Czy to profesjonalna instruktorka?

IP: *.devs.futuro.pl 10.02.07, 22:26
Chodze na grupowe zajęcia aerobiku.
Grupa składa się z róznych wiekowo pań, są młode - 20pare jak i czterdzieści i
parę do której ja należe.
Zajęcia rozpoczęły się z początkiem grudnia i bardzo byłam z nich zadowolona.
Zaznaczę , że z początku nie było obłożenia na zajęciach i w zasadzie to ja z
koleżanką podobną wiekowo systematycznie w nich uczęszczałyśmy a reszta..
Ot jedno dwa zajęcia i zapał znikał.
Od jakichś trzech tygodni , widocznie wraz ze zbliżająca się wiosną skład
ćwiczących powiększył sie o te wiekowo młodsze a tym bardziej wydolniejsze i
tu zaczął się problem.
Bo nasza instruktorka jakby zpomniała że ma w grupie rózne wiekowo panie,
dostosowuje ćwiczenia do tych młodszych.
Na nasze sugestje, że może wypośrodkować , daje jakieś wykrętne odpowiedzi i w
podtekście ....jak się komuś nie podoba to...
Czy to tak powinno wyglądac?
Czy ja mam jakieś niesłuszne roszczenia?
Przecież to ona powinna, z racji wykonywanej profesji do której jest
przygotowana, wiedzieć, że żle dobranymi ćwiczeniamimożna zrobić więcej szkody
niż pożytku.
No i czemu to niby ja mam zrezygnować z zajęć tylko dlatego że nie wpasowywuję
się w średnią wieku?
    • Gość: dziewczyna-szamana Re: Czy to profesjonalna instruktorka? IP: *.acn.waw.pl 11.02.07, 00:36
      no ja mam odwrotny problem ale tez wynika z tego, że grupy są przemieszane
      u mnie jest cay przekrój od 20-latek, przez mlode matki, az po panie po 40tce
      i tez mam problem bo z kolei dla mnie jest za wolno ;(
      jestem niewyżytą 20-latką i powiem szczerze że tempo jest żółwie ;( i tez
      instruktorka mówi że nie może szybciej, bo inni nie nadążą.
      ja się nudze na zajęciach czasem nawet ziewnę przypadkiem :(

      ale chyba to nie wina instruktorek, tylko własnie przemieszania...
      może pora się zastanowić nad różnicowaniem kondycyjnym w klubach (tzn u mnie
      teoretycznie takie jest ale to na papierku) żeby zajęcia podzielić na szybsze i
      wolniejsze i przestrzegać tego
      • Gość: instruktorka Re: Czy to profesjonalna instruktorka? IP: *.wroclaw.mm.pl 12.02.07, 11:27
        nie wiem o jakich cwiczeniach piszesz, ale moja zasada w pracy z ludzmi mowi ze
        lepiej wymagac wiecej, dajac mozliwośc odpoczynku dla osób w gorszej kondycji,
        niz prowadzic zajecia tak , żeby chociaz 3/4 sali czuło, że solidnie na nich
        popracowała. A ćwiczenia które proponuję są wykonalne dla Pani w KAŻDYM wieku,
        i zrobione TECHNICZNIE są gwarancją sukcesu, dla mlodych dziewczyn , jak i
        dojrzełych kobiet. A to czy wykonasz sqatow 150, czy 70, to juz kwestia Twojej
        kondycji i sprawności i to Ty możesz sama dostosować zajęcia do swoich
        możliwośći. Poza tym, chyba w każdym klubie jest podział na zajęcia dla
        początkujących, średnizaawansowanych i zaawansowanych i ten podział powinien
        byc dla instruktorki wyznacznikiem intensywności treningu. Jeżeli w tWOIM
        KLUBIE TAKIEGO PODZIAŁU NIUE MA TO SZCZERZE WSPÓŁCZUJĘ tOBIE ...I TWOJEJ
        INSTRUKTORCE..

        Pozdrawiam i wytrwałości życzę:)
        • Gość: KaTa Re: Czy to profesjonalna instruktorka? IP: *.devs.futuro.pl 12.02.07, 15:05
          No niestety, nie ma takiego podziału.
          I formalnie to ja i moja koleżanka, czyli dwie panie tuż pod 50-tkę jesteśmy
          pierwszymii na początku jedynymi uczestniczkami aerobiku.
          Zajęcia zaczęły się z początkiem grudnia.Chodzimy raz w tygodniu na aerobik i
          raz na canaletics...
          Nie wiem...może młoda pani instruktorka się z nami nudziła?
          Bo gdy po miesiącu grupa powiększyła się o kilka pań dwudziesto lub co najwyżej
          tuż po trzydziestce, w instruktorkę jak by wstąpił nowy duch .
          Nie chcę podważać jej przygotowania zawodowego , daleko mi do tego ,ale coś mi
          się wydaje że sytuacja zaczęła jej się wymykać spod kontroli.
        • yoric Re: Czy to profesjonalna instruktorka? 12.02.07, 18:37
          "nie wiem o jakich cwiczeniach piszesz, ale moja zasada w pracy z ludzmi mowi ze
          lepiej wymagac wiecej, dajac mozliwośc odpoczynku dla osób w gorszej kondycji,
          niz prowadzic zajecia tak , żeby chociaz 3/4 sali czuło, że solidnie na nich
          popracowała."

          To zdanie nie ma sensu.
          • Gość: instruktorka Re: Czy to profesjonalna instruktorka? IP: *.wroclaw.mm.pl 12.02.07, 22:17
            yoric dzięki masz rację. zjadłam nie- tzn solidnie na nich nie popracowała...
    • tropicielka Re: Czy to profesjonalna instruktorka? 13.02.07, 07:45
      ja tez mam mieszane grupy i nie zamierzam prowadzić zajęc powoli i mało
      intensywnie - zawsze proponuję ułatwione wersje ćwiczeń - nie trzeba robić
      wszystkiego , można odpocząć , albo zacząc chodzic do innej instruktorki
    • Gość: 40tka Re: Czy to profesjonalna instruktorka? IP: 63.212.166.* 13.02.07, 22:58
      no nie wiem czy to akurat wiek ma cos do poziomu cwiczen... raczej kondycja...
      ja naleze do grupy 40 latek, ale bez problemu doganiam 20latki...ale oczywiscie
      cwicze systematycznie, od lat...a jak za kims nie nadazam to nie zwalam tego na
      wiek tylko moje lenistwo:)
      • majka0076 Re: Czy to profesjonalna instruktorka? 13.02.07, 23:17
        Ja też ćwiczę w klubie od ładnych paru lat i muszę przyznać, że czasami kobitki
        mające ponad 50 lat lepiej ćwiczą niż te 20-tki. Aż miło popatrzeć.....
        www.saturn-fitness.pl/
        . . : Saturn Fitness Centrum : . .
Pełna wersja