Poradzcie błagam bo juz sama nie wiem :((

08.12.06, 17:47
Kurde ale jestem wsciekla od kiedy zaczelam sie kontrolowac w jedzeniu jem
wiecej !!! Powaznie. Mysle ciągle o jedzeniu kiedtys jadlam wtedy kiedy byłam
glodna teraz mysle ciagle o tym, ze nie moge duzo jesc a i tak siegam po nic
co chwile :( Jak opanowac to łakomstwo? Napisz co dzis zjadłam:
1 parówka, duza kromka chleba ziarnistego z serem zółtym

2 jabłka

filet z piersi(smazony) mizeria i ziemniaki


ryba(smazona) 2 kromki chleba z serem zółtym do tego kilka plasterkow sera
:/(uwielbiam ser)

2 kromki chleba razowego z białym serem pomidorem i sałatą.

kawałek ryby makreli.

No i co wy na to? Czy jedzac tak moge duzo przytyc?



    • i_inka Re: Poradzcie błagam bo juz sama nie wiem :(( 09.12.06, 02:37
      1. Gdzie w tym jadłospisie są warzywa? wg opisu: mizerii, pomidora i sałaty może
      być po 2 plasterki/

      2. Parówka to nie jedzenie, to śmieci - zmień np. na 15 deko białego sera.

      3. czemu smażone a nie na parze -a za to sałatka z olejem? Ile tych ziemniaków?

      4. nie wiemy, ile jadłaś wcześniej, ile jesz teraz (przykłdowy jadłospis z
      jedngo dnia to mało), jak i ile ćwiczysz, ile ważysz, ile masz wzrostu co chcesz
      osiagnąć? Co jadasz przed treningiem a co po? Kiedy chodzisz spać?
      • Gość: dziewoja1 Re: Poradzcie błagam bo juz sama nie wiem :(( IP: *.loonar.pl 09.12.06, 09:51
        1.Racja jem mało warzyw zawsze to było moj problem..

        2. czy naprawde mysze z parowek zrezygnoiwac nawet z drobiowych?

        3Smazone dlatego, ze mama akie zrobila. Ja sama nie gotuje. Ziemniakow odrobika
        ogolnie nie jadam ich ro był wyjatek.


        Cwicze 3 razy w tyog ( aeroby, spinning,abf) Po treningu pije jogurt naturaly
        jest to ok 20. A przed to zazwyczja 2 kanapki ale okolo 1 godz przed tereningiem.

    • Gość: zyrafa29 Re: Poradzcie błagam bo juz sama nie wiem :(( IP: 83.71.18.* 09.12.06, 14:27
      Hej! no wiec taj nie jedz absolutnie parowek!!! bardzo tluczace , ciemny chleb
      jak najbardziej ale nie dwie jedna pajda ok, kurak ok, i nic do ust po 17!
      procz owocow i wody.No i polecam fitness.No i mysl o czyms milym to zapomnisz o
      kaloriach.Pozdrawiam!!!
    • Gość: paula Re: Poradzcie błagam bo juz sama nie wiem :(( IP: *.neter.pl 10.12.06, 11:12
      Najwyraźniej czegoś Twój organizm sie dopomina i dlatego ssie Ciebie.
    • Gość: netti Re: Poradzcie błagam bo juz sama nie wiem :(( IP: *.mouchel.com 15.12.06, 11:24
      moze zrezygnuj z chleba wogole, makaronu i wszelkich macznych produktow, to
      same weglowodany, pamietaj warzywach codziennie, zamiast miesa z ziemniakami
      sam steak z salatka, jesli ju lubisz chleb to z pomidorem, salata , warzywem
      jakims.Oszczedz sobie tych praowek:)polecam tez jajka gotowane, mozesz je dodac
      do salatki. dobrym nawykiem jest tez nielaczenie tluszczy z weglowodanami (
      ziemniaki + kotlet odpada) jesli makaron to z warzywami, jesli chleb to chuda
      wedlina, jesli ser to w salatce itd.
    • ewab2507 Re: Poradzcie błagam bo juz sama nie wiem :(( 15.12.06, 14:44
      jak dla mnie jesz nie za dużo, ale jesz źle... co jest typowym problemem wedle
      opinii fachowców od fitnesu.

      - ser żółty jest bardzo tłusty, choć należy przyznać, że ma bardzo dużo wapnia
      - parówki, to raczej byle jakie jedzenie i również są bardzo kaloryczne
      - wszystko, co jest smażone na tłuszczu, panierowane powinno być jeśli nie
      całkiem wyeliminowane, to przynajmniej ograniczone
      - chleb musi być naprawdę razowy, a nie tylko ciemny, bo kolor to przeważnie
      sprawa dodatku karmelu, a to powoduje, że chleb jest bardziej kaloryczny

      od takiego jedzenia, jeśli nie będziesz się ruszała, możesz przytyć... bo nie
      dostarczasz organizmowi tego co trzeba. ważne, żeby zwracać uwagę na to CO się
      je, a nie ILE się je... oczywiście w rozsądnych granicach.

      jako podstawę polecam jedzenie warzyw i owoców z DODATKIEM chudego mięsa, ryb,
      odtłuszczonegp nabiału (mają faktycznie być dodatkiem do warzyw a nie na
      odwrót) oraz wyłącznie pełnoziarnistego pieczywa... ale i tak najważniejszy
      jest ruch, bo bez tego kontrolowanie jedzenia nic nie da, albo da niewiele.

      czasem trzeba sobie pozwalać na jakiś smakołyk (np. twój ulubiony ser), bo
      inaczej pewnego dnia będzie się miało tego wszystkiego dosyć i popadnie się w
      obżarstwo. zwracam jednak uwagę na słowo CZASEM.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja