Gość: birtka
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
08.03.06, 01:47
Witam! Zauważyłem ,że jesteś jedną z nie wielu kompetentnych osób, które mogą
udzielić konkretnej odpowiedzi. Nie to że jestem zarozumiały i uważam innych
internautów tutaj za gamoni, nic z tych rzeczy. Ale na zadane pytanie
najlepiej chciałbym dostać konkretną odpowiedź a nie stek odpowiedzi w formie
żartów lub własnych "zdaje mi się".W czym jest rzecz... Dwa lata temu
dokładnie w takim samym okresie chodziłem na siłownie 3 razy w tygodniu przez
5 miesięcy potem nastał lipiec i wyjechałem do pracy i tak się skończyła moja
przygoda do dnia wczorajszego aż.Wczoraj po długiej 2 letniej bez mała
przerwie wruciłem na siłkę.Przez te pare miesiący które wtedy ćwiczyłem
zrobiłem spore postępy. Mogę chyba to stwierdzić na przykładzie klaty bo jak
zaczynałem ćwiczyć to "brałem" 50kg na serie ( a może nawet nie) a na raz
wyciskałem około 60 kg. Po 2 miechach ćwiczeń już była spora poprawa i
zjadłem puszke kreatyny. Były postępy. Gdy przerwałem ćwiczenia w lipcu
wyciskałem jednorazowo 85 kg wiec ponad 25 kg w ciągu tych kilku miesięcy mi
przybyło w podnoszeniu ( najwięszy procent z tego po kreatynie ). Teraz się
troche zapuściłem ( spasłem ) i zamierzam ćwiczyć 5x w tygodniu ( do tego
therma pro i lkarnityna). Jak uważasz czy będzie jakiś sens doładować sie po
2 miechach intensywnych ćwiczeń kreatyną ( + hmb być może ) tak jak to
zrobiłem 2 lata temu? czy to strata kasy bo tamte efekty siłowe powstały być
może siłą rzeczy i kreatyna wcale nie była wykożystana przez mój organizm (
mam na myśli że nie brała czynnego udziału ) czy może miała duży na to
wpływ????? Co sądzisz i co radzisz???? Dzięki wielkie.