Jeszcze raz o rowerach treningowych...pytania

19.12.06, 07:59
Zakupiłam magnetyczny rower OLPRAN ( mierzy tętno, kalorie, prędkość,
dystans,czas, ma 8 przerzutek ). Wszystko OK. Zaczęłam dopiero jeździć. Co
radzicie, na co zwracać uwagę, jak ćwiczyć ( jak długo codziennie, prędkość,
przerzutka ), by efekt był najlepszy ( chcę zbić trochę z ud i brzucha i
ogólnie ok. 5 kg. ). Wiem do tego dieta odpowiednia itp. ale chodzi mi o
rower.
    • skier_bb Re: Jeszcze raz o rowerach treningowych...pytania 20.12.06, 09:47
      Kiedys w programie "10 minut tylko dla siebie" w dwojce TVP prezentowano caly
      cykl cwiczen na rowerku na bazie pilates.Moim zdaniem b.dobry.
      • cereusfoto Re: Jeszcze raz o rowerach treningowych...pytania 20.12.06, 12:09
        Kiedyś... Nie ogladałam, a więc co tam mówili....
        • Gość: mnm Re: Jeszcze raz o rowerach treningowych...pytania IP: *.chello.pl 20.12.06, 17:17
          Proponuję 45-60 minut co drugi dzień (zacząć od 15 minut i stopniowo zwiększać).
          Szybkość, dystans nie mają znaczenia. Obciążenie i tempo dobierz tak, żeby
          tętno było od 110 do [180-wiek] - czyli lekka zadyszka i trochę potu.
    • Gość: jackk3 Re: Jeszcze raz o rowerach treningowych...pytania IP: *.ptr.terago.ca 20.12.06, 18:25
      Przez najblizsze pare tygodni jezdzij spokojnie, tak zebys nie schodzila
      skonana z roweru bo sie inaczej szybko zniechecic. Zwroc uwage na prawidlowe
      ustawienie siodelka, przod/tyl a szczegolnie aby nie bylo za nisko. Pedaly
      powinny miec noski (jesli nie maja dokup), buty o raczej sztywnej podeszwie.
      Staraj sie utrzymac kadencje 90, jesli masz problemy zacznij od takiej ktora
      mozesz utrzymac ale stopniowo zwiekszaj. Staraj sie tez utrzymywac prawidlowa
      pozycje (podobna jak na rowerze na zewnatrz). Nie jedzij zbyt intensywnie i
      zbyt dlugo na poczatku - twoje cale cialo (a nie tylko nogi) musi sie
      przyzwyczaic do nowej pozycji. Na rowerze stacjonarnym szybkosc i dystans nie
      sa istotne (i miarodajne). Liczy sie obciazenie (a i to rzecz wzgledna), moc,
      czas rowerowania. Dobrym i miarodajnym wyznacznikiem jest tetno. Ale na
      poczatku to nie jest wazne. Pamietaj o rozciaganiu po jazdach, rower
      to 'zabojca' gietkosci. Jak masz jakies ??? to pytaj.
      Pzdr
      • cereusfoto Re: Jeszcze raz o rowerach treningowych...pytania 21.12.06, 11:34
        "Zabójca giętkości" ? Co to oznacza?
        Jeżdżę od 4 dni. Zaczęłam od 15 minut na 2 biegu. Codziennie zwiększam o 5
        minut i już jeżdżę na 4 i 5 biegu. Wczoraj 30 minut. Kurczę tylko co z tym
        tętnem? Ja się wogóle nie męczę. Stale mam w okolicach 70-80!!! Nie chce być
        więcej! 180-wiek? Kurczę to powinnam mieć jakieś 140! Jeżdżę bez butów ( w
        skarpetach ), mam na pedałach takie sztywne paski. Całkiem wygodnie się jeździ.
        JAK ZABIĆ CZAS JAZDY NA ROWERZE??? Słucham walkmana, ale żałuję, że nie mam
        jakiegoś telewizorka w tym pokoju do ćwiczeń, przydałby się.
        • Gość: jackk3 Re: Jeszcze raz o rowerach treningowych...pytania IP: *.ptr.terago.ca 21.12.06, 16:46
          Jezdzac na rowerze mamy tzw. niepelny zakres ruchow na nogi. Szczegolnie gdy
          jezdzimy na twardych obciazeniach. To tak jakby robic ciagle niepelne (np. do
          polowy) przysiady. Nie pozwala to na rozciaganie miesni (tak jak np. pelny
          przysiad), ktore po pewnym czasie doslownie sie kurcza. Sa anegdotyczne
          opowiesci o trenerach gimnastykow ktorzy zabraniali jezdzic na rowerze swoim
          zawodnikom. 4 dni to jest nic. Troche cierpliwosci. Jesli Twoje tetno jest tak
          niskie to musisz zwiekszyc obciazenie. Warto byloby to tetno zweryfikowac (np.
          policzyc puls przez 20 sek.) czy przypadkiem Twoj rower dobrze go mierzy.
          1. Wzor na Max puls to: 220-wiek, ale ten wzor moze byc bardzo niedokladny.
          (wg niego powinienem miec Max HR 172 a mam co najmniej 185)
          2. Musisz zaczac cw bardziej intensywnie, na poczatek co najmniej 60% Twojego
          Max HR, mam nadzieje ze mozesz zwiekszyc bardziej obciazenie, w przeciwnym
          razie nie bedziesz mogla zapodac wiekszych obciazen a bez tego nic
          3. Musisz miec buty! Na razie tego nie czujesz bo praktycznie jezdzisz bez
          obciazenia, ale kontuzja to tylko kwestia czasu.
          4. Co do nudy to nikt tego nie zwalczyl. Mozna sluchac muzyki, ogladac TV i tak
          dalej. Problem w tym ze jak sie jezdzi bardziej intensywnie to nie za bardzo
          w/w da sie robic. Trzeba miec motywacje. Osobiscie nie slucham muzyki, itp.,
          mozna sie przyzwyczaic. Teoria mowi ze na rowerze stacjonarnym powinnismy max
          wykorzystac czas, cwiczac krotko a intensywnie (to potem), oczywiscie nie
          zawsze jest to mozliwe. Chociaz rocznie pokonuje 10 tys. km w tym roku jeszcze
          nie siedzialem dluzej niz 90 min. wewnatrz, a i tak mnie 'szlag trafial' i
          przyslowiowy tylek odpadal.
          5. Polecam tez wiatrak, bardzo pomaga.
          Pzdr
          • 1dycha Re: Jeszcze raz o rowerach treningowych...pytania 21.12.06, 20:36
            > zawsze jest to mozliwe. Chociaz rocznie pokonuje 10 tys. km w tym roku jeszcze
            > nie siedzialem dluzej niz 90 min. wewnatrz, a i tak mnie 'szlag trafial' i
            > przyslowiowy tylek odpadal.

            Bosz, ja 10 tyś. rocznie robię.. samochodem po mieście.
            • Gość: jackk3 Re: Jeszcze raz o rowerach treningowych...pytania IP: *.ptr.terago.ca 21.12.06, 21:31
              Tylko 10km bo moja specjalnosc to 'czasowki' no i czasami czasu brak (trzeba
              te'miliony' robic w wolnych chwilach). Musialbym to podwoic jakbym wiecej
              jezdzil na etapy. Czolowka 30-40 rocznie. Kolarstwo to ciezki sport.
              Pzdr
Inne wątki na temat:
Pełna wersja