siłownia, aeroby, dieta i nic :(

IP: *.1000lecie.pl 16.04.03, 20:25
Jestem chyba jakims przypadkem beznadziejnym.
Do tej pory nie pisalam na forum bo wystarczalo mi to co znajdowalam w
archiwum. Chodzilo mi przede wszystkim o cwiczenia na wyszczuplenie ud.
Dwa razy w tygodniu chodzilam na silownie (30 min aerobow, cwiczenia na
maszynach z minimalnym obciazeniem ale powtarzane wiele razy)
Dwa razy w tygodniu chodzilam na aerobic a nastepnie wykonywalam cwiczenia
(takie jakie znalam/wyszukalam) na uda, brzuch, nogi i pupe

Moja dieta to 1500 kcal z ograniczeniem weglowodanow. Po miesiacu cwiczen
zlecial mi 1 kg czyli obecnie waze 56kg przy wzroscie 170.
Oczywisicie nie jestem bez winy, raz na jakis czas przytrafialy sie imieniny
czy wypad na piwo lecz czytalam ze nawet takie jednorazowe nadprogramowe
kalorie (a zdazalo sie go raz na 7 dni) przyspieszaja jedynie metabolizm.

Co mam robic? Co robie nie tak?
Prosze o konkretna odpowiedz... jakie cwiczenia, ile dziennie
Dziekuje z gory
    • Gość: asia Re: siłownia, aeroby, dieta i nic :( IP: 212.160.138.* 17.04.03, 10:47
      napisz dokładnie co jesz i o jakich godzinach bo jak wiadomo dobra dieta to 80%
      sukcesu. co jesz przed treningiem a co po. i w jakich odstepach czasowych. poza
      tym mało tych aerobów i za krótko. polecam aeroby np. rowerek rano na czczo i
      to minimum 40 minut. najlepiej zacząć od 30 minut i co tydzień dodawać po 5
      minut.
      jak wypiszesz wszystko ładnie to łatwiej będzie na przykład jeggerowi ci
      doradzić.
      pozdrawiam
      asia
    • Gość: kaja Re: siłownia, aeroby, dieta i nic :( IP: 80.48.229.* 17.04.03, 17:16
      a nie przybylo Ci przypadkiem masy miesniowej?
      • ispa Re: siłownia, aeroby, dieta i nic :( 17.04.03, 21:07
        napisz jaka masz grupe krwi, w tym moze byc klucz. Prawie
        na kazdego dobrze dziala ECA ale kwestia skladu wywouluje
        kontrowersje i nie kazdy chce brac:)
      • jogger Re: siłownia, aeroby, dieta i nic :( 18.04.03, 16:21
        Gość portalu: kaja napisał(a):

        > a nie przybylo Ci przypadkiem masy miesniowej?
        Właśnie, jest to bardzo prawdopodobne. Po rozpoczęciu ćwiczeń mięśnie muszą się
        dostosować do zwiększonej pracy, potem przestaną rosnąc.
    • Gość: motylek Re: siłownia, aeroby, dieta i nic :( IP: *.mts.net 18.04.03, 18:52
      Hej Magdziu,
      56 kg przy wzroscie 170cm to chyba bardzo dobrze....:)
      Miesnie waza wiecej niz tkanka tluszczowa... a objetosciowo zajmuja chyba 3
      mniej miejsca. Wiec moze nie spadlas z kg, ale napewno ubylo ci cm wszedzie..?
      :)
      • loorien1 Re: siłownia, aeroby, dieta i nic :( 19.04.03, 20:56
        mam też taki problem. Mam 172 wzrostu i ważę 63. Z tymi mięśniami to racja.
        Jak nie ćwiczylam miesiąc to schudłam z 1,5 kg - ale to był głównie spadek
        mięśni. ćwiczę 3 razy w tygodniu - głównie step i tbc - itensywnie. Ale bez
        ograniczenia żarcia nie ma siły. A ja mam chyba troche zaburzenia na tle
        emocjonalnym jeśli chodzi o zarcie - zwłaszcza słodycze. Trzymam więc tą wagę
        od wielu lat - mam 25 - nie mówcie mi że to dobra waga - każda kobieta wie
        najlepiej gdzie cos chciałaby spalić - ja głównie brzuch i uda. A może mi coś
        poradzicie?
        Pozdrawiam
        • Gość: motylek Re: siłownia, aeroby, dieta i nic :( IP: *.mts.net 20.04.03, 00:04
          Ja mam 172 i waze 59 kg. Ostatnio schudlam. Cwicze od 3 lat regularnie.Tak jak
          ty, cwiczylam i nie chudlam wcale...wczesniej.Co teraz robie to zwiekszylam
          czas ktory poswiecam na aeroby. No i dieta niestety.Poza tym probuje zapomniec
          ze posiadam samochod,i wszedzie gdzie moge to ide piechota.I w koncu chudne, i
          miesnie ktore mialam wczesniej mozna teraz zauwazyc, bo tluszczyk ktory je
          pokrywal znika..Slodycze bardzo lubie....ograniczylam je. Jogger mowil ze chrom
          jest dobrze brac, w ten sposob zmnieszy sie ochota na slodycze...
          :)
          • Gość: magda Re: siłownia, aeroby, dieta i nic :( IP: *.1000lecie.pl 20.04.03, 12:32
            OJ... tyle odpowiedzi a mnie nie było.
            Poczatkowo tez myslalam ze waga nie spada bo po prostu tłuszczyk zamienia sie
            na miesnie wiec zaczełam sie mierzyc. Niestety to wcale nie miesnie bo
            centymetry mowia za siebie... caly czas to samo.
            Ostatnio ograniczyłam sie do siłowni i cwicze ok godziny na maszynach na brzuch
            i nogi a potem ok 40 min, aerobow - najczesciej bieznia i orbitek.
            Juz sama nie wiem co jest źle.

            Czy 2 lub 3 dni po treningu nadal czuje bol w miesniach po cwiczeniach na nogi
            to zle? Powinnam robic mniejsza ilosc powtorzen z mniejszym obciazeniem?
            Zauwazylam ze po ostatniej wizycie na silowni nie umialam sie ruszac jeszcze
            dwa dni... moze w tym rzecz, moze cwicze zbyt intensywnie??
            • jogger Re: siłownia, aeroby, dieta i nic :( 01.05.03, 23:55
              Gość portalu: magda napisał(a):

              > OJ... tyle odpowiedzi a mnie nie było.
              > Poczatkowo tez myslalam ze waga nie spada bo po prostu tłuszczyk zamienia sie
              > na miesnie wiec zaczełam sie mierzyc. Niestety to wcale nie miesnie bo
              > centymetry mowia za siebie... caly czas to samo.
              > Ostatnio ograniczyłam sie do siłowni i cwicze ok godziny na maszynach na
              brzuch
              >
              > i nogi a potem ok 40 min, aerobow - najczesciej bieznia i orbitek.
              > Juz sama nie wiem co jest źle.

              A ile jesz tych węglowodanów? Czy wchodzisz w ketozę?


              > Czy 2 lub 3 dni po treningu nadal czuje bol w miesniach po cwiczeniach na
              nogi
              > to zle? Powinnam robic mniejsza ilosc powtorzen z mniejszym obciazeniem?
              > Zauwazylam ze po ostatniej wizycie na silowni nie umialam sie ruszac jeszcze
              > dwa dni... moze w tym rzecz, moze cwicze zbyt intensywnie??
              Jeśli masz do tego zakwasy w dniu treningu, to tak - ćwiczyłaś zużywając
              glukozę a nie tłuszcz. W czasie ćwiczeń nie możesz doprowadzać do zadyszki -
              musisz stale mieć zapas tlenowy.
              • Gość: magda Re: siłownia, aeroby, dieta i nic :( IP: *.1000lecie.pl 02.05.03, 08:34
                Jogger dzieki za odpowiedz.
                Moja dieta to nie Atkins tylko typwa racjonalna dieta
                Jem: 100g białka, 160g wegli i do tego jakies 30 g tłuszczu
                Nie ma wiec mowy o ketozie

                Czy moge cwiczyc tak 3 razy w tygodniu?
                aerobic lub 30 min. rowerka, potem silownia i cwiczenia na nogi i brzuch oraz
                ramiona, na koncu 60 min. aerobow
                Bedzie OK??
                • jogger Re: siłownia, aeroby, dieta i nic :( 03.05.03, 20:41
                  Gość portalu: magda napisał(a):

                  > Czy moge cwiczyc tak 3 razy w tygodniu?
                  > aerobic lub 30 min. rowerka, potem silownia i cwiczenia na nogi i brzuch oraz
                  > ramiona, na koncu 60 min. aerobow
                  > Bedzie OK??
                  Tak, pod warunkiem że będziesz ćwiczyć bez zadyszki i bez zakwasów. Możesz też
                  spróbować innej strategii: rozbudować lekko górę, żeby przyrost mięśni
                  zwiększył Twój metabolizm spoczynkowy. Wtedy zaczynasz od 3-5min rozgrzewki i
                  ćwiczeń siłowych na ramiona, klatkę i plecy, a potem program j.w. (bez ramion
                  oczywiście :-) ) z ew. skróceniem końcowych aerobów.
                  • Gość: magda Re: siłownia, aeroby, dieta i nic :( IP: *.1000lecie.pl 04.05.03, 15:44
                    Dziekuje :*
                    Własciwie to tylko musze zmienic kolejnosc bo teraz cwiczylam poczatkowo nogi,
                    potem ramiona i raczki a na koncu brzuch. Sama nie wiem czemu ale wydawalo mi
                    sie ze brzuch ma byc na koncu bo sie najdluzej rozgrzewa. Hehe, glupie
                    prawda? :P

                    Jeszczeli tylko pytanie do aerobow. Czemu mam je skrocic? Im wiecej tym lepiej
                    (moim zdaniem), na drugi dzien nie mam klopotow z zakwasami (teraz juz nie mam,
                    hehe).
                    Aaa... podobno bardzo dobrze jest wykonywac codziennie rano aeroby. Poniewaz
                    nie przepadam za bieganiem (a zmuszac sie nie zamierza, w koncu to ma byc
                    przyjemnosc) to czy moge ok 30-40 min. poskakac na skakance w dosc wolnym
                    tepie? Skakanie bardzo lubie wiec nie ma problemu. Bedzie to skuteczne?

                    I jeszcze jedno.. co robic (albo czego raczej nie robic) zeby nie rozwijaly mi
                    sie miesnie przedniej czesci ud (jak one sie nazywaja fachowo?). Zauwazylam ze
                    tylnia czesc, posladki i łydki mi troche zleciały ale w zamian za to przednia
                    czesc zaczyna byc widoczna (zaokraglona, hehe).
                    Co z tym fantem zrobic?
                    • jogger Re: siłownia, aeroby, dieta i nic :( 04.05.03, 17:56
                      Gość portalu: magda napisał(a):

                      > Dziekuje :*
                      > Własciwie to tylko musze zmienic kolejnosc bo teraz cwiczylam poczatkowo
                      nogi,
                      > potem ramiona i raczki a na koncu brzuch. Sama nie wiem czemu ale wydawalo mi
                      > sie ze brzuch ma byc na koncu bo sie najdluzej rozgrzewa. Hehe, glupie
                      > prawda?

                      Nie takie głupie, na końcu ćwiczymy to, co chcemy najbardziej wyszczuplić (ja
                      właśnie brzuszki :-) ) - w Twoim przypadku nogi, aeroby ogólne też przecież
                      angażują głównie nogi. Z kolei zaczynamy od grup, które chcemy rozwinąć - dla
                      Ciebie wskazana jest góra, bo jej rozwinięcie poprawi proporcje sylwetki.

                      > Jeszczeli tylko pytanie do aerobow. Czemu mam je skrocic? Im wiecej tym
                      lepiej
                      > (moim zdaniem), na drugi dzien nie mam klopotow z zakwasami (teraz juz nie
                      mam,
                      > hehe).

                      OK, właśnie zakwasy w nogach to jest to, czego się musisz wystrzegać (co innego
                      góra :-) ).


                      > Aaa... podobno bardzo dobrze jest wykonywac codziennie rano aeroby. Poniewaz
                      > nie przepadam za bieganiem (a zmuszac sie nie zamierza, w koncu to ma byc
                      > przyjemnosc) to czy moge ok 30-40 min. poskakac na skakance w dosc wolnym
                      > tepie? Skakanie bardzo lubie wiec nie ma problemu. Bedzie to skuteczne?

                      Trochę przykrótko, ale zawsze trochę sadełka zejdzie :-) jeśli nie masz
                      problemów z ciśnieniem, wcześniej wypij kawę, ew. z aspiryną (jest podobno
                      jakaś nowa niedrażniąca żołądka).


                      >
                      > I jeszcze jedno.. co robic (albo czego raczej nie robic) zeby nie rozwijaly
                      mi
                      > sie miesnie przedniej czesci ud (jak one sie nazywaja fachowo?). Zauwazylam
                      ze
                      > tylnia czesc, posladki i łydki mi troche zleciały ale w zamian za to przednia
                      > czesc zaczyna byc widoczna (zaokraglona, hehe).
                      > Co z tym fantem zrobic?
                      • Gość: magda Re: siłownia, aeroby, dieta i nic :( IP: *.1000lecie.pl 04.05.03, 18:37
                        No to juz wiem jak powinnam cwiczyc

                        Co do porannych aerobow i zalecanej przez Ciebie kawy... czy chodzi ci o
                        wyprodukowanie takiego domowego ECA poprzez dodanie aspiryny?
                        Jesli tak to mam dostep do termy pro ale niestety raz czy dwa wzielam tabletke
                        i nie bylam w stanie skupic sie w ciagu dnia. Moze sama kawa jednak wystarczy?
                        Ile powinny trwac poranne aeroby?
                        Słyszalam ze rano na czczo tłuszcz spala sie po 25 min. Juz teraz wszsytko mi
                        sie miesza
                        • jogger Re: siłownia, aeroby, dieta i nic :( 04.05.03, 21:10
                          Gość portalu: magda napisał(a):

                          > No to juz wiem jak powinnam cwiczyc
                          >
                          > Co do porannych aerobow i zalecanej przez Ciebie kawy... czy chodzi ci o
                          > wyprodukowanie takiego domowego ECA poprzez dodanie aspiryny?
                          > Jesli tak to mam dostep do termy pro ale niestety raz czy dwa wzielam
                          tabletke
                          > i nie bylam w stanie skupic sie w ciagu dnia. Moze sama kawa jednak wystarczy?

                          ECA to by było po dorzuceniu jeszcze tussipectu w tabletkach :-) a poważnie,
                          therma to siekiera i może po niej 'nosić'. Jest to efekt działania efedryny.
                          Kofeina z aspiryną powinna tylko 'grzać' - na podniesienie temperatury ciała
                          spalamy właśnie tłuszcz. Sama kawa też jest OK.


                          > Ile powinny trwac poranne aeroby?
                          > Słyszalam ze rano na czczo tłuszcz spala sie po 25 min. Juz teraz wszsytko mi
                          > sie miesza
                          W ogóle przy aerobach tłuszcz zaczyna schodzić po 20-30min. Na czczo idzie to
                          trochę szybciej, gdyż po nocy jest już obniżony poziom glikogenu w wątrobie.
                          Przejście na spalanie tłuszczu (a w zasadzie moment, gdy zaczynamy pobierać
                          więcej energii z tłuszczu niż z glukozy) odczuwa się jako lekki kryzys, gdyż
                          tłuszcz jest gorszym źródłem energii od glukozy/glikogenu.

                          A jeszcze co do czworogłowych uda, możesz np. zrezygnować z ćwiczeń izolowanych
                          na te mięśnie, np. wyprostów nóg na maszynie.
Pełna wersja