jak się przekonać do biegania?

21.04.06, 14:42
cześć!
na forum jestem pierwszy raz. Wiem ze bieganie jest swietne jesli sie chce
schudnac ale... nie znosze biegac... moze wynika to z tego, ze nie wiem jak,
nie potrafie wyregulowac oddechu i szybko sie mecze (potem wszystkiego mi sie
odechciewa:))
jak sie nauczyc biegac? jak zaczac? (ile czasu na poczatek itp)
a moze skoro tego nie lubie, nie powinnam sie zmuszac?

poradzcie! :)
    • ese Re: jak się przekonać do biegania? 21.04.06, 22:01
      Najlepiej umówić się z kimś i razem zacząć biegać, to daje lepszą motywację. Na
      początek bieganie łączyć z szybkim marszem, trochę biegania, jak się zmęczysz
      to szybki marsz,potem znów trochę biegania i marsz.
      Ja zaczynałam od pół godziny biegania i marszu, męczyłam się dość szybko, ale
      po tygodniu zaczęłam czuć wzrost kondycji.
      Najlepiej biegało mi się rano.

      Bieganie można polubic, ale nic oczywiście na siłę. Bieganie zaczęłam lubic,
      jak już załapałam trochę kondycji i zaczęłam widzieć efekty w mojej sylwetce.
      Po pewnym czasie wpadłam w nałóg codziennego biegania :)
      • myshen82 Re: jak się przekonać do biegania? 21.04.06, 22:17
        mam taką jedną, co to też schudnąć chce:)
        problem w tym że nie mam butów odpowiednich :(

        wydaje mi się że mogłabym to polubić, bo moje jedyne wspomnienia związane z
        bieganiem to wf w liceum i bieg na 600 metrów na czas... trauma do dziś :)
    • scept89 Re: jak się przekonać do biegania? 21.04.06, 22:22
      Zaczynac od roweru, orbiterka, wioslarki, steppera/wchodzenia na schody,
      plywania -> mniejsze obciazenie stawow. Latwiej biegac jak nie wszystkie miesnie
      sa sflaczale i ma sie jakies ogolne przygotowanie kardio.

      Po tym marszobiegi. Kazdy z nas jest nieco inny i porady w stylu: "biegaj
      pierwszego dnia co najmniej X minut" nie moga byc dokladne. Nawet 400 metrow
      truchtem cos daje i powtarane odpowiednio czesto lub bardziej intensywnie
      pozwala na przejscie z pozycji kanapowej na biegacza.

      Jedyna istotna uwaga: umiarkowane bole miesni sa OK, bole stawow, piet, sciegien
      lepiej nie lekcewazyc i "leczyc" odpoczynkiem/innym rodzajem wysilku.
      • flowe Re: jak się przekonać do biegania? 21.04.06, 23:10
        scept89 napisał:
        >
        > Jedyna istotna uwaga: umiarkowane bole miesni sa OK, bole stawow, piet,
        sciegie
        > n
        > lepiej nie lekcewazyc i "leczyc" odpoczynkiem/innym rodzajem wysilku.
        scept w 100% popieram, biegałam około rok. Początki były trudne ale po około
        miesiącu polubiłam bieganie a póżniej to już poszło-zamieniło się w fascynację.
        Niestety od około 2 miesięcy nie mogę biegać - problemy ze stawami skokowymi,
        baaardzo brakuje mi biegania. Nie mam pojęcia jak zawiniłam- zawsze rozciągalam
        się przed bieganiem(niektórzy tego nie pochwalają)
        Zastanawiam się kiedy to przejdzie, nie byłam u lekarza, używam maści i czekam
        ale ile mozna czekać- to już 2 miesiące.
        Piszę to wszystko poniewaz przydałoby sie kilka rad od znawców dla osób które
        maja zamiar zacząć biegać aby zapobiec takim problemom.
        myszen82 bieganie można polubić- trzeba sie na początku przełamać ale po
        jakimś czasie daje to wielka radosc- dawka endorfin po bieganiu to coś
        niesamowitego!
        Zacznij od marszobiegow- nic na siłe( wszystko w zgodzie z organizmem-kazdy z
        nas jest inny, jeden zacznie od 5 minut biegu a reszta marsz, drugi od 15, nie
        zrażaj się na początku, będę trzymać za Ciebie kciuki! ) a dalej to juz
        stopniowa progresja.
        To powodzenia!
        • myshen82 Re: jak się przekonać do biegania? 21.04.06, 23:50
          bardzo dziękuję:) jak już zacznę to dam znać jak mi idzie :)
    • tomq Re: jak się przekonać do biegania? 21.04.06, 23:30
      wejdź www.biegajznami.pl
    • helga0 Re: jak się przekonać do biegania? 22.04.06, 22:43
      Ja nie znoszę biegać i nie biegam:)
      • Gość: hotka Re: jak się przekonać do biegania? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.06, 14:41
        spróbuj treningu 10 tygodniowego. poszukaj go sobie w googlach :D ja tez nie
        lubiłam biegać, po 100 metrach byłam czerwona jak burak i głowa mnie bolała,
        ale powoli, powoli jest coraz lepiej. zaczynając biegać, rób to
        poooowoooooliiiii.... jak najwolniej. taki prawie marsz a jednak bieg ;) wdech
        nosem, wydech ustami. równo. po pewnym czasie załapiesz ten rytm :) słyszałam
        ze najlepiej biegać rano na czczo, ale trzeba sie porządnie rozgrzać,
        porozciągać mieśnie( skłony, itp), bo mięśnie są rano zastygłe. poza tym
        świetne rozpoczęcie dnia. wejdz na www.biegajznami.pl albo na www.bieganie.pl
        tam znajdziesz wiele cennych wskazówek!!
        a mam takie pyatanko. chciałabym ładnie wyrzeźbić nogi i pozbyc sie pomarańczy
        na udach (niewiele, ale jednak...:( ) czy stosując sie do treningu 10
        tygodniowego uzyskam jaies efekty?? ktoś próbował?? z góry dzięki za
        odpowiedz :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja