Dodaj do ulubionych

od jutra Kopenhaga, czy ktoś się do mnie dołaczy?

IP: *.zgrudna.kghm.com.pl / 172.30.19.* 12.05.03, 14:40
Obserwuj wątek
      • Gość: sito zaczelismy od poniedzialku:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.03, 21:44
        gluchd napisała:

        > Hej,
        > ja zaczelam juz dzis...najlepiej zaczyna sie od
        poniedzialku


        no i jak ci idzie? wrzucilem na gore temat o diecie ze
        szczegolami i odpowiedziami. ja w sumie tak strasznie
        glodny nie jestem, aleczuje ze cos sie dzieje z
        organizmem. takie ssanie jakby. polecam salate z cytryna
        i z oliwa z oliwek a nie zadnym olejem brrr....
        • gluchd Re: zaczelismy od poniedzialku:) 13.05.03, 08:31
          W ogole nie zauwazam, ze stosuje jakas diete. Pracuje caly dzien i trudno mi
          wygospodarowac czas nawet na te skromne badz co badz posilki. Zobaczymy, co
          bedzie w weekend :))

          Ciociu, dzieki, ze masz szklarnie i tak wspaniale kruche salatki zielone.
          Wielkie dzieki!!!
          • Gość: sito wtorek - dzien drugi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.03, 08:40
            nie mam cioci ze szklarnia, poza tym wszystko tak samo. wiesz ze to niesamowite
            ale ja do teraz mam poczucie najedzenia, mimo ze wczoraj befsztyk zjadlem po 18
            i potem juz nic. choc wiem ze tak nalezy, to zawsze glodnialem miedzy 8 a 9 i
            cos tam podskubywalem, no i byl... powod do robienia diety. jesli chodzi o
            befsztyk do najbardziej polecam rostbeaf wolowy - kosztuje z 3 razy mniej niz
            poledwica, a ana befsztyki znacznie lepszy. tylko trzeba kupic ladny,
            bez "bialego" i bardzo cienko rozbic, nawet na wielkosc patelni, potem
            barrrrdzo rozgrzac patelnie przejechac jakas planta po niej, na mieso posyopac
            pieprzu, nie soli /zatrzymuje wode w organizmie, poza tym wolowiny sie nie
            smazy z sola/. byl pyszny!
            no to juz po kawce /wyciagnalem najwiekszy kubek/ i lanczyk na 12 sobie zrobie.
            owoc to radzilbym zjesc przed reszta .
            do przyeczytania.
            • hella100 Re: wtorek - dzien drugi 13.05.03, 09:17
              Tez drugi dzien!!! Myslalam, ze bedzie gorzej ale daje rade. Najbardziej boli
              mnie kawa bez mleka:-( no i to, ze musze robic obiady dla dzieci, a boje sie
              nawet sprobowac. Na szczescie moj "stary" razem ze mna gloduje i jakos razniej.
              Pozdrawiam
                • hella100 Re: wtorek - dzien drugi 13.05.03, 10:10
                  Gość portalu: sito napisał(a):

                  > po prostu potraktuj kawe bez mleka jako cos nowego. bardzo dobre sa
                  > wszelkie "gold" zarowno nesca, tchibo i kronung. mozna posypac odrobina
                  > cynamonu i jest naprawde niezla. powodzenia i meldujemy sie codziennie:)


                  Na codzien pijam Jacobs Gold, ale bez mleka jakas taka za gorzka:-( W zwiazku z
                  tym kupilam wczoraj Maxwella szybko rozpuszczalna, na ktorej tworzy sie pianka
                  i jest o niebo lepsza:-). Nie wiem tylko co z cukrem? nie jestem w stanie
                  przelknac slodzonej kawy...
                  • Gość: sito Re: wtorek - dzien drugi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.03, 10:16
                    hella100 napisała:

                    > Gość portalu: sito napisał(a):
                    >
                    > > po prostu potraktuj kawe bez mleka jako cos nowego. bardzo dobre sa
                    > > wszelkie "gold" zarowno nesca, tchibo i kronung. mozna posypac odrobina
                    > > cynamonu i jest naprawde niezla. powodzenia i meldujemy sie codziennie:)
                    >
                    >
                    > Na codzien pijam Jacobs Gold, ale bez mleka jakas taka za gorzka:-( W zwiazku
                    z
                    >
                    > tym kupilam wczoraj Maxwella szybko rozpuszczalna, na ktorej tworzy sie
                    pianka
                    > i jest o niebo lepsza:-). Nie wiem tylko co z cukrem? nie jestem w stanie
                    > przelknac slodzonej kawy...


                    ja mam taki cukier palony w kawalkach, lezy na stole w szklanym pojemniku,
                    bardzo ladnie wyglada, a ludzie nabieraja sie ze to bursztyny:) i pijac sobie
                    gorzka kawe, tez brzydzi mnie mysl o poslodzeniu ssalem sobie go jak cukierka:)
                  • mea25 Re: wtorek - dzien drugi 13.05.03, 10:21
                    Witam, ja dzisiaj mam swój 9-ty dzień i pozwoliłam sobie przekopiowac mój
                    własny wpis z innego wątku.

                    I ja, zniechęcona swoimi dotychczasowymi wynikami za pomocą diety pt. jem mniej
                    kalorii i uprawiam więcej sportu (basen i rower), wynikami nie tyle zerowymi,
                    co koszmarnymi, bo utyłam 1,5 kg, postanowiłam zastosować osławioną kopenhaską.
                    Tym bardziej, że nie ma w niej produktów mlecznych, których nie mogę spożywac
                    (akurat jogurt mogę, a jeden biały serek mi nie szkodzi), a reszta potraw
                    odpowiada mi bardzo (lubię wołowinę, brokuły, jajka itd).
                    Wczoraj minął 1 tydzień i jestem zadowolona. Z wagi spadło ok. 2,5 kg i tak
                    chciałam. Przestrzegam diety, ale nie do końca rygorystycznie, ponieważ wierzę,
                    że czasami należy słuchać swojego organizmu :). Mam dość niski poziom cukru (w
                    normie, ale niski), więc jak czuję, że nie mogę wytrzymać, to po prostu zjadam
                    dwa okienka czekolady. W osławionym dniu 7 kurczaka z grilla po prostu
                    rozłożyłam sobie na 2 razy. Dla mnie nie ma nic gorszego niż głód, ponieważ u
                    mnie doprowadza to do natychmiastowego efektu jo-jo. Ani razu więc na tej
                    diecie nie byłam głodna, tak sobie rozplanowałam posiłki.
                    Połowa sukcesu za mną, moje kochane dżinsy znów na mnie pasują. Wiem, że sukces
                    to nie schudnąć na diecie, tylko nie utyć po niej.
                    Ale o tym później :)
      • jogger Re: do joggera 14.05.03, 18:38
        Gość portalu: sito napisał(a):

        > 1. ktory raz ja przeprowadzasz?
        Pierwszy, bo musiałem się zdecydować na środki obniżające ciśnienie :-)
        > 2. gratuluje pasji, postawy i stosunku do ludzi
        > 3. czy jestes zawodowym dietetykiem?
        Nie, just hobby :-)
        > 4. jakie jest twoje zdanie na temat diety hollywoodzkiej? (pani Mason)
        Sorry, nie znam też jeszcze wielu innych diet :-)
    • Gość: niunia 214 po 1dniu zakończyłam diete, ale teraz znowu walcze IP: *.zgrudna.kghm.com.pl / 172.30.19.* 14.05.03, 07:25
      od dzisiaj znowu zaczynam. Będe codziennie pisała jak mi idzie i może to
      pozwoli mi przetrwać te 13 dni. Siedze teraz w pracy i jak na razie nie czuję
      głodu. Zamiast szpinaku mam brokuły, 2 małe pomidorki 2 jajeczka. O 9 wypije
      kawe a o 14 zjem sobie śniadanko. Obiad będę jadła o 17. Może nie umre z głodu.
      Mam do zrzucenia 8 kg. Przy wzroście 168 waże 66 kg. 26 lat i 2 letnią córeczke.
      MoŻe jak będziemy się tu wspierać to przetrwam. Mam taką cichą nadzieje.
      Pozdrawiam wszystkich walczących. :)
    • Gość: niunia 214 ŚRODA.dzien 1 ponownie IP: *.zgrudna.kghm.com.pl / 172.30.19.* 14.05.03, 07:37
      od dzisiaj znowu zaczynam. Będe codziennie pisała jak mi idzie i może to
      pozwoli mi przetrwać te 13 dni. Siedze teraz w pracy i jak na razie nie czuję
      głodu. Zamiast szpinaku mam brokuły, 2 małe pomidorki 2 jajeczka. O 9 wypije
      kawe a o 14 zjem sobie śniadanko. Obiad będę jadła o 17. Może nie umre z głodu.
      Mam do zrzucenia 8 kg. Przy wzroście 168 waże 66 kg. 26 lat i 2 letnią córeczke.
      MoŻe jak będziemy się tu wspierać to przetrwam. Mam taką cichą nadzieje.
      Pozdrawiam wszystkich walczących. :)
      • Gość: sito ŚRODA.- DZIEŃ TRZECI!!!!:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.03, 08:57
        KOCHANA! nie przejmuj sie, walcz z soba o siebie, ale my lecimy dalej
        wczoraj przylapalem sie na tym, ze machinalnie siegnalem po tonic z lodowki -
        kurde my jemy i pijemy n i e s w i a d o m i trzeba przejsc tak scisla diete,
        zeby do tego dojs. wczoraj przyszli znajomi i przyniesli pudelko ptasiego
        oczywiscie ani kawalka nie zjadlem, ale nie robilem z tego wielkiego halo.
        dopiero tu moge sie pochwalic:)))
        • hella100 Re: ŚRODA.- DZIEŃ TRZECI!!!!:) 14.05.03, 09:20
          Witam! To tez moj trzeci dzien. Na wadze mniej o 2,5 kg.! Jakos sie trzymam bez
          wpadek i nawet nie jest ciezko. Moj maz tez sie trzyma, ale dzisiaj idzie z
          kolegami na mecz do knajpy i nie wiem jak da rade bez piwa :-). Czy bierzecie
          jakies witaminy? Ja bralam chrom, ale sie uczulilam a witamin nie biore (a moze
          powinnam?) Mysle, ze z wami bedzie mi latwiej...
          pozdrawiam
      • mea25 Re: ŚRODA.dzien 1 ponownie 14.05.03, 09:49
        Gdzieś to już kiedyś czytałam, ale wyznaję podobną zasadę: wszystko zależy od
        tego, jak podchodzimy do diety. Jeżeli traktujemy ją jak koszmar i dopust Boży,
        skreslamy dni do jej końca, to marne szanse, że się uda. Nawet jak dotrwamy do
        końca, to potem od razu rzucamy się na jedzenie i pan jo-jo puka do drzwi.
        Dietę należy stosować dla siebie i chociaż postarać się czerpac z tego
        przyjemność i satysfakcję. I pamiętać, że nie należy się katować, bo to nie o
        to chodzi. Oczywiście potrzeba silnej woli i trochę samokontroli, ale nie
        unieszczęśliwiajmy się na siłę. Ja, jak potrzebowałam zjeść coś słodkiego (brak
        cukru), to po prostu zjadałam i już. Dziś jestem 10 dzień na diecie, schudłam
        ok.3 kg i tak właśnie chciałam. Więcej mi nie potrzeba. Nie odczuwałam głodu
        ani razu.
    • Gość: niunia214 Re: od jutra Kopenhaga, czy ktoś się do mnie doła IP: *.zgrudna.kghm.com.pl / 172.30.19.* 14.05.03, 10:24
      pije właśnie kawe. Boże jak ja nie lubię kawy z cukrem bez mleczka. ale musze
      przetrwać. Mąż się ze mnie śmieje że znowu stosuję dietę. Pół roku temu też
      przechodziłam 13-tke. Wytrwałam 9 dni i schudłam 4 kg.Ale póżniej tak dużo
      jadłam że aż wstyd się przyznać.Czy można te 2 posiłki rozłożyć na cały dzień
      żeby nie czuć głodu ?? Pozdrawiam
    • Gość: niunia214 DZIEŃ DRUGI IP: *.zgrudna.kghm.com.pl / 172.30.19.* 15.05.03, 07:23
      Właśnie przyszłam do pracy i o dziwo nie czuję wogóle głodu. Wiem to jest
      dopiero drugi dzien ale kiedyś też byłam na kopenhadze i do 9 dnia cały czas
      byłam głodna. Wczoraj jak stanełam na wadze pod wieczór to było 66,3 kg a
      dzisiaj rano 64,6 kg. Nie wiem czy to dobrze? Chyba troche za szybko. Zeby
      tylko nie było jo-jo. O 10 wypije kawe. O 14.30 śniadanko a o 18.30 obiadek. o
      tych godzinach jadłam też wczoraj i za bardzo nie byłam głodna. Boże jak ja
      chciałabym przejść całe 13 dni bez żadnej wpadki. musi mi się udać. Co ja
      pisze: NA PEWNO SIĘ UDA. Mam nadzieje że wy też jakoś się trzymacie. Pozdrawiam
      wszytkich bardzo gorąco :D
      • Gość: Apila CZWARTY DZIEŃ IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 15.05.03, 08:26
        Witam niunię :)tak trzymać. To mój czwaty dzień i jestem właśnie przy kawowym
        śniadanku, ale nie ważę się, dla mnie zawsze ważniejsze były centymetry. Twarz
        jakby rzeczywiście lekko się wydłuzyła - to już nie jest klasyczny "księżyc w
        pełni ":). Rano zawsze jest ok-jestem przyzwyczajona do niejedzenia śniedań,
        za to wieczór jet koszmarem zwłaszca ze ze mni nocny marek. ninia, mam pytanie
        czy stosujesz jakies preparaty witaminowe? Może coś z zalecanych tu na formu?
        Pozdrawiam i trzymam kciuki !!!!
        • gluchd Re: CZWARTY DZIEŃ 15.05.03, 08:33
          Hej,

          Teraz jest fajnie, chudniemy sobie (ja juz po ciuchach widze, ze bedzie jakies
          3 kg), ale ja sie obawiam efektow po. Po skonczonej diecie zawsze mowilam, ze
          od teraz przechodze na zdrowy tryb zycia i bede sie pilnowac, ale jakos nie
          udalo mi sie wytrwac długo w tym postanowieniu.

          • hella100 Re: CZWARTY DZIEŃ 15.05.03, 08:56
            Czesc dziewczyny i chlopaki!

            Trzy dni minely i jest mnie mniej o 3kg. :-) Lekko nie jest, chodze wczesnie
            spac, zeby nie meczyc sie. Zreszta i tak ciagle chce mi sie spac (moze to
            jakies oslabienie?) Moj maz nie wytrzymal i zjadl wczoraj na kolacje dwie
            grzanki:-( Dzisiaj podobno najgorszy dzien - kryzysowy. A w niedziele to
            najchetniej wzielabym jakies nasenne i przespalabym caly dzien, tylko co z
            dziecmi?
            Trzymajcie sie. Trzeba byc twardym nie "mietkim" ;-)
            • Gość: sito Re: CZWARTY DZIEŃ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.03, 09:00
              Boze, snily mi sie... torty. wiecie co ja wcale nie lubie tortow, nazywam je
              margarynowcami, ale te byly ze swiezej smietany, bezow i truskawek.
              wczoraj stwierdzilerm, ze to bardzo dziwne bo zarcia bylo naprawde wbrod a ja
              mialem jakis taki inny glod. niby bylem napchany a niby glodny. no i taki lekko
              poddenerwowany, dobrze ze jest ten temat i wzajemny doping. trzymajmy sie!
              • hella100 Re: CZWARTY DZIEŃ 15.05.03, 09:16
                Mi sie juz nic nie sni. Moj maz twierdzi, ze wogole nie powinnam sie odchudzac.
                Wczoraj obliczylam swoje BMI i okazalo sie, ze nie mam zadnej nadwagi. Ale i
                tak nie mieszcze sie w stare jeansy:-( Kiedys bralam Meridie i bez zadnego
                wysilku schudlam ponad 10kg. ale za to psychicznie nie najlepiej sie czulam.
                Skutki uboczne odczul na sobie moj maz;-) Powiedzial, ze jesli jeszcze raz
                wezme to "swinstwo" to sie ze mna rozwiedzie;-D Lepiej nie ryzykowac...
      • mea25 Re: DZIEŃ DRUGI 15.05.03, 09:15
        Niunia, bo należy się ważyć zawsze o tej samej porze (np. tylko rano, zaraz po
        wstaniu). Nawet bez stosowania diety wieczorem będziesz ważyła więcej, a rano
        mniej.
          • jogger Re: DZIEŃ DRUGI 15.05.03, 19:19
            Gość portalu: Apila napisał(a):

            > Wiecie co, ja też najbardziej obawiam się tego co PO diecie... boję się
            efektu
            > jojo. Jakie macie plany na "po"? Obeżrec się ;) czy jakas inna dieta? Acha,
            > czy podczas kopenhaskiej pijecie herbatę bez cukru?

            Jeśli tracimy na wadze, obniża się nasz metabolizm spoczynkowy, bo mniej
            kalorii potrzeba do odżywiania mniejszej liczby komórek :-) więc jeść na pewno
            trzeba mniej niż przed dietą, bo inaczej znowu się utyje.
    • Gość: niunia214 Re: od jutra Kopenhaga, czy ktoś się do mnie doła IP: *.zgrudna.kghm.com.pl / 172.30.19.* 15.05.03, 09:49
      Do Apila:
      nie biorę żadnych witamin ale chyba należy coś brać bo ta dieta troche nas
      wyczerpie. Kupie sobie chyba Centrum
      Do Mea25:
      Tak masz racje z tym ważeniem. Należy ważyć się zawsze rano ale to jest mój
      nałóg. Ja potrafie nawet 4 dziennie się ważyć i to zapisywać w zeszycie

      Za 15 min pije kawę. Nie wiem czy to jest normalny objaw ale jest mi od samego
      rana strasznie zimno. Czy u was teń coś takiego występuje? Pozdrawiam
    • Gość: sito PIATEK - PIATY DZIEN /NA PIATKE?/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.03, 19:49
      mimo, ze jeszcze czwartek juz pisze na jutro, zeby przestac myslec o dzis. co
      za sympatyczny koles wymyslil mala puszke kompotu? kupilem kompot sliwkowy,
      wrzucilem do niego ananas swiezy, jablko, rodzynki, mrozone wisnie i truskawki,
      dodalem wody i cukru i... jak mialem zjesc tylko szklaneczke?
      lucnch - kurde, jak to mozliwe , ze ja chlop 1,88 i ktoras z was 1,50 mamy sie
      tak samo najesc jedna/!/ marchewka, wiec sobie zrobilem dwie. chwala bogu ze
      sie o tej czerwonej herbacie dowiedzialem.
      kurcze, rano tak fajnie sie czuje a wieczorem "tragiedja". chyba siew zwaze w
      sobote, to moze mi poprawi nastroj...
      • Gość: sito Re: PIATEK - PIATY DZIEN /NA PIATKE?/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.03, 08:14
        Gość portalu: sito napisał(a):

        > mimo, ze jeszcze czwartek juz pisze na jutro, zeby przestac myslec o dzis. co
        > za sympatyczny koles wymyslil mala puszke kompotu? kupilem kompot sliwkowy,
        > wrzucilem do niego ananas swiezy, jablko, rodzynki, mrozone wisnie i
        truskawki,dodalem wody i cukru i... jak mialem zjesc tylko szklaneczke?
        > lunch - kurde, jak to mozliwe , ze ja chlop 1,88 i ktoras z was 1,50 mamy sie
        > tak samo najesc jedna/!/ marchewka, wiec sobie zrobilem dwie. chwala bogu ze
        > sie o tej czerwonej herbacie dowiedzialem.
        > kurcze, rano tak fajnie sie czuje a wieczorem "tragiedja". chyba siew zwaze w
        > sobote, to moze mi poprawi nastroj...


        PYTAM RAZ JESZCZE CZEMU PIATEK BEZ KAWY???
        czy jk sie napije to wszystko bedzie na marne, nie sadze?
        • hella100 Re: PIATEK - PIATY DZIEN /NA PIATKE?/ 16.05.03, 09:03
          Gość portalu: sito napisał(a):

          > PYTAM RAZ JESZCZE CZEMU PIATEK BEZ KAWY???
          > czy jk sie napije to wszystko bedzie na marne, nie sadze?


          Wypilam kawe, trudno. A swoja droga to jak dajesz rade na codziem na tej
          diecie? Moj maz nie wytrzymal i wspomaga sie dodatkowymi grzankami
      • gluchd Re: PIATEK - PIATY DZIEN /NA PIATKE?/ 16.05.03, 11:55
        Hej,
        Kurcze, a mnie sie wcale nie chce jesc. Siedze wlasnie nad papierami i miacham
        w tej tartej marchwii z cytryna i nie moge jej skonczyc.

        Wczorajszego kompotu nie bylo. Po czorta gotowac kompot dla 1 szklanki?

        Ja tez sobie kupilam chrom, ale bede go zazywala tylko przez te 13 dni.

        Jak kupowalam wczoraj rybke na dzis zgadalam sie ze sprzedawczynia - jej
        siostra tez byla na tej diecie i przedluzyla sobie ja z 13 do 20 dni - schudla
        lacznie 17 kilo.

        Czy bezpiecznie jest wydluzyc taka diete? Czekam na opinie

    • Gość: niunia214 TO JUŻ TRZECI DZIEŃ IP: *.zgrudna.kghm.com.pl / 172.30.19.* 16.05.03, 07:56
      Witam wszystkich gorąco. To już mój trzeci dzień. Co ja mówie: dopiero 3 dzień.
      Rano nie czuję wogóle głodu. Ale wieczorem to mnie porządnie ssie. Ale co tam
      wytrzymam. Moja waga po 2 dniach diety spadła o 1,8 kg. Zaczynam już myśleć o
      serniku. Pychotka. Ja bez tego nie mogłam się obejść. Ale teraz już z tym
      koniec. No może raz na miesiąc pozwole sobie na kawałeczek. Taki tyci tyci.

      kupiłam sobie wczoraj zestaw witamin i zaczynam je łykać co by organizm nie był
      za bardzo wykończony. Kupiłam sobie także wołowinke sól zmiękczajacą i rękaw do
      pieczenia. Ale będzie pychotka. a czy mogę zjeść dwa takie plastry na 1 cm
      grubości na raz. Czy to będzie już za dużo?? :-) Pozdrawiam
    • Gość: niunia214 do sito IP: *.zgrudna.kghm.com.pl / 172.30.19.* 16.05.03, 08:32
      Dla mnie też 5 dzień bez kawy to będzie porażka. Kawa zapycha mnie na pare
      godzin. Ale ja popijam sobie pu-erch cytrynową i też podobnie działa jak kawa.
      Już naewt nie czuje tych dreszczy co wczoraj. trzymaj się ciepło.

      Aha. Miałam sie jeszcze spytać o chrom. Wczoraj w telewizji mówili że zaczęto
      wycofywać z aptek chrom bo podobno jest bardzo rakotworczy. Co o tym sądzicie?
      Ja właśnie wczoraj kupilam sobie całe opakowanie i teraz nie wiem czy mogę go
      brać
      • Gość: sito kawa, herbata, palto? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.03, 08:36
        Gość portalu: niunia214 napisał(a):

        > Dla mnie też 5 dzień bez kawy to będzie porażka. Kawa zapycha mnie na pare
        > godzin. Ale ja popijam sobie pu-erch cytrynową i też podobnie działa jak
        kawa.
        > Już naewt nie czuje tych dreszczy co wczoraj. trzymaj się ciepło.
        >
        > Aha. Miałam sie jeszcze spytać o chrom. Wczoraj w telewizji mówili że zaczęto
        > wycofywać z aptek chrom bo podobno jest bardzo rakotworczy. Co o tym sądzicie?
        > Ja właśnie wczoraj kupilam sobie całe opakowanie i teraz nie wiem czy mogę go
        > brać

        ale tam bylo o jakims zwiazku chromu, choc rzeczywiscie ze dostanie raka przy
        okazji leczenia nadwagi to propozycja nieciekawa.
        gdzie sie taka herbate kupuje i w jakiej ona jest postaci /sybka, torebki,
        granulat/?
            • Gość: Ania Re: do sito IP: 217.8.186.* 16.05.03, 09:10
              Witam wszystkich, czytam sobie wasze posty bo właśnie niezobowiązująco jestem
              na kopenhaskiej 3 dzień (pozdrawiam niunia214).To znaczy wcześniej się do tego
              nie przygotowywałam psychicznie, bo generalnie nie wierzę w krótkie diety, i to
              takie ze mają zmienić mnie tak zebym nie tyła. Ale z drugiej strony jest to
              dieta niskokaloryczna 600-900 kal. i w dodatku niskowęglowodanowa. Jak nie mogę
              wytrzymać to zjadam coś i już,aa poza tym szykuję kolacje dla mojego synka i
              MUSZE probować. Zmora.
              tak a propos ja robie sobie salatki - np dzisiaj jak jest kawa z cukrem i
              grzanka na sniadanie, szpinak pomidor owoc na lunch, 2 jaja,plaster szynki(moze
              ktoś wie ile to jest plaster)salata na obiad - to ja wypijam kawe gorzką i
              grzanke z miodem, lunch salatka z szynki pomidora i salaty z olejem i cytrynym,
              a obiad szpinak(albo brokuł) z omletem. A owoc w miedzyczasie.
              Czy wy tez tak robicie? Czy raczej wystko osobno i dzielicie?

              A co do herbaty pu-erh..., lepiej kupić na wagę, w supermarketach w galerii są
              sklepiki z herbatami, ja polecam pu-erh earl grey, żurawinową, chińska wiśnia,
              i pomarańczową. Są droższe od herbat w saszetkach, ale na pewno lepsze.
            • mea25 Re: PIATEK - PIATY DZIEN /NA PIATKE?/ 16.05.03, 10:03
              czwartek jest straszny, tym bardziej, że nie cierpie gotowanych owoców, więc
              mój kompot był tylko do picia, ugotowane jabłka i gruszki z obrzydzeniem
              wyrzuciłam.
              Niestety, musiałam potem poratowac się grzanką, bo było mi słabo z głodu, a ja
              głodzic sie NIE MOGĘ!!!!!
              zastanawiam się w jaki sposób potem kontynuować kopenhaską, ale żeby to już nie
              było dokładnie to. Tzn. codziennie kawa na sniadanie i co dalej? przecież nie
              mogę do konca zycia jeść wołowiny, jajek, szynki i jogurtu.... Lubiłam brokuły,
              ale teraz nie mogę na nie patrzeć, a szpinak od początku nie wchodził w grę.
                • mea25 Re: PIATEK - PIATY DZIEN /NA PIATKE?/ 16.05.03, 16:18
                  przecież jak Polak głodny to zly :)
                  czyli wszystko w normie :)
                  ja wczoraj byłam taka wściekła, bo wiedziałam, że w domu czeka mnie
                  beznadziejny kompot i mdły jogurt.
                  a teraz mnie zemdliło po rybie, ale głodna nie jestem i cieszę się, że zaraz
                  idę do domu.
          • Gość: niunia214 TO JUŻ TRZECI DZIEN IP: *.zgrudna.kghm.com.pl / 172.30.19.* 16.05.03, 09:08
            ostanio jak byłam na 13 to non stop myślalam o jedzeniu. Za to teraz mam
            takiego powera i ani troche nie myśle o jedzeniu. Troszke mnie tylko skręca jak
            karmie moją córeczke. Ale póżniej jest ok. Może dlatego że w 6 dzień zjem
            kurczka z rożna bez skórki i to mnie mobilizuje. Bo jak już dojde do 6 dnia to
            nie ma sensu tego przerywać. Pożyjemy zobaczymy. Ale narazie się trzymam. Mam
            nadzieje że każdy z nas wytrzyma do 13 dnia. Ja musze bo w lipcu mam wesele
            mojego brata i jestem świadkiem. Oby tylko nie było jo-jo.Ale co tam nawet jak
            wróci połowa to i tak pare kg będzie na minusie. Pozdrawiam gorąco
      • hella100 Re: do sito 16.05.03, 08:57
        Gość portalu: niunia214 napisał(a):


        > Aha. Miałam sie jeszcze spytać o chrom. Wczoraj w telewizji mówili że zaczęto
        > wycofywać z aptek chrom bo podobno jest bardzo rakotworczy. Co o tym sądzicie?
        > Ja właśnie wczoraj kupilam sobie całe opakowanie i teraz nie wiem czy mogę go
        > brać


        Ja bralam chrom przez ponad miesiac i faktycznie przeszedl mi apetyt na
        slodycze, ale niestety uczulilam sie - wysypalo mnie jak nastolatke:-(
        Narazie nic nie biore i jakos daje rade;-)
        trzymaj sie
      • Gość: Ania Re: do Ani IP: 217.8.186.* 16.05.03, 09:53
        Ja już od dłuższego czasu czytam i sprawdzam różne rzeczy o odchudzaniu bo po
        ciąży "zwykłe" diety niskokaloryczne nie działały na mnie. Zaczęłam stosować
        Atkinsa , ale tylko się zdenerwowałam bo nie mogłam osiągnąć tych 20g węgli w
        pierwszej fazie. Przepis na omlet jest właśnie z przepisów atkinsowskich,
        pierwszy jaja rozbić widelcem posolić dodać śmietanę i na patelnie. Nie zawsze
        udaje mi się ten omlet przewrócić - brak wprawy, Wtedy przykrywam pokrywką i
        wyłączam gaz,samo dochodzi, nie cierpię glutów w jajku.A drugi - tego nie
        próbowałam - z dodatkiem otrębów, zmielonego siemienia lnianego, ale to już
        chyba bez śmietany. Co wolisz - unikać węglowodanów czy tłuszczy . Możesz tez
        samo jajo rozbełtać i smażyć.
        • Gość: niunia214 Re: do Ani IP: *.zgrudna.kghm.com.pl / 172.30.19.* 16.05.03, 12:51
          Gość portalu: Ania napisał(a):

          > Ja już od dłuższego czasu czytam i sprawdzam różne rzeczy o odchudzaniu bo po
          > ciąży "zwykłe" diety niskokaloryczne nie działały na mnie. Zaczęłam stosować
          > Atkinsa , ale tylko się zdenerwowałam bo nie mogłam osiągnąć tych 20g węgli w
          > pierwszej fazie. Przepis na omlet jest właśnie z przepisów atkinsowskich,
          > pierwszy jaja rozbić widelcem posolić dodać śmietanę i na patelnie. Nie
          zawsze
          > udaje mi się ten omlet przewrócić - brak wprawy, Wtedy przykrywam pokrywką i
          > wyłączam gaz,samo dochodzi, nie cierpię glutów w jajku.A drugi - tego nie
          > próbowałam - z dodatkiem otrębów, zmielonego siemienia lnianego, ale to już
          > chyba bez śmietany. Co wolisz - unikać węglowodanów czy tłuszczy . Możesz tez
          > samo jajo rozbełtać i smażyć.

          Bardzo dzikuję za przepisy. Na pewno skorzystam. Dzisiaj już prawie nie czuje
          glodu. To chyba dobrze. Najgorsza będzie sobota i niedziela. Ja to przetrwam to
          mam nadzieje że dotrwam do 13.
          • Gość: Ania 3 dzień - sałatka IP: 217.8.186.* 16.05.03, 13:57
            No właśnie zjadłam sałatkę.Pycha: pomidorek, filet z indyka w grubą kostkę,
            sałata i sos vinegret(olej cytryna bazylia) posypane prażonym siemieniem
            lnianym.
            Co tzn świeży owoc? Jaki wybieracie? Raz zjadłam pół grejfruta, a dzisiaj
            zamierzam jabłko - ale tylko jak mnie przyciśnie.
    • Gość: sito NIEDZIELA - HALO CO JEST??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.03, 11:17
      co to, zrezygnowaliscie z diety? czemu wczoraj nie wpisaliscie sie? a moze
      padliscie z glodu. ja zjadlem wczoraj kurczuka ale sadze ze to byl blad, ze z
      rozna /mimo ze bez skory/bo pzry gotowaniu tluszcz wyplynal by na wierzch i by
      sie go nie zjadlo, a tu nistety byl.
      ciekaw jestem jak przejdzie niedziela na kawalku miesa.zamiast herbaty zrobilem
      sobie kawe inke.
    • Gość: sito DZIEN 8 - PONIEDZIALEK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.03, 09:37
      NIE WIEM DLACZEGO JUZ TYLKO JA TU ZOSTALEM, ALE TO NIE WAZANE. DZIS SIE
      WAZYLEM, 4 KILOSY!!!!! HURRRA
      oj sorry za ten duzy font.
      wczoraj widzialem inna wersje tej diety, bez nazwy 'kopenhaska' i z tabelka -
      tam nie jest kompot, tylko owoce z puszki, pol kurczaka zamiast calego , takie
      tam drobiazgi acha i napisane ze nie mozna uzywac pzrypraw.
      a ja tak: do salaty sypalem bazylie, pijalem kawe zbozowa /weglowodany/ zjadlem
      kilka cukierkow /czasami nie do konca/ i mimo wszystko wbrew zapewnieniom, ze
      jesli sie cokolwiek zrobi inaczej to wszystko pali na panewce, mimo to
      wszystko - 4 kilo!!!
      hurra
      • mea25 Re: DZIEN 8 - PONIEDZIALEK 19.05.03, 09:47
        ja też tu jestem.
        W sobotę zakończyłam kopenhaska - choć nie wiem, czy mogę tak to nazwać, bo
        miałam sporo ustępstw. Schudłam 3kg, co jest dużo biorąc pod uwagę moje
        przestrzeganie diety.... Natomiast znam siebie i wiem, że jeżeli chudnę
        szybciej niż 1kg tygodniowo, to nic dobrego z tego nie wyniknie. Wczoraj jadłam
        co chciałam i jak na razie waga ani drgnęła :)
        Dietę mam zamiar kontynuować, tzn. jej generalne zasady (kawa rano, wołowina,
        ryba, kura, sałata, zero pieczywa i ziemniaków). Słodycze? w umiarkowanej
        ilości (np. lody).
        Może schudnę 1 kg jeszcze, ale więcej nie chce, bo to już bedzie przesada.
      • Gość: gogo Re: DZIEN 8 - PONIEDZIALEK IP: *.acn.waw.pl 19.05.03, 10:42
        To świetnie! Gratuluje :-)
        Ja dziś 10 dzien, i tez sie trzymam, choc od jakichś 3-4 dni waga stanęła :-(
        i przykro troche, ale nie łamę się.
        Zaczęłam ograniczac weglowodany jeszcze, bo nawet nie moglam wszystkiego zjesc
        (ostatnio odpadly cukier, owoc, jedna szklanka jogurtu i grzanki rano) Nie
        wiem czy to nie bład, moze za bardzo odraniczyłam kalorie i obnizyła sie
        przemiana materii???
        Poza tym mam raczej problem z termogenezą, czyli prawdopodobnie niedoczynnosc
        tarczycy. Zaczelam przyjmowac Kelp i Bilobil, ale dopiero od soboty, wiec
        raczej jeszcze za krotko żeby byly jakies znaczace efekty. Na pewno zimno
        jakie odczuwalam jest mniej dotkliwe niz wczesniej.
        A moze jogger mi cos podpowie?
        Pozdrawaiam
        • Gość: minio ww IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.05.03, 10:54
          gogo, weglowodany sa potrzebne na tej diecie zarowno do podkrecania metabolizmu
          jak i do 'myslenia' nie ma wiec potrzeby ich odcinac. ograniczasz bardzo ilosc
          kalorii. fakt, ze i weglowodanow, ale kosztem przemiany materii? nie warto
          chyba. u mnie nie idzie waga gwaltownie w dol, ale mniej wiecej co 2,3 dzien o
          kg spada. i tak jest w porzadku. a owoc jem(i to spore jablko). dobra, nie
          slodze kawy(gdy tylko kawa na sniadanie) i jem mniej jogurtu(kubek), ale tak
          robilam od poczatku. grzanka zostaje :-) i to nawet z miodkiem, wiec tak jakby
          cukier do kawy ;-)
          pozdrawiam
          minio
      • gluchd Re: DZIEN 8 - PONIEDZIALEK 19.05.03, 14:33
        Hej,
        Teraz jest już z gorki... Organizm przyzwyczail się do nienadmiernego jedzenia.
        Zal jedynie, gdy inni wtrazalaja pelne talerze. Bylam ze znajomymi na
        calodniowej wycieczce - zaszlismy do restauracji - oni dania krolewskie, a ja
        poprosilam o dodatkowe nakrycie i wysypalam swoje 2 jajka i 1 marchew. Jaki byl
        ubaw :)))

        Ale poza tym jest wesoło

    • Gość: Plaza Re: od jutra Kopenhaga, czy ktoś się do mnie doła IP: *.u.mcnet.pl 20.05.03, 15:20
      Robie Kopenhaska po raz drugi, po 9 miesiacach, Wczesniech schudlam 7 kg,
      wrocilo mi ze 3. Dzis dziewiaty dzien i 6 kg mniej. szkoda, ze chudnie sie tez
      tam, gdzie nie jest to zbyt pozadane ;). Nie czuje glodu, choc snilo mi sie
      raz, ze zapomnialam o diecie i zjadlam cos slodkiego). Glowny klopot to
      oslabienie, zawroty glowy, klopoty z oddychaniem (przy wciaganiu powietrza
      boli), migotanie serca, pobudzenie. Podobno ta dieta obciaza nerki, czy wiecie
      cos o tym? Zycze Wam powodzenia, ja po zakonczeniu tego maratonu zrobie sobie
      na jakis czas spokoj z ta dieta, bo mam wrazenie, ze mnie wyniszcza od srodka...
    • Gość: sito ŚRODA.- DZIEŃ 10, CZWARTEK 11 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.03, 07:27
      nie to nie, jak sie grubcie zalamaly to niech sie nie wpisuja:) ja
      konsekwentnie do konca.
      kupilem atkinsa, wiekszej glupoty nie widzialem. ciekaw jestem co powie
      wegetarianom? ile jajek mozna jesc tygodniowo,m czlowieku? zycie bez spagetti,
      czy pierogów? dlaczego mialbym nie jesc ciemnego piueczywa bez polaczenia z
      bialkami?
      i to przez cle zycie. zdecydowanie bardziej jako styl zycia proponuje diete
      hollywoodzka j. mazel, kiedys o niej napisze, juz nie chudne tak bardzo, ale
      tez troche powiekszam porcje, nie chce sie katowac, tylko spokojnie dojsc do
      mety, zeby nie rzucic sie na jedzenie potem.
      • jogger Re: ŚRODA.- DZIEŃ 10, CZWARTEK 11 26.05.03, 01:24
        Spoko, na Atkinsie jajek można jeść do upadłego, bo ten cholesterol się spala!
        i własny też. A na końcu są przepisy na chlebki i pizze proteinowe :-) tyle że
        dla faceta to pieczenie nie jest zbyt atrakcyjne, a moja lady - dobrze że choć
        mi te szpinaki i brokuły warzyła :-)
      • mea25 Tydzień po kopenhaskiej 26.05.03, 13:23
        A właściwie ponad tydzień.
        Byłam na pizzy, codziennie jem coś słodkiego i lody.
        Rano piję kawę, unikam białego pieczywa, ziemniaków oraz dużej ilości owoców.
        Jem różnego rodzaju mięsa, białe serki, żółte serki, czasami wędlina z ciemnym
        chlebem.
        Z wagi spadło jeszcze 0,5 kg.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka