Jogger- stepter,itp.

11.03.06, 12:54
Mam kilka pytań :
Czy licznik na stepterku pokazuje faktyczną liczbę spalonych kalorii podczas
chodzenia na nim?Dodam ,że ćwiczę równym tępem tzn. średnio 100 kroków na
minutę i jak codziennie robię ich 2000 w ciągu 22-25 minut to licznik
pokazuje mi ,że spaliłam około 250 kcal.Czy mogę wierzyć temu pomiarowi?
Zastanawiałam się też czy już nie zwiększyć ilości robionych kroków a ćwiczę
już dwa tygodnie dzień w dzień , a jeśli tak to o ile kroków i co jaki okres
czasu?
Kiedy najlepiej ćwiczyć około godziny 12-13 czy też 20-21 ? Praktycznie w
tych godzinach mam trochę wytchnienia od trojaków i malutkiej ,bo wtedy sobie
śpią.
Jogger o sądzisz o saunie na podczerwień? Byłam na niej już kilka razy i jak
myslisz pomoże chociaż troszeczkę zgubić poporodowego sadełka?
Co do diety to uważam ,że jem fatalnie bo jem bardzo mało mięsa, wędlin,ryb i
nawet moje nigdyś ukochane jogurty od ostatniej ciąży przestałam jeść
(niestety tylko owocowe jadłam).Teraz jadam rano na śniadanie pieczywo z
serkiem topionym albo mozarellą lub dżemem ,obiadu nie jadam (ani ziemniaków
ani zup)sporadycznie zjem ugotowane mięsko a na kolację jabłko.W ciągu dnia
podskubię trochę orzeszków ziemnych ale nie słonych,marchew surową czy też
wspomniane jabłka.Od wczoraj staram się kupować sobie serek wiejski Piątnicy
(liht 3 % tłuszczu)i to zjadać na obiad aby chociaż trochę nabiału jeść.
Jedynym nabiałem jaki spożywam jest 0,5 litra mleka KOZIEGO dodawanego do
herbaty lub kawy zbożowej (zwykłej nie lubię).Proszę o sugestie co do zmiany
mojej diety aby wszysto połączone dało wymierne efekty.
Przepraszam za ilość pytań ale nie mam kogo się zapytać a chciałbym jak
najszybciej dojść do formy po porodzie (7 tyg) a jednocześnie nie zrobić
sobie a tym bardziej małej jakieś krzywdy bo karmię piersią.
    • dorotaa3 Jogger proszę odpowiedz. 12.03.06, 14:34

    • jogger Re: Jogger- stepter,itp. 13.03.06, 14:51
      dorotaa3 napisała:

      > Mam kilka pytań :
      > Czy licznik na stepterku pokazuje faktyczną liczbę spalonych kalorii podczas
      > chodzenia na nim?Dodam ,że ćwiczę równym tępem tzn. średnio 100 kroków na
      > minutę i jak codziennie robię ich 2000 w ciągu 22-25 minut to licznik
      > pokazuje mi ,że spaliłam około 250 kcal.Czy mogę wierzyć temu pomiarowi?
      > Zastanawiałam się też czy już nie zwiększyć ilości robionych kroków a ćwiczę
      > już dwa tygodnie dzień w dzień , a jeśli tak to o ile kroków i co jaki okres
      > czasu?
      Te wartości są oparte na danych statystycznych, więc są tylko przybliżone.
      Istotny jest czas aerobów, bo po 20min zużycie tłuszczu wzrasta znacząco
      przekraczając zużycie węglowodanów, oraz intensywność, bo doprowadzanie do
      zadyszki powoduje wydzielanie kwasu mlekowego i wstrzymanie spalania tłuszczu.
      Co gorsza, kwas mlekowy migruje do pokarmu.



      > Kiedy najlepiej ćwiczyć około godziny 12-13 czy też 20-21 ? Praktycznie w
      > tych godzinach mam trochę wytchnienia od trojaków i malutkiej ,bo wtedy sobie
      > śpią.
      21, po ćwiczeniach tylko coś czysto białkowego


      > Jogger o sądzisz o saunie na podczerwień? Byłam na niej już kilka razy i jak
      > myslisz pomoże chociaż troszeczkę zgubić poporodowego sadełka?
      Samo wygrzewanie raczej nie, korzyści są z systemu sauna-zimny prysznic/basen-
      sanuna gdyż intensyfikuje to pracę serca (więc zwiększa wydatek kaloryczny)


      > Co do diety to uważam ,że jem fatalnie bo jem bardzo mało mięsa, wędlin,ryb i
      > nawet moje nigdyś ukochane jogurty od ostatniej ciąży przestałam jeść
      > (niestety tylko owocowe jadłam).Teraz jadam rano na śniadanie pieczywo z
      > serkiem topionym albo mozarellą lub dżemem ,obiadu nie jadam (ani ziemniaków
      > ani zup)sporadycznie zjem ugotowane mięsko a na kolację jabłko.W ciągu dnia
      > podskubię trochę orzeszków ziemnych ale nie słonych,marchew surową czy też
      > wspomniane jabłka.Od wczoraj staram się kupować sobie serek wiejski Piątnicy
      > (liht 3 % tłuszczu)i to zjadać na obiad aby chociaż trochę nabiału jeść.
      > Jedynym nabiałem jaki spożywam jest 0,5 litra mleka KOZIEGO dodawanego do
      > herbaty lub kawy zbożowej (zwykłej nie lubię).Proszę o sugestie co do zmiany
      > mojej diety aby wszysto połączone dało wymierne efekty.
      > Przepraszam za ilość pytań ale nie mam kogo się zapytać a chciałbym jak
      > najszybciej dojść do formy po porodzie (7 tyg) a jednocześnie nie zrobić
      > sobie a tym bardziej małej jakieś krzywdy bo karmię piersią.
      Wg. mnie optymalna jest dla Ciebie i dziecka dieta oparta na produktach
      nieprzetworoznych, czyli bez konserwantów. Właśnie będą to różne mięsa, chude,
      ale nie wędliny! tj. budulec dla mięśni, ryby morskie (fosfór - budulec dla
      mózgu), kolorowe warzywa - min. 5 rodzajów dziennie (witaminy i błonnik), jaja,
      wszelkie nasiona/ziarna (orzechy, słonecznik, dynia etc) ale nie pieczywo!,
      owoce na deser. Jedzać 5-6x dziennie posiłki składające się 1:1 z mięsa i
      warzyw i dostarczysz dziecku wartościowych składników, i pomożesz sobie spalać
      tłuszcz zmuszając do pracy (i spalania kalorii) układ pokarmowy
      • dorotaa3 dziękuje za odpowiedź Jogger ale mam nowe pytanka 13.03.06, 15:46
        Postaram się wydłużyć czas chodzenia do 40 minut (teraz jak skończę chodzić po
        20 minutach to jestem cała spocona i zadyszki nie mam).ale martwi mnie jedzenie
        po ćwiczeniu o 21 bo praktycznie jeszcze krzątam się po domu godzinkę i idę
        spać ,czy to nie będzie duże obciązenie dla żołądka to jedzonko?
        Wczoraj zaczęłam robić brzuszki takie ja mi wcześniej opisałaś ale niestety
        niewiele mogę ich zrobić ,bo strasznie ciężko są rozciągnięte po ciąży i szybko
        sie męczę,ale dam radę.
        Co do sauny to wchodze na 15 min potem zimny pryśnic i znowu 15 min i ponownie
        zimny pryśnic.Na pewno nie oto Ci chodziło ale za bardzo na basen niestety już
        nie mam czasu.
        Najgorzej będzie się przestawić na dietę ,którą proponujesz.Nie wiem czy dobrze
        zrozumiałam ,według tego co piszesz mam jeść 5-6 razy białko z warzywami i zero
        węglowodanów-TAK ???
        Przepraszam za tyle pytań i jednocześnie dziękuję z cierpliwość w odpowiadaniu
        na nie.
        • jogger Re: dziękuje za odpowiedź Jogger ale mam nowe pyt 13.03.06, 17:30
          dorotaa3 napisała:

          > Postaram się wydłużyć czas chodzenia do 40 minut (teraz jak skończę chodzić
          po
          > 20 minutach to jestem cała spocona i zadyszki nie mam).ale martwi mnie
          jedzenie
          >
          > po ćwiczeniu o 21 bo praktycznie jeszcze krzątam się po domu godzinkę i idę
          > spać ,czy to nie będzie duże obciązenie dla żołądka to jedzonko?
          Jak zjesz np. jajecznicę z samych białek np. 3 jaj, to raczej nie będzie to
          szczególnym obciążeniem :-)



          > Najgorzej będzie się przestawić na dietę ,którą proponujesz.Nie wiem czy
          dobrze
          >
          > zrozumiałam ,według tego co piszesz mam jeść 5-6 razy białko z warzywami i
          zero
          >
          > węglowodanów-TAK ???

          Warzywa to węglowodany złożone :-) unikamy prostych, poza niewielkimi ilościami
          fruktozy (z owoców)
          • dorotaa3 Niestety znowu mam pytanka . 15.03.06, 08:39
            Jogger czy mógłbyś podać mi parę propozycji na śniadanie skoro nie bardzo mogę
            jeść pieczywo jak i też coś oprócz tej jajeczniczki z białek po ćwiczeniach.
            Niestety nie moge jeść orzechów bo u malutkiej podejrzewam ,że ma na nie alergię
            (buźka cała w wysypce)jeśli to nic nie zmieni to tylko zostaje mi przejść na
            ściślejszą dietę bo może malutka ma skazę białkową(to podejrzewa pediatra,ale
            ja najpierw wyklucze orzechy i zobaczymy,do alergologa ide dopiero a przyszłym
            tygodniu).W związku z tym czy mógłbyś podać mi także podać propozycje posiłków
            jakby okazało się ,że ma skazę białkową.
            Z góry dziękuję za odpowiedź i pzepraszam za ciągłe pytania.
            • jogger Re: Niestety znowu mam pytanka . 16.03.06, 18:39
              Skaza białkowa to alergia na albuminy zawarte w mleku i jajach, więc z reguły
              wystarczy je wyeliminować (również sery i masło). Wtedy można spróbować więcej
              ryby: na śniadanie może być choćby rybka po grecku z warzywkami na ciepło :-) ,
              po ćwiczeniach ryba gotowana na parze etc (choć i z rybami może być problem).
              Więc pozostanie chude mięsko i drób plus warzywa, a nawet z tego można zrobić
              multum kombinacji (jakieś faszerowane mięsem kabaczki i inne cuda :-) )
              • dorotaa3 dziękuję za odpowiedź. 16.03.06, 21:19

Pełna wersja