wstydze sie pojsc na fitness

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.02.07, 11:48
tzn. jestem w tej sprawie bardzo niesmiala. nie chodzi o to ze wstydze sie
swojego ciala tylko jakos tak glupio pujsc samej jak ja nie wiem o co chodzi,
co ze soba zabrac, jak sie zachowywyac. Wszyscy beda sie na mnie gapic jak na
nowa:( co zrobic, chcialabym zaczac cwiczyc ale bardzo sie wstydze a
kolezanki do wsparci nie mam
    • Gość: gabela Re: wstydze sie pojsc na fitness IP: *.dnet.pl 20.02.07, 12:09
      mam ten sam problem, nikt ze znajomych nie chce isc ze mna, a sama sie boje ze
      sie skompromituje, ze czegos nie bede w stanie zrobic, a inne osoby tak, jakby
      ktos ze mna poszedł to byloby mi raźniej...
      a skąd jestes?
      • Gość: gg Re: wstydze sie pojsc na fitness IP: *.chello.pl 21.02.07, 17:06
        na zajeciach stan przed prowadzaca, bedzie Ci latwiej (niekoniecznie zaraz w
        pierwszym rzedzie, ale na pewno nie w kacie z boku, tylko dokladnie na wprost)
        powtarzac jej ruchy. No i powiedz jej, ze to Twoj PIERWSZY RAZ, przypilnuje
        Cie, czy nie zrobisz krzywdy i czy dobrze robisz cwiczenia. Trzymaj sie blisko
        prowadzacej. gg
        • mark1965 Spójrzmy prawdzie w oczy-musisz byc bezpruderyjna 21.02.07, 20:18
          I zabezpiecz się.
    • mala_wredna Re: wstydze sie pojsc na fitness 20.02.07, 12:13
      nikt się nie będzie gapił :)serio
      miałam takie same obawy a tymczasem się nie sprawdziły
      każdy kiedyś był nowy
      2 lub 3 zaj ęcia ty też już nowa nie będziesz
      warto, uwierz :)
      • Gość: gabela Re: wstydze sie pojsc na fitness IP: *.dnet.pl 20.02.07, 12:21
        dzięki....tez tak myslałam, w sumie każdy zajmuje się sobą :), wcale nie jesteś
        wredna jak piszesz w nicku ;)
        • mala_wredna Re: wstydze sie pojsc na fitness 20.02.07, 13:18
          miewam lepsze dni ;)
          i nie zastanawiaj się za długo tylko zrób pierwszy krok, potem bedziesz żałować
          że tyle z tym zwlekałaś :)
      • Gość: mona Re: wstydze sie pojsc na fitness IP: *.chello.pl 01.04.07, 15:29
        nikt sie nie gapi, kazdy jest zajety soba. Tylko gapia sie jak sie przebierasz
        w szatni, na cycki itp..albo ja trafilam do jakiegos lesbijskiego klubu.
    • tropicielka nie ma czego ... 20.02.07, 12:37
      bierzesz ręcznik, strój( zwykły jaki masz) wchodzisz,podchodzisz do recepcji
      pytasz o harmonogram -pani daje ci harmonogram , zapytaj o zajęcia z łatwą
      choreografią,ponieważ jesteś pierwszy raz ... , nastepnie zapytaj gdzie jest
      szatnia, przebierz sie do roboty !!! po co ci koleżanka - często panie które są
      pierwszy raz i w grupach tylko chichotają gdzieś w ostatnim rzędzie :-D także
      ruszaj sama -pozdr
    • Gość: katek Re: wstydze sie pojsc na fitness IP: 87.204.16.* 20.02.07, 13:33
      Na każdych zajęciach jest ktoś, kto pojawił się pierwszy raz - sama zobaczysz!
      Zapytaj w recepcji na co najlepiej iść na początku, żebyś się nie zniechęciła po
      pierwszych zajęciach. Na pewno też nikt nie będzie na Ciebie jakoś specjalnie
      zwracał uwagi - to tylko fitness! A wziąć tak naprawdę musisz tylko strój na
      zmianę i wodę. No i podążać za tłumem:)
      • Gość: kaśka Re: wstydze sie pojsc na fitness IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.07, 14:31
        Spróbuj najpierw w małym klubie. Polecam Fit o`clock w Poznaniu. Chodzę tam od
        roku i na początku miałam niezłego stresa. Już po 10 minutach znałam imiona
        połowy babek na sali. Uśmiechnij się, weż głeboki oddech i ruszaj!
        • delika1 Re: wstydze sie pojsc na fitness 20.02.07, 15:11
          nikt się na nikogo nie gapi-uwierz:).Kazdy przychodzi pocwiczyć-zajęty sobą.A w
          trakcie ćwiczeń będziesz myślała o tym by wytrzymac jeszcze jedna serię;)..W
          klubie gdzie ja chodzę, zawsze są dziewczyny, ktorym nie bardzo wychodzi, bo sa
          nowe, albo mają gorszy dzień.I co z tego?to normalka.I przeciwnie-polecam
          większy klub-tam człowiek ginie w tłumie:)
          • Gość: gabela Re: wstydze sie pojsc na fitness IP: *.dnet.pl 20.02.07, 20:07
            wielkie dzięki....juz postanowiłam, pierwsze zajecia mam w poniedziałek, zaczne
            od stretchingu, pozniej pojde na callanetics, bpu, albo pilates...jeszcze
            zobacze...dzięki za dodanie otuchy :)
          • beniusia79 Re: wstydze sie pojsc na fitness 20.02.07, 20:12
            podobnie jak moje poprzedniczki napisze ci, ze nikt sie nie bedzie glupio na
            ciebie gapil. wiem, ze na poczatku ma sie dziwne uczucie, ale po kilku dniach
            bedzie ci sie wydawalo, ze cwiczysz juz od lat i ze wszystkich znasz juz od
            dawna. poza tym nie ty jedyna bedziesz nowa :-)
            z doswiadczenia moge powiedziec, ze najlepiej cwiczy sie samemu-kazdy ma swoj
            rytm, wedlug ktorego cwiczy. ja cwiczylam jakis czas z kolezanka, ktora czesto
            marudzila, ze tego nie lubi robic, ze to jej sie nie podoba i itd. najchetniej
            zas plotkowala. wychodzilo na to, ze nic z fitnessu nie mialam. na szczescie
            kolezance szybko znudzil sie fitness. aktualnie cwcze sama i jestem bardzo
            zadowolona.
    • cledomro Re: wstydze sie pojsc na fitness 20.02.07, 22:13
      spróbuj koniecznie, po miesiącu będziesz "starą" wyjadaczką, zobaczysz:).
      podstawa to uśmiech i pytanie, jeśli czegoś nie wiesz - wszystkie kiedyś
      zaczynałyśmy. ze swojej strony mogę doradzić ci gymnasion we wrocławiu, chodzę
      tam, gdy jestem w pl i bardzom zadowolona.
    • mrowa0071 Re: wstydze sie pojsc na fitness 21.02.07, 11:29
      Każda z nas zaczynała gdzieś ćwiczyć i przechodziła przez ten etap przygody z
      fitnesem. Jeśli tak bardzo się boisz pójść na pierwsze zajęcia powiedz
      instruktorce, że nigdy wcześniej nie ćwiczyłaś, jeśli trafisz na
      profesjonalistów stres minie i poznasz co to znaczy być fit. Ja rozpoczęłam moją
      przygodę z fitnesem pare lat temu i jestem bardzo zadowolona z efektów oraz z
      super samopoczucia, po każdych zajęciach jestem przyjemnie zmęczona i pełna
      energii.
      Teraz chodzę do klubu Saturn na Targówku i jestem bardzo zadowolona
      Polecam
      www.saturn-fitness.pl
    • scept89 zacznij np. od stacjonarnego roweru 21.02.07, 20:40
      IMHO zamiast bawic sie na starcie w skomplikowane taneczne ruchy i np. 45min
      zajecia w trakcjie ktorych mozemy wypluc pluca prosciej jest po prostu wpasc na
      silownie, osiodlac przedmiot o znikomym stopniu skomplikowania zwan powszechnie
      rowerem stacjonarnym, popedalowac wlasnym tempem (pamietajac jednak o kadencji
      >60-90) ile sie chce, z przerwami na toalete, przetarcie czola, przerzucenie
      strony ksiazki (lub czasopisma). Kalorie leca nam przed oczyma jak drzewa przy
      drodze, wspoltowarzyszka nie jest konieczna do sprzetu osiodlania a i liczba
      osob gapiacych sie w majestatycznie pedalujaca osobe z nadwaga jest znikoma ->
      widok super nudny a na poplatanie nog/upadek nawet najbardziej zlosliwi nie maja
      co liczyc. Po kilku tygodniach kiedy juz dojdziesz do 500kcal wypedalowanych na
      godzine mozesz byc pewna ze Twoj Pierwszy Dzien na zajeciach grupowych bedzie
      przynajmniej fizycznie lzejszy a i Ty bedziesz miala inny stosunek do wlasnego
      ciala.

      Pozdr.
      • suwmiara rowerek dobra myśł 22.02.07, 18:44
        Kilka lat temu jako sportowiec kanapowiec, w dodatku pracujący po naście godzin
        przed kompem, doszłam do wniosku, że muszę coś zrobić z brakiem ruchu i wsiadłam
        na rower stacjonarny. Przez pól roku pedałowałam, pół godziny dziennie
        (oglądając wiadomości).
        Wreszcie przestałam tak intensywnie pracować i któregoś dnia wyszłam na spacer.
        Zaczęłam biec. Biegłam i biegłam tak przez 40 minut bez zatrzymania. Zmierzyłam
        potem dystans i się okazało, że było to 6 km. Oczywiście następnego dnia moje
        nogi bolały jak diabli, ponieważ bieg i jazda nieco inaczej działają na mięśnie.
        Jednak ogólna wydolność wzrosła ogromie.

        Oczywiście na tych bolących nogach pognałam do sklepu sportowego, kupiłam
        przyzwoite buty do biegania. Założyłam je a w pobliskim koszu zostawiłam swoje
        stare buty i pobiegłam dalej. :)
    • Gość: devi Re: wstydze sie pojsc na fitness IP: *.vivaldiego.wroclaw.pl 21.02.07, 22:40
      dzieki dzieczyny naprawde na was to mozna liczyc. Chyba wezme sie w garc i
      zagryze zeby.najwyzej uciekne:)
    • Gość: devi a mozę wrocław i World Class Fitness IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.02.07, 09:55
      a mozę któraś ze wstydzących sie jest z wrocławia z okolic Gaju i ma ochote z
      druga wstydzącą sie pójść na fitness do Ferio-World Class Fitness??
      • Gość: blondiena Re: a mozę wrocław i World Class Fitness IP: *.e-wro.net.pl 22.02.07, 15:21
        Bardzo chętnie, tylko mam pytanko, czy w tym klubie o którym wspominasz nie
        trzeba przypadkiem płacić jakiegoś wpisowego? Byłam na ich stronce internetowej
        i dla mnie te zasady są dosyć dziwne;).Wiesz coś na ten temat?
        • ddevilka Re: a mozę wrocław i World Class Fitness 22.02.07, 20:10
          naprawde, byloby super!!! Zalogowalam sie wiec odezwij sie do mnie na maila to
          moze zgadamy sie dokladniej. do WCF mam nie dlaeko wiec jak cos to podejde i
          sie dokladnie dowiem.Z tego co wiem jedyny minus t to ze nie ma pojedynczych
          wejsc tylko trzba wykupic caly karnet. Myslalm jeszcze o fitnessie pod
          przychodnia na Krynickiej. Odezwij sie to pogadamy
    • cioccolato_bianco Re: wstydze sie pojsc na fitness 22.02.07, 22:11
      kazdy kiedys jest pierwszy raz na zajeciach.
      trzeba sie przelamac i tyle :)
      • delika1 Re: wstydze sie pojsc na fitness 23.02.07, 12:04
        i co, byłaś?Strach ma wielkie oczy , prawda:)
        • Gość: devi Re: wstydze sie pojsc na fitness IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.02.07, 14:21
          nie, jeszcze nie ylam.Zbierma sie i probuje wygospodarowac czas. Ale pojde!!
          napewno!!!
          • Gość: adderka Re: wstydze sie pojsc na fitness IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.07, 14:45
            Ja tam jestem uzależniona od fitness ;) Chodze 3 razy w tygodniu i nie
            wyobrażam sobie nie chodzić. Raz chodze sama raz z koleżanką i brak towarzystwa
            to naprawdę nie jest problem.
            Najważniejsze są chęci, no i kiedyś musi być ren pierwszy raz.
            Polecam gorąco :)

            add
            • kast Re: wstydze sie pojsc na fitness 26.02.07, 14:13
              Ja tez sie powoli uzalezniam. Chodze glownie sama, bo klub w ktorym cwicze ma
              podzial na silownie meska i damska, wiec moj chlopak jest przewaznie w sali
              obok. Jesli chodzi o zajecia zorganizowane to nie wiem jak jest u Ciebie, ale u
              mnie wiekszosc dziewczyn przychodzi sama, bez kolezanki. A na silowni brak
              towarzystwa to dla mnie plus - sluchawki w uszy i po sprawie :) Glowa do gory,
              najtrudniejszy pierwszy krok... ;)

              ----------------
              Serdecznie pozdrawiam, Kasia
              Jestem w UK od...
          • mrowa0071 Re: wstydze sie pojsc na fitness 27.02.07, 12:24
            Cześć Devi
            Ciekawa jestem czy wybrałaś się już na zajęcia? Jeśli tak, to napisz o swoich
            wrażeniach. Jestem bardzo ciekawa...
            Pozdrawiam, miłośniczka ćwiczeń
    • Gość: Magda Re: wstydze sie pojsc na fitness IP: *.aster.pl 27.02.07, 22:34
      Hej!

      Ja również pierwszy raz bałam się iść sama na fitness, ale przede wszystkim
      dlatego, iż byłam w tym temacie kompletnie "zielona" i bałam się, że nie dam
      rady. Przełamałam jednak wstyd i mimo że nie szło mi najlepiej (nie mogłam
      załapać kroków na stepie, a mięśnie odmówiły posłuszeństwa już po kilku
      ćwiczeniach na daną grupę...) poszłam raz jeszcze i jeszcze raz, potem
      kolejny..... aż w końcu zauważyłam, że idzie mi coraz lepieja, a katorga
      zamienia się w świetną zabawę! Obecnie mimął rok od "pierwszego razu", a ja
      jestem już niemalże "starą wyjadaczką", bo spędzam w klubie fitness niemalże
      prawie każdą wolna chwilę...

      Co do braku towarzystwa, to tym już w ogóle się nie przejmuj, albowiem wg moich
      obserwacji 80% dziewczyn przychodzi w pojedynkę. Zauważyłam też, że te, które
      przybywają tłumnie, często rozmawiają w trakcie ćwiczeń, śmieją się i żarują
      zamiast naprawdę porządnie ćwiczyć. A kiedy przychodzi się samemu brak "pokus" w
      postaci zachęcających do rozmów koleżanek, pomaga skupić się na ćwiczeniach oraz
      na pracy z własnych ciałem. Poza tym jest to okazja, aby poznać kogoś, kto
      również przybył na zajęcia samotnie. Jeśli bardzo zależy Ci na jakimś
      towarzystwie, aby mnie czuć się samotnie, możesz przed zajęciami podejść do
      kogoś i zagadać, mówiąc, że przyszłaś pierwszy raz i wypytać przy okazji o zajęcia.

      Powodzenia i odwagi!!!!

      M.
    • Gość: re Re: wstydze sie pojsc na fitness IP: *.ghnet.pl 28.02.07, 13:11
      mnie to pewnie nikt nie pobije:)
      Moj pierwszy aerobik przerwalam zeby zwymiotowac (szczesliwie zdazylam do
      lazienki), ale nie czulam sie potem zle, bo przeciez nikt nie wiedzial po co
      wyszlam. Przez pierwsze 8 zajec nie moglam zalapac jak sie macha rekami. Chodzi
      mi o zwykle machanie w poziomie np. przy marszu. Po prostu nie machalam w
      rytmie tylko gdzies obok. Nie musze chyba dodawac, ze nie bylam w stanie
      skonczyc zadnej serii brzuchow ani skladow itd, ale nie poddalam sie. Po
      pierwsze musisz poszukac klubu w ktorym sa zajecia na roznych poziomach. Po
      drugie uzmyslowic sobie, ze nie bedziesz tam w centrum uwagi. Dziewczyny
      przychodza na zajecia, zeby cwiczyc a nie po to, zeby sie przypatrywac nowej.
      Po trzecie zrozumiec, ze bardzo warto cwiczyc! Jesli tylko zaczniesz i sie nie
      poddasz, to za jakis czas poprawisz kondycje, wzmocnisz sie, rozciagniesz,
      wymodelujesz, nauczysz sie piekniej ruszac plus korzysci zdrowotne i
      niwelowanie stresu. Dla tego wszystkiego warto na poczatku troszeczke sie mylic
      na zajeciach itd. No i pamietaj. Nikt Cie tam nie bedzie osadzal, pewnie 90%
      dziewczyn nie zapamieta nawet Twojej twarzy. Na zajeciach caly czas pojawiaja
      sie nowe dziewczyny i to nie jest zadna rewelacja.
      • Gość: gabela Re: wstydze sie pojsc na fitness IP: *.dnet.pl 28.02.07, 15:44
        posłuchałam was i poszłam w zeszły czwartek na pierwsze zajecia. Najpierw było
        cardio&sculpt..., na drugi dzien TBC...nie musze dodawac ze weekend miałam z
        głowy z powodu zakwasów...ale fajnie było, wiec zaraz w poniedziałek pognałam
        na strectching, ale, że moim zdaniem niewiele spaliłam, to zostałam jeszcze
        druga godzine na spin... Teraz stwierdzam, ze trace tam rachube czasu,
        znalazłam nowe hobby
        ciesze sie, że sie zdecydowałam, bardzo dobrze na mnie wpływa ruch i pozniejsze
        zmeczenie, mam satysfakcje i jestem dumna z siebie, ze wychodza mi coraz to
        trudniejsze układy na stepie na przykład. Chodze codziennie do klubu, staje sie
        to moją nowa pasją:)
        Dzisiaj mam joge, a pozniej fit ball...juz sie nie moge doczekac :D
        Dziekuje wam za motywacje, to był doskonały wybór.
        • Gość: ja Re: wstydze sie pojsc na fitness IP: *.chello.pl 01.03.07, 13:56
          Ja po swoich pierwszych zajęciach czułam się jak totalna łamaga:/ bo za każdym
          razem się myliłam w krokach:P ale po 2-3zajęciach zaczęłam łapać o co chodzi:) I
          fitness stał się moją nową pasją:) nigdy nie chodziłam na aerobic z koleżanką,
          ale za to parę osób poznałam przed/po zajęciach w szatni;) polecam-wystarczy się
          przełamać-każdy "stary wyjadacz" kiedyś musiał pierwszy raz pójść na zajęcia,
          więc nikogo nie dziwi widok nowej osoby!!
    • Gość: kolo idz gdzie najmniej osób IP: 195.117.230.* 26.03.07, 11:52
      tu znajdziesz fitnesy w Warszawie:
      www.zw.com.pl/zw2/index.jsp?place=Lead04&&news_cat_id=554&news_id=152745&layout=0&page=text
    • ddevilka przelamamlam sie 09.04.07, 22:59
      aha dziewczyny troche sie nie odzywalam ale.... przelamalam sie. Odrazu kupilam
      karnet zeby sie nie zniechecic :) Zaczelam od pilates potem ABT streching a
      potem to juz latino, TBC i wszytsko na co jest wolne miejsce:) no nie ruszam
      jeszcze poziomu zaawansowanego :) czuje sie swietnie choc intesywnosc zajec
      jest chyba jeszcze za mala zebyc mogla cos schudnac lub przynajmniej
      wymodelowac sylewtke, szczegolne uda:) a poszlam sama... nie bylo zle:) dzikei
      WAM, wielkie buziaki :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja