Nauka plywania

15.08.06, 11:07
Mam 27 lat i pytanie do was czy w tym wieku mozna nauczyc sie plywac??? Ktos
znajomy stwierdzil ze jestem juz za stara na taka nauke ale jakos nie do
konca mu wierze no i mam motywacje zeby ten swoj opor przed woda pokonac
tylko nie wiem od czego zaczac??
Poradzcie :)
    • cioccolato_bianco Re: Nauka plywania 15.08.06, 11:17
      jesli masz chec, to to jest najwazniejsze. chyba najpierw trzeba sie samemu
      zaprzyjaznic z woda, a pozniej dopiero udac sie na jakies lekcje na plywalni.
      ja pamietam takie swoje lekcje - skonczylo sie na pierwszej, jak bezdurny
      instruktor kazal przerazonej (a jeszcze pare godzin wczesniej pelnej checi i
      zapalu) osmiolatce zanurzac glowe pod woda i przechodzic pod jakims sznurem ;/
      nastepna lekcje plywania mialam po paru latach!
      • Gość: m. Re: Nauka plywania IP: *.aster.pl / *.aster.pl 15.08.06, 14:16
        cioccolato_bianco napisała:
        > ja pamietam takie swoje lekcje - skonczylo sie na pierwszej, jak bezdurny
        > instruktor kazal przerazonej (a jeszcze pare godzin wczesniej pelnej checi i
        > zapalu) osmiolatce zanurzac glowe pod woda i przechodzic pod jakims
        sznurem ;/
        > nastepna lekcje plywania mialam po paru latach!

        Ja również pamiętam swoje lekcje. Miałam 6lat, gdy rodzice zapisali mnie do
        szkółki pływackiej. Wcześniej bałam się wody niemal panicznie, ale bardzo
        chciałam to zmienić i wreszcie (zazdroszcząc starszemu bratu) chodzić na basen.
        Zajęcia odbywały się w grupach, a ja byłam przerażona i również kazano nam
        zanurzać głowę w wodzie. Bałam się jak nie wiem co, ale bardziej bałam się,
        wielkiej w moich ówczesnych oczach, kompromitacji w grupie śmiałych z pozoru
        rówieśników, którzy dzielnie wykonywali zadanie. A później było już tylko z
        górki:)
    • Gość: m. Re: Nauka plywania IP: *.aster.pl / *.aster.pl 15.08.06, 14:11
      Nigdy nie jest za późno! Moja mama nauczyła się pływać w wieku 40lat. Najwięcej
      problemów sprawiło jej oswojenie się z wodą...
      • lilakamila Re: Nauka plywania 15.08.06, 14:20
        Podnosicie mnie na duchu i za to woelkie dzieki :)) Poradzcie od czego zaczac,
        wykupic lekcje u ratownika czy dolaczyc do grupy ktora uczy sie plywac? Jak
        lepiej?
        No i ostatanie bardzo wazne dla mnie pytania, w jakim czasie mozna sie nauczyc
        pytam bo zastanawiam sie ile kasy pochlana takie lekcje zanim zobacze efekty :))

        Pozdrwiam Cieplo
        • bss6 Re: Nauka plywania 15.08.06, 14:35
          jak masz wysoką motywację do tego, żeby się nauczysz to spokojnie dasz radę
          pływanie to prosta sprawa
          ale po co zaraz instruktor
          jak masz faceta pływającego to wystarczy ładnie poprosić żeby Cię nauczył
          sądze, że z przyjemnością pójdzie z tobą na basen ;>
          we dwójkę zawsze wszystko wychodzi ;>
          • Gość: jackk3 Re: Nauka plywania IP: *.ptr.terago.ca 15.08.06, 16:39
            Ja bym sie nie zgodzil. Plywanie to nie jest takie proste. Wystarczy pojsc na
            basen i zobaczyc kto naprawde ladnie plywa: jednostki. Jesli ma sie checi i
            kase polecam instruktora z grupa (najlepiej w tym samym wieku).
            Pzdr
            • scept89 instruktor 15.08.06, 18:15
              Ja takze przychylam sie do instruktora albo przynajmniej pelnego cierpliwosci
              dobrze plywajacego osobnika. Samemu nie sposob zobaczyc co sie zle robi i latwo
              skonczyc plywajac w pozycjach przeciwrozumczych.

              Z drugiej strony plywanie to nie jest 98% techniki -> jakies miesnie trzeba miec
              dlatego zapewne lepiej pojdzie Ci nauka z instruktorem jesli po pierwsze oswoisz
              sie sama z woda (zatrzymanie oddechu pod woda) oraz zwiekszysz sile i
              wytrzymalosc np. treningiem obwodowym.
              www.brianmac.demon.co.uk/circuit.htm
            • agatafit1 Re: Nauka plywania 07.11.13, 12:11
              Witam!

              Serdecznie zapraszamy na kurs IRR Pływanie.
              Najbliższy kurs rozpoczyna się już 23 listopada!
              Specjalizacja pozwalająca uzyskać praktyczne i teoretyczne umiejętności z zakresu prowadzenia zajęć z pływania. Powyższy kurs stanowi również świetną formę doszkolenia, ponieważ prowadzony jest przez znakomitych trenerów i zawodników w tej dziedzinie sportu. Dzięki takiej kadrze dydaktycznej możemy być pewni, że każdy kursant, który ukończy u nas kurs w tej specjalizacji podniesie zarówno swoje kwalifikacje, jak i będzie potrafił pracować nad techniką pływacką innych osób (przyszłych klientów). Naszym głównym celem jest jak najbardziej praktyczne podejście do każdej specjalizacji, dlatego nauczymy Cię, jak bezpiecznie i skutecznie prowadzić zajęcia, tworzyć konspekty treningowe, umiejętnie przekazywać uwagi dotyczące popełnianych błędów, precyzyjnie i skutecznie przekazywać nowe techniki pływackie.
              Specjalizacja prowadzona jest w systemie weekendowym a po jej ukończeniu otrzymuje się tytuł Instruktora Rekreacji Ruchowej w specjalności Pływanie.

              Po więcej informacji zapraszam na www.efib.pl lub kursy@efib.pl
    • bejrutek Re: Nauka plywania 15.08.06, 21:57
      jakiś dziwny twój znajomy, albo kogoś sobie zmysliłaś... pływanie jest
      naturalne dla człowieka... chodzi o koordynacje, tak zeby odpychac sie od wody
      i utrzymac na niej, co się dzieje podświadomie, nikt ci tego pisemnie nie
      wytłumaczy,próbuj sama!!... jeżeli wogóle nie potrafisz pływac, to najlepszą
      metoda bedzie zabawa w wodzie, jezeli nauczysz sie utrzymac na wodzie i jako
      tako poruszać w niej, to mozesz sie juz zastanawiać nad poprawą i nauką
      prawidłowej techniki względem stylów w pływaniu (im szybciej tym lepiej,
      najgorzej wyzbyc sie złych nawyków), ale wszystko pokolei... reszta sama
      przyjdzie... a jak ci sie spodoba, to i z technika sobie poradzisz, ja mam 25
      lat, pływam intesywnie od ponad pół roku i w kwestii technika jestem samoukiem,
      sporo sam sie już nauczyłem... pzdr
      • lilakamila Re: Nauka plywania 15.08.06, 22:55
        Znajomy nie zmyslony ale po waszych odpowiedziach stwierdzam ze faktycznie
        dziwny a przynajmniej malo zyczliwy, plywa od dziecka ale jak widac nie
        nadawalby sie na instruktora :( o tym jak doskonalic technike to ja jeszcze nie
        mysle, owszem potrafie utrzymac sie na wodzie ale bardzo noje sie glebokiej
        wody, jak tylko przestaje czuc grunt pod nogami to panika i to jest na razie
        moj glowny cel do osiagniecia pokonanie tego starchu...
        • bejrutek Re: Nauka plywania 15.08.06, 23:07
          :) ja pływam sobie rekreacyjnie na basenie krytym głębokość 1.35m-1.85m i nie
          zwracam na to uwagi wazne ze moge pływać:), na początku tez mialem problemy...
          powiem tylko ze zaczalem chodzic na basen w zimie, bo stwierdziłem że
          potrzebuje jakiegoś fajnego sportu, a w zimie kryty basen pasował jak nic,...
          teraz bardzo doceniam ten wybór... przyjemna i pożyteczna rzecz... zwłaszcza ze
          nowe obiekty oferuja takie rzeczy jak masaze wodne, zjezdżalnie,dżakuzi, sauny(
          dobra rzecz), siłownie itd... polecam szukać czegoś ciekawego... ja na początku
          mialem problem zeby normalnie przepłynać jeden dystans(25m), teraz w ciągu 60
          min płyne 2000-3000metrów... przynajmniej 3-4 razy w tygodniu odwiedzam
          basenik:) (płace 9zl za 1,5h)
        • Gość: ccc Re: Nauka plywania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.06, 23:12
          Ja mam 26 lat, zaczalem sie uczyc od listopada, obecnie dobrze plywam zabka, na plecach. Kraulem tez daje rade, ale kondycji brakuje. Moje rady:
          1. Dolacz do grupy, nauka z samym instruktorem moze byc frustrujaca, oni maja w zwyczaju traktowac doroslych jak dzieci (ktore ucza na codzien w szkolach) i sie nerwowo robi jak krzyczec zacznie. Szczegolnie tak maja wobec kobiet ;)
          2. Nie wierz tym co mowia, jakie to plywanie jest naturalne - ja od zawsze chcialem plywac a mialem wlasnie taka blokade jak ty - przy wodzie do szyi panika i uciekalem. Naturalne to byloby moze gdybysmy plywali od niemowlecia, a nie po cwierc wieku przerwy. Musi byc ktos, kto zmusi do skoku na gleboka wode, kto bedzie stal z przyslowiowym kijem i trzepal z toba wdechy, grzbiet, itd.
          3. Po tym jak juz podstawy opanujesz (utrzymywanie sie na wodzie, jako takie przemieszczanie) zacznij chodzic dodatkowo sama na basen - w pewnym momencie latwiej samemu sobie niektore rzeczy poukladac niz na zajeciach no i bardziej mozna sie bawic tym plywaniem niz pod okiem instruktora.
          4. Nie sluchaj tych co mowia o tym, ze jestes za stara. Ja ze swoimi 26l bylem raczej jednym z mlodszych. Byli faceci po 50 lat, pani kolo 40stki. Wazne sa checi a nie wiek. Sa grupy dla starszych ludzi i widzialem jak uczyly sie plywac babcie po 70 latek :-) I nawet radzily sobie niezle.
          5. Jestes kobieta, to duzy plus. Szybciej sie nauczysz, faceci probuja plywac na sile, a w wodzie trzeba sie wyluzowac. Mi to 2 miesiace zajelo, zeby do tego dojsc. Kobiety to maja od razu :)
          6. Najwazniejsza rada - systematycznosc. Na poczatku bedzie tragedia - bedziesz kaleczyc kazdy ruch, instruktor bedzie wrzeszczec, po paru tygodniach zajec zaczna bolec cie miesnie ;) Jesli tylko bedziesz chodzic te 2 razy w tyg. na zajecia z grupa i potem chociaz 1 raz sama to 4-5 miesiacach umiesz plywac. (Teoria podobno glosi, ze do nauczenia sie potrzeba 60 godzin zajec, wiec zgadzaloby sie to.)

          Nie sluchaj zyczliwych, co mowia o plywaniu samemu, albo, ze jestes za stara - sluchaj siebie. Ja mialem taki strach i wstyd przed rozpoczeciem tych zajec ze szok. A teraz jestem straaaasznie dumny z siebie ze mi sie udalo i powoli mysle o zrobieniu kiedys mlodszego ratownika WOPR, zeby miec papierek, ze plywac potrafie ;) POWODZENIA!
        • bejrutek Re: Nauka plywania 15.08.06, 23:24
          jedyne co moge dodać, to to że na poczatku pływałem żabką (najspokojniejszy
          styl, najmniej wymaga kondycji)... jedyne co Ci polece na początku... to jezeli
          zabierasz się za konkretny styl to zwracaj uwage na technike... od razu polecam
          naukę pływania w okularkach(postaraj sie dobrac cos madrego)... na swoim
          przykładzie powiem, że na początku pływałem żabka bez okularków... no i efekt
          jest taki ze zawsze trzymasz głowe uniesioną nad woda, reszta ciała zanuzona
          pod woda( zbyt długo i wysoko uniesiona głowa, moze spowodować jakieś
          wzwyrodnienia w szyi) , do tego zachwiany balans ciała( głowa do góry, to
          automatycznie nogi w dół w dół, wiec nogami zmaiast sie odbijac do przodu to
          meczysz sie zeby utrzymać w poziomie...)... taka mała uawaga, ale zakladaj od
          poczatku okularki i ucz sie pływać tzw zabka krytą(zanużasz głowe, przed
          odbiciem nóg i potem rąk)...pzdr
      • Gość: ccc Re: Nauka plywania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.06, 23:24
        Taa, skoro jest naturalne, to powiedz, dlaczego 95% ludzi na basenach 'plynie' jakby sie topili? O to chodzi, ze samemu przeciez nie widzisz siebie, nie widzisz jak to wyglada z boku, wszystkich bledow nie wylapiesz.
        Po drugie, plywanie zgodne z natura to juz zupelnie inna bajka (jak ktos jest zainteresowany to google.pl -> plywanie total immersion).
        • bejrutek Re: Nauka plywania 15.08.06, 23:27
          poprostu skoro człowiek sam jest sie w stanie nauczyc, to raczej jest rzecza
          naturalna... oczywiscie jak sama zauwazyłas nie od razu tylko na błędach... nie
          proponuje rzucac sie na 30 m głebokości, zeby wychwycic wszystkie błędy...
          • bejrutek Re: Nauka plywania 15.08.06, 23:31
            niech idzie na jakis basen kryty z nieckami sportowymi... ja sie sam nauczyłem
            pływac w dziecinstwie... teraz mocniej sie za to zabrałem i jesli chodzi o
            technike, to sam sie ucze... moge polecić ten link dla tych co sie chca
            bardziej zaawansować www.plywanie.dmkhosting.com/forum/index.php?
            sid=9b6272d2530b70d4821683f36adb725d mozna tam znalezc wiele postów
            dotyczących techniki (w pływniu nie chodzi tylko o sile, tylko o technike i
            wytrzymałośc,typowy aerob)
    • joanna.c Re: Nauka plywania 16.08.06, 21:38
      Ja mam 42 lata. Dwa lata temu poszłam na kurs pływania dla dorosłych
      [zaczynałam od zera]. Dzis nie wyobrażam sobie,żebym nie pływała co tydzień po
      godzince. Najlepiej wychodzi mi kraul:) Chodziłam na kurs nauki pływania dwa
      razy pod rząd, potem cały czas na kurs doskonalący. Najważniejsze_ checi,
      sytematyczność, dobry instruktor. Ze mną zaczynała pani, która była na
      emeryturze. I nauczyła się pływac!!! ja też myślałam,że tylko dzieci mogą sie
      nauczyć. Guzik prawda:)
      Pozdrawiam
      Joanna
      • Gość: Aga Re: Nauka plywania IP: *.chello.pl 26.08.06, 23:23
        Joasiu, gdzie? na jakim basenie w jakim mieście? ciekawa jestem. I
        gratulacje..:)
    • Gość: jacek :) Re: Nauka plywania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.06, 13:26
      Zacząłem naukę pływnai w wieku 32 lat :) . Od podstaw, kompletnie. Dziś mam
      żóty czepek i pływam dobrze technicznie kilkoma stylami. Zaczynałem od zajęć z
      grupą (20 godzin) a nastepnie indywidualnie z instruktorem (oj duzo było tych
      godzin, dużo...). efekty przyszły. Dziś to mój ulubiony sport. - bardzo często
      pływam. Pozdrawiam
      • joanna.c Re: Nauka plywania 27.08.06, 20:36
        Aga:)
        Białystok
        Basen na Włokienniczej. trener grupy uczących się pływać: pan Grodzki, a grupy
        doskonalącej-Małgorzata Grodzka-to są super trenerzy!!!! Polecam!!!
        Joanna
Pełna wersja