rower zamiast biegania ?

12.07.06, 18:31
Witam :)
Na aerobic chodzić mi się niechce, bieganie jest nudne, a muszę zgubić trochę
tłuszczyku (głównie z brzucha). W związku z tym mam pytanie: czy jazda na
rowerze jest dobrą alternatywą dla wyżej wymienionych aktywności? A jeśli
tak, to jak często/długo/jak szybko trzeba jeździć?
Dzięki z góry za wszelkie porady :)
Pozdrawiam
R&F
    • nadinka_nadinka Re: rower zamiast biegania ? 12.07.06, 23:50
      jest. nie wiem jak dlugo/czesto trzeba jezdzic, ale po 2 tygodniach jezdzenia po
      kilkadziesiat km dziennie i bez zadnej diety schudlam o jeden rozmiar. a wcale
      nie mialam takiego zamiaru :)
    • ip.150.519.68 Re: rower zamiast biegania ? 13.07.06, 01:24
      rich_and_famous napisała:

      > czy jazda na
      > rowerze jest dobrą alternatywą dla wyżej wymienionych aktywności? A jeśli
      > tak, to jak często/długo/jak szybko trzeba jeździć?

      Może być dobrą alternatywą. Mowię tu tylko o moich doświadczeniach - ale dla
      każdego może przebiegać to inaczej.
      Wolę rowerek od biegania bo moge sobie ustawiac obciążenie i kontrolować
      parametry - szybkość, tętno i kontrolować czas bez rozpraszania się.
      Zdarzają się głosy na tym forum stwierdxzające że rowerek jest nudny, monotonny
      itd. Dla mnie nie jest, bo za każdym razem obserwuję reakcje organizmu na
      wysiłek i mogę tym sterować. OK ale ja może jestem "technokratą" ;)
      Ale może jest to system ? Spróbój osiągać co raz większe prędkości, przy coraz
      większych obciążeniach w coraz dłuższym czasie, notuj kalorie, notuj postępy,
      porównuj te notaki i te postępy co 2-3 tygodnie ścigaj się sama ze sobą -
      efekty przyjdą same. I co najważniejsze - ćwicz to regularnie - zrob sobie plan
      i się go trzymaj, ale nie skazuj się na potępienie jak raz na 10 dni coś ci
      wypadnie i nie potrenjujesz - to ma być "fun" a nie "piekło"

      Dodatkowe uwagi:
      lepsze od jeżdżenia w jednym tempie przez dłuższy czas jest jeżdżenie
      interwałowe: wolno-szybko-wolno-szybko itd , możesz też stosować różne
      obciążenia - doradzałbym np. bardzo szybką jazdę na małum obciążeniu i co raz
      wolniejszą na co raz większym obciążeniu ( staraj się zachować ten sam poziom
      tętna albo go ew. zwiększać)

      Od czasu do czasu jednak pobiegaj, poćwicz, siłowo, poćwicz rozciąganie,
      popływaj, bo inaczej naprawdę ci się znudzi - poza tym organizm zdany na jeden
      bodziec przestanie pozytywnie reagować

      Staraj się unikać w trakcie jazdy słuchania muzyki, oglądania TV czy czytania
      książek. Musisz być skoncentrowana na tym co robisz, kontrolować to co robisz i
      w razie potrzeby odpowiednio modyfikować swoje działanie - jeśli w trakcie
      jazdy (czy każdego innego treningu) twoja uwaga intelektualna skupi się na
      czymś innym to niestety efekt będzie słabszy. (Zrób eksperyment: jeśli twój
      rowerek ma pomiar prędkości i tętna to "rozpędź" się na nim do jakiejś
      prędkości np 35km/h - wytrzymaj ok minuty czy dwóch a potem otrzyj ręcznikiem
      pot - powiedzmy przez 10 sekund - potem spójrz na wskaźniki: jedziesz 28km/h ?
      tętno spadło ? ;) - albo jesteś cała zaangażowana w trening albo starasz się go
      zrobić jak najdelikatniej i jak najmniej obciążająco.

      I ostatnia uwaga : w rowerkach i rowerach specjalistą jest "jackk3" - więc
      gdyby ewentualnie jego wypowiedź zaprzeczyła mojej to jegon jest właściwa ;)
      • Gość: jackk3 Re: rower zamiast biegania ? IP: *.ptr.terago.ca 13.07.06, 16:51
        Bardzo dobrze to napisales. Ale 'specjalista' nie jestem, raczej praktykie (z
        gory dziekuje!).
        Nie polecam interwalow ma poczatek (zbyt duze obciazenia). Na poczatek trzeba
        zrobic dobra baze (kilkaset km i dopiero potem interwaly). Dzieki temu bedziemy
        je mogli zrobic z o wiele lepszym zaangazowanie, inaczej interwaly nie maja
        sensu. Poza tym interwalow nie powinno sie robic za czesto (dla poczatkujacych
        max 1/tydzien, nigdy 'na zmeczonych' nogach). Na poczatek bym proponowal
        3/tydzien po max 1 godz. przez miesiac, kadencja 90 obr/min, lekkie obciazenia
        (ale nie za lekkie, po tej godzinie powinnas czuc zmeczenie, ale nie byc
        padnietym). Po tym miesiacu zaczac te interwaly 1/tydzien, wprowadzic takze
        1/tydzien lekkie gory (uwaga: gory sa po to aby sie zmeczyc a nie machac
        leciutko nogami), zostawic jedna dluzsza jazde (np.1.5 godz. w umiarkowanym
        tempie). I to tyle na 1-szy sezon. Powinnas zobaczyc duze postepy.
        Pzdr
      • suwmiara Re: rower zamiast biegania ? 13.07.06, 19:39
        No to jest dopiero nudne ;). Siedzieć na rowerku patrzeć we wskaźniki. Ale to
        rzecz upodobań.

        Nie rozumiem jednak jaki problem w kontroli tętna i odległości przy bieganiu.
        Krokomierz przyzwoity i pulsomierz i jak ktoś potrzebuje to się dowie.

        Kontrola obciążenia też nie jest problemem – odpowiednia trasa lub większa szybkość.
        • Gość: jackk3 Re: rower zamiast biegania ? IP: *.ptr.terago.ca 13.07.06, 19:58
          Wlasnie tak ulozone jazdy nie sa nudne. Poza tym o jakich ty wkaznikach mowisz?
          Pzdr
Pełna wersja