mala.mi6 03.10.06, 13:43 wałów mogą rozrosnąć się uda...Czy to prawda?? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
scept89 interwaly, uda i przerosty 05.10.06, 20:17 0) przy starcie od praktycznie zera niezaleznie co bedziesz robic (cw. silowe/wytrzymalosciowe interwaly, ba nawet joga) spowoduja ze miesnie przystosuja sie do nowej aktywnosci w przeciagu pierwszych kilku tygodni (wieksze napiecie, wiecej glikogenu, zmiany w unerwieniu/koordynacji, byc moze takze wzrost miesni. To co sie dzieje pozniej zalezy od intensywnosci/rodzaju cwiczen i bilansu kalorcznego. W najlepszym z mozliwych przypadkow (duzo bialka, b. duzo cwiczen silowych, mlodzi faceci) mozna wyhodowac bez sterydow kilka kilogramow nowych miesni przez 6 miesiecy. Mimo ze zapewne interwalowo jezdze rowerem do pracy 2x10km i watpliwe abym mial ujemny bilans kaloryczny moje uda bynajmniej nie wybuchly po 3 miesiacach tego typu zabaw 4-5x/tydzien polaczonych z plywaniem/okresowymi rolkami/silownia (glownie orbiterek + wiosla ale takze stepper). Cale masy ludzi chodzacych regularnie na silownie i cwiczacych glownie kardio nie wyglada jak kulturysci. BTW, czy nie zwrocilas uwagi na niesamowita ironie: wiekszosc facetow pytajaca o zyski (==przerost miesni) w wyniku cwiczen twierdzi i utrzymuje za sa one hmm, cokolwiek za male, z kolei kobiety o posturach bynajmniej nie kulturystycznych dostaja palpitacji iz komu jak komu ale wlasnie IM miesnie to sie od 20min przebywania w poblizu sprzetu kardio jak u panczenistek rozwina? ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wrecekrzepki Re: interwaly, uda i przerosty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.06, 20:33 Tak, to jest bardzo fajne. "Nie bede cwiczyla z hantelkami 2kg, bo mi sie za duze miesnie na rekach zrobia". Mam conajmniej dwie znajome wyznajace ten poglad. Podobno Agata Wrobel cwiczy tylko dwukilogramowymi, a rezultaty chyba widac... Odpowiedz Link Zgłoś
jackk3 Re: Właśnie dokopałam się do stwierdzenia że od i 05.10.06, 21:07 To tak jakby powiedziec ze od cwiczen silowych rosna miesnie. Moga ale nie musza. Musisz sprecyzowac jakie int., jak dlugie, jakie obciazenia, jakie przerwy, itd. Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mala.mi6 Re: Właśnie dokopałam się do stwierdzenia że od i IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.06, 22:33 Powiedzmy że jeżdżę na rowerze codziennie. 1 dzień-średnie obciążenie, 2 dzień- 5 min srednio, 3 minuty intensywnie, 3 dzień-interwały maksymalne- 3 min średnio, 1 minuta bardzo intensywnie do utraty tchu. I od nowa... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jackk3 Re: Właśnie dokopałam się do stwierdzenia że od i IP: *.ptr.terago.ca 05.10.06, 23:31 Od sredniego obc. na rowerze (zakladam ze to nie jest rower stacjonarny) bardzo watpie zeby sie rozrosly (przy tym co podajesz). Od int. i bardzo int. moga ale to jest sprawa indywidualna (genetyki), recovery (odpoczynku) i jakosci cwiczen. Interwaly max ? Jesli robisz 1 min. interwaly to nie sa ta int. max. Max interwaly (ktorych rowerzysci nie nazywaja tak, dla nas to sa sprinty) to max 5-15 sek.. Jest to odpowiednik sprintu na 100m. Po takim sprincie nastepuje kilkuminutowa przerwa i powtarzamy to znowu. Nawet b. wytrenowani kolarze nie zrobia wiecej niz 8-10. Jesli potrafia zrobic wiecej to znaczy ze robili je niedostatecznie intensywnie (albo recovery bylo za krotkie). Od takich cwiczen rozwijaja sie miesnie (typowe dla sprinterow). O interwalach w kolarstwie mowimy gdy trwaja przecietnie od 3-20 i wiecej minut z odpowiednio dlugimi przerwami. Jesli jednego dnia robisz interwaly a drugiego jeszcze bardziej intensywne to to nie ma duzego sensu. Nie powinno sie ich robic dzien po dniu (chyba ze sie ma szczegolny program treningowy). Musisz przynajmniej okreslic swoje max tetno (lub moc co jest nieco trudniejsze) aby interwaly mialy sens i trzymac sie tego. Sa tez bardziej 'brutalne' metody. Np. jak ja robie sprinty (takie to 15 sek) to robie je na max (puls musi bys stosunkowo wysoki przed proba) i daje do momenu (przez te 15 sek. trzeba max przyspieszyc) az czuje ze jeszcze sekunda i moge 'rzygnac'! Wtedy wiem ze dalem z siebie wszystko (puls w czasie tak krotkich wysilkow nie jest miarodajny). Ale metode ta malo polecam. Takze smialo mozesz cwiczy ale rob je zdecydowanie rzadziej a rezultaty beda o wiele lepsze. Powracajac do tematu miesnie moga sie rozrasnac ale trwa to wiele miesiecy (lat). Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mala.mi6 Re: Właśnie dokopałam się do stwierdzenia że od i IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.06, 08:33 dzięki wielkie. Postaram się jeździć bardziej intensywniej ale co drugi dzień. natomiast jeśli chodzi o poranna gimnastykę to chyba mogę sobie pozwolić na codzień? Aha no i słyszałam że trening kardio powinno się wykonywac nawet do 6 razy w tygodniu więc jak bedę jeżdziła co drugi dzień to bedzie znacznie mniej...Co o tym sądzisz?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jackk3 Re: Właśnie dokopałam się do stwierdzenia że od i IP: *.ptr.terago.ca 06.10.06, 16:36 Czolem, Nie ma nic lepszego niz poranna, codzienna gimnastyka. Sam chcialbym ja robic, ale niestety brak silnej woli. Mozesz jezdzic codziennie. Np. 6/tydzien, raz b. int., raz int., raz srednie tempo i w pozostale dni lekko ale dluzej. Przyklady mozna mnozyc. Wszystko zalezy od celu jaki Ci przyswieca. Pamietaj ze liczy sie jakosc treningu a nie ilosc. Nawet jak bedziesz jezdzic co drugi dzien (ale bardzej int.) spalisz wiecej kalorii, bedziesz miala wiecej energii do cwiczen. Wybor nalezy do Ciebie. Zacznij co drugi dzien a jak bedziesz miala energie na wiecej dorzuc po jakims czasie wiecej. Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mala.mi6 Re: Właśnie dokopałam się do stwierdzenia że od i IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.06, 20:51 Dzięki wielkie za odpowiedź. Aż miło mądrego posłuchać. To własnie chciałam usłyszeć. ja lubie jeździć codziennie. Bałam się że to przyniesie odwrotny skutek do zamierzonego celu. Chcę stracić tkankę tłuszczową w szczególności z ud. Jak codziennie będę jeździła to prznajmniej częśc kalorii stracę tych spożytych danego dnia. Podrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś