Dodaj do ulubionych

Co was wkurza w instruktorach fitness???

IP: 91.64.241.* 16.04.07, 22:35
Witam wszystkich

Chce sie was zapytac, za co szczegolnie lubicie/nie lubicie swoich instruktorow?
Czy jest co was szczegolnie irytuje np. zle dobrana muzyka, za ciezkie, za
lekkie cwiczenia, spozninie sie na zajecia, osobowosc instruktora...

I dodatkowe pytanie: wolicie jak instruktor z wami cwiczy czy raczej poprawia
wasze bledy indywidualnie?

Jestem ciekawa waszych opinii.
Obserwuj wątek
    • cioccolato_bianco Re: Co was wkurza w instruktorach fitness??? 17.04.07, 10:59
      nieuzywanie mikrofonow (pomijam przypadki kiedy ktos ma wystarczajaco donosny
      glos i nie musi)

      niemowienie do uczestnikow zajec lub mowienie w stylu 'pyk pyk, hop hop',
      zamiast nazywac kroki ich wlasnymi nazwami

      ukladanie zbyt trudnych lub zbyt latwych ukladow, czyli nie branie pod uwage
      stopnia zaawansowania grupy

      monotonnosc zajec - kiedys mialam watpliwa przyjemnosc z panem, u ktorego
      zajecia wygladaly DOKLADNIE tak samo, cwiczenie po cwiczeniu, seria po serii
      IDENTYCZNA na kazdych zajeciach przez wiele miesiecy (a pozniej juz nie
      sprawdzalam)

      zle dobieranie zestawow cwiczen, pomijanie partii miesni, ktore powinny byc
      uwzglednione (chociazby dlatego, ze tbc to nie to samo co abt)
    • karix1 Re: Co was wkurza w instruktorach fitness??? 17.04.07, 11:00
      Zgadzam sie z Agma ze jak nie lubie nstruktora to rezyguje z zajec u niego. A
      kiedy rezygnuje...?
      Jesli:
      - na kazdych zajeciach jest ten sam uklad
      - instruktor myli sie wykonujac uklad
      - instruktor nie cwiczy tylko stoi i na nas patrzy, nie zwracajac uwagi na bledy

      Cenie natomiast:
      - dynamike zjec
      - zmienne uklady
      - oraz kiedy instruktor poprawia bledy
    • Gość: Łodzianka Re: Co was wkurza w instruktorach fitness??? IP: *.4web.pl 17.04.07, 11:26
      Lubię instruktorów, gdy wiedzą, co czynią. Inaczej mówiąc, gdy są pełni
      entuzjazmu i energii, mają dobrze przygotowany układ, oczywiście za każdym
      razem inny. Spóźnianie się nie wchodzi w grę, no chyba, że sporadyczne.
      Oczywiście osobowość instruktora ma kolosalne znaczenie, nie każdy się do
      takiej pracy nadaje, jak i do każdej innej. Wolę zdecydowanie jak instruktor
      ćwiczy z nami, ale to dlatego, że chodzę już wyłącznie na zajęcia dla
      zaawansowanych, gdzie nie ma aż takiej potrzeby poprawiania uczestniczek:)
      Rozumiem jednak, że dla początkujących bardzo ważne jest właśnie poprawianie.
      A na pytanie "zaczepne" odpowiem tak: wkurza mnie w instruktorze, gdy nie
      nadaje się do tej pracy a mimo to nie rezygnuje :(((
    • gosiak_75 Re: Co was wkurza w instruktorach fitness??? 17.04.07, 13:50
      mnie wkurza w moich instruktorkach, że są chude i mają poczucie rytmu w
      przeciwieństwie do mnie ;)
      a na poważnie, nie podobają mi się zajęcia, to nie chodzę, idę na inne.
      Raz byłam na stepie i więcej nie pójdę, zbyt monotonne to było. Co innego dance
      i latino, tam co zajęcia jest inny układ.
    • Gość: re Re: Co was wkurza w instruktorach fitness??? IP: *.ghnet.pl 17.04.07, 14:53
      nie lubie kiedy instruktorki sa zlosliwe i kiedy sie wyzywaja. Nie lubie kiedy
      krzycza. Nie lubie kiedy dokuczaja np. moja babcia by to zrobila lepiej.
      Nie lubie tez tego, ze wszystkie robia straznie duzo skladow, a bardzo malo
      brzucha. Nie lubie jak robia takie dziwne uklady, ze sie tylko trzeba krecic
      raz w prawo raz w lewo i nic poza tym.
      Wole jak cwicza i jak nie poprawiaja wtedy, gdy nie trzeba (nie lubie jak sie
      bezsensownie czepiaja). Nie lubie kiedy zmuszaja do cwiczen dziewczyny po
      ktorych widac, ze ledwo zyja.
      Nie lubie kiedy nie zwracaja uwagi na odpowiednie ulozenie ciala. Wtedy mozna
      sobie na oczach instruktorki zrobic krzywde, a ona nic.
      Monotonna muzyka i nudny uklad tak bardzo mi nie przeszkadzaja, chociaz cenie,
      gdy jest ciekawie i z zyciem.
            • Gość: re Re: Debilna muzyka IP: *.ghnet.pl 29.04.07, 17:58
              Chodzilam kiedys na zaawansowany step do jednego super instruktora! Facet taki,
              ze nie wiem jak ja tam w ogole dawalam rade cwiczyc:)
              Wracajac do tematu, jak byla fajna muza, to uklady szly mi bdb, sprawnie i
              poprawnie (jeszcze sobie spiewalam), a jak zaczynala sie jakas techniawka od
              razu zacznalam sie mylic (nie az tak, zeby wszytsko bylo do bani, ale co jakis
              czas jakas pomylka byla).
              • cioccolato_bianco Re: Debilna muzyka 29.04.07, 18:19
                mi techniawka akurat nie przeszkadza, ale sa oczywiscie rozne kawalki ktorych
                nie znosze... i jesli leca raz, to jeszcze przezyje, ale jak 4-5 razy z rzedu,
                tylko dlatego ze pani instruktor lubi, to mozna szalu dostac.
                    • dyzurna Re: Debilna muzyka 03.05.07, 11:07
                      ja mam kilku instruktorow zalezy na co pojde. np dance aerobik

                      - bardzo trudne ukladay (szczegolnie dal pocztkujacego)
                      - jezeli ktos sie myli widac na twarzy wyrazne niezadowolenie instruktora,
                      wrecz pyta (what's going on?)

                      wiecej na to nie poszlam

                      aqua aerobik
                      obaj instruktorzy to geje, sa bardzo fajni i sympatyczni ale swoja orjentacje
                      az za bardzo pokazuja :) mogli by tez od czasu do czasu zmienic muzyke, i
                      uzywac wiecej wodnych przyzadow do cwiczen w wodzie.
            • Gość: ddd Re: Debilna muzyka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.07, 22:05
              A jak reagujecie Wy inne ucestniczki jeśli pomimo starań instruktora i
              zadowolenia 99% grupy uczestniczącej w zajęciach jesli taka osoba jako jedyna
              wyraża swoje niezadowolenie z zajęć: np. było za słabo , było za mało
              intensywnie, za łatwa choreografia, nie chudnę bo zajęcia do kitu !
              Gr zbyt początkująca itd. Jak reagujecie Wy instruktorzy i Wy ucestnicki na
              wieść o takiej sytuacji?
              • silowka Re: Debilna muzyka 22.06.07, 00:02
                denerwują mnie:
                - faceci, którzy mówią jak kapo ("żwawiej dziewczynki", "ruszać się" itp.); jak mówi tak dziewczyna to nie
                przeszkadza; ale faceci powinni się hamować!
                - nieinformowanie ile powtórzeń będzie w serii - albo co najmniej nieodliczanie

                ktoś wspominał tu o panu, który robił cały czas ten sam układ. Czyżby pan ze Smolnej??
                • Gość: jjj Re: Debilna muzyka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.07, 09:00
                  A jak reagujecie Wy inne ucestniczki jeśli pomimo starań instruktora i
                  zadowolenia 99% grupy uczestniczącej w zajęciach jesli taka osoba jako jedyna
                  wyraża swoje niezadowolenie z zajęć: np. było za słabo , było za mało
                  intensywnie, za łatwa choreografia, nie chudnę bo zajęcia do kitu !
                  Gr zbyt początkująca itd. Jak reagujecie Wy instruktorzy i Wy ucestnicki na
                  wieść o takiej sytuacji?
              • Gość: malwina7 Re: Debilna muzyka IP: *.icpnet.pl 22.06.07, 12:32
                Osoba, która wyraźnie odstaje poziomem od grupy (obojętnie w którą stronę)
                powinna poszukać dla siebie grupy bardziej odpowiedniej (inne zajęcia, inny
                instruktor lub ostatecznie inny klub).
                Pytanie dodatkowe brzmi: czy te 99% "zadowolonych" to osoby które o tym
                zadowoleniu mówią głośno, czy tylko nie wyrażają swojego niezadowolenia, bo
                jednak nie to samo.
                Często słyszę opinię uczestniczek: było beznadziejnie, ale się uśmiechałam i
                nie wyszłam, bo żal mi było instruktora.
    • reirei Re: Co was wkurza w instruktorach fitness??? 22.06.07, 12:24
      Przez miesiąc chodziłam na zajęcia do babeczki, która przez prawie całe zajęcia
      gadała o piedołach np. wczoraj słonko świeciło i byłam z mężem nad wodą,
      jeździliśmy na rowerach.. itp. itd. Myślałam, że mnie cholera weźmie.
      oczywiście w między czasie rzucała nazwy kroków, ale przez to szczebiotanie nie
      tłumaczyła techniki ćwiczeń. Żeby nie było, nie mam nic przeciwko temu, że
      instuktorka coś tam do nas zagada, ale żeby nie było to przez całe zajęcia!

      Lubię jak instruktorka dokładnie tłumaczy kolejne ćwiczenia i poprawia błędy.
      Chodzę do 3 różnych instruktorek i wszystkie są naprawdę ok, najpierw pokazują
      ćwiczenie, tłumaczą jak się dobrze ustawić, które mięśnie mają pracować, potem
      poprawiają błędy i jak wszystko jest ok, to ćwiczą z nami.
      Natomiast jak ćwiczymy choreografię na stepie to wolę, żeby ćwiczyła z nami, bo
      mnie się czasami mylą nazwy i wolę widzieć co robimy.

      A mam jeszcze pytanie a propo stepu: bo chodzę na bodystep (ćwiczenia
      modelujące+choreografia) 2 x w tyg. i na sam step 1 raz w tyg. Zmartwiło mnie
      to co piszecie o stawach, wydaje mi się, że nie mam z nimi problemów, ale
      ćwiczę od niedawna. Czy to bardzo niezdrowo chodzić tak często na step?
      • lopez0 Re: Co was wkurza w instruktorach fitness??? 23.06.07, 02:01
        nie sluchaj tych bredni, step jest naj mniej urazową formą , ale tylko u
        doswiadczonych instruktorow . Z wiedzą o biomechanice , anatomi itd. Można
        ukończyć szkolenia w jeden wekend i stać się instruktorem gdyż jako sklepowa
        nie wyrabiałam na rachunki!!!!Po szkoleniach lale nie wiedzą nic tylko
        experyntują!!!!
      • Gość: re Re: Co was wkurza w instruktorach fitness??? IP: *.ghnet.pl 23.06.07, 13:17
        A mam jeszcze pytanie a propo stepu: bo chodzę na bodystep (ćwiczenia
        > modelujące+choreografia) 2 x w tyg. i na sam step 1 raz w tyg. Czy to bardzo
        niezdrowo chodzić tak często na step?

        To zalezy od indywidualnych predyspozycji. Sa osoby, ktore od lat chodza na
        step i nic im sie nie dzieje, ale sporo jest tez osob, ktore po dwoch latach
        laduja u ortopedy. W ogole zeby stawy byly bezpieczne musisz miec mocne
        miesnie, a zeby miesnie byly mocne trzeba chodzic na bpu i bs albo wzmacniac je
        na silowni. 3 razy w tygodniu, jesli nie jestes wycwiczona, to moze byc za
        duzo. Moze, a nie musi, tylko dowiesz sie o tym kiedy moze byc za pozno.
        • Gość: pieprzycie Re: Co was wkurza w instruktorach fitness??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.07, 23:17
          co za pieprzenie na temat stepu? Step prowadzę już od 12stu lat bynajmniej i
          nie mam problemów ze stawami. Po za tym jestem fizjoterapeutą i polecam step
          jaką najmniej urazową formę ruchu cardio na parkiecie. Douczcie się ludki a
          potem wyrażajcie zdanie, po 2-9 kursach kmożecie tylko experymentować z
          klubowiczami ponosząc konsekwencje za ich urazy! powodzenia niedouczeni
          instruktorzy < biedni w wiedzę:(
    • reirei Re: Co was wkurza w instruktorach fitness??? 03.07.07, 12:23
      Byłam wczoraj na zajęciach z nową instruktorką i jedna rzecz mnie doprowadzała
      do szału. Dziewczyna tak gnała z ćwiczeniami, że nie było ani sekundy żeby
      napić się wody. Chodzę na bodystep i zawsze po rozgrzewce idziemy po sprzęty do
      ćwiczeń (hantle, gumy itp) i jest chwila przerwy na przyniesienie/założenie
      tego i napicie się wody, a tutaj dwie osoby gotowe, reszta jeszcze się miota po
      sali a ta już zaczyna ćwiczenia. Tak samo było po części wzmacniającej-nikt nie
      zdążył odłożyć rzeczy na miejsce a tu już układ zaczynamy. Dla mnie to
      przesada, rozumiem, że czas jest ograniczony, ale to normalne, że jak 20 osób
      tłoczy się przy jednym stanowisku z przyrządami to chwilę to musi potrwać.
      I jeszcze jedna rzecz mi przeszkadzała-za głośna muzyka przy części
      wzmacniającej. O ile przy choreografii muzyka jest bardzo ważna to przy
      ćwiczeniach wolę jak jest cichsza i spokojniejsza, żeby było dobrze słychać
      instruktorkę.
    • mietowe_loczki Re: Co was wkurza w instruktorach fitness??? 07.07.07, 15:26
      Mam chyba cholerne szczęście, bo nie trafiam na kiepskich instruktorów, a było ich kilkunastu w różnych klubach. Nieczęste przypadki, kiedy ktoś ma zwyczajnie gorszy dzień, pomijam.

      Coś, co mnie wkurza, to ćwiczenia na brzuch, które zbyt obciążają kręgosłup, ale takie zajęcia omijam szerokim łukiem.
      • tropicielka :-) 16.07.07, 11:44
        obrażone miny i nie mówienie czy coś zmienić czy nie tylko później pisanie na
        forum :-p
        a tak na serio to jak ktoś kto nie ma poczucia rytmu przychodzi na dance , albo
        zaawansowany step :-)
          • tropicielka Re: :-) 16.07.07, 12:15
            uczyc jak najbardziej , ale sa takie osoby które po prostu nie mają poczucia
            rytmu kompletnie - to są predyspozycje - i męczą sie tylko - zamiast wybrać
            zwykłe pbu, pilates i tego typu rzeczy
            czytaj ze zrozumieniem
                • chiskey Re: :-) 16.07.07, 13:51
                  Przychodzenie na zajęcia po rozgrzewce i opuszczanie sali przed rozciąganiem,
                  bo "szkoda czasu". To nie tyle denerwujące, co niebezpieczne dla samego
                  uczestnika lekcji. Zwiększa się ryzyko kontuzji. Rozgrzewka jak i stretching są
                  intergralnym i równie ważnym, co część główna elementem lekcji fitness, pozdr
                  • tropicielka Re: :-) 17.07.07, 13:00
                    dokładnie nierozciągnięte mięśnie nie smukleją i rozciąganie jest ważne dla
                    gracji ruchów :-) no ale cóż - na to nic nie poradzimy :-)
                  • mietowe_loczki Re: :-) 18.07.07, 13:54
                    A może zwyczajnie nikt im nie mówi, dlaczego rozciąganie i rozgrzewka są ważne?
                    Wystarczyłoby może umieścić informację choćby na kartce z godzinami zajęć.
            • Gość: re Re: :-) IP: *.ghnet.pl 17.07.07, 22:26
              > czytaj ze zrozumieniem
              ale mi dowalilas:)

              A nie wpadlas na to, ze ktos moze miec poczucie rytmu, ale kiepsko mu idzie, bo
              pewne ruchy sa po prostu nowe?
              Ja mam skonczone liceum muzyczne w klasie skrzypiec, na maturze muzycznej same
              piatki,wiec nie mozna mi zarzucic braku poczucia rytmu, ale jakbys na mnie
              poparztyla na kilku moich pierwszych zajeciach tanecznych, to bys mnie pewnie
              skreslila. Cale szczescie trafilam na dobre instruktorki, ktore byly mile i
              wspierajace. I dzieki temu moglam sie rozwinac.
              Nie mozesz stwierdzic czy ktos sie rusza poza rytmem, bo nie czuje, czy moze
              dlatego, ze potrzebuje wiecej czasu, zeby sie nauczyc odpowiednich ruchow.
              • tropicielka Re: :-) 18.07.07, 07:58
                wiesz staram się dopasowac do grupy , bo ja jestem dla niej , nie oni dla mnie
                dlatego rozgrzewkę robię w formie baaaardzo prościutkiego układu - i po kilku
                podstawowych krokach jestem w stanie określić poziom grupy a także
                predyspozycje :-)
                • cioccolato_bianco Re: :-) 18.07.07, 09:10
                  mnie wkurza jak instruktor prowadzi za latwe zajecia ;) i nie mam tu na mysli
                  tylko ukladu choreo, ale rowniez intensywnosci pozostalych cwiczen. tak czesto
                  jest na zastepstwach.

                  wkurza mnie tez kiedy instruktor nie reaguje na pojawiajace sie raz na jakis
                  czas chichoczace/gadajace grupki nowych - to naprawde przeszkadza innym!!!!!!!!!
                      • cledomro Re: :-) 03.08.07, 11:12
                        o, ja tak wczoraj miałam, ale stwierdziłam, że zostanę, bo może się rozwinie. i
                        nie rozwinęło się. tylu kolan i step-upów to ja chyba dawno się nie narobiłam,
                        nuda, nuda, nuda. instuktorka bez jakiejkolwiek charyzmy, przez pierwszych 10
                        minut tłumacząca, jak stawiać krok - a zapytała wcześniej, czy ktoś jest 1. raz
                        i okazało się, że jedna dziewczyna, więc dla niej zrobiła chyba taki basic
                        zupełny. chyba, że nie umiała niczego więcej, nie wiem. ale jestem pewna, że już
                        do niej nie trafię na zajęcia, szkoda czasu.
                • Gość: re Re: :-) IP: *.ghnet.pl 18.07.07, 13:08
                  > wiesz staram się dopasowac do grupy , bo ja jestem dla niej
                  milo by bylo, gdyby tak bylo, ale z tego co piszesz trudno w to uwierzyc.
                  i po kilku
                  > podstawowych krokach jestem w stanie określić poziom grupy a także
                  > predyspozycje :-)
                  Nie jestes. Naprawde nie jestes, ale przeciez ja Cie nie przekonam, bo
                  wygladasz na taka, co zawsze wszystko wie najlepiej.

                  • tropicielka Re: :-) 18.07.07, 15:04
                    ja też kiedyś zaczynałam i na pierwszych swoich zajęciach fitnesowych - fakt 10
                    lat temu , ale pamiętam dokładnie , że cała grupa szła w lewo a ja w prawo , a
                    później po prostu czasami stawałam w miejscu bo nie wiedziałam co jest grane -
                    co nie oznaczało, że nie wejdę w rytmie na step krokiem podstawowym , czy nie
                    zrobię zwykłego step touch w rytmie - to jest dla mnie oczywiste - nie trzeba
                    wiedzieć od razu wszystkiego najlepiej
                • kokoszkam a co powiecie na to? 31.07.07, 21:28
                  ja dopiero od miesiaca na aerobik chadzam, na rozne zajecia- chcialam wszystkie
                  rodzaje wyprobowac :-)i dwa kluby wyprobowuje. niedawno polazlam na zajecia
                  oznaczone *** , ale nie straszne mi takie :-) instruktorka, energiczna, na
                  poczatku usmiechnieta, probowala nauczyc grupke ukladu, nie powiem, dosc
                  skomplikowanego. oczywiscie stopniowo, duzo powtorzen krokow itd... i stopniowo
                  usmiech i zapał w pani prowadzacej wygasal. Niestety trafila jej sie grupa
                  sredniokumata, dziewczyny troche sztywne, no ale coz, ich prawo..., nie kazdy
                  mistrzem od razu jest.
                  mylilysmy sie wszystkie w tym ukladzie, jedne mniej, inne wiecej.
                  powalio mnie natomiast zachowanie instruktorki : za ktoryms z kolei powtorzeniem
                  kawalka ukladu i ktoras z kolei pomylka, kobieta zlapala sie za glowe, potem
                  lecialy jakies dziwne komentarze, krycie twarzy w dloniach, przewracanie
                  oczami. w polowie ktoregostam powtorzenia kawalka ukladu kobietka usiadla na
                  podlodze i z wielkim politowaniem patrzyla,jak konczymy go, oczywiscie mylac sie
                  jedna za druga. jak juz wszystkie sie pogubilysmy i stanelysmy nie wiedzac co
                  robic, instruktorka wstala i dokonczyla uklad z nami.
                  i tak kilka razy.
                  kurka, za pierwszym razem jak usiadla i nas spojrzeniem zgnoila, mialam ochote
                  wyjsc...ale szkoda bylo mi kasy.
                  rozumiem, ze zajecia *** -znaczy dla zaawansowanych, ale:
                  - sa wakacje,rozklad zajec wakacyjny, i grupka jest zbieranina roznych ludzi
                  - instruktor jest dla grupy, a tu mialam wrazenie, ze jakby odwrotnie
                  - czy na podstawie rozgrzewki - bedacej tez ukladem, trudno jest wywnioskowac,
                  ze grupa trudniejszemu ukladowi raczej nie podola??
                  - jesli nie chcialo jej sie ciagle z nami tego powtarzac (czy miala gorszy
                  dzien, czy cokolwiek bylo przyczyna takiego zachowania), mogla sobie stanac i po
                  prostu mowic, co ma byc nastepne...

                  instruktorzy! wyjasnijcie mi to! dla mnie to po prostu brak profesjonalizmu.
                  • tropicielka Re: a co powiecie na to? 01.08.07, 08:19
                    Nigdy nie pozwoliłabyum sobie na takie zachowanie ( wywracanie oczami i tego
                    typu rzeczy)- w takich sytuacjach powinna sobie dac spokój z tym co
                    przygotowała ( jeżeli większosc nie potrafiła sie tego nauczyć) i zrobić lekkie
                    wzmacnianie , albo spytac grupę czy kończymy na dzisiaj choreografię
                    pozdr
                  • agulle re: za trudny uklad 01.08.07, 11:39
                    Też bylam na takich zajęciach, wprawdzie ja chodzę do tej instruktorki
                    regularnie, ale bylo dużo nowych dziewczyn i większośc się gubila w ukladzie i
                    za nic nie umiala go wykonać poprawnie, instruktoorka po prostu zarzucila
                    wykonywanie tego ukladu i zrobilysmy kilka różnych ale prostych - intensywność
                    zajęć na tym nie ucierpiala.
        • Gość: GONZI Re: Co was wkurza w instruktorach fitness??? IP: *.wroclaw.mm.pl 17.07.07, 20:46
          mnie strasznie irytują klenci , którzy nie czytają na jakie zajęcia przychodzą,
          a później jest dance a klient nie odróżnia prawej nogi od lewej i oczywiście ma
          pretensje do instruktora, że do kitu zajęcia...

          Kochani klienci nawet nie wiecie ile energii dają nam Wasze
          uśmiechy!!!!!!!!!!!!!
          My również miewamy gorsze dni, czasem coś nie wychodzi, ale dla takich
          kochanych klientów chce się przyjść i po raz kolejny stanąc z uśmiechem przed
          Wami!
          POZDRAWIAM :)
    • madzialu Re: Co was wkurza w instruktorach fitness??? 18.07.07, 10:47
      Ja spotkałam jedną instruktorkę - artystkę, która mi niesamowicie dzialała na
      nerwy. Mianowicie zmieniała wcześniej przygotowany układ w trakcie (a może
      układ powstawał w czasie zajęć? nie wiem). Wyglądało to tak, że po kilku już
      przećwiczonych elementach nagle robiła piruet, lub jakiś dziwny wyskok, z
      lubością przeglądała się własnemu odbiciu w lustrze... coś jakby balet. Grupa
      oczywiście gubiła się, część próbowała naśladować, część szła się napić, a
      część stała jak wryta czekając az instruktorka wróci na ziemię.
    • agulle Re: Co was wkurza w instruktorach fitness??? 01.08.07, 11:15
      Hej a mnie denerwuje, że w klubie do którego chodzę na koniec zajęć oklaskuje
      sie instruktorkę. U was też tak jest, wprawdzie na aerobik wcześniej chodzilam
      kilka lat wstecz, ale aż tak by się obyczaje zmeinily>
      Pozatym wszystko jest ok, lubię te zajęcia.
      Jendą instruktorka mnie denerwuje, bo nie ćwiczy z nami, ale nie dlatego, że
      poprawia (bo nie poprawia) ale jej się nie chce (tak to wygląda). Podchodzi
      sobie do jakiejś ćwiczącej i znią zaczyna rozmawiać. Chodzę na jej zajęcia
      tylko dlatego, że jako jedyna prowadzni taki a nie inny rodzaj aerobiku, który
      lubię.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka