Gość: KaTa
IP: *.devs.futuro.pl
10.02.07, 22:26
Chodze na grupowe zajęcia aerobiku.
Grupa składa się z róznych wiekowo pań, są młode - 20pare jak i czterdzieści i
parę do której ja należe.
Zajęcia rozpoczęły się z początkiem grudnia i bardzo byłam z nich zadowolona.
Zaznaczę , że z początku nie było obłożenia na zajęciach i w zasadzie to ja z
koleżanką podobną wiekowo systematycznie w nich uczęszczałyśmy a reszta..
Ot jedno dwa zajęcia i zapał znikał.
Od jakichś trzech tygodni , widocznie wraz ze zbliżająca się wiosną skład
ćwiczących powiększył sie o te wiekowo młodsze a tym bardziej wydolniejsze i
tu zaczął się problem.
Bo nasza instruktorka jakby zpomniała że ma w grupie rózne wiekowo panie,
dostosowuje ćwiczenia do tych młodszych.
Na nasze sugestje, że może wypośrodkować , daje jakieś wykrętne odpowiedzi i w
podtekście ....jak się komuś nie podoba to...
Czy to tak powinno wyglądac?
Czy ja mam jakieś niesłuszne roszczenia?
Przecież to ona powinna, z racji wykonywanej profesji do której jest
przygotowana, wiedzieć, że żle dobranymi ćwiczeniamimożna zrobić więcej szkody
niż pożytku.
No i czemu to niby ja mam zrezygnować z zajęć tylko dlatego że nie wpasowywuję
się w średnią wieku?