jak tyle nie zrec???

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.06, 03:22
Poradzcie cos na nieposkromiony ostatnimi czasy apetyt! Wiem, ze nie powinnam
jesc wieczorem albo w nocy, ale czasem jak mnie najdzie ochota, to jem i nie
moge sie powstrzymac! W konsekwencji przytylam pare kilo i nie chce przytyc
wiecej! Doradzcie cos jak zachowac rygor i umiec sie pohamowac? Dodam tutaj,
ze chrom chyba nie za wiele mi pomoze, bo na slodycze to nawet nie mam takiej
wielkiej checi, a ten preparat ogranicza chyba ochote na slodkosci. Ja jestem
glodna na normalne zarcie - moze istnieje specyfik lub metoda, zeby
ograniczyc takie laknienie?! Skad sie to w ogole bierze, ze nagle przychodzi
taki zwiekszony apetyt, skoro wczesniej bylo normalnie? Dziewczyny poradzcie
cos - jak sobie z tym radzicie????? POMOCY!!!
    • cioccolato_bianco Re: jak tyle nie zrec??? 06.05.06, 08:48
      jesli to nie jest problem natury psychicznej czyt. uzaleznienie/nalog
      jedzeniowy, to niektorzy mowia, iz skuteczny jest preparat chudeus-syt. mozna
      to kupic w aptece bez recepty.
      • Gość: p. Re: jak tyle nie zrec??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.06, 11:40
        dzieki!!! Zaraz poczytam sobie w necie na ten temat, bo pierwszy raz slysze ta
        nazwe!
        • ewolwenta Re: jak tyle nie zrec??? 06.05.06, 11:52
          Jeśli to psychiczna reakcja to lepiej zająć się czymś i wcinać marchewki ;)
          Zwróć uwagę kiedy nachodzi Cię chęć zjedzenia czegoś. Jeśli np. wtedy kiedy
          siedzisz w domu sama, kiedy nic nie masz do roboty i jedzenie staje się
          rozrywką. Albo może masz pilną ale nudną i wymagającą wysiłku intelektualnego
          pracę (np. pisanie dyplomu robienie projektu itp. :) Poczucie obowiązku nie
          pozwala wyjść z domu więc szukasz przerywnika i taki nieświadomie znajdujesz w
          lodówce.
          Może jeszcze coś innego. Spróbuj znaleźć przyczynę wtedy będzie łatwiej
          zapanować.

          Jeszcze może być tak też czegoś Ci brak w normalnej diecie i organizm domaga
          się uzupełnienia.
          • Gość: p. Re: jak tyle nie zrec??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.06, 20:25
            Hej, no wlasnie tak jest jak mowisz! O jedzeniu mysle najwiecej wtedy jak cos
            robie np. przy komputerze albo jak ogladam telewizje! Wtedy tak jakby zajadam
            sobie ten czas! Nie tylko wtedy w sumie, bo czasem tez bez zwiazku z tymi
            kwestiami, ale wtedy najczesciej. Moze faktycznie jedzenie marchewek cos
            pomoze, ale nie wiem bo probowalam takjesc jablka i nie czuje, zebym byla
            najedzona. I glod oraz apetyt mam nadal...
            • gosica37 Re: jak tyle nie zrec??? 06.05.06, 20:53
              Postaraj sie jesc regularne posilki w odstepach co 3,4 godziny oraz pozywienie
              o niskim wskaznikiu glikemicznym:
              fit.pl/dietadlaciebie/dieta_oparta_o_produkty_o_niskim_indeksie_glikemicznym,56,18,11,0,0,0,0,0.html
              Tez sie kiedys bezmyslnie zajadalam, glownie poprzez smutki,samotnosc i stres.
              Cale szczescie szybko sie opamietalam i nie pozwolilam zeby to jedzenie
              panowalo nad moim zyciem. Zaczelam jesc regularne posilki i czytac sporo o
              zdrowym odzywianiu. Bo przeciez jemy po to zeby zyc a nie zyjemy po to zeby
              jesc! Zycze powodzenia!:)
              • Gość: stilka Re: jak tyle nie zrec??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.06, 22:07
                gosica37 - a ja myślę, że czasem też trochę żyjemy żeby jeść. Ja uwielbiam
                zajadać i niestety często czuję potrzebę jedzenia, gdy mam stres, smutek albo po
                prostu nie chce mi się zabrać za nudne obowiązki. Ale jadam też z wielką ochotą
                gdy jestem akurat bardzo szczęśliwa, wyluzowana i pozytywnie nastawiona do
                świata. O wtedy to ja potrafię zjeść... Niestety najlepsze rzeczy bardzo często
                są jednocześnie tuczące (np. to co tłuste lepiej "wchodzi", bo w ogóle tłuszcz
                poprawia smak).
                A jabłek nie polecam jako przekąsek - potęguja łaknienie.
            • ewolwenta Re: jak tyle nie zrec??? 08.05.06, 09:23
              Z regularnymi posiłkami i odpowiednią dietą dobry pomysł.

              Możesz pomóc sobie trikami typu „brudne ręce”
              Jak już wiesz kiedy Cię łapie to zamiast jeść np. ;) zacznij przesadzać
              kwiatki, zrób maseczkę na twarz i okład z oliwy na paznokcie albo zakładaj buty
              idź na spacer. Zajmij się czymś co jest w miarę przyjemne a jednocześnie
              uniemożliwia jedzenie przez zajęcie rąk lub „powiększenie dystansu ;) ” do
              lodówki. No i oczywiście zajmij umysł czymś absorbującym, np związanym z Twoim
              hobby. Zaplanuj rozkład mieszkania, wakacje, nowy obraz.
    • scept89 mini-bulimia 08.05.06, 00:11
      Poza zamykaniem drzwi kuchni na wielka klode to niewiele da sie zrobic aby
      zupelnie nie podjadac. Jedyne co mozna probowac to ograniczac kaloryczne
      napakowanie, jedzac ciezkostrawne / o niskim GI warzywa, otreby, orzechy. Gorzka
      czekolada co prawda jest kaloryczna ale ponoc poprawia nastroj (poza pozytywnym
      dzialaniem na uklad krazenia), tak ze lepiej zjesc kostke niz 2 kanapki.

      Wreszcie bez samobiczowania sie i paniki -> jesli jesz to idziesz cwiczyc/biegac
      etc. zamiast posiadywac przez TV i popadac w obsesje.

      Pozdr.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja