Co po kopenhaskiej? Jogger i inni spece - help!

IP: 213.77.21.* 02.05.03, 08:22
Witam!

Właśnie jestem w trakcie kopenhaskiej, którą
rozpoczęłam właściwie nawet nie w celu zrzucenia wielu
kg, ale raczej zachęciła mnie informacja, że poprawia
przemianę materii. Nie wiem czy to prawda ale
postanowiłam spróbować, bo moja przemiana materii to
chyba ostatnio ma wakacje ;)

No ale dieta skończy się za tydzień - i co potem?
Ile jeść i co, czego nie jesć żeby nie przytyć jeszcze
bardziej (jo-jo)?

Mam pytania do specjalistów - zwłaszcza do joggera -
którzy przeszli przez kopenhaską:
1. Czy jeść śniadania? Co najlepiej?
2. Ziemniaki - można?
3. Makarony, kluski, pierogi - można?
4. Czego nie jeść wieczorem?
5. Potrawy z grilla - można?
6. Alkohol - piwo, wino? Dozwolone wogóle? (lubię wino
półwytrawne)
7. No i oczywiście - słodycze... Wiem, że najlepiej
byłoby wcale ich nie jeść ale kto ich nie lubi,
zwłaszcza jakieś domowe kruche ciasteczka :)

Co jeszcze możecie poradzić? Dzięki za każdą odpowiedź!

Pozdrówki!
    • jogger Re: Co po kopenhaskiej? Jogger i inni spece - hel 03.05.03, 23:06
      Gość portalu: Cybernetk@ napisał(a):

      > Witam!
      >
      > Właśnie jestem w trakcie kopenhaskiej, którą
      > rozpoczęłam właściwie nawet nie w celu zrzucenia wielu
      > kg, ale raczej zachęciła mnie informacja, że poprawia
      > przemianę materii. Nie wiem czy to prawda ale
      > postanowiłam spróbować, bo moja przemiana materii to
      > chyba ostatnio ma wakacje ;)
      >
      > No ale dieta skończy się za tydzień - i co potem?
      > Ile jeść i co, czego nie jesć żeby nie przytyć jeszcze
      > bardziej (jo-jo)?
      >
      > Mam pytania do specjalistów - zwłaszcza do joggera -
      > którzy przeszli przez kopenhaską:
      > 1. Czy jeść śniadania? Co najlepiej?
      > 2. Ziemniaki - można?
      > 3. Makarony, kluski, pierogi - można?
      > 4. Czego nie jeść wieczorem?
      > 5. Potrawy z grilla - można?
      > 6. Alkohol - piwo, wino? Dozwolone wogóle? (lubię wino
      > półwytrawne)
      > 7. No i oczywiście - słodycze... Wiem, że najlepiej
      > byłoby wcale ich nie jeść ale kto ich nie lubi,
      > zwłaszcza jakieś domowe kruche ciasteczka :)
      >
      > Co jeszcze możecie poradzić? Dzięki za każdą odpowiedź!
      >
      > Pozdrówki!
      Wszystko zależy od tego, czy kopenhaska Ci pasuje. Jeśli tak, polecam dietę
      francuską (czy paryską), bardzo podobną: śniadanie (petit dejeneur w każdej
      kawiarni :-) ) - kawa z grzanką (w oryginale croissant - niesłodki! - musi być
      przypieczony, żeby obniżyć IG), lunch - mięsko/rybka/jajecznica, surówka z
      warzyw i mineralka, obiad w domu - j.w plus sery i lampka wina, a deser - to
      krakersik. Pisałem już kilkakrotnie, jak się na ogół jada w Paryżu, a jak
      wyglądają Francuzki, mniej więcej każdy wie :-).
      • Gość: Cybernetk@ Re: Co po kopenhaskiej? Jogger i inni spece - hel IP: 213.77.21.* 05.05.03, 07:55
        Dzięki wielkie jogger :) Taka dieta to chyba w sam raz
        dla mnie :) Tylko chyba trochę owoców dołożę, bo się
        zbliża lato a wtedy o nie bardzo łatwo.
        Pozdrówki!
      • Gość: Cybernetk@ Re: Co po kopenhaskiej? Jogger i inni spece - hel IP: 213.77.21.* 05.05.03, 08:48
        Jeszcze mam jedno pytanie jogger - co powiesz na płatki
        owsiane z mlekiem? I w ogóle produkty mleczne (jogurty,
        kefiry, maślanki, mleko, ser biały)?

        Z góry dziękuję!
        • jogger Re: Co po kopenhaskiej? Jogger i inni spece - hel 05.05.03, 17:24
          Płatki owsiane są OK, ale co do produktów mlecznych mam poważne zastrzeżenia
          jako do źródła kazeiny. Kazeinę trawią tylko cielęta, bo mają do tego
          odpowiedni enzym. U ludzi kazeina działa jak klej stolarski (który jest robiony
          właśnie z kazeiny), tworząc niestrawne kulki, usuwające z organizmu wszystkie
          pożyteczne składniki mleka. Moja mama dorobiła się osteoporozy jedząc całe
          życie białe sery i pijąc mleko. Trochę oczywiście można, robię nawet z
          pełnotłustego twarogu pasty, ale nie może to być traktowane jako suplemetacja
          wapnia.
Pełna wersja