Babska siłownia- nie chudne!!

01.02.06, 09:46
Pomuszcie od 3 tyg jestem na diecie. 2 tyg stosowalam diete kopenhaska, teraz
jestem na diecie 1000 kac - 5 malych posilkow (nie jem pieczywa, ziemniaków,
slodyczy, napoi slodzonych- wszystkiego co ma indeksc glikemiczny powyzej 50)
Dwa razy w tyg chodze na silownie po 1,5 godz. Cwiczenia( rower, bieznia,
skakanka, brzuszki i inne cwiczenia z malym obciazeniem.
Przed dieta wazylam 93 kg. po diecie kopenhaskiej schyudlam 4 kg. Waze 89 i
nic waga stoi w miejscu. Napiszcie dlaczego tak sie dzieje. Co moge zrobic by
przyspieszyc chudniecie. Bardzo chce do lata wazyc 70 kg.
    • jszafranski Re: Babska siłownia- nie chudne!! 01.02.06, 10:54
      cierpliwie i sumiennie cwiczyc
      a do tego pogdac z jakims dietetykiem o diecie dla siebie a nie kopiowac z sieci
      jakis diet "1000 kcal"
      obawiam sie ze efekt jojo moze byc murowany
    • ip.150.519.68 Re: Babska siłownia- nie chudne!! 01.02.06, 12:47
      Na początku przepraszam za zbyt dlugi wywod ale ja krotko nie potrafie ;)

      Hm, trochę Ci się pospieszyło - za bardzo jak na moje rozeznanie.
      Zaczynalas z poziomu 93 kg, trzy tygodnie temu i za cel sobie postawilas
      redukcje do 70 kg "do lata". Czyli 23 kg powiedzmy w 6 miesiecy co daje
      4 kg na miesiac, co rowne jest 1kg na tydzien.
      Wyobrazalne ? Jasne ! Co to jest 1 kg na tydzien ! Tyle ze nie przez kolejne 24
      tygodnie !.

      Po pierwsze wprowadzilas swoj oragnizm w stan kompletnego szoku. Wychodzac od
      zera (przypuszczam ze 93 kg zrobilas dieta ok +2800 kcal / dzien i to stosujac
      ja przez wiele lat, na dodatek niewiele sie sportowo udzielajac) zastosowalas
      kopenhaską. Wyobraz sobie "zdziwienie" swojego organizmu. Z tego "zdziwienia"
      oddal tylko 4 kg (jesli liczylas na 20kg o ktorych mowia sami autorzy diety, to
      juz wiesz jak jest naprawde) i nie odda duzo wiecej przez diete 1000kcal (ciag
      dalszy "zdziwienia" jakie przezywa twoj organizm) a jak go zakatujesz
      to odda ci z nawiazka jak tylko na chwile to katowanie przerwiesz (a przerwiesz
      wczesniej czy pozniej bo katowanie organizmu jest meczace i nuzace nie mowiac
      juz o mozliwych oslabieniach systemu odpornosciowego i gotowosci lapania
      infekcji a po lekkiej nawet chorobie nielatwo sie wraca do dlaszego katowania
      organizmu - robi sie przerwe i ... wtedy dostaje sie z nawiazka czego sie
      pozbylo)

      A teraz optymistycznie :
      w ciagu dwoch tygodni (fakt ze morderczych) stracilas 4 kg tj lekko ponad
      cztery procent swojej wyjsciowej wagi. To juz cos, teraz nie daj sie tylko
      zabic nierealnym celom. Zaloz sobie ze bedziesz schodzic o kolejne ...2 %
      wagi na ... miesiac (za kazdym razem liczone od wagi do ktorej zeszlas)
      a kazda "nadwyzke" traktuj jako sukces (ale dalej licz na te 2 procent)
      Do lata w tym tempie powinnas wazyc przez kolejne miesiace : 89-87-85-83-81
      (w zaokragleniu) to jest 12 kg mniej (!!!) niz na "wejsciu" - jak dla mnie to
      juz sukces. 70 kg przesun na nastepna wiosne :)

      Spokojne- nie urzadzaj sprintow w rywalizacji ze swoim organizmem bo i tak Cie
      przescignie, nie po to przez lata gromadzil zapasy zeby oddac je teraz
      bezpowrotnie w ciagu pol roku ;) - jesli nawet odda to odbierze.
      Musisz mu "wytlumaczyc" ze nie potrzebuje i nie chce tych zapasow a to potrwa.
      Potrwa dlatego ze najpiwer przez wiele lat "tlumaczylas" mu dokladnie co innego
      a Twoj organizm to bardzo zdolny, chetny i pojetny uczen (wiec nauczysz go tego
      czego chcesz tylko trzeba czasu)

      Wyrzuc w diably diete 1000 kcal - masz miec ujemny bilans a nie sie katowac
      (jak wyzej) Uloz sobie diete najlepiej z dietetykiem (tylko nie daj sobie
      wcisnac blokerow glodu - glodu nie poczujesz bo zostanie zblokowany w
      uproszczeniu mowiac w mózgu, ale organizm i tak swoje bedzie wiedzial
      i kiedys "odda" - masz czuc glod i jesc)
      Sproboj treningow 4 x tydz po godzinie zamias 2 x tydz po 1,5 godz.
      np. pon wt czw pt, sroda i sobota tylko rozgrzewka (20-25 min) niedziela
      odpoczynek. Po 3-4 mies mozesz do aerobow dorzucic nieco sily.



      • edalia Re: Babska siłownia- nie chudne!! 02.02.06, 11:01
        Masz zupełna racje. Wlasnie tak sie dzieje w moim organizmie. Boze dlaczego
        ni9kt mi tego wczesniej niw wytlumaczył. pomoz mi powiedz jaka mam stosowac
        diete co jesc? Czy zupelnie zrezygnowac z silowni i jezdzic tylko np. na
        rowerzes stacjonarnym . czekam na odpowiedz mozesz pisac rowniez na poczte w
        gazecie. Dziekuje i czeklam na odzew
      • Gość: mt Re: Babska siłownia- nie chudne!! IP: *.devs.futuro.pl 13.04.06, 11:27
        jesli jestes z Wroclawia, odwiedz nas:www.mt-fitness.pl
      • graszka25 Re: Babska siłownia- nie chudne!! 14.04.06, 09:09
        poza tym jeśli byłąś na diecie tak niskokalorycznej to być może spowolnił ci
        sie metabolizm i dlatego nie chudniesz. dieta 1000 kcal też nie jest dobra na
        dłuższą metę. po pierwsze po jakimś czasi powoduje spowolnienie metabolizmu a
        po 2 to odpowiedz sobie na pytanie czy zamierzasz całe życie tak jeść? chyba
        nie, wiec jak wrócisz to w mairę normalnego zywienia bęzdiesz miała jojo.
    • graszka25 Re: Babska siłownia- nie chudne!! 14.04.06, 09:12
      poza tym to co jesz przypomina trochę to co sie je na diecie Montignaca, a sam
      twórca tej diety pisze w swojej książce że osoby które wcześniej stosowały
      diety niskokaloryczne na początku mogą nie chudnąć a nawet przybrać na wadze.
      polecam jednak ci dietę Montignaca. jest zdrowa i na pewno po pewnym czasi
      zaczniesz na niej gubić kilosy.
      tu masz link do forum jakbyś była zainteresowana. a najlepiej przeczytaj
      książke "Jeść aby schudnąć". super sprawa.

      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=11143
Inne wątki na temat:
Pełna wersja