Nie jem mięsa-co po kopenhaskiej?

IP: *.chello.pl 30.01.03, 11:34

Zdecydowanie nie podpisze się pod zdaniem "jestem wegetarianką", ale fakt
jest taki, że nie jem mięsa czerwonego i drobiowego. Jem natomiast ryby i
owoce morza.
Za tydzień kończę diete kopenhaską (teraz mięso zastępuje tofu) i
zastanawiam się na jaka przejść, aby nie zniszczyć uzyskanego efektu? Wiem,
że wiekszość z was przechodzi na atkinsa lub montignaca - ale w nich je się
bardzo duzo mięsa. A może sie mylę?
Prosze doradźcie - może dieta orientalna lub śródziemnomorska? A moze to nie
ma znaczenia, byle tylko utrzymac dietę niskoweglowodanową?

bardzo dziekuję,
- Aleksa -
    • jogger Re: Nie jem mięsa-co po kopenhaskiej? 30.01.03, 15:14
      Oczywiście tylko limitowanie węglowodanów może utrzymać wagę w ryzach.
      Zamiennikiem mięsa jest tofu, ale ponieważ są w nim i węgle, trzeba to brać pod
      uwagę.
      • saccharine Re: Nie jem mięsa-co po kopenhaskiej? 30.01.03, 21:47
        jogger napisał:

        > Oczywiście tylko limitowanie węglowodanów może utrzymać wagę w ryzach.

        Naprwe nic się nie da zrobić, tylko trzeba ograniczać drastycznie
        wqęglowodany?? Nie cierpię niczego, co tłuste, więc co mam robić po
        kopenhaskiej?? Zostać przy białkach??? Zawsze uczono mnie jakie to owoce są
        wspaniałe, czy je też trzeba oganiczać (ach ta fruktoza)?? Bo tak to chyba nic
        dobrego do jedzenia nie zostanie :((
        • jogger Re: Nie jem mięsa-co po kopenhaskiej? 01.02.03, 21:05
          Węglowodany nie muszą być aż 'drastycznie' obcięte, zależy to od indywidualnej
          reakcji trzustki i stopnia tolerancji glukozy przez organizm. W 3 i 4 etapie
          Atkinsa właśnie się dochodzi do indywidualnego zakresu spożycia w/w, w ramach
          któego trzeba się poruszać, aby utrzymywać wagę. A tłuszcz, którego nie lubisz,
          jest niezbędny dla gospodarki hormonalnej, dodatkowo zwalniając wydzielanie
          insuliny. Dietetycznym źródłem tłuszczu są orzechy, ryby morskie (tran!), a
          także tran w kapsułkach (choćby ecomer czy iskial z rekina), podobnie np. olej
          z wiesiołka, pestek dyni, ogórecznika (Boracelle), i np. łyżka oleju lnianego
          lub z pestek winogron po posiłku.
          • _jagna Re: Nie jem mięsa-co po kopenhaskiej? 02.02.03, 16:07
            jogger napisał:


            > ... Dietetycznym źródłem tłuszczu są orzechy, .....

            ***Czy jestes pewny, ze ja po kopenhaskiej bede mogla wrocic
            do moich ulubionych migdalow i orzechow, ktore zastepuja mi
            sniadanie i kolacje...?
            • jogger Re: Nie jem mięsa-co po kopenhaskiej? 03.02.03, 22:12
              Przesada nie jest wskazana - te produkty zawierają też i węglowodany i w
              zasadzie powinny służyć jako przekąski, a nie wymienniki posiłków.
    • Gość: dogma Re: Nie jem mięsa-co po kopenhaskiej? IP: *.acn.pl 31.01.03, 17:42
      wydaje mi się, że nic nie stoi na przeszkodzie, żeby traktować owoce morza i
      ryby jako "mięso" np. w montim. Montignac zaleca ich jedzenie. natomiast nie
      jest powiedziane, że MUSISZ jeć wszystko, co dozwolone. Wybieraj te rzeczy z
      dozwolonych, które Ci odpowiadają i dbaj o urozmaicenie,żeby mieć komplet
      witamin i mikroelementów. No a z tymi węglowodanami to chyba rzeczywiście
      przechlapane, ja zaczynam się już oswajać z myślą, że moje ukochane pasty będą
      na zasadzie wyskoku co 2-3 tygodnie...Na szczęście obywam się bez cukru i
      pieczywa bez większych problemów.
      Pozdrawiam "kopenhaską siostre", u mnie to czwarty dzień, ale waga stoi...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja