Gość: mon.dan
IP: 85.219.135.*
05.09.06, 09:52
mogłabym non stop łazić na zajęcia, a tak się tego bałam. Chodziłam wcześniej
na jakieś osiedlowe podskakiwania i nie sprawiało mi to przyjemności. Wreszcie
wybuliłam na porządny fitness i zrozumiałam wreszcie o co chodzi :-) Po
zajęciach mam taki power, że mogłabym góry przenośić.
Mam nieco większy apetyt, ale waga nie idzie w górę. I to dla mnie już dużo,
bo dotychczas tyłam od patrzenia na jedzenie, musiałam 10 razy pomyśleć zanim
coś zjadłam. Oczywiście mogłabym schudnąć, ale najbardziej zależy mi na tym,
żebym była fit.
Ogólnie bardzo, bardzo polecam babeczkom które boją się, ze nie będą dawały
rady, że będzie głupio mylić kroki, że wyssie całą energię. To były moje
obawy, ale cieszę się, że się odważyłam :-)