Dodaj do ulubionych

Do zrzucenia 20 kg, jaką formę ćwiczeń wybrać

IP: *.eurocom.olkusz.pl 12.07.06, 10:26
W ciągu niemal 2 lat tyle mi przybyło:(:( Ponieważ nie mam już 20 lat, skóra
znacznie mniej elastyczna, muszę gubić ten zbędny balast powoli.
Stosuję dietę, ale do tego konieczny jest ruch.
Rowerek stacjonarny stoi w moim mieszkaniu, ale służy obecnie
jako "wieszak":):):). Na rowerku jest jednak strasznie nudno, odliczam
kolejne dlugie upływające minuty i aż mnie skręca z monotonii tej formy
ruchu, o wiele lepiej znoszę spacer ( szybki marsz) z moimi myśliwskimi
pieskami.Czy takie szybkie marsze dadzą mi ten sam efekt co rowerek?
Basen - super, ale póki co nikomu na świecie nie pokażę swoich grubych ud:(:
(, poza tym jak dla mnie za ciepła woda ( 26-27 stopni)
Siłownia, nie pokażę się tam bo mi wstyd, ostatnio tam uczęszczałam 15 kg
temu:):)Efekty - mizerne.
Callanetics - efekty rewelacyjne, nie tylko sylwetka, ale sposób poruszania
sie, po kilku godzinach takich ćwiczeń chodziłam jak baletnica, z gracją i
lekkością. Ale ćwicząc sama w domu nieraz płakałam z wysiłku i z tego że
przykro mi było " dlaczego ja mam takie trudy znosić, a inni mogą jeść do
woli i siedzieć w fotelach lub za biurkiem całymi dniami"
Byłam wczoraj w naszym klubie dla Pań, polecono mi "łóżka izometryczne" 9 zł
jednorazowo, aerobic ( tę formę wydaje mi się zastąpię tymi moimi wypadami z
psami w las), vacu step 30 zł jednorazowo, i body-term.
Mam pytanie czy warto wydawać kasę na powyższe, czy trzymać się starych
tradycyjnych form.
A może jeszcze coś innego?
Obserwuj wątek
    • asiulka555 Re: Do zrzucenia 20 kg, jaką formę ćwiczeń wybrać 12.07.06, 11:03
      wszelkie cwiczenia aerobowe - czyli rower, marsze szybkie, basen.
      Mi tez sie troszke nudzi na rowerku ale wlaczam telewizje i najlepiej ogladac
      cos ciekawego. Szybkie marsze tez sa super, lepsze niz bieganie, bo mniej
      kontuzjogenne.
      Tylko zeby zrzucic 20kg trzeba troche cierpliwosci i wytrwalosci, nie bedzie to
      w miesiac lub 2, zeby efekt byl trwaly spadek wagi musi byc stopniowy.
      • atomm jak cwiczyc na rowerku... 14.07.06, 08:05
        jak cwiczysz na rowerku??

        Zauwaz ze spalanie zaczyna sie mniej wiecej po pol godzinie wysilku, wiec
        optymalnie jeden trening na rowerku powinien trwac ok 60 minut.
        Proponuje dobrac sobie najpierw muzyke. Uwory wolne przeplatane z szybszymi.
        Utwory wolne na jazde z wiekszym wysilkiem, utwory szybkie na sprint.
        To moze pozwoli ci sie nie nudzic.
        Zrob sobie pare zestawow plyt i cwicz 2-3 razy w tygodniu po 60 minut.

        • Gość: qaz po pierwsze ruch. po drugie ruch po 3. nie jesc IP: *.gl.digi.pl 14.07.06, 11:19
          najlepsze jest cos w rodzaju boksu. musisz polaczyc cwiczenia aerobowe i
          silowe. jakies wersje boksu polaczonego z aerobikiem tez sa wlasnie dla
          kobiet... jest tam ogolna rozgrzewka, pozniej wyprowadzanie cisoow na sucho,
          skakanka, troche silowni, uderzanie w tarcze itd... jest to super sprawa dla
          wszystkich i sie prawie nie nudzi
          no i nie jesc tyle.... ;] szczegolnie wieczorem. znajac zycie to w dzien nie
          jesz za wiele ale wieczorem ssanie sie wlacza i idziesz spac najedzona... i to
          jest wlasnie twoje 20 kg
          • Gość: downconversion naprawde dobre i sprawdzone rady IP: *.physto.se 14.07.06, 16:30
            - zaden aerobik, jazda na rowerze, plywanie, etc. nie pomoze.
            [dlaczego - bo nie wiesz ile kalorii spalasz. Np. wiekszosc ludzi jezdzi 15-20
            km/h na rowerze i mysla ze to cos da - ale rower zostal wymyslony po to aby
            oszczedzac zuzycie energii - wydatek energetyczny jest bardzo maly - co mozna
            sprawdzic mierzac tetno]
            - jedyne wyjscie to bieganie po wymierzonych trasach przynajmniej 3-4 razy w
            tygodniu! Wszystko inne to oszukiwanie samego siebie. Dodatkowo: trzeba biegac
            ze stoperem i dazyc do coraz krotszych czasow na danej trasie. Tak przez
            pierwszy rok-dwa, az bedziesz w stanie biegac z predkoscia 1km=5.oo minut (lub
            lepsza) i przebiegac 50 km tygodniowo. Wtedy kup pulsomierz i sprawdz te
            wszystkie aerobiki i rowery (15/20mk/h) i zobaczysz ze twoje tetno jest znacznie
            nizsze niz podczas biegu 5 min/km (czyli 12km/h). Mozesz wtedy sprobowac i tych
            sportow, ale przy takich tentach jak podaczs biegu (co oznacza jazde na rowerz
            "szalona" 30-35km/h, lub ostre podajazdy).
            - dlaczego tak sie wymadrzam: bo sam mialem nadwage. Zadne dziewczyna mnie nie
            chciala (do tej pory troche sie jakam z racji skrzywien z "grubego" okresu).
            Zaczalem biegac i klopoty sie skonczyly. utrzymuje wage 75-77 kg przy wzroscie
            182 cm i wszystko moge nimo ze jestem po piecdziesiatce. Biegam w zawodach,
            wcale nie na koncu, jezdze na rowerze (jak szalony) takze w maratonach
            rowerowych, jak chce to ide w gory i z reguly jestem pierwszy na szczycie, nawet
            jezeli towarzysza mi studenci.
            - dobrze ze to wszytko pisze, bo z reguly gdy to opowiadam, to ludzie mi nie
            wierza. Nowo napotkani sadza, ze ja nie mam zadnych problemow z waga! Tak jest,
            ale tylko gdy utrzymuje sie w dawce tygodniowej ponad 50 km biegu.
            • clinamen Re: naprawde dobre i sprawdzone rady 14.07.06, 19:09
              bieganie tak, popieram w 100% ale...

              zadnego przyspieszania i poprawiania czasow na sile. zamiast tego spokojny,
              relaksacyjny bieg w wolnym, wygodnym tempie - co najmniej 30-40 minut 3-4 razy w
              tygodniu. bieganie na czas i podchodzenie do tej sprawy ambicjonalnie przewaznie
              konczy sie kontuzjami i zniecheceniem.

              bieganie wplywa na wage nie poprzez spalanie kalorii, choc spalanie kalorii
              niewatpliwie pomaga, ale poprzez przestawienie metabolizmu ciala. nawet
              godzinny bieg to rownowartosc jakichs 500-600 kcal, czyli nie wiecej niz poltora
              kotleta. regularne bieganie sprawi ze cialo rutynowo bedzie wieksza czesc
              spozywanych kalorii przeznaczalo na potrzeby ruchu a nie magazyniwalo, a to
              powoduje spadek wagi ciala.
              • Gość: downconversion Re: naprawde dobre i sprawdzone rady IP: *.physto.se 14.07.06, 20:23
                12 km/h to spokojne i relaksacyjne tempo. Mistrzowie biegaja 20 km/h i wiecej.
                Natomiast truchtanie przynosi bardzo slabe wyniki.

                > bieganie wplywa na wage nie poprzez spalanie kalorii, choc spalanie kalorii
                > niewatpliwie pomaga, ale poprzez przestawienie metabolizmu ciala. nawet
                > godzinny bieg to rownowartosc jakichs 500-600 kcal, czyli nie wiecej niz poltor
                > a
                > kotleta. regularne bieganie sprawi ze cialo rutynowo bedzie wieksza czesc
                > spozywanych kalorii przeznaczalo na potrzeby ruchu a nie magazyniwalo, a to
                > powoduje spadek wagi ciala.

                500-600 kalorii to bardzo istotny wydatek energetyczny (zaden inny sport nie
                spali tyle w 50 minut), okolo 20% salodobowego! Reszta to prawda, ale ta
                przemiana jest wlasnie dlatego ze organizm przeznacza 500-600 kalorii na bieg
                (zatem rozumowanie ma zapetlenie logiczne). Kalezy spalac kalorie, koniec i
                krokpa! I jeszcze sie z tego cieszyc i to lubic!
        • Gość: mirek-b To całkiem proste: miarą gubionych kilogramów jest IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.06, 10:54
          pot, który wylewamy podczas ruchu. Więc żaden rower nic nie da, a już tym
          bardziej spacer. Gdybyś dziennie biegała 2 razy po 10 kilometrów (a jest to do
          zrobienia, tylko stopniowo, zaczynając od marszobiegu), to za pół roku miałabyś
          figurę miss.. I nie martw się, że będziesz miała umięśnione nogi, to zniknie,
          kiedy ograniczysz ruch do zupełnie rekreacyjnych rozmiarów. Aha... biegać można
          nawet na śniegu, wystarczy dobre ubuwie i odpowiednie ubranie. Wskazane też
          wykupic sobie karnet na basen ze dwa razy w tygodniu - jak zapłacisz wcześniej,
          to żal będzie rezygnować w chwilach słabości.
          Znajdź sobie jakieś strone poświęcone bieganiu, np. ta:
          www.bieganie.pl/zdrowie/index.html
          • Gość: maroo heheh nie ŻREĆ tyle i ruszać się IP: *.gl.digi.pl 14.07.06, 11:31
            ja tam sie obżeram czym popadnie jem kiedy chce i ile chce.. do tego browarow
            tez sobie nie odmawiam...
            i waze tyle samo co w wieku 19 lat a mam teraz 24........ALE SIE RUSZAM
            CODZIENNIE sport to dla mnie przyjemnosc, pilka nozna, kosz, boks, basen,
            tenis, silownia skakanka w zimie w piwnicy + walka z cieniem... po prostu lubie
            ruch a w lato to juz nie ma z tym zadnego problemu, jest to totalna
            przyjemnosc. wiec dopoki nie polubisz ruchu to zadne diety niewiele ci
            pomoga... bo bedziesz sie tylko zadreczac. PO PROSTU TRZEBA RUSZYC D*PSKO ZA
            PRZEPROSZENIEM I CO WAZNIEJSZE TO MUSISZ POLUBIC ;] powodzenia
              • Gość: maroo Re: heheh nie ŻREĆ tyle i ruszać się IP: *.gl.digi.pl 14.07.06, 13:51
                ja teraz mam prace inz. i tez musialem przystopowac, ale zauwazylem za jak sie
                w ogole nie ruszam to siedze przed kompem i biednie mi wychodzi pisanie pracy.
                robie sie po prostu jakis slamazarny. a tak chocby pol godziny cwiczen z
                hantlami albo jakis szybki meczyk i poznej w godzine zrobie tyle co we 2...
                z kontuzja jest przewalone, ale moze zabierzesz sie teraz za silownie lub
                hantle w domu, bo gorne partie ciala mozesz cwiczyc majac nawet noge w
                gipsie... silowe cwiczenia sa konkretne bo metabolizm jest zwiekszony nawet
                dlugo po cwiczeniach...
                tak wiec powodzenia zycze..
            • Gość: Calineczka Re: heheh nie ŻREĆ tyle i ruszać się IP: 5.5R6D* / 213.86.213.* 14.07.06, 21:24
              Hehe, zadne cwiczenia nie pomoga jak sie nie ograniczy jedzenia. Zrobilam
              kiedys eksperyment - przez miesiac biegalam codziennie 45 minut do tego spacer
              do pracy i z pracy, dwa razy w tygodniu basen po 45 minut. Jadlam normalnie
              tzn. ani sie nie przejadalam ani nie glodzilam i jaki efekt? Taki ze waga byla
              taka sama przed jak i po miesiacu eksperymentu. Tylko prosze nie myslec ze mi
              miesni przybylo - nic z tych rzeczy. Przez drugi miesiac zrobilam kolejny
              eksperyment -generalnie postawilam na diete warzywno - owocowa + chude mieso i
              nabial. (od czasu do czasu nawet cos slodkiego, bo jestem straszny lasuch) Ruch
              ograniczylam do 30 minutowego biegania 2 - 3 razy w tygodniu i jaki byl efekt
              po tym miesiacu? - 6kg! Dlatego uwazam ze same cwiczenia nic nie dadza jesli
              sie nie zastosuje diety. Mi przede wszystkim sport poprawia nastroj, a jak chce
              sie odchudzic to rezygnuje z obrzarstwa. Pozdrawiam!
              • Gość: maroo Re: heheh nie ŻREĆ tyle i ruszać się IP: *.gl.digi.pl 14.07.06, 21:44
                ha calineczko. wlasnie to takie typowo kobiec ;]. poruszalas sie miesiac i
                spodziewasz sie nie wiadomo jakich efektow... ;] na pewno dobre odzywianie ma
                duzy wplyw... ale ruch przede wszystkim. przeciez po miesiacu nikomu nie
                przybeda widoczne efekty jesli chodzi o miesnie. no chyba ze przykoksujesz ;].
                miesiac dla organizmu to wlasciwie rozruch... a nawet jesli przez zalozmy rok
                jadlabys bez ograniczen i duzo cwiczyla, mozliwe ze wage mialabys taka sama,
                ale na pewno lepiej miec ja w postaci miesni niz tluszczu. i niech kobiety nie
                martwia sie ze beda jakos wypakowane, bo na taka sylwetke pracuje sie latami...
                a tak mialabys ladnie wyrzezbione miesnie... a wielu mezczyz naprawde lubi
                takie cialo :)).
                podejrzewam, ze gdybym tylko zdrowo sie odzywial, pewnie te niewielkie ilosci
                tluszczu zrzucilbym ;], ale ani nie jestem zawodowym sportowcem ani modelem
                (choc sylwetke mam calkiem calkiem heheh) wiec do szczescia nie jest mi to
                potrzebne.
                narazie robie to co lubie (sport) jem to co lubie i dobrze mi z tym... i chyba
                o to chodzi ;]
        • ja.demkow Re: Do zrzucenia 20 kg, jaką formę ćwiczeń wybrać 14.07.06, 12:59
          kszynka napisał:

          > z doświadczenia wiem, że sam ruch to za mało
          > podstawa to odpowiednia dieta z naciskiem na ILOŚĆ jedzenia
          > no i silna wola :-)
          >

          ja bym nacisnął raczej JAKOŚĆ tej diety....
          dobre efekty dają dwie paczki fajek dziennie i przynajmniej szklanka wódki
          przed śniadaniem... silna wola i konsekwencja są w tym wypadku podstawą;-)
          (nieznaczne skutki uboczne mocno odroczone w czasie...)
      • turekja Re: Do zrzucenia 20 kg, jaką formę ćwiczeń wybrać 14.07.06, 16:41
        asiulka555 napisała:

        > wszelkie cwiczenia aerobowe - czyli rower, marsze szybkie, basen.
        > Mi tez sie troszke nudzi na rowerku ale wlaczam telewizje i najlepiej ogladac
        > cos ciekawego. Szybkie marsze tez sa super, lepsze niz bieganie, bo mniej
        > kontuzjogenne.
        > Tylko zeby zrzucic 20kg trzeba troche cierpliwosci i wytrwalosci, nie bedzie to
        > i duzo sexu uprawiać aktyywnie i to pomo.ze..
        > w miesiac lub 2, zeby efekt byl trwaly spadek wagi musi byc stopniowy.
    • scept89 Re: Do zrzucenia 20 kg, jaką formę ćwiczeń wybrać 12.07.06, 17:23
      Kasia napisał(a):
      >, o wiele lepiej znoszę spacer ( szybki marsz) z moimi myśliwskimi
      > pieskami.Czy takie szybkie marsze dadzą mi ten sam efekt co rowerek?

      O ile nie biegasz za psami to zdecydowanie nie: samym chodzeniem (nawet szbkim)
      po plaskim terenie bez obciazenia nie spalasz wystarczajaco duzo kalorii, chyba
      ze pol dnia spedzasz chodzac. W badaniach osoby ktore to zdolaly zrzucic i
      utrzymac wage spalaly > 2400kcal / tydzien = 8-12h szybkiego marszu.

      Marsze sa OK jesli chodzi o przejscie z fazy kanapowej w sportowa ale o ile nie
      masz gor i wadolow wokol domu, nie podbiegasz za psami i nie rzucasz ciezkimi
      przedmiotami to do zrzucenia 20kg droga baardzo daleka...

      Nawet przy super-sensownym programie 20kg to realistycznie 40 tygodni.

      re: badziewie odplatne (vacu-costam/lozka odchudzajace i trociczki)
      Nie dziala i dzialac nie bedzie. Podstawa to dieta ok 1500kcal i cwiczenia
      glownie kardio choc nie tylko.


      • Gość: wickedboy Re: Do zrzucenia 20 kg, jaką formę ćwiczeń wybrać IP: *.lodz.msk.pl 14.07.06, 03:40
        Ja jeszcze w lutym ważyłem 98 kg (miałem rok wolnego i strasznie się
        zaniedbałem). Co prawda mam 21 lat, więc to też inna sprawa, ale najwiekszym
        wrogiem jest zawsze lenistwo. Trzeba być po prostu systematycznym. Wziąłem się w
        garśc i teraz ważę 84 kg. Już nie zrzucam wagi tak drastycznie, tzn. idzie w dół
        wolniej. Ale systematycznie. Jeszcze 3 kilogramy i będę zadowolony. Zrobiłem
        tak, że przede wszystkim przestałem się obżerać. Bez sensu. Przestałem jeść
        Mnóstwa ziemniaków, piersi z kurczaka itp. Jadłem to wszystko wzrokiem. Niby już
        się najadłem, ale było dobre więc jadłem jeszcze. Teraz:
        Lekkie śniadanko - pieczywo chrupkie lub 1, 2 bułki. Lekki obiad (ryż-na
        początku woreczek teraz pół- i ryba, paluszki rybne w moim przypadku) i owoce
        jako przekąska.
        Ćwiczę w domu 3 razy dziennie (jeśli sytuacja nie pozwala to conajmniej 2 razy).
        Brzuszki - zaczynałem od 20 teraz 60 i pompki, zaczynałem od 20 teraz 35)
        Zwiększać trzeba stopniowo wtedy rezultaty są najlepsze. Oczywiście przed
        ćwiczeniem mała rozgrzewka; skłony i rozciąganie zardzewiałych kości:)
        Czasem po pompkach robię jeszcze rowerek albo jakieś inne ćwiczenie na mięśnie
        brzucha. Po ćwiczeniu chodzę po mieszkaniu albo pokoju oddychając równomiernie i
        robiąc wymachy ramion żeby powoli unormować pracę serca i oddech. Czytałem, że
        "pad" na łóżko czy na podłogę jest przede wszystkim niezdrowy i niweluje efekty.
        Choc to oczywiście naturalna reakcja:)
        I to wszystko w domu bez siłowni, bez żadnych cudów. Zjem czasem coś
        niezdrowego, ale raczej rzadko. Ziemniaki jem sporadycznie. Za to sporo
        pomidora, groszku, szczypiorku, cebuli, białego serka. Żółty ser i salami za
        bardzo lubię by zupełnie zrezygnować:) Poza tym kalafior, brokuł i jakąś surówkę.
        Często wychodzę na piwo do pubu, ale z tego nie zrezygnuję, a wagę udaje mi się
        utrzymać i stopniowo obniżać. To wszystko kwestia narzucenia sobie pewnego
        harmonogramu i siły woli. Gyd mam ochotę na chipsy przypominam sobie, że będę
        musiał więcej potem poćwiczyć, a że mi się nie chcę od razu przechodzi. Poza tym
        teraz, gdy rano nie poćwiczę potem czuję się gorzej. I jeszcze jedno; nie jem
        także nic na 5 godzin przed snem. Ewentualnie, gdy zgłodnieje to banan albo
        jagody, truskawki.
        Przy tym chudnięciu pomagał mi jeszcze stres, ale to pomijam, sprawa osobista.
        Bez stresu też można. Trzeba przestać myśleć o jedzeniu przy oglądaniu tv i
        wyeliminować "przekąski". Oczywiście porcje powinny być małe, a częste. Co jakiś
        czas je zmniejszać. Jak już chyba pisałem teraz jem praktycznie 2 razy dziennie;
        chrupki z białym serem i rybę z ryżem. żadnych słodyczy tylko owoce. I piwko na
        nerki;)

        Powodzenia.
      • marlenx Re: niezalenie jaka forme cwiczen wybierzesz 14.07.06, 07:42
        Zgadzam sie z przedmowca. Dieta to podstawa,plus cwiczenia.
        1.Ogranicz weglowodany, i jedz tylko wyroby ze 100% pelnoziarnistej maki
        (chleb, ciemny ryz, makaron), ale zwracaj uwage na skladniki, bo producenci
        oszukuja.Najlepiej spozywaz ww weglowodany na sniadanie (np platki owsiane),
        lub po wysilku fizycznym z proteinami (np spaghetti/ryz z kurczakiem).
        pamietaj, zeby to nie byl bialy ryz,chleb i makaron. Sa to tzw. puste
        weglowodany, ktore daja ci zastrzyk energii na krotko, w przeciwienstwie do
        pelnoziarnistych.
        2.Staraj sie jesc co 3 godziny (w miare regularnie, tak zeby nigdy nie byc
        glodnym, owoce, warzywa itd), zeby poziom insuliny nie wzrastal gwaltownie, i
        nie powodowal napadow glodu.Wtedy pochalniasz wszystko bezmyslnie.
        3.Ogranicz lub zrezygnuj z soli, cukier zastap splenda (nie wiem czy jest w
        Polsce, znajdz jakis zdrowy slodzik, aspartam jest rakotworczy podobno)
        4. Zero slodyczy, ale jak bedziesz stosowac diete w 90% to raz na tydzien zjedz
        chinskie, ciastko czy cokolwiek na co masz ochote, jako nagrode za wytrwalosc.
        5. Ja stosuje diete arbuzowa.Jak tylko jestem glodna (w porze poza obiadowej,
        szczegolnie wieczorem), to jem arbuza. Dobre szczegolnie latem, kiedy jest
        tani. Ma duzo cukru, ale jest to cukier naturalny, wiec spoko. Ma za to duzo
        wody.Dziala super.
        6. Poza tym nie glodz sie, troche cierpliwosci, cwieczenia fizyczne, najlepiej
        pod okiem jakiegos trenera, zeby Cie ukierunkowal.
        Powodzenia!
        • marlenx Re: niezalenie jaka forme cwiczen wybierzesz 14.07.06, 07:47
          zapomnialam dodac, zeby nie mieszac w miare mozliwosci weglowodanow z tluszczem
          (np smazone ziemniaki, czy ziemniaki z tlustym sosem). Juz lepiej laczyc
          tluszcz z bialkiem, ale najlepiej ograniczyc tluszcze.Olej zastapic oliwa z
          oliwek.
          I jesli masz regularne posilki, nie czujesz napadow glodu, i poprawia sie
          matabolizm.
          Jak cwiczysz na silowni, to stopniowo zwiekszaj ciezarki, nie bedziesz
          wygladala jak Pudzian, spokojnie. Chodzi o to, ze wieksza masa miesniowa spala
          wiecej kalorii.
          • slawka15 Re: niezalenie jaka forme cwiczen wybierzesz 14.07.06, 15:23
            Oprócz diety odpowiedniej oczywiście należy wspomóc się dodatkowo jakimiś
            tabletkami lub herbatkami.
            ja wypróbowałam szereg różnych produktów. Bardzo dobre efekty miałam po
            TrimLinie. Niestety gdzieś zniknął z horyzontu. Przerzuciłam się kilka miesięcy
            temu na nowe kapsułeczki. Są rewelacyjne. Waga tak szybko nie spadała jak
            opowidają o innych zaczarowanych tabletkach, ale efekt był imponujący. Po kilku
            tygodniach wchodziłąm we wszystkie wcześniej zaciasne spodnie. Nie mam juz
            zupełnie cellulitu. Mam więcej energii i chęci do życia. Znacznie poprawiły mi
            się uda. Łykam systematycznie Herbatrim. Polecam Wam kobitki.
            Czasami tylko zdarza mi się zapomnieć o jakieś porze, bo niestety trzeba to
            łykać aż trzy razy, rano, wieczorem i w południe. Takie są podobno zalecenia i
            niestety czasami , szczególnie w południe zdarza mi się zapomnieć.
            • autsider Re: niezalenie jaka forme cwiczen wybierzesz 14.07.06, 16:24
              nie chce byc niegrzeczny ale te kilka postow to poprostu bzdura... przy
              odpowiedniej ilosci wysilku dieta nieznacznie tylko wplywa na efekt koncowy,
              wiec mozna ja pominac i jesc to na co ma sie ochote:)
              widac ze ktos tu zostal dobrze wychowany przez 'pisma dla pan'
            • Gość: downconversion tabletki i herbatki - droga do otylosci IP: *.physto.se 14.07.06, 16:48
              slawka15 napisała:

              > Oprócz diety odpowiedniej oczywiście należy wspomóc się dodatkowo jakimiś
              > tabletkami lub herbatkami.
              > ja wypróbowałam szereg różnych produktów. Bardzo dobre efekty miałam po
              > TrimLinie. Niestety gdzieś zniknął z horyzontu. Przerzuciłam się kilka miesięcy
              >
              > temu na nowe kapsułeczki. Są rewelacyjne. Waga tak szybko nie spadała jak
              > opowidają o innych zaczarowanych tabletkach, ale efekt był imponujący. Po kilku
              >
              > tygodniach wchodziłąm we wszystkie wcześniej zaciasne spodnie. Nie mam juz
              > zupełnie cellulitu. Mam więcej energii i chęci do życia. Znacznie poprawiły mi
              > się uda. Łykam systematycznie Herbatrim. Polecam Wam kobitki.
              > Czasami tylko zdarza mi się zapomnieć o jakieś porze, bo niestety trzeba to
              > łykać aż trzy razy, rano, wieczorem i w południe. Takie są podobno zalecenia i
              > niestety czasami , szczególnie w południe zdarza mi się zapomnieć.

              Jezeli pani sposob na odchudzanie polega na lykaniu tabletek, to podejrzewam, ze
              bedzie Pani miala problemy z waga cale zycie! Jest to czyste samooszukiwanie
              sie. Jedynym sposobem to zmiana stylu zycia - i codzienne bieganie tak aby
              zbieralo sie 50 km tygodniowo. Tabletki i herbarki pomagaja tylko producentom -
              czest polegaja na odwadnianiu organizmu co daje pozorna utrate wagi.
      • Gość: downconversion Re: niezalenie jaka forme cwiczen wybierzesz IP: *.physto.se 14.07.06, 16:39
        > najwazniejsza i tak jest dieta, to czy schudniesz zalezy bardziej od tego co
        > jesz a nie co cwiczyc, ruch Ci tylko w tym pomoze, to moze byc np. godzina
        > jazdy na rowerze rano + godzina basenu wieczorem, ale musiz cwiczyc regularnie
        > no i tak jak wspomnialem dieta, bez tego ani rusz.powodzenia

        jezeli takie formy ruchu ktos wybiera, to rzeczywiscie najwazniejsza bedzie dieta!
        ANI ROWER z umiarkowana szykoscia, bez ostrych podjazdow, ani basen z pulskaniem
        sie czy z lagodna zabka NIE POMOGA - bo to maly wydatek enegetyczny - co wiecej
        za bardzo nie wiadomo ile sie spalilo. Jedyna odpowiedzia jest bieganie i
        jeszcze raz bieganie. Na poczatku co dwa dni po 4 km i powoli, i dojsc stopniowo
        do 50 km tygodniowo z predkoscia co najminiej 12km/h (trzba kupic stoper (jest w
        wiekszosci telefonow i zegarkow) oraz dokladnie wymirzyc trasy biegowe (np.
        rowerem) i prowadzic dziennik treningowy - inne podejscie to SAMOOSZUKIWANIE SIE).
        • Gość: rowerobiegacz Re: niezalenie jaka forme cwiczen wybierzesz IP: *.kom / *.os1.kn.pl 14.07.06, 19:24
          Z całym szacunkiem, ale przestań o tym bieganiu !!! Dla osoby z 20kg nadwagi
          rower jest dużo lepszym rozwiązaniem- mniejsze obciażenia na stawy, łatwiejszy
          początek, pozwala na dłuższy wysiłek. Tempo 12km/h ( i utrzymanie tego przez
          minimum 30-50 minut) jest nieosiagalne dla przeciętnej osoby. Te 50km tygodniowo
          to będzie katorga dla takiej osoby-przebiegnięcie 10km w ciągu godziny jest dla
          niej jak lot w kosmos. Rower pozowli spalić jej całkiem sporo kalorii. To nic,
          że w przeliczeniu na godzinę jest tego mniej niż przy bieganiu. Na rowerze można
          jechać dużo dłużej, oddchać lepiej (do spalania tłuszczy potrzeba sporo tlenu).
          Na długie biegi przyjdzie czas gdy zejdzie z wagą ( o 10kg ) i poprawi kondycję.
          Inaczej będzie to niepotrzebne katowanie własnego organizmu. Oczywiście do tego
          jeszcze dieta-nie trzeba jakieś drastycznej, ale najważniejsze: zapomnieć o
          słodyczach, podjadaniu. Jedzenie racjonalne, to naprawdę daje rezultaty.
          • Gość: downconversion rower to czesto pulapka samooszukiwania IP: *.physto.se 14.07.06, 20:43
            prosze czytac uwaznie:
            pisalem, ze 50 km biegu tygodniowo po roku lub dwoch!
            Trzeba do tego stopniowo dochodzic, caly czas obserwujac i analizujac swoje
            treningi.

            Dla osob z nadwaga (podejrzewam ze rowerobiegacz nigdy jej nie mial, a
            przynajmniej nie taka jak ja) rower to kanal! Bo wydaje im sie ze jak jada 18
            km/h to pedza jak Krolak. Ale rower zostal stworzony do oszczedzania energii!
            Aby spalic tyle samo kalorii co podczas 30 minutowego biegu trzeba jezdzic 25
            km/h z 9o minut, albo wiecej. Ja po 7 godzinnym maratonie rowerowym czulem sie
            jakbym przebiegl ze 25 km (co mi zajmuje troche ponad dwie godziny). Rowerzysci
            z etapu na etap robia ponad 100-150km, a zawodowy maratonczyk moze wystartowac
            tylko dwa razu w roku (bo tak wyczerpujacy jest jego bieg!).

            Po za tym nie wszytko moze byc trasa rowerowa, a wszystko moza byc trasa
            biegowa. Wyjazd sluzbowy nie moze byc wykretem od biegania. Wystarczy wziac
            "adidasy" is jakies ubranko sportowe i tuz za drzwiami hotelu mamy trase
            biegowa! Czesto za rogiem jest piekny park (gdzie czasami jazda na rowerze jest
            zabroniona...)

            Drogi rowerobiegaczu, to forum to jest forum dla ludzi zdesperowanych,
            zalamanych stanem swego ciala, walczacych beskutecznie przez lata z otyloscia
            (np. pigulkami i herbatkami...). Nalezy im zaproponowac cos co naprawde
            zadziala. I da prawdziwe rezultaty.

            Rower jest super, ale jako dodatek - nie podstawa.
        • Gość: Magda do downconversion!!!!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 15.07.06, 00:16
          Gość portalu: downconversion napisał(a):
          > najwazniejsza i tak jest dieta, to czy schudniesz zalezy bardziej od tego
          > co
          > > jesz a nie co cwiczyc, ruch Ci tylko w tym pomoze, to moze byc np. godzin
          > a
          > > jazdy na rowerze rano + godzina basenu wieczorem, ale musiz cwiczyc regul
          > arnie
          > > no i tak jak wspomnialem dieta, bez tego ani rusz.powodzenia
          >
          > jezeli takie formy ruchu ktos wybiera, to rzeczywiscie najwazniejsza bedzie
          die
          > ta!
          > ANI ROWER z umiarkowana szykoscia, bez ostrych podjazdow, ani basen z
          pulskanie
          > m
          > sie czy z lagodna zabka NIE POMOGA - bo to maly wydatek enegetyczny - co
          wiecej
          > za bardzo nie wiadomo ile sie spalilo. Jedyna odpowiedzia jest bieganie i
          > jeszcze raz bieganie. Na poczatku co dwa dni po 4 km i powoli, i dojsc
          stopniow
          > o
          > do 50 km tygodniowo z predkoscia co najminiej 12km/h (trzba kupic stoper
          (jest
          > w
          > wiekszosci telefonow i zegarkow) oraz dokladnie wymirzyc trasy biegowe (np.
          > rowerem) i prowadzic dziennik treningowy - inne podejscie to SAMOOSZUKIWANIE
          SI
          > E).



          Co za bzdury! Nie mogę...
          Ja schudłam swego czasu 10kg, jadłam prawie normalnie, ograniczałam tylko ilość
          i skupiłam się na tym, aby jeść zdrowo, z głową. Zrezygnowałam jedynie ze
          słodyczy, ale nie głodziłam się, o nie! I dzięki temu nabyłam lepszych nawyków
          żywieniowych. Najbardziej pomógł mi jednak RUCH i nie żadne bieganie, a właśnie
          aerobik i rowerek stacjonarny. Na początku chodziłam 2razy w tygodniu na fat
          burning, potem zaczęłam ćwiczyć 4razy w tygodniu (różne typy treningów; fat
          burning, abt, tbc, pilates, step&shape...), poza tym w pozostałe dni jeździłam
          w domu na rowerku stacjonarnym przez godzinę na małym obciążeniu ale bardzo
          szybko, żeby się porządnie spocić. I przez pół roku w sumie zgubiłam 10kg.
          Ćwiczę nadal, dla zdrowia, utrzymania kondycji i sylwetki. Nadal chodzę na
          aerobik, zaczęłam też uczęszczać na siłownię, aby wyrzeźbić trochę niektóre
          mięśnie (już widzę małe efekty!!!).

          Nie pleć więc głupot, że tylko bieganie pomoże schudnąć, bo to nieprawda! Nie
          ma sensu zmuszać się do wysiłku, jakiego nie lubimy. Ważne jest, aby ruszać się
          i mieć z tego jakąś frajdę, żeby spalać przy okazji kalorie, aby krótko mówiąc
          nasz dobowy bilans energetyczny był ujemny. I świetne są praktycznie każde
          ćwiczenia aerobowe, takie które trwają ponad 30minut i przyspieszają tętno.
          Tyle w temacie.

          Pozdrawiam!
    • Gość: muu Wy glupie kobiety IP: *.multicon.pl / *.multicon.pl 14.07.06, 08:29
      Mam 183cm wzrostu i waze 65kg.
      Jak was czytam to smutno mi sie robi ze sie meczycie jakis glupimi dietami po ktorych nadal zrecie jak swinie. Ostre slowa - ale to prawda :(

      Oto jak dojsc do atletycznej sylwetki NA ZAWSZE:

      1. Jedz DOBRE jedzenie, unikaj najtanszej kiepskiej zywnosci (chleb pszenny).
      Proponuje przezucic sie na chleb razowy - gdyz posiada on duze ilosci blonnika(!) - ktory reguluje procesy trawienia.

      2. Unikaj zywnosci przetworzonej - gotuj wszystko sama, z podstawowych produktow. Jesli pogotujesz razem z mezczyzna to moze byc calkiem fajnie.

      3. Unikaj nadmiernej ilosci soli(!). To zmora wspolczesnego swiata rozwienietego. Nie sol ziemniakow, ryzu czy kaszy. Gwarantuje ze po kilku takich daniach odkryjesz calkiem nowe smaki. Jako przypraw mozesz zasze uzyc pieprzu, bazylii czy czosnku.

      3. Unikaj sztucznych przypraw (Kkcharek, vegeta etc...) w sklad ktorych wchodzi sol oraz glutmaian sodu.

      4. Jedz wg. tzw. piramidy zywnosciowej: najwiecej produktow zbozowych - najmniej miesa. Zywnosc typu Mc'donald czy Pizza wybitnie ta piramide obraca (glowna zawartosc miesa i tluszczu w daniu)

      5. Zamiast czerwonego miesa warto w 100% przezucic sie na znacznie zdrwosze mieso biale: kurczak, kaczka czy ges.

      6. Zwieksz ilosc ryb w diecie. To najlepsza alternatywa dla miesa. Wybitnie zdrowe pozywienie.

      7. Nie zryj slodyczy - najbardziej dotkliwy punkt dla kazdego lakomczucha.

      8. Nie pij slodkich napojow gazowanych - w ich sklad wchodza MASYWNE ilosci cukru.

      9. Lepiej nie zjesc obiadu - niz gdyby byl to syfiasty posilek skaldajacy sie glownie z tluszcu oraz miesa. Calodoniowa glodowka jeszcze nikogoda nie zabila.

      10. NAJWAZNIEJSZY PUNKT.

      Po co wam te silownie, diety i inne gowna ? Najbardziej krytycznym elementem
      dla zdrowego ciala jest REGULARNY(!) RUCH FIZYCZNY.

      Nie badzcie glupie z tym chodzeniem raz w tygodniu na silownie.
      Znacznie bardziej efektywnie i przyejmniejsze jest CODZIENNY ruch fizyczny. I bynajmniej nie mowie tutaj o debilnym sporcie czy silowni podczas ktorej czlowiek poci sie(fuuj) oraz bardzo meczy(obiektywnie patrzac sportowcy to nic innego jak masochisci - poniewaz lubia bol).

      Kupcie odtwarzacz mp3 i po prostu CHODZCIE pieszo. Do pracy i z pracy - zawsze polowe drogi mozna przejsc pieszo. Czlowiek sie nie meczy, nie stresuje - a kalorie sa spalane. Wierzcie lub nie ale wg. naukowcow czlowiek spala identyczna ilosc kalorii gdy przebiegnie 10km oraz dy ten sam odcinek przejdzie (bo dluzej to trwa). Tak wiec nie ma sensu biegac - wystarczy duzo chodzic.

      Codziennie przyebywam pieszo 7km do pracy oraz 6km spoworotem. Zajmuje mi to zaledwie 1godzine i 15minut w jedna strone.

      itd itd.
          • Gość: wawa Re: Wy glupie kobiety IP: *.zgora.dialog.net.pl 14.07.06, 08:57
            A ja mam problemy z nadwagą od kilku lat. I mam w pracy taką koleżankę, która
            przez 3 lata mi wciskała: nie masz silnej woli, mi to nigdy nie grozi. I nagle
            w ciągu 2 miesięcy wakacji przytyło jej się 10kg. I szok od roku nie może ich
            zbić. I gdzie podziała sie jej silna wola? Nie ma co się porównywać z wagą
            63/183cm, bo po prostu - dobrze spalasz i się ciesz. I nie nazwywaj mnie głupią
            kobietą. Nie wyobrażasz sobie jak ciężko spalić jest tłuszcz, gdy się ma
            genetyczne prodespozycje do tycia: mój tato był gruby, moja ciotka (do której
            jestem bardzo podobna ) jest gruba, mimo, że mieszka na wsi i cały dzień
            zapidala w polu na dużej gospodarce. Więc nie oceniaj wszystkich po chamsku
            porównując do siebie. Jesteś po prosu inna.
            • Gość: muu Re: Wy glupie kobiety IP: *.multicon.pl / *.multicon.pl 14.07.06, 09:18
              Kobieto ! Nie dererwuj sie !
              "Wy glupie kobiety" - to taka przenosnia. Moim celem nie jest obrazanie was ale pokazanie wam iz mozna w przyjemny sposob zrzucac kilogramy duzo chodzac pieszo.

              Nie ma czegos takiego jak genetyczne predyspozycje do tycia. Predyspozycje do tycza jezeli juz wynosi sie z domu: to rodzice buduja w nas "styl bycia": na ktory sklada sie nasze odyzwianie czy stosunek do sportu.

              Wystarczy spojrzec: jesli rodzice sie grubi, nie umieja sie odyzwiac i nie uprawiaja sportu - to ich dzieci na 90% rowniez takie beda - bowiem podstawowowe zasady elementarne dotyczace zdrowia nie zostaly im wbite do glow za mlodu.

              Element genow to ulubiony temat grubasow: powoluja sie na geny, ale zapominaja o 2 porcjach sernika zjedzonego na sniadanie... ;)

              Kto nie wierzy iz to od wychowanie zalezy w duzej mierze to czy bedziemy grubi czy chudzi niech spojrzy na roznice w takiej Polsce a Szwecji - odleglosc niewielka, klimat podobny - a ludzi otylych mniej. Wplynelo na to wlasnie wychowanie dzieci - ktore z dala od PRL byly od malego uczone jak zdrowo zyc.

              itd itd
              • Gość: mm Re: Wy glupie kobiety IP: *.adsl.inetia.pl 14.07.06, 12:08
                istnieje genetyczna skłonnosc do otyłosci

                zdaje sie ze nawet oznaczono gen odpowiedzialny za to

                a w Stanach robiono badania - obesrwowano dzieci adoptowane, okazało sie ze
                nawet jesli rodzina miała bardzo zdrowe wzorce, racjonalne zywienie, ruch i itp.
                były czyms codziennym - jesli adoptowane dziecko pochodziło z rodziny o
                skłonnosciach do otyłosci - to było ZDECYDOWANIE grubsze od reszty rodziny
                czyli - geny to podstawa na której buduje sie reszta
                i tyle
                :)
          • tooz Re: Wy glupie kobiety 14.07.06, 10:54
            Smiechem zartem jakbys byl kobieta to ok...Ale ty jestes facetem i nie sadze ze
            to anoreksja ale wygladasz jak strach na wroble i naprawde nie ma sie co twoimi
            proporcjami chwalic.Ty nie jestes szczuply tylko wychudzony. Jakies 4 lata temu
            tez wazylem 70kg przy 191cm i wcale nie bylo mi z tym dobrze,chyba tylko pod
            tym wzgledem ze jako dziecko bylem gruby...Nie chce nic narzucac ale przydalo
            by ci sie z 5-8 kg masy miesniowej. Ja teraz waze 85-86kg i jestem zadowolony
            bo wcale nie jestem gruby (mam kaloryfer na brzuchu w dalszym ciagu ale troche
            slabszy i jestem w trakcie regulowania tego niedopatrzenia:))
          • Gość: kasia Re: Wy glupie kobiety IP: *.spidernet.net / *.spidernet.net 14.07.06, 12:13
            hehehe, facet 65kg przy 183 cm wzrostu to makabra!! lo jezu, ty wygladasz jak
            chuchro! wrecz trudno mi to sobie wyobrazic! ja jestem kobieta mam 168 cm i
            waze 57 kg i wygladam szczuplo, to ty jestes niezle zasuszony:))

            ps. brutalna prawda jest taka ze za chudy facet wyglada 100 razy gorzej niz np.
            troszke za gruby. po prostu facet to facet a nie trzcinka!:)
      • Gość: mjj Re: Wy glupie kobiety IP: *.aster.pl 14.07.06, 10:13
        Ja bym jednak proponawała Ci zacząć jeść słodycze i trochę mniej chodzić, bo
        niedługo w ogóle znikniesz! Mam kolegę, który tyle waży przy wzroście 170 i
        wygląda żałosnie, także Ciebie nawet nie jestem sobie w stanie wyobrazić. A
        według wskaźnika BMI, na który sie powołujesz, to jeżeli jesteś mężczyzną i nie
        jesteś zawodowym sportowcem to masz niedowagę. A ziemnniaki i ryż bez soli nie
        mają w ogóle smaku, także z tym odkrywaniem też przesadziłeś!!!
        Zastanów się następnym razem zanim coś napiszesz, bo nie wszyscy ludzie są tacy
        sami!
        pozdrawiam i życzę powodzenia walczącym z kilogramami( mnie zaraz po ciąży też
        to czeka:)
      • Gość: eww ja też przytyłam IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.06, 15:28
        bo zjadam hurtowo słodycze i siedzę nocami przy komputerze - jedząc oczywiście,
        ale mam za sobą również zrzucone 16 kg.
        Muuu jest genialna i napisała wszystko jak stoi naprawdę. Nie pytajcie o jakieś
        magiczne zaklęcia. Pijcie wodę, zjedzcie warzywo- schudniecie, i miesiąc
        przeżyjecie - bez obaw. Odzwyczaicie się od..żarcia.
        Że jest łatwo - nie napiszę.
        To zmiana życia i stosunku do siebie - po prostu szanujmy swoje ciało, a little
        bit empatia.
      • madzia1977r Re: Wy glupie kobiety 14.07.06, 15:33
        wspólczuję: 1,83m i 65kg-jesli jestes facetem, to musisz koszmarnie wyglądać,
        cos na kształt worka kości.Jak można się do czegoś takiego przytulić, przecież
        to kłuje;-)
      • jelena86 "Mądra" kobieto! 14.07.06, 18:17
        Można jeść i pić wszystko, tylko w odpowiednio mniejszych ilościach! Ja
        osobiście mam gdzieś jakieś tam piramidy, tłuszcze nienasycone i inne bzdety, po
        prostu ograniczam ILOŚĆ jedzenia, częściej się ruszam i też chudnę! A Tobie
        radzę przejrzeć słownik ortograficzny.
        Co do pytania w temacie - Kasiu, moim zdaniem na początek najlepsze będą
        spacery, które lubisz. Nie warto zmuszać się do wysiłku, który nie sprawia nam
        żadnej przyjemności (no chyba, że jesteśmy szczególnym typem, który nie toleruje
        absolutnie żadnej formy ruchu). Jeśli lubisz basen - nie przejmuj się swoją
        sylwetką, pamiętaj, że to basen jest dla Ciebie, a nie Ty dla basenu. Czasem
        warto być egoistą i mieć w głębokim poważaniu to, co inni myślą o Twoim ciele.
        Ważne, że Ty się dobrze bawisz.
        Nie trzeba mieć grubego portfela, aby prowadzić aktywny tryb życia. Jeśli jednak
        stać Cię na droższe formy ruchu, zachęcam do ich spróbowania. Może akurat
        znajdziesz coś dla siebie.
        Życzę powodzenia w odchudzaniu!
    • Gość: almaa Re: Do zrzucenia 20 kg, jaką formę ćwiczeń wybrać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.06, 08:33
      polecam Nordic Walking. Jest świetne ponieważ nie obciąża stawów a przy takiej
      wadze bieganie odpada, szkoda Twoich kolan. Poszukaj w necie info na ten temat,
      na pewno w w Twoich okolicach są jakieś grupy NW. Zawsze lepiej w grupie bo
      jest motywacja.
      Na początek trzeba zainwestować w kijki, z wieczystą gwarancją to około 250 zł,
      ale można zacząć z kijkami od biegówek, żeby sprawdzić czy to jest TO :)
      po 3 tygodniach treningów 3 razy na tydzień zauważysz różnice. jeśli
      oczywiście nie pochłoniesz później 3 bułek z serem :)
      jako diete polecam south beach. też pełno informacji w necie. no i basen,
      wyciąga rewelacyjnie :)
      życzę powodzenia.
      jako przykład skuteczności mogę podać siebie. 75 kg na początku roku, teraz
      54 :)
    • Gość: Doc Re: Do zrzucenia 20 kg, jaką formę ćwiczeń wybrać IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.06, 08:57
      Polecam góry. Najlepiej zainstalować się w schronisku i robić wypady bez plecaka
      na początek. 7 dni po 12 godzin dziennie. Można jeść co się chce i tak się
      schudnie. Najszybsze efekty dają Tatry. Po schudnięciu utrzymywać kondycję i
      jeść tylko produkty jak najmniej przetworzone. Żadnych fast foodów, frytek i
      słodyczy. Zamiast słodkości suszone owoce. Polecam dużo wowców morza. Są trochę
      drogie ale coś za coś.
      • hoiwe Re: Do zrzucenia 20 kg, jaką formę ćwiczeń wybrać 14.07.06, 09:42
        oczywiscie zalezy od twojego wieku. jak jestes do 40-tki to praktycznie
        wystarcza istotnie wiecej ruchu, troche sztucznego stressu i CIERPLIWOSCI.
        niestety po 40-tce sytuacja zmienia sie na istotnie trudniejsza. jak ja kiedys
        po przejechaniu 60km na rowerze tracilem jednorazowo 2-3 kg, to teraz nie
        zmienia sie praktycznie nic. tu, stosuje ze skutkiem, musisz ograniczyc
        istotnie ilosc jedzenia. to trudne. ale jest metoda, moja prywatna. gdy
        wieczorem chce siegnac do lodowki po kawalek sera, przychodzi mi na mysl (taki
        odruch, kiedys warunkowy, dzisiaj juz bezwarunkowy) obrzydliwy smrod jednego
        alzackiego gatunku. potem mysle o milionie stonogich bakterii, ktore sie tam
        wierca i apetyt przechodzi w mig. gdy jestem na spotkaniu i czestuja mnie
        ciastkiem, przypomina mi sie pewna stara sylwestrowa historia, kiedy znajomego,
        po przepiciu i zezarciu kilku kremowek tak zamulilo, ze nie zdazyl wyjsc z
        sali...
        Takich historii mam kilka, sa dosc nieapetyczne, ALE O TO WLASNIE CHODZI. Wierz
        mi, tylko wysilek fizyczny w powiazaniu z ograniczeniem sie w jedzeniu (z tymi
        owocami to gruba przesada, sa niezwykle kaloryczne, szczegolnie slodkie, wiec
        bardzo tuczace) przynosi efekt.
    • mantha Re: schudlam 20 kg 14.07.06, 09:23
      w pół roku na diecie, a nie zadnym fitnessie. polecam dobrego dietetyka i silną
      wolę. mam 30 lat wiec tez nie było to takie hop siup. ale mozliwe i efekt jest
      przekraczający wszelkie wyobrażenia :-)
      pozdrawiam i jakby co - służę radą :-)
        • mantha Re: schudlam 20 kg 14.07.06, 09:58
          Moja droga, widac, ze "znasz sie" na rzeczy. w prostych slowach uswiadomie Cie,
          zebys nie musial/a osmieszac sie juz wiecej publicznie. przecietnie
          potrzebujemy ok 2000 kcal dziennie, zeby schudnac 1 kg tygodniowo nalezy
          zmniejszyc ilosc spozywanych kalorii do 1000. jak wiemy pol roku to 6 miesiecy,
          miesiac podzielmy na 4 tygodnie (nie zgubiles/as sie jeszcze? ;-) z tego
          prostego rachunku wynika, ze przestrzegajac diety mozna schudnac ok 24 kg - ja
          zaprzestalam po 20 kg. zmienilam calkowicie nawyki zywieniowe i waga sie
          utrzymuje.
          wiem, ze moze osobom ktore sobie nie poradzily ciezko to sobie wyobrazic, ale
          zapewniam, ze jest to mozliwe.
    • Gość: doradca Forma ćwiczeń jest bez znaczenia. IP: *.chello.pl 14.07.06, 09:42
      Witam.
      Jestem doradcą d/s odżywiania i sama schudłam ponad 20kg w ciągu 6 miesięcy.
      Wyniki badań POLMONICA ogłoszone przez MZ 12 grudnia 2005 wykazały, że
      aż 65% Polaków ma nadwagę, otyłych jest 37% kobiet i 26% mężczyzn.Tu nie chodzi
      o sam wygląd, otyłość prowadzi do wielu schorzeń. Jak zrzucić? Podstawa to
      systematyczne ćwiczenia oraz zmiana nawyków żywieniowych. Trzeba zwrócić uwagę
      przede wszystkim na indeks glikemiczny potraw. Jeżeli masz zbędne kilogramy a
      statystycznie 65% z was ma napisz a ja pomogę ustawić odpowiednią dietę dla
      twojego organizmu ponieważ każdy jest inny i potrzebuje innej diety.
      centrumwellnes@op.pl
    • Gość: anarella Re: Do zrzucenia 20 kg, jaką formę ćwiczeń wybrać IP: 62.87.245.* 14.07.06, 10:08
      A ja oprocz ruchu (no. aerobic lub silownia, pozniej basen jak juz bedziesz
      chciala pokazac nogi) proponuje jedno: zupelnie, zupelnie odstawic chleb i jego
      pochodne (zadne pieczywo chrupkie itp.) do minimum ograniczyc potrawy maczne (a
      najlepiej je wykreslic z jadlospisu). Jednymi slowy na kazdym produkcie zwracac
      uwage nie tylko na ilosc zawartego w nim tluszczu, ale na ilosc weglowodanow.
      Ogranicz go do 70-80 g dziennie, przy czym w mniejszych ilosciach jedz to co ci
      smakuje (oprocz maki rzecz jasna). ZObaczysz, ze juz po dwoch dniach bedziesz
      czula sie o wiele lzejsza. Przy okazji poczytaj o diecie Letza. Powodzenia :))
    • lekarzzewsi Bez farmakologii ani rusz :( 14.07.06, 10:15
      Jeśli Cię stać popros lekarza o Meridię 15 mg (ale to wydatek 420 miesięcznie).
      Innym wyjściem jest Adipex retard, ale nie jest on w Polsce zarejetrowany i
      musiałabyś kupić go w Czechach (na polska receptę - ok 600 koron za 100 szt)
      lub z ogłoszenia w Polsce (ok 70 zł za 30 szt). Oba leki dają bardzo dobre
      efekty. W trakcie ich przyjmowania dobrze jest dodatkowo przyjmować
      multivitaminę, aspargin i wapno jak suplementację. Lek zminiejsza apetyt do
      tego stopnia, że trzeba jeść na siłę i to jego główna skuteczność. Ćwiczenia
      moga być dodatkiem. Same ćwiczenia spowodują tylko...wzrost apetytu... ;)
      • adatoniewypada5 Re: Bez farmakologii ani rusz :( 14.07.06, 11:07
        lekarzzewsi napisał:

        > Jeśli Cię stać popros lekarza o Meridię 15 mg (ale to wydatek 420
        miesięcznie).
        >
        > Innym wyjściem jest Adipex retard, ale nie jest on w Polsce zarejetrowany i
        > musiałabyś kupić go w Czechach (na polska receptę - ok 600 koron za 100 szt)
        > lub z ogłoszenia w Polsce (ok 70 zł za 30 szt). Oba leki dają bardzo dobre
        > efekty. W trakcie ich przyjmowania dobrze jest dodatkowo przyjmować
        > multivitaminę, aspargin i wapno jak suplementację. Lek zminiejsza apetyt do
        > tego stopnia, że trzeba jeść na siłę i to jego główna skuteczność. Ćwiczenia
        > moga być dodatkiem. Same ćwiczenia spowodują tylko...wzrost apetytu... ;)


        Słyszałam o tym adipexie.Jedna kobieta powiedziała mi,że kupiła go na
        allegro.Niestety nie mogę znaleźć na allegro.Gdzie mogę kupić"prywatnie".30 szt
        za 70 PLN-na ile starcza?jak długo trzeba brać?Myślę o zrzuceniu ok 5 kg.Boję
        się efektu jo-jo
        • Gość: no name Re: Bez farmakologii ani rusz :( IP: *.4web.pl 14.07.06, 11:21
          Addipex zawiera efedrynę. Działa to tak jak amfetamina. Jeśli chcesz odchudzać
          sie an narkotykach, które kiedyś windowały astamtykom euforie, to twoja sprawa.
          Kesli masz wysokie ciśneinie i problemy z układem krazenia, o których nie
          musisz wiedzieć - może sie skończyć na cmentazru.
            • Gość: downconversion Bez farmakologii ani rusz - ale Glupota! IP: *.physto.se 14.07.06, 21:07
              Nie wszystko sie da zalatwic pigula!
              Osoby ktore polegaja na farmakologii - sa totalnie przegrane i to nie tylko w
              odchudzaniu, ale w calym zyciu.
              Aby sie naprawde odchudzic nalezy 4-5 razy w tygodniu uprawiac intesywny ruch
              i troche kontrolowac jedzenie. Tyle ze INTESYWNY - trzeba wracac zupenie mokrym
              od potu i to nawet zima, a nie jakiez spacerki na rowerze czy pluskanie sie w
              basenie.

              Wszystkie osoby, ktore znam, ktore probowaly sie odchudzic pigulami niegdy tego
              nie osiagnely, tracily kilka kilo i znowu przybieraly i to bardziej po
              odstawieniu tych trucizn.
              Oczywiscie w reklamach piguly sa najlepsze! bo najlepiej zarabia sie na naiwnosci.

              Prawda jest taka, ze bez wysilku nic nie ma!
      • Gość: muu Walnij w sie leb ! IP: *.multicon.pl / *.multicon.pl 14.07.06, 11:20
        Za takie porady ! Farmakologia na otylosc !?

        W takimrazie proponuje rewelacyjne srodki na odchudzanie:

        efedryna, amfetamina i tym podobne. Rowniez mozna baaardzo szybko schudnac.
        I bynajmniej to nie zarty.

        Jesli srodek na dochudzanie pozwala tobie schudnac bez zadnego wysilku w magicznym tepie to nie dalbym takiego srodka nikomu kogo kocham - bo to na pewno nie jest zdrowe.

        Obejrzyj sobie film Requiem for a Dream - tam rowniez pewna pani zaczynala od specyfikow na odchudzanie.

        Jesli ktos chce cpac - to niech to robi z glowa. Inaczej skonczycie przynajmniej z uzaleznieniem psychicznym od tch magicznych specyfikow pozwalajacym was chudnac i nie jesc.
        • adatoniewypada5 Re: Walnij w sie leb ! 14.07.06, 13:12
          Dzięki za info.Ale dlaczego ja mam się walnąć w łeb.Przecież to uzytkownik
          lekarzzewsi powinien walnąć się w łeb że rozpowszechnia takie wiadomości bez
          żadnego ostrzeżenia.Zna cenę,działanie itp.Ja tylko zasłyszałam informację od
          kogoś w sklepie(przypdkiem).

          Pozdrawiam
    • Gość: Kasia Dziękuję Wam za tak serdecznie rady, ale ..... IP: *.eurocom.olkusz.pl 14.07.06, 10:16
      Co do sposobów schudnięcia każdy ma swoje metody, i chwali te, które są dla
      niego najskuteczniejsze.
      Tak się składa, że odchudzanie mam w jednym paluszku:):) Oczywiście swoimi
      metodami, które stosowałam od lat.
      Najpierw w wieku 19 lat po pierwszej ciąży w niespełna 3 miesiące zrzuciłam 20
      kg, czym sobie strasznie zaszkodziłam, bo to było za szybko, po drugim dziecku
      do zrzucenia miałam 10 kg, poszło łatwo ( moimi indywidualnymi metodami) wagę
      potrafiłam utrzymać, bez żadnych wyrzeczeń jedząc syto i normalnie tradycyjnie
      po polski przez ok 5-6 lat, po czym znów skok wagi i znów 10 kg mniej i znów
      bez jo-jo przez 5-6 lat.
      Moje problemy ze zrzucaniem zaczęły się 5 lat temu, siedząc za biurkiem
      przytyłam ok 8 kg, z trudem ale w końcu wzięłam się znów za siebie i schudłam,
      czułam się świetnie i wyglądałam świetnie, być może tę wagę bym utrzymała,
      gdyby nie kolejne dzidzi:):) w tej ostatniej ciąży nie przytyłam wiele,
      pilnowałam się aby nie jeść za dwoje, więc wkrótce po urodzeniu córci, wróciłam
      do swojej wagi sprzed ciąży, ale tu mnie poraz pierwszy dopadł efekt jo-jo,
      przytyłam więc 7 kg, potem zrzuciłam ze 4 i natychmiast przytyłam 8 kg, potem
      znów schudłam 5 i przytyłam 10 kg....O ZGROZO!!sTĄD TERAZ MAM NAWIĄZKĘ 20 KG!!!
      Odchudzać jeśli chodzi o dietę i wzmożony wysiłek fizyczny potrafię, jak
      narazie porzuciłam pierwsze 3 kg, i wiem że będę porzucać je dalej, jednak w
      moim wieku nie jest to takie HOP SIUP z tego tylko powodu, że nie mogę dopuścić
      do tego aby schudnąć za szybko, a to jest najtrudniejsze..., w takiej sytuacji
      robię sobie co kilka dni dzień w którym jem normalnie.
      O to aby ktoś mi doradził jakieś sensowne ćwiczenia fizyczne, czy zabiegi
      proszę głównie z tego powodu, że ponieważ wiem, że schudnę, wiem, że mi się to
      uda, bo już się udaje, to obawiam się tylko o swoją skórę.
      Chciałabym aby ktoś podpowiedział mi taki rodzaj treningu, aby moje ciało
      wyglądało nie jak teraz "trzęsąca się galaretka", nie jak worek po zrzuceniu
      tych 20 kg, tylko aby w miaarę ukształtować ładnie poszczególne części ciała,
      nie rozbudowywując zanadto, ale też rozciągnąć "wydłużyć", aby skóra nie
      obwisła!!!
      Jak pamiętam swoje 2 miesięczne chodzenie na siłownię, waga mi wówczas nie
      spadła drastycznie, ale ciało zrobiło się imponujące, zmniejszył się cellulit,
      skóra zrobiła się gładsza, no ale to było ze 18 kg temu:(:(
    • Gość: Marek Re: Do zrzucenia 20 kg, jaką formę ćwiczeń wybrać IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.06, 10:19
      1. Dieta CKD - wpiszesz w google, zobaczysz o co chodzi - pali tłuszcz jak
      ogień. Nie jest zbyt wymagająca, z tym że 1 tydzień jest trochę uciążliwy.
      Potem z górki i nie czuje się głodu.

      2. Nie jeść po godz. 18-19.

      3. Bieganie - najefektywniejsze, choć rowerek też wskazany. Bieganie z tętnem
      wynoszącym 60-70% tętna maks. jest przedziałem, w którym spala się tłuszcz, a
      nie np. ćwiczy wytrzymałość tlenową itp. Odpowiada to mniej więcej truchtowi.
      Czasowo - nie więcej niż 45 min. UWAGA: tłuszcz zaczyna się palić po ok. 20
      min., więc 35 minut to absolutne minimum z mojego doświadczenia. Ja biegałem
      prawie codziennie, ale na początek wystarczy co 2 dni.

      4. Siłownia może być - 2-3 razy w tygodniu, ale nie musi. Ja odpuściłem
      siłownię, ale wiem, że przy ww. diecie jeśli bym jeszcze dorzucił siłownię, to
      jeszcze 5 kg bym zgubił spokojnie.

      Nie chodź na żadne cuda, wymysły i bzdury. Prawda o odchudzaniu jest jedna:
      odżywianie z kalkulatorem w ręku i dużo ruchu. Jeśli będziesz spalać więcej
      kalorii niż przyjmnować, będziesz chudnąć. Reszta to wynalazki w stylu Sauna
      Solution z Mango Gdynia ;-)

      I nie zaczynaj ostro ze wszystkim, żeby się nie zniechęcić od razu. Daj sobie 2-
      3 miesiące. A potem zobaczysz reakcje znajomych - satysfakcja gwarantowana :-)
    • tooz Re: Do zrzucenia 20 kg, jaką formę ćwiczeń wybrać 14.07.06, 10:40
      Ogolnie uwazam, ze nie warto wydawac kasy na cos, co mozna zrobic bez wydawania
      kasy. Poza tym nie wierze w skutecznosc super nowoczesnych maszyn. Z
      cwiczeniami to jest tak ze po prostu musza byc ciezkie i nie da sie zrobic nic
      malym kosztem wiec po prostu cwicz i podejrzewam ze po 2 tygodniach regularnych
      cwiczen jak zobaczysz pierwsze efekty to wpadniesz w rytm i przestaniesz
      narzekac. Moim zadniem to jedyna sluszna rada-cwiczyc cwiczyc i jeszcze raz
      cwiczyc...Jesli komus sie nie podoba to powinien sie po prostu do swojego
      wygladu,wagi itp przyzwyczaic...
    • Gość: MW Re: Do zrzucenia 20 kg, jaką formę ćwiczeń wybrać IP: *.schenker.pl / 212.160.210.* 14.07.06, 10:46
      Cześć,
      niestety siedzeniem i mysleniem nic nie osiagniesz. Ja osobiscie proponuje
      areobic oraz basen. Najważniejsza jest sytematycznosc uczeszczania na zajecia
      (mówie o areobicu)optymalnie 3 razy w tygodniu. Sama pare lat temu miałam
      problem ze swoja wagą. I z rozmiaru 42 przeszłam na 36. Dodatkowo brałam l-
      karnityne (do kupienia w aptece) pomaga spalic zbedny tłuszcz :)) No i
      oczywiście ograniczenie spożywania białego pieczywa, smazonych potraw. Na
      efekty trzeba niestety troche poczekac ale jak to mówią cierpliwość popłaca :))
      Zatem nie ma co sie przejmować ze uda sa za grube tylko ruszac smiało na
      ćwiczenia. Powodzenia trzymam kciuki :))
    • Gość: perel Re: Do zrzucenia 20 kg, jaką formę ćwiczeń wybrać IP: *.crowley.pl 14.07.06, 10:49
      też miałem ten dylemat.Ważyłem 115 kg i nie mogłem schylić się do
      sznurowadeł.Schudłem 30 kg i ..... po prostu wiem jak to zrobić (nieskromnie
      mówiąc ) .Ruch owszem -ale on stanowi 10 % sukcesu.Jest dopełnieniem diety ,
      która jest najważniejsza . Ale diety nie w sensie takim ,że chodzisz
      głodna.Przeciwnie .Chodzisz syta i to jest podstawa diety Motignaca. Bardzo
      prostej , zdrowej i smacznej , która staje się sposobem na życie .Jeżeli chcesz
      wiedzieć więcej , napisz do mnei
    • Gość: no name Re: Do zrzucenia 20 kg, jaką formę ćwiczeń wybrać IP: *.4web.pl 14.07.06, 10:59
      Wprawdzie ja nigdy nei miałam nadwagi, ale mogę ci coś naprawde polecić gorąco.
      Zwłaszcza, ze piszesz o jakichs takich cudach po 30 zł za raz, a to bez sensu.
      Zorientuj się, czy gdzieś w Twim miescie są zajęcia z prfesionalnego spinningu -
      to taka jaz\da na rowerze stacjonarnym na róznych obciazeniach , z
      wyskokami ,przy muzyce. Karnet na dowolną ilość wejść kosztuje około 100-120
      zł miesiecznie - jazda trrwa od 45 do godziny i czujesz po tym każdy miesień.
      Rezultaty spinningu dla meiścni są nieprawdopodobne - chodząc na to tzry razy w
      tygodniu, po miesiącu nie bedziesz mogła uwierzyć , ze to twoje nogi:)
      • Gość: ja Re: Do zrzucenia 20 kg, jaką formę ćwiczeń wybrać IP: *.waw.cdp.pl 14.07.06, 11:51
        Po zuceniu palenia przytylem 25 kilo, z 75 stopniowo w gore az do 100. Jak
        przekroczylem magiczna 3cyfrowa wage, stwierdzilem ze basta - trzeba cos z tym
        zrobic no i sie za siebie wzialem. od pol roku codziennie trzaskam pompki (35)
        brzuszki (35) i skacze na skakance (200) i to wszystko x2; poza tym wchodze i
        schodze na 11 pietro plus jem mniej wiecej: 10dkg miesiwa + pomidor/papryka na
        sniadanie, na obiad rybe+duzo wazyw; pol duzego grapefruita na kolacje, w
        trakcie dnia 2 dowolne owoce. No i leci powoli, zszedlem do 83 kilo, i teraz
        spokojnie okolice 1 kg tygodniowo leca (troche mniej) a na brzuchu juz widac ABS :>
    • Gość: consuela Re: Do zrzucenia 20 kg, jaką formę ćwiczeń wybrać IP: *.ghnet.pl 14.07.06, 11:10
      W zeszłym roku udało mi się zrzucic 22-23 kg w przeciągu 5 mies. Kuracja
      obejmowała: diete 1200 kalorii, 2 x w tygodni fitness (zajęcia fat burning i
      BPU) oraz 1 x basen 90 min (w tym 30 min zajęć w grupie dla odchudzających
      się). Mam 31 lat i nadal sporą nadwagę, ale nic z tego co ustraciłam nie
      wróciło jak dotąd, ale uważam na to co jem i w jakich ilościach. Przymierzam
      się do drugiej kampanii.
      Najlepiej zgłosić się do specjalisty. Poradnie leczenia otyłości dają
      mobilizację i sporo wiedzy na temat potrzeb twojego organizmu i najlepszej dla
      ciebie metody odchudzania. Powodzenia
    • Gość: Mikołaj Re: Do zrzucenia 20 kg, jaką formę ćwiczeń wybrać IP: *.wro.vectranet.pl 14.07.06, 11:14
      > Mam pytanie czy warto wydawać kasę na powyższe, czy trzymać się starych
      > tradycyjnych form.
      > A może jeszcze coś innego?

      Nie warto wydawać kasy. Rower stacjonarny czym prędzej zmień na prawdziwy. No
      ale do rzeczy, sposób na schudnięcie jest prosty jak fizyka:

      Aby schudnąć musisz mieć ujemny bilans energetyczny. Nic więcej.

      Brzmi to może jak jakaś szarlataneria (dieta-cud, tabletki an schudnięcie,
      indyjska mantra odchudząjąca etc.), ale już wyjaśniam. Człowiek rusza się i
      funkcjonuje zamieniająć energię chemiczną (spalanie tego co zjesz) na kinetyczną
      (ruszanie się), chemiczną (myślenie) i pewnie jakieś tam jeszcze inne rodzaje
      energii - to akurat nieistotne. Istotne jest to, że jedząc dostarczasz energii
      potrzebnej do funkcjonowania.

      Jeżeli dostarczysz mniej energii niż potrzebuje Twój organizm to poszuka on
      sobie jej źródeł gdzie indziej, np. w Twoich zapasach tłuszczu. Jak osiagnąć
      taki stan? Ano bardzo prosto:

      a) dostarczać mniej energii (mniej żreć, mówiąc obrazowo)
      b) prowadzić tryb życia wymagający dużego zużycia energii (np kupić sobie rower
      i jeździć na wycieczki, zapisać się na basen, biegać kilometr codziennie rano etc.)

      Jeszcze takie uwagi dot. żywienia:

      a) nie jedz nic po godzinie 18. Nic. Możesz przyjmować płyny, zjeść jakiegoś
      owoca, lub wypić jogurt. Ale żadnego cięższego jedzenia nie. Na początku bedzie
      ciężko, ale zdziwisz się jak szybko schudniesz stosując się do tej reguły. Ja
      gdy wprowadziłem ten zwyczaj w życie to w pierwszym miesiacu zrzuciłem prawie
      5kg (co prawda w połączeniu z uprawianiem sportu), potem już mniej, 1-2kg
      miesięcznie.

      b) jedz porządne śniadanie (być może na poczatku będziesz się trochę zmuszała,
      jeśli nie masz nawyku). Dzięki temu nie będziesz głodna w ciągu dnia a to
      oznacza mniej "dojadania".

      c) "Mniej żreć" nie oznacza głodzenia się, tylko jedzenie z głową. Podczas
      obiadu zamiast czterech kopek ziemniaków nałóż sobie trzy. Zamiast dwóch
      kotletów zjedz jednego. Jeśli Ci mało, to uzupełnij potrójną porcją surówki :-)

      d) Ogranicz słodycze. Nie mówię, że masz robić cyrk i odmawiać jak Cię ktoś
      tortem poczęstuje na przyjęciu ale jak głodna jesteś na mieście to nie zabijaj
      głodu snickersem, zdecydowanie, zamiast coli pij mineralkę etc. Jeszcze dobra
      widomość związana ze słodyczami...

      e) Lody możesz jeść praktycznie w dowolnych ilościach. Co prawda są słodkie, ale
      są zimne, a że składają się w znakomitej większości z wody wiec mają dużą
      pojemność cieplną - a to oznacza, że twój organizm potrzebuje sporo energii aby
      je ogrzać w brzuchu - vide powyższe uwagi o bilansie energetycznym. 100% poważnie!

      Co do ruchu:
      a) Krótkotrwały intensywny wysiłek nic nie daje - palisz wtedy ATP i glikogen a
      nie tłuszcz. Tłuszcze spala się przy wysiłku umiarkowanym i długim (np.
      kilkugodzinna wycieczka na rowerze).

      b) Jeśli zdecydujesz się na rower to, o ile czas Ci pozwala, staraj się robić
      wycieczki ok. 50km co drugi dzień w tempie średniego wysiłku (czyli szybciej niż
      spacerowo). Nie rób takich wycieczek codziennie, bo obniżysz bardzo swoją
      kondycję. Jeżdżąc co drugi czy co trzeci dzień kondycję swoją poprawisz.

      > Siłownia, nie pokażę się tam bo mi wstyd

      Siłownia niewiele daje jeśli chcesz schudnąć.

      > Basen - super, ale póki co nikomu na świecie nie pokażę swoich grubych ud:(:

      Z dwojga złego wolę, jak kobieta ma grube uda niż takie tyki od pomidorów jak
      większość modelek.

      > polecono mi "łóżka izometryczne" 9 zł

      Co to za pseudonaukowy bełkot? Izometryczny to może być rzut ale łóżko?!
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka