Gość: mika_nice
IP: *.tele2.pl
28.01.03, 16:58
Od wrzesnia zrezygnowalam z wieczornego nazerania sie i w efekcie schudlam 10
kg. Oczywiscie to nie byl jedyny srodek odchudzajacy, bo ograniczylam
niektore produkty maczne w jadlospisie, ale.... chodzi mi o utrzymanie wagi.
Nie chce utyc za zadne skarby i pilnuje wagi caly czas, nie chce rowniez
wpasc w obsesje i caly czas czyli od wrzesnia pozwalam sobie na male
szalenstwa bo po co sie katowac. Pilnowalam rowniez zeby waga nie spadal mi
zbyt gwaltownie bo boje sie efektu jo jo. Prosze doradzcie jak utrzymac wage
czy mam sie juz kontrolowac do konca zycia?