aniek30
25.04.06, 08:35
Wlasciwie to nie prosze, tylko blagam Was o pomoc. Nie moge juz sobie
poradzic, choruje na cukrzyce 10 lat (insulinka) a teraz zdiagnozowano
niedoczynnosc tarczycy i biore euthyrox (10 mg dziennie). Przestalam byc
nerwowa, skora lepsza i ogolnie jest lepiej..... ale nadal waga nie spada.
Mam 156 cm i waze 65 kg. Codziennie jezdze na rowerku przez godzine. Na
poczatku stosowalam diete z IG, ale brakowalo efektow wiec wpadlam w dolek i
zaczelam znow objadac sie slodyczami. Totalnie rozchwialam apetyt i teraz jem
wylacznie slodycze a potem katuje sie na rowerku. Nie potrafie wyjsc z tego
kola, do tego oczywiscie biore wiecej insuliny zeby zbilansowac cukier..... a
przeciez ona tez sprzyja tyciu. Jak sie z tego wyrwac? Jak przestac jesc
slodycze? Chrom nie pomaga, psychoterapia tez nie pomogla......
Moze macie jakies doswiadczenia.....