Gość: Rita
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
23.05.07, 22:31
Sorry, że powielam wątek o odchudzaniu bo w kółko jest to wałkowane...
Na początek kilka faktów: lat 31, praca siedząca po 10-11 godz, do pracy
samochodem ze względu na dużą odległość, przed pracą jak się uda wrzucam w
siebie płatki fitness z owocami i mlekiem, w pracy kawa z mlekiem, po mniej
wiecej 4 godz serek wiejski z kiszonym ogórkiem, potem kolejna kawa, i
kolejna... czasami KUbuś Play,zielona herbata, czasami na szybko jakieś
pierogi, schabowy..., a potem koło 19 do domu i połykam jakiegoś tosta np,
albo rybę w sosie brokułowym (Frosty), waga 74 kg przy wzroście 163. Tyle
fakty. Czuję się ociężała, mam trudności z wypróźnianiem, często wzdęty
brzuchi odczuwalne mocne pobolewania pod prawym żebrem. Praca powoduje iż nie
mam możliwości zjedzenia czegoś na ciepło i w sumie w spokojnej atmosferze-
tempo dominuje. Błagam o wskazówki od czego zacząć by rozpędzić się do
działania...jaką znaleźć alternatywę dla ruchu.. po powrocie do domu zajmuję
się córką i nie mam siły wieczorem biegać, pływać... proszę o pomoc!!!