Czy musi byc gorzej zanim bedzie lepiej?

07.05.07, 02:23
Od lutego chodze na silownie, glownie na zajecia podobne do aerobiku, wyrabiam
sie na 2-3 razy w tygodniu. Do tego 2-3 razy gram tez w siatkowke, czasem
godzine, czasami trzy. Jem tyle samo, co zawsze, bo nie chce jakos specjalnie
schudnac, tylko pozbyc sie tluszczu z ud i bioder i troche miesnie nog
wzmocnic. No i ostatnio zauwazylam, ze spodnie mi sie robia coraz ciasniejsze.
Te, ktore byly luzne sa w sam raz, a te ciasniejsze ledwo mi sie dopinaja. Na
nogach widze zalazki miesni, ale tak na oko nie wydaje mi sie, zeby mi sie one
az tak rozrosly. Kurcze, czyzby ten tluszcz mi sie zamienial w miesnie, ktore
zajmuja wieksza objetosc? Wydawalo mi sie, ze powinno byc odwrotnie :-(
    • Gość: beata Re: Czy musi byc gorzej zanim bedzie lepiej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.07, 09:21
      a co jesz dokladniej, ile posiłkow?
      • bueeee Re: Czy musi byc gorzej zanim bedzie lepiej? 07.05.07, 11:20
        Dziewczyna napisała że je to samo co wcześniej. Przecież nie zacznie się odchudzać z powodu
        rozpoczęcia aerobiku :)
    • jogger Re: Czy musi byc gorzej zanim bedzie lepiej? 08.05.07, 18:36
      Jeśli masz w dalszym ciągu ilość kalorii spożywaną większą od spalanej, to
      zamiast przybywać tłuszczu przybywa ci masy mięśniowej :-) .
      • bueeee Re: Czy musi byc gorzej zanim bedzie lepiej? 08.05.07, 23:14
        Nie mogę jogger.. dziewczyna je tyle samo i wcześniej nie tyła, a teraz tyje bo.. je tyle samo ale za to
        ćwiczy?
        IMO to że rosną mięśnie na pupie nie znaczy że na tejże pupie zmniejszy się ilość tłuszczu.
        • abere8 Re: Czy musi byc gorzej zanim bedzie lepiej? 09.05.07, 06:52
          bueeee napisała:

          > IMO to że rosną mięśnie na pupie nie znaczy że na tejże pupie zmniejszy się ilo
          > ść tłuszczu.

          Kurcze, no i dlaczego tak jest? Czemu to nie jest takie proste - spalam wiecej
          kalorii niz wczesniej i chudne :-( Myslalam, ze troche wiecej ruchu to dokladnie
          to, czego mi potrzeba, zeby zmienic troche ksztalty ciala, bo jem w miare
          zdrowo, a nie chce stosowac zadnych specjalnych diet. No i ksztalty sie
          zmieniaja, ale nie w te strone, co trzeba...

          To co, mam ograniczac weglowodany, a za to jest duzo bialka? Fuj, jak ja nie
          lubie w ten sposob mowic o jedzeniu! Od razu smak traci :-)
          • xsenna Re: Czy musi byc gorzej zanim bedzie lepiej? 09.05.07, 13:12
            No jesli chcesz dobrze wygladac,to niestety wegle trzeba ograniczyc.
            • Gość: mika Re: Czy musi byc gorzej zanim bedzie lepiej? IP: *.acn.waw.pl 28.05.07, 00:46
              Wychodzi na to, ze nasi protoplasci glownie miecho jadali, bo szczupli byli ;)
    • Gość: anka Re: Czy musi byc gorzej zanim bedzie lepiej? IP: 194.181.183.* 24.05.07, 10:54
      gdzie chodzisz na siatkowke? szukam jakiegos milego miejsca - niekoniecznie dla
      profesjonalistow...
      • styx_0 Re: Czy musi byc gorzej zanim bedzie lepiej? 24.05.07, 22:36
        To ze zauwazylas ze niektore ciuchy sa ciasniejsze to raczej normalne, na
        poczatku miesnie "wypychaja" tluszczyk w gore, co nie znaczy ze przytylas a
        tylko tyle ze urosly ci miesnie czego jeszcze nie widac. Po jakims czasie
        tluszczyk zniknie ;)
      • abere8 Re: Czy musi byc gorzej zanim bedzie lepiej? 24.05.07, 23:12
        Gość portalu: anka napisał(a):

        > gdzie chodzisz na siatkowke? szukam jakiegos milego miejsca - niekoniecznie dla
        > profesjonalistow...

        Sorry, podejrzewam, ze troche dla Ciebie za daleko, bo mieszkam po drugiej
        stronie swiata :-) Z tego co slyszalam, to w Polsce wlasnie trudno jest znalezc
        miejsce, gdzie mozna grac towarzysko, wszedzie sa raczej bardziej lub mniej
        profesjonalne kluby. Tutaj mamy rozgrywki towarzyskie, trzy poziomy, wiec
        dopasowane umiejetnosci i jest kilka dni w tygodniu do wyboru. Mysle, ze ze
        100-200 osob w tym lacznie uczestniczy. Bardzo sie ciesze, ze to znalazlam :-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja