ach, te moje nogi..

06.01.07, 23:48
fatalne, grube i krzywe (mocne lydki, tluszcz nad kolanami, pelne uda)! no i
ten tylek :/ duzy i kompletnie pozbawiony jedrnosci. a! i jeszcze celutit.
ble. moze troche przesadzam, ale zawsze mialam kompleksy z tego powodu. teraz
jestem zdecydowana cos z tym wreszcie zrobic! dzisiaj postanowilam - od jutra
biegam (truchtem) oraz dorzuce do tego basen raz w tygodniu. nie mam innych
pomyslow. dlatego zwracam sie do specjalistow i dziewczat z podobnymi
problemami. help! czekam na porady w stylu 'jak odchudzic nogi i nadac im
ladny ksztalt' mam 25 lat, budowe w ksztalcie gruchy, no i marzenie o pieknym
ciele 'od pasa w dol'. hehe
pzdr
    • farelkaa Re: ach, te moje nogi.. 07.01.07, 09:58
      Spróbuj ćwiczyć z "motylkiem" zwanym rownież agrafką, dobrze robi na wewnętrzną
      stronę ud.
      pozdrawiam
      • 1dycha Re: ach, te moje nogi.. 08.01.07, 09:45
        hej!
        mi się udało wyszczuplić uda (też problem z tłuszczykiem "u góry").
        robiłam tak:

        2xtyg. peeling z kawy
        codziennie masaż pod prysznicem
        codziennie galenic elancyl ultra cośtam (taka zielona fiolka).

        Nie ćwiczyłam w tym czasie, byłam na diecie, uda schudły ok. 3 cm w ciągu ok.
        2-3 mieś, cellulit też goodbye. Rewelacja.

        Ale po wakacjach nie wróciłam do tych nawyków i wszystko powoli wraca.
        • gossie Re: ach, te moje nogi.. 09.01.07, 11:20
          no wlasnie tego troche sie boje - uzaleznic skore od tych antycellulitisowych
          preparatow;/ juz przebrnelam przez kilka marek, ale po zakonczeniu zawsze to
          diabelstwo wracalo..
          ja kazdy prysznic koncze zimna woda, ktora polewam sobie nogi, ale nie wiem czy
          to cos daje. mam za to spokojniejsze sumienie. a ten peeling z kawy? to takim
          domowym sposobem? z domieszkami czy bez? jak to wygladalo?

          mialam biegac. bylam raz. idzie jak po grudzie, mecze sie i wracam zla. a do
          tego ta pogoda. nie moge zwlec sie z lozka jak mysle ze mam biegac, wiec chyba
          sie poddam. moze z rowerem bedzie latwiej. zobaczymy. na karnet do klubu na
          razie nie mam, ale jestem pewna, ze duzo latwiej byloby mi sie zmobillizowac.
          co myslicie o basenie? czy ma bardzo dobry wplyw na nogi, czy tylko taki sobie?

          wiem te moje pytania sa smieszne, ale ostatnio dopadl mnie wisielczy humor i
          tak jakos nie moge sie w sobie pozbierac.
          buz
          • Gość: GOSH! Re: ach, te moje nogi.. IP: *.wmin.ac.uk 10.01.07, 13:58
            A po co ci karnet na silownie? jak pogoda ci nie pasuje to cwicz w domu, wlacz
            muzyke i zasuwaj jak na aerobiku.Pamietasz zdjecia Jane Fondy kilkadziesiac lat
            temu? A rzezby starozytnych rzymian? myslisz ze oni mieli silownie? wszystko
            sie da zrobic za darmo. Tylko trzeba chciec tzn. ruszyc dupe. POlecam rower,
            lepszy od biegania.I diete przedewszystkim.
    • krako Re: ach, te moje nogi.. 17.01.07, 07:58
      www.fit.pl/eksperci/ksztaltne_nogi,125,9,9,1165,1169,1266,3094,0.html
Pełna wersja