Dodaj do ulubionych

Czy ćwiczenia naprawdę spalają kalorie?

IP: *.gdynia.mm.pl 09.06.07, 21:33
Mam do was pytanie - czy ćwiczenia naprawdę spalają kalorie? Czy naprawdę ktoś
schudł od wysiłku fizycznego? Z nowych badań wynika ponoć, że dotychczasowe
przywiązanie dietetyków do ćwiczeń jest mylne, a na pewno ćwiczenia nie
spalają tyle kalorii ile wcześniej uważano.
Dowiedziałam się tego od mojej lekarki-dietetyka. Co wy na to?

O razu powiem o co chodzi - mam duży kłopot z wagą, w tej chwili ważę 78 kg.
Przy moim wzroście 163 cm jestem na granicy otyłości, a mam tylko 30 lat!
Martwię się o swoje zdrowie.

Zawsze lubiłam sport, a od równego roku ćwiczę bardzo regularnie. W tej chwili
(od marca) ponad 20 godzin tygodniowo. Wcześniej, przed sezonem rowerowym, 10
- 14 godzin tygodniowo. Obecnie 10 - 14 godzin spędzam w fitness klubie, do
tego 8-10 godzin na forsownej wycieczce rowerowej. W ciągu ostatniego roku,
mimo diety i intensywnych ćwiczeń przytyłam 6 kg.

Mam niedoczynność tarczycy, moja tarczyca w zasadzie nie działa, obecnie
produkuje TSH poniżej 1% górnej normy. Dostaję leki od 3 lat, dosyć niewiele.

Od 2 lat jestem na diecie 1200 - 1300 kcal i tyję, więc skierowano mnie znowu
do dietetyka. Pani doktor zaleciła mi jeszcze oszczędniejszą dietę - około 800
kcal. Cała dzienna dawka jedzenia mieści mi się w jednej dłoni...
Do tego dowiedziałam się, że od ćwiczeń się nie chudnie.

Jestem załamana, boję sie o swoje zdrowie, poza tym nie chcę być otyła, ale
nie wiem komu wierzyć. Ćwiczenia dają mi dużo radości, rower też. Dzisiaj
podczas wycieczki rowerowej, już na nowej diecie, było mi zwyczajnie słabo.
Uświadomiłam sobie, że nie mogę sobie pozwolić nawet na napój izotoniczny, bo
to aż 120 kcal. Wygląda na to, że albo nowa dieta, na której ponoć mam
schudnąć, albo sport.

Co robić? Może za krótko ćwiczę? Czy efekt odchudzający jest widoczny dopiero
dużo późnej? A może ćwiczenia tylko poprawiają wydolność?


Obserwuj wątek
    • Gość: gm Re: Czy ćwiczenia naprawdę spalają kalorie? IP: *.189.72.19.e-plan.pl 10.06.07, 17:47
      pytanie - porażka.. TAK, SPALAJĄ KALORIE.

      nie jestem lekarzem wiec nie mam prawa wypowiadac sie autorytatywnie co do
      Twojego przypadku ALE
      długotrwała 'dieta' w opisanej przez Ciebie formie to nic innego jak
      WYNISZCZANIE ORGANIZMU. Nic dziwnego że jak tyle jesz to biedny orgaznim stara
      sie wszystko odłożyć w postaci tłuszczu - bo skoro sie głodzisz to musi mieć
      coś odłożone na zapas, no nie?

      Gdybym miał włosy na głowie to stanęłyby mi dęba po debilnych wypowiedziach
      Twojej 'lekarki' . To co ona mówi jest ZBRODNICZE.
      • izawawa Re: Czy ćwiczenia naprawdę spalają kalorie? 10.06.07, 19:44
        Tak, wysiłek fizyczny zdecydowanie spala kalorie.
        Parę lat temu zrobiliśmy sobie wakacje rowerowe, przez dwa tygodnie praktycznie
        z niego nie schodziłam, był o mój jedyny środek lokomocji a odżywialam się a to
        pączusiami , a to smażoną rybką a to piwkiem i orzeszkami i naprawdę wcale
        sobie tego jedzonka nie żałowałam, nikomu po całym dniu nie chcciało się
        gotować nic normalnego więc jedliśmy same gotowce. O dziwo- do domu wróciłam
        cztery kilogramy lżejsza:)
              • Gość: d. Re: Czy ćwiczenia naprawdę spalają kalorie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.07, 16:00
                Otóż to. Ćwiczenia owszem - spalają kalorie, ale jest to bardzo nieefektywny
                sposób. Dużo łatwiej nie zjeść 100 kalorii, niż spalić tę samą ilość ćwicząc. Z
                tego co wiem najwięcej energii organizm zużywa na utrzymanie stałej temperatury
                ciała (1 kaloria to energia potrzebna na ogrzanie 1 litra wody o 1 stopień
                celsjusza - w ponad 50% składamy się z wody, a wszystko do kupy ma prawie 40
                stopni). Z własnego doświadczenia wiem, że wcale nie trzeba ćwiczyć, żeby
                schudnąć. Ale lekkie ćwiczenia nie zaszkodzą.
                • Gość: coooo Re: Czy ćwiczenia naprawdę spalają kalorie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.07, 00:25
                  > acha ćwiczenia na tentnie 100-120 na minutę i niestety tłuszcze zaczynają sie
                  > spalać po ok godzinie

                  nie po 1 h, tylko już po 20 min.
                  I nie oznacza to, że przez pierwsze 20 min ćwiczymy bez sensu! Tez się spala
                  kalorie, tylko że mniej efektywnie niż po 20-30 min. Klorie się zużywa nawet
                  śpiąc! Chyba w okolicy 300 kcal/8 h snu :) Więc tym bardziej się ruszając.
                • Gość: eter Re: Czy ćwiczenia naprawdę spalają kalorie? IP: *.autocom.pl 24.06.07, 12:07
                  salladyna - kolejny domorosły ignorant - odkąd to tłuszcze składają się z glukozy - cukru?:o!!!
                  Zmniejszając dawki jedzenia - zmniejszamy metabolizm - spalanie tłuszczy - często a mało.No i oczywiście zgodnie z Twoją teorią wszyscy sportowcy których oglądamy w tv na przykład, to oni grubi są, tak?Na pewno jedza mało skoro mają takie mięśnie....A ruchu ZERO, bo po co?
                  Kocham ludzi którzy nie dość że nie znaja się na czymś, do tego ignorują oczywiste fakty...eeehhh
                • Gość: tvrg - maraton Re: Czy ćwiczenia naprawdę spalają kalorie? IP: *.ppath.umn.edu 25.06.07, 01:24
                  tluszcz z glukozy ???? to jakas nowa chemia

                  jesli masz problemy z hormonami i walczysz z tym cwiczeniami to jest to calkiem
                  inna sytuacja niz jak jest sie zdrowym, na pewno wysilek systematyczny ( a taki
                  opisujesz) zwieksza zuzycie kalorii. Ja np. duzo biegam i nie patrze na diete -
                  przy wybieganiu ok. 50 - 70 km/ tydzien organizm sam wiec co mu potrzeba ,
                  jazeli wykonujesz widoczny wysilek fizyczny systematycznie , w tygodniu (dobrze
                  jest prowadzic dziennik) to znaczy ze masz dobra forma i czy wazysz +3 lub + 5
                  kg od twojego "idealu" to nie ma znaczenia - ale to wszystko dotyczy osoby
                  zdrowej - jak mozesz porozmawiaj z jaims niezaleznym lekarzem - wysilek fizyczny
                  przez miesiace + jedzenie garsci strawy na dzien - wyglada na ryzykowne polaczenie


                  .......................
                  Odpowiadasz na :

                  Gość portalu: salladyna@gazeta.p napisał(a):

                  acha ćwiczenia na tentnie 100-120 na minutę i niestety tłuszcze zaczynają sie
                  > spalać po ok godzinie cały wysiłek ponad godziny spala tłuszcze. ale pamietać
                  > trzeba że jedna cząsteczka to jeśli pamiętam 32 ATP czyli te energetyczne coś.
                  > A jedna cząsteczka tłuszcza potrafi składać sie z Kilkuset rozbudowanych
                  > cżąsteczek glukozy
              • Gość: cooooo Bzdura dur niu! Porady ..... zapraszam !! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.07, 00:21
                > Najbardziej kalorie spala nie-jedzenie.

                I po co koleś robisz wode z mózgu!
                Jestem byłym kulturysta i nie raz zbijałem wagę, więc wiem coś na ten temat.

                Jeżeli zaczynasz się głodzić, to organizm zaczyna spowaniać metabolizm!
                A wiec tym samym jeżeli będziesz nagle jadł kazdego dnia o 500 kcal mniej, to
                wcale nie oznacza, że będziesz chudł!

                Więc twoje słowa to "gó.... prawda".

                Mniej jedzenia - zmania metabolizm, utrudnione chudnięcie.
                Więcej ćwiczeń - metabolizm przyspesza.

                Jak więc chudnąć?

                1) Jeść tylko ciut mniej, po prostu nie przejadać się i tyle!

                2) Jeść DŁUGO i powoli, dopiero po 15-20 min dociera sygnał do mózgu, że nie
                jesteśmy już głodni! Kiedys przy normalnych obiadach, była najpierw zupka (mało
                kalorii) potem z 15 min przerwy i deugie danie. No i tak się składał, że
                cżłowiek się nie przejadał, bo już powoli czuł się syty.
                A dziś?! Mam kumpla, który wpada szybko do McDonalda, je 6 chesburgerów i
                spada! Razem to chyba z 2000 kcalori w 1 posiłku!


                3) Dużo wysiłku w ciągu dnia. Ideałem jest ćwiczyć jednorazowo dłużej niż 20
                min, bo dopiero po 20 min zaczyna się efektywne spalanie tłuszczu. No ale każdy
                wysiłek jest dobry.
                Można np: 5 x dziennie porobić troszkę przysiadów. Kto ile może, dla jednego to
                będzie 5*15, dla innego 5*30
                Chodzić na spacery, do pracy, do sklepu, nie podjeżdząć samochodem te 2 km! Te
                2-3 km do sklepu i z powrotem to te 20-30 min wysiłku!

                4) Nie podjadac słodkiego miedzy posiłkami! Słodkie pobudza głód! (wydziela się
                dużo insuliny)
                Słodkie można jeść TYLKO i wyłącznie po posiłkach, gdy jesteśmy już prawie syci
                (po "długich i wolnych" posiłkach). Rzecz jasna, w czasie intensywnego wysiłku
                można jeśc nawet batony :) ale bez przesady.


                5) Pić sporo wody minerlanej. Napełnia nam brzuch, daje uczucie sytości,
                oczyszcza organizm.

                6) Nie jesć nic na 2 h przed snem.

                Wszystko razem - MUSI dac efekt.

                Diety typu 800-1200 kalorii i prawie wcale ruchu, bo sił nie ma (za mało
                jedzenie) TO DEBILIZM, KRETYNIZM, ZBRODNIA!!!


                DEBILIZM, KRETYNIM, ZBRODNIA :)

                :)))

                pzdr
                zobacz.xx.pl
                • winnix Re: Bzdura dur niu! Porady ..... zapraszam !! 25.06.07, 09:13
                  I jako chyba jedyny w tym wątku w jednym poście ująłeś bardzo ładnie wszystkie
                  zasady, których powinno się trzymać przy odchudzaniu:)
                  Zaczęłam je stosować dwa tygodnie temu i efekty są powalające.

                  Pozdrawiam serdecznie:)
                  Kinga

                  --
                  "Wodka z plastiku, wino w kartonie, piwo w torebkach.
                  Na cholere byl nam ten kapitalizm"
                • Gość: riki Re: Bzdura dur niu! Porady ..... zapraszam !! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.07, 01:53
                  Dokładnie tak.
                  Ja w ten sposób przybrałem w obwodzie na mięśniach (bic, klata) ale przy okazji
                  schudłem 6 kilogramów - musiał to byc tłuszcz, bo w pasie spadłem o kilka
                  centymetrów (pasują mi już moje stare dżinsy!) - trwa to jak dotąd z pół roku i
                  taki styl życia odpowiada mi. Częste, mniejsze posiłki, raczej wysokobiałkowe, 3
                  razy w tygodniu trening siłowy, w resztę dni delikatna, przyjemna, wręcz
                  rekreacyjna przebieżka 5 km.

                  pozdro
              • Gość: eter Re: Czy ćwiczenia naprawdę spalają kalorie? IP: *.autocom.pl 24.06.07, 12:00
                tetilian - za takie wypowiedzi jak Twoja powinno sie karać zakazem wypowiedzi na forum.Nie jedzenie - obniża metabolizm, w skrajnych wypadkach moze go prawie zatrzymać, czyli nie jedzenie, ni epomaga.Dieta kulturystyczna na spalenie tłuszczu - to 5-6 posiłków dziennie, małych ale nawet 6!.Po to żeby pobudzić metabolizm.
                Dla tych co mają wątpliwości - 7 lat wyczynowo trenowałem pływanie - między innymi z Otylią J. Teraz Skończyłem AWF trenuje od zawsze. Takie kretytńskie wypowiedzi jak Twoja doprowadzają mnie do szału.A znając życie jesteś człowieku chudy jak szczapa.
            • Gość: RISPUS Re: Czy ćwiczenia naprawdę spalają kalorie? IP: *.aster.pl 23.06.07, 21:06
              spalają spalają ja schudłam 7 kg w 2 miesiace może po prostu twój organizm nie
              toleruje niektorych produktow i tyjesz po nich jakby podwujnie ja wyeliminowałam
              z mojej diety chleb słodycze i przede wszystkim soki bo jak sie okazało tylko
              one z chebem mnie tuczyły i dosc duzo cwicze ale nietyle ile ty piszesz na
              płaski brzuch polecem aerobiczną 6 weidera a pozatym 4 małe posiłki dziennie
              głownie owoce i warzywa oprocz wczesniejszych wskazń 0 smazonego miesa a potem
              sie przyzwyczaisz..trzeba jestc o stałych porach co 3h i nie jestc po 18 to tyle
          • Gość: salladyna Re: Czy ćwiczenia naprawdę spalają kalorie? IP: *.tvgawex.pl 23.06.07, 19:01
            Hej. tule tu wypisali że nie chce mi się wszystkiego czytać. Z tego co wiem a
            jestem chudy jak patyk to spalasz kalorieIm więcej ćwiczeń i bardziej tródnych -
            ciężkich tym więcej. ale trzeba pamiętać że trening poprawia wydolność
            organizmu. Więcej trenujesz zrobisz większy wysiłek na tej samej energii. a
            potem jeśli nie zwiększasz wysiłku organizm sie przyzwyczaja i pomimo dużego
            obciążenia zaczyna odkładać conieco, Czyli chyba trzeba ćwiczyć bardzo nie
            reguralnie tak samo z jedzeniem a wprowadzic głównie warzywka w diecie , pić
            trzeba dużo ale jeść nie koniecznie małe dawki i nieregularnie żeby organizm
            się nie przyzwyczaił że papu to o tej godzinie. częste jedzenie to za każdym
            razem tez wydatek energetyczny organizm przygotowuje sie do trawienia soki
            żołądkowe i tak dalej. Najbardziej energetyczny sport to pływanie ale
            oczywiście dużo i nieregularnie. Jeszcze to na s jest dobre ale nie wiem
            ileżeby był dobry efekt. Hej i powodzenia
      • navaira Pełna zgoda z przedmówcą 22.06.07, 12:43
        Aby schudnąć, trzeba ćwiczyć i spożywać 500 kcal mniej, niż organizm wymaga do
        funkcjonowania. Organizm kobiety nie uprawiającej ćwiczeń wymaga do
        funkcjonowania około 2000 kcal dziennie! Zgadzam się w pełni z przedpiścą gm --
        przy 800 kcal dziennie głodzony organizm wszelkimi siłami stara się odłożyć w
        postaci tłuszczu te marne okruchy, które dostaje, zaś spala tkankę mięśniową, bo
        jej podtrzymanie wymaga zużywania kalorii...

        --
        małe, grube i wywrotne
      • Gość: dd Co za bzdury... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.07, 20:53
        "skoro sie głodzisz to musi mieć coś odłożone na zapas, no nie?"

        Sie dorwał do klawiatury kolejny znawca... Czasami zastanawiam sie skad ludzie
        biora takie pomysly...

        Tyjesz TYLKO I WYŁĄCZNIE przez niedoczynność tarczycy.

        Chociaz to co lekarka ci mowi jest nie do konca prawda. Np diete 800 kcal nie
        powinno sie stosowac wiecej niz 2 razy w roku. Wiec jesli zaleca ci cos takiego
        powinnas zmienic lekarza.

        A to ze mowisz ze 1200-1300 kcal nie miesci ci sie w dloni jest dziwne. Jakos
        zdarzalo mi sie zbijac tluszcz jedzac 1500 kalorii przez miesiac dwa i nie
        odczuwam zadnych negatywnych skutków. A waze 85 kilo... Wszystko moze zalezec
        od przemiany materii ale w twoim przypadku jest to powiazane z konkretnym
        schorzeniem.

        Sa leki na otylosc spowodowana tarczyca, rozne, nawet i homeopatyczne. Mysle ze
        nie powinnas sie sugerowac zadnymi odpowiedziami na tym forum i po prostu
        zasiegnac porady u innego lekarza. To najlepsze co mozesz zrobic. Aha no i
        koniecznie inny plan zywienia, cos nie widze tych 1200 kalorii ktore sie
        mieszcza w dloni.
          • Gość: dd Re: Co za bzdury... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.07, 16:55
            Odpowiadam na temat o którym mam jakiekolwiek pojęcie ponieważ mój brat leczy
            się od dawna na tarczyce i znam wszystkie przypadki.

            > proponujesz leki homeopatyczne??? a zupki z ogonu szczura przy blasku księżyca
            > nie?

            Napisalem "Sa leki na otylosc spowodowana tarczyca, rozne, nawet i
            homeopatyczne". Dodalem *nawet* bo rozni ludzie maja rozne preferencje. Sam nie
            biore i nigdy nie bralem zadnych lekow homeopatycznych.

            A ty albo masz jakies 12 lat albo zatrzymales sie na tym poziomie, nie
            wyjasniajac m.in. dlaczego wg ciebie gdy czlowiek spozywa mniej kalorii tyje (co
            jest kompletną kretyńską zidiociałą bzdurą) tylko atakujac mnie ze napisalem w
            jednym zdaniu o lekach homeopatycznych.
            • Gość: ggg Re: Co za bzdury... IP: *.189.72.19.e-plan.pl 24.06.07, 12:40
              > A ty albo masz jakies 12 lat albo zatrzymales sie na tym poziomie, nie
              > wyjasniajac m.in. dlaczego wg ciebie gdy czlowiek spozywa mniej kalorii tyje
              >(co jest kompletną kretyńską zidiociałą bzdurą)

              chętnie wyjaśniam - chociaż dziwi mnie że nie znasz tego mechanizmu a pomimo
              tego zdecydowałeś się zabrać głos w tym temacie jako 'doradca'. Otóż w sytuacji
              kiedy dostarczasz organizmowi przez dłuższy okres czasu NIEWYSTARCZAJĄCĄ do
              normalnego funkcjonowania energię (np owe nieszczęsne 800 kCal), przy pierwszej
              nadarzającej się okazji (tzn powrót do normalnego żywienia), zdezorientowany
              organizm znaczną część tych kalorii odłoży w postaci tkanki tłuszczowej - na
              wszelki wypadek.. a skąd on wie czy za chwilę znowu jego właścicielowi nie
              przyjdzie ochota na 'dietę' ...wtedy sadełko z zapasów się przyda. Jest to
              mechanizm dobrze znany, baaardzo szeroko opisany i udokumentowany
              • Gość: dd Re: Co za bzdury... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.07, 13:23
                > przy pierwszej
                > nadarzającej się okazji (tzn powrót do normalnego żywienia), zdezorientowany
                > organizm znaczną część tych kalorii odłoży w postaci tkanki tłuszczowej - na
                > wszelki wypadek..

                Opisujesz efekt yo-yo który nie ma nic wspólnego z tyciem podczas diety, tylko
                po jej zakończeniu. Więc nie ten tego.
        • Gość: coooo Re: Co za bzdury... - kolejna bzdura IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.07, 00:32
          > Tyjesz TYLKO I WYŁĄCZNIE przez niedoczynność tarczycy.

          moge jedynie powtórzyć za tobą:

          > Sie dorwał do klawiatury kolejny znawca... Czasami zastanawiam sie skad
          ludzie
          > biora takie pomysly...

          Czy jeżeli ja raz przybierałem wagi (nie był to efekt yoyo) to miałem
          niedoczynność tarczycy? A jak bez problemu zrzucam 10 kg i nie ma efekty yoyo,
          już juz mi się naprawiła tarczyca?

          Jeszcze jakieś rewelacje?
          A te homoepatie, to wiesz co, jest tu gdzies forum dla naiwnych na gazecie?

          pzdr
          zobacz.xx.pl
          • Gość: dd Re: Co za bzdury... - kolejna bzdura IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.07, 13:18
            > Czy jeżeli ja raz przybierałem wagi (nie był to efekt yoyo) to miałem
            > niedoczynność tarczycy? A jak bez problemu zrzucam 10 kg i nie ma efekty yoyo,
            > już juz mi się naprawiła tarczyca?

            Sorry ale twój sposób rozumowania jest bardzo ograniczony. Nie rozumiesz
            prostych zdań i kontekstu wypowiedzi - autorka postu ma niedoczynność tarczycy i
            tyje mimo ostrej diety, co jest cechą charakterystyczną przy tej przypadłości.

            Więc nie twierdzę nigdzie że każdy kto tyje ma tylko i wyłącznie niedoczynność
            tarczycy, twierdzę natomiast że ty masz niedoczynność mózgu.
            • Gość: cooo Re: Co za bzdury... - kolejna bzdura IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.07, 23:44
              >"skoro sie głodzisz to musi mieć coś odłożone na zapas, no nie?"

              >Sie dorwał do klawiatury kolejny znawca... Czasami zastanawiam sie skad ludzie
              biora takie pomysly...

              >Tyjesz TYLKO I WYŁĄCZNIE przez niedoczynność tarczycy.

              Podobno wyliczone zapotrzebowanie MINIMALNE dla osoby, która by nic innego nie
              robiła cały dzień, tylko leżał - wyniosło by w okolicach 1200 kcal - w
              zależności ile dana osoba wazy jeszcze.

              Więc jeżeli ktoś jej radzi 800, a do tej pory stosuje 1200, to nie jest to wina
              wyłącznie tylko niedoczynności tarczycy. Bo na cokolwiek by chorowała, to nadal
              musi zapopatrzyć swoje 80 kg w energię.
              jeżeli będzie sie ruszała, to będzie tez wiecej potrzebowała i rozrusza
              metabolizm. Można go rozruszac mimo choroby nawet.
              Twoja rada, to zachęta do tego, by NIC nie robiła, bo TYLKo 1 rzecz jest za to
              winna.
              Może sie do tego przyczynia, ale cudów nie ma. Jeżeli będzie się ruszac, to
              będzie wiecej kcal marnować, proste jak 2x2.

              Zauważ, że wg. twojej wersji, gdyby jadał normalnie, to by tyła w
              nieskonczoność chyba, to przeciez jej choroba powoduje, że to będzie się jej
              odkładac i odkładać ....

              Także zanim zaczniesz kogoś krytykować, pomyśl 2x.
        • black_kat niedoczynnosc tarczycy - wiem cos o tym 26.06.07, 18:09
          Mam niedoczynnosc tarczycy. Tyje. Niestety. NIedoczynnosc tarczycy cale
          szczescie mozna "zaleczyc" - bo to przypadlosc do konca zycia. Tak, wiec
          codziennie rano musze lykac eytyrox. Jest niedrogi, pomaga. Warto sie wybrac,
          jak najszsybciej do endoktynologa.
          pozdrawiam
          --
          Galeria: plfoto.com/36699/autor.html
      • serwal Re: Czy ćwiczenia naprawdę spalają kalorie? 23.06.07, 11:59
        Podczas ćwiczeń na pewno "spalasz" kalorie. Jednak np. ja podczas
        ćwiczeń "przytyłem". Tzn. ćwiczę na siłowni i zwiększa mi się masa mięśniowa. W
        miejsce tłuszczu powoli tworzą się mięśnie. Ponieważ "objętościowo" nie
        zmieniłem się, a wiadomo że 1 dm3 tłuszczu jest lżejszy od 1 dm3 mięśni, to
        oznacza, żę faktycznie zamieniam tkankę tłuszczową na mięśniową. Czyli stosując
        odżywki (białko) oraz wykonując określone ćwiczenia można zwiększyć masę. Nie
        ma zatem co panikować. Myślę, żę powinnaś jeszcze bardziej wszechstronnie
        ćwiczyć (rower, siłownia, pływanie, bieganie...), jeść pokarmy białkowe,
        warzywa, a cukier przyjmować za pomocą owoców i miodu.
    • jewriejka Re: Czy ćwiczenia naprawdę spalają kalorie? 10.06.07, 21:15
      hej zauwazcie ze pytanie autorki watku nie wynika z glupoty tylko z
      bezsilnosci....bezsilnosci osoby ktora BORYKA sie z tym by ulozyc sobie
      odpowiednia diete i zestaw cwiczen- zauwazcie ze trafia na ludzi ktorzy jej
      jeszcze szkodza
      wiesz pierwsze co moge powiedziec to to ze osoba ktora zaproponowala ci diete
      polegajaca na drastycznym ograniczeniu kalorii ZUPELNIE nie miala racji- radze
      ci rzucaj te diete w 3 diably i cwicz-nie odwrotnie
      wejdz na strone supersylwetka.pl i poczytaj- o zdrowej diecie w ktorej zjadasz
      odpowiednia ilosc bialka wegli i tluszczu -to sobie dokladnie wyliczasz
      stronke przejrzyj doglebnie i cwicz bo to nie tylko zdrowe cialo ale i duch
      pozdrawiam
    • cioccolato_bianco Re: Czy ćwiczenia naprawdę spalają kalorie? 11.06.07, 10:08
      oczywiscie, ze spalaja. i taka dieta ok 1200 kcal + cwiczenia u zdrowej osoby
      powinna powodowac chudniecie w calkiem szybkim tempie.

      twoj problem jednak polega na czyms zupelnie innym i sadze, ze powinnas jeszcze
      skonsultowac sie z jakims innym lekarzem, a pozniej zastosowac sie do zalecen

      --
      I like my money right where I can see it: hanging in my closet.
      • Gość: Pati Re: Czy ćwiczenia naprawdę spalają kalorie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.06.07, 15:35
        Zgadzam się zupełnie z tym że cwiczenia plus dieta 1200 kcl u zdrowego
        czlowieka dają piorunujące efekty.
        Ale problemy z tarczycą powodują dodatkowy problem przy zrzuceniu wagi. I tu
        potrzebny jest dobry lekarz. Są ludzie którzy maja problemy z tarczycą i np.
        strasznie chudną. To sprawa indywidualna organizmu.
        Pozdrawiam i nie trać wiary...
        Ps. Cwiczenia od zawsze spalały kalorie...
      • lucusia3 Re: Czy ćwiczenia naprawdę spalają kalorie? 22.06.07, 11:48
        Ja też miałam rózne diety i kompletnie nic nie ubywało a wręcz odwrotnie, no ibyłam cały czas głodna i zdenerwowana. Powiedziałam sobie, że nie będe sie mordowac i rzuciłam te diety. mam dwójkę dzieci i im sie nagle zachciał się chodzic na kursy pływackie - więc ja je musiałam zawozić. Żeby sie nie nudzic tez sobie poływałam. Wyszło że 3 X w tygodniu. Bez forsowania. I bez żadnych diet schódłam 11 kg. I tak juz zostało, mimo, ż ehcodze teraz tylko raz w tygodniu popływać.
        Tez jest tak,że nie każdy organizm nadaje się na każda dietę. Niektórzy musza wykluczyć bardziej cukry (chleb, marchewki, ziemniaki), a inni raczej mięso. Każdy działa indywidualnie i nie ma jednego jedynie słusznego modelu diety.
    • cledomro Re: Czy ćwiczenia naprawdę spalają kalorie? 11.06.07, 11:58
      a może - paradoksalnie, bo jesteś na diecie, ale jednak - jesz za mało i
      ogranizm oszczędza, ile się da? ja najlepiej wyglądam wtedy, gdy jem
      umiarkowanie, ani za dużo, ani za mało i regularnie ćwiczę. jeśli trenujesz
      rzeczywiście tak dużo i często jak napisałaś, to nie wiem, skąd masz na to siłę
      przy 800 kcal dziennie. ja bym chyba umarła. może pora zmienić lekarkę,
      skonsultować jej informację z innym źródłem, niekoniecznie tylko forum?
      pozdrawiam i życzę powodzenia.
      • Gość: karolcia Re: Czy ćwiczenia naprawdę spalają kalorie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.07, 20:22
        sporo tu wiedzy... ale tak naprawde do spalenia tłuszczu potzrebne są
        węglowodany. wiec twoja dieta powinna dostarczac codziennie min 150g
        weglowodanó zeby nie zrobic szkody twojemu organizmowi albs mogłą normalnie
        funkcjonować. tak wie parzedstawie ci to obraznowo ci co biegaja na którke
        dystnse są duźi zas ci co biejają długodystanskowo sa mali... na tym to
        wszystko polega.... chcesz spalic tłuszcz w orgaznzmie musiz doprowadzic do
        takiego stanu by energia która spalasz była czerpana z kw tłuszczowych, zalem
        najpierw musisz wykorzystac zapas glikogenu wątrobowego i mięniowego ...
        dopieor wtedy mozę spalic ci sie tłuszc... jednak po upływie 25 min spaceru
        musisz dostarczyc odrobine weglowodanów ... wode z cukrem (100ml) wtedy te
        weglowodany spowoduja saplenie tkanki tłuszczowej! pobierasz 100ml wody z
        cukrem dlatego alby zapobiec stłuszczeniu sie wątroby , gdzy jesli nie am
        weglowodanó nie ma spalania tłuszczu i ten tłuszcz odkłąda.

        nie weim co masz za dietetyka.... pootrzebujesz indywidulanego podejscia ...
        wiec pamieatj długotrwały ale mało- lub średnio - intesnsywny wysiłek. bo
        bedziesz taracic kalorie ... ale te króre pochodza z tłusczu a nie z
        glikogenu!!!! :-)
        • Gość: jackk3 Re: Czy ćwiczenia naprawdę spalają kalorie? IP: *.ptr.terago.ca 18.06.07, 21:09
          <tak wie parzedstawie ci to obraznowo ci co biegaja na którke dystnse są duźi
          zas ci co biejają długodystanskowo sa mali... na tym to wszystko polega...>
          To niby sprinterzy sa tlusci???
          <najpierw musisz wykorzystac zapas glikogenu wątrobowego i mięniowego ...
          dopieor wtedy mozę spalic ci sie tłuszc..>
          Totalna nieprawda. Jesli wykorzystasz zapas swojego glikogenu to przestajesz
          funkcjonowa (stajesz w miejscu, wywracasz sie).
          <jednak po upływie 25 min spaceru musisz dostarczyc odrobine weglowodanów ...
          wode z cukrem (100ml) wtedy te weglowodany spowoduja saplenie tkanki
          tłuszczowej! pobierasz 100ml wody z cukrem dlatego alby zapobiec stłuszczeniu
          sie wątroby , gdzy jesli nie am weglowodanó nie ma spalania tłuszczu i ten
          tłuszcz odkłąda. >
          Pomijajac wartosc powyzszego twierdzenia 25 min. spaceru nie zuzyje nawet malej
          ilosci glikogenu.
          <wiec pamieatj długotrwały ale mało- lub średnio - intesnsywny wysiłek. bo
          ziesz taracic kalorie ... ale te króre pochodza z tłusczu a nie z
          > glikogenu!!!! :-)
          Staroswieckie teorie! Liczy sie liczba spalonych kalorii i ujemny bilans
          kaloryczny. Te same albo lepsze efekty mozna uzyskac cwiczac intensywnie i
          wcale nie dlugo (vide 'interwaly'). Rozgladnij sie dokladnie dookola kiedy
          idziesz np. pobiegac, zobacz na tych wolno biegajacych/truchtaczy/spacerowiczow
          i na tych ktorzy szybko biegaja. Policz ilu jest otylych w kazdej grupie!
          Pzdr

    • jogger Re: Czy ćwiczenia naprawdę spalają kalorie? 11.06.07, 17:21
      Tłuszcz spala się w mitochondriach komórek mięśniowych, jeśli ćwiczysz, spalisz
      więcej, ale spalasz też gdy śpisz bo pracuje serce, kl. piersiowa, przewód
      pokarmowy (mięśnie gładkie). To niski poziom hormonów tarczycowych obniża
      zapotrzebowanie spoczynkowe na tłuszcz, więc wg. mnie musisz ćwiczyć, żeby to
      skompensować. Inna sprawa, że spalanie tłuszczu to utlenianie, więc wysiłek
      musi być nie za bardzo intensywny, cały czas w zakresie tlenowym, bez śladu
      zadyszki. No i tlen trzeba do tych mitochondriów dostarczyć, a do tego trzeba
      żelaza hemowego, które występuje w czerwonym mięsie, więc trzeba je wg. mnie
      jeść codziennie.
    • Gość: Anka Re: Czy ćwiczenia naprawdę spalają kalorie? IP: *.gdynia.mm.pl 12.06.07, 00:11
      Już widzę, że 800 kcal to dla mnie niemożliwe, będę jeść 1000, poniżej tego
      naprawdę się nie da, a i tak muszę liczyć nawet kalorie w pomidorach, żeby nie
      przesadzić.

      Z tego, co mówiła p. dietetyk, ćwiczenia są o tyle istotne, że kompensują
      obniżenie przemiany materii podczas mocno redukcyjnej diety, natomiast same, czy
      z lekkim ograniczeniem kalorii nie odchudzą.

      Skłaniam się coraz bardziej ku tej opinii, wydaje mi się bardziej zgodna z
      doświadczeniem (nie tylko moim) niż proste stwierdzenie, że 1h stepu to wydatek
      500 kcal. To by znaczyło, że wystarczy 14h stepu, żeby schudnąć 1kg, a wg tej
      "nowej" teorii trzeba ograniczyć posiłki o 7000 kcal ORAZ ćwiczyć 3 razy w tyg
      po 45 minut, aby skompensować obniżenie metabolizmu. Dodatkowe ćwiczenia nie
      powodują dodatkowej utraty wagi.

      Moją frustrację budzi w tym ten paradoks - jeżeli chcę schudnąć, muszę przestać
      ćwiczyć - bo żeby dalej fitnesować i rowerować potrzebuję energii, a tej nie
      mogę dostarczyć, bo przekroczę 1000 kcal i nie schudnę! Czyli muszę wybierać -
      albo sport (bo 2,5h ćwiczeń w tygodniu sportem nie nazwę), albo odchudzanie.
      Brzmi to wyjątkowo dziwnie, zwłaszcza, że przyzwyczaiłam się do myślenia o
      ćwiczeniach fizycznych jako sposobie na odchudzanie - bo tak to przedstawiają
      media / poradniki / moje instruktorki :) Wygląda na to jednak, że ćwiczenia nie
      odchudzają, a zaledwie pomagają w utrzymaniu wagi.

      Nie szukałam jeszcze specjalnie literatury na ten temat, więc tylko jeden
      artykuł, który częściowo podejmuje problem:
      blubit.com.pl/science/24/tresc.htm
      Co o tym myślicie? Tak bez uprzedzeń, proszę.
      Wszystkim dzięki za opinie,
      Anka

      PS: Jogger, dzięki za info o żelazie, czerwonego mięsa nie jem w ogóle, bo mam
      zakazane, a ogólnie mięsa jem mikroskopijne ilości, w zasadzie (nie z własnej
      woli) jestem jaroszem. Czy to żelazo jakoś inaczej sie da wykombinować? Co pół
      roku robię badania i wszystko jest ok z krwią, więc anemii raczej nie mam.
      • falafala Re: Czy ćwiczenia naprawdę spalają kalorie? 12.06.07, 09:13
        > Z tego, co mówiła p. dietetyk, ćwiczenia są o tyle istotne, że kompensują
        > obniżenie przemiany materii podczas mocno redukcyjnej diety, natomiast same,czy
        > z lekkim ograniczeniem kalorii nie odchudzą.
        Absolutnie twoj dietetyk nie ma racji. Jezeli jeszcze do tego ogranicza twoja
        diete do ograniczenia ilosci spozywanych kalorii to zmien dietetyka. Dieta
        1000kcal tez jest dieta na dluzsza mete zbyt restrykcyjna, jestes na prostej
        drodze do zupelnego rozregulowania ukladu przemiany materii, nie mowiac ze i tak
        masz z tym problemy. Musze powiedziec, ze poglady twojego dietetyka sa lekko
        mowiac dziwne. Twoja dieta powinna byc odpowiednio skomponowana, odpowiednie
        proporcje bialka, tluszczu , weglowodanow. Szukaj dietetyka, ktory poraktuje
        ciebie indywidualnie i ustawi diete, lub sama poszperaj w internecie i dobierz
        metoda prob i bledow.
        Co sie zas tyczy pozamiesnych zrodel zelaza, to przy tak restrykcyjnej diecie i
        zalozeniu, ze przyswajalnosc zelaza ze zrodel rozlinnych to cos ok 3-5%,
        tonajlepszym zrodlem jest suplementacja zelaza ;). Jezlei nie jestes jaroszem,
        to watrobka od czasu do czasu jest najlepszym miesnym dostarczycielem zelaza.

        Twoje doswiadczenie z odchudzaniem, nie jest potwierdzeniem slow dietetyka,
        spalanie kalorii nie jest prosta matematyka, podane na bierzniach ilosci sa
        orientacyjne i nalezy je przyjac z przymrozeniem oka. Kazdy organizm dziala
        inaczej, kazdy inaczej reaguje na okreslone cwiczenia. Jedni lepiej chudna pod
        wplywem duzego wysilku inni pod wplywem niskiego. Organizm ludzki nie podlega
        prawdom absolutnym. I powiem, ci ze nie zalecilabym ci takiej ilosci cwiczen o
        tak duzym stopniu intensywnosci, ilosci czasu, ktore poswiecasz na cwiczenia sa
        dobre dla zdrowych ludzi. Ty nie powinnas sie forsowac.
        • jogger Re: Czy ćwiczenia naprawdę spalają kalorie? 12.06.07, 12:42
          Nie tyle jest krytyczny czas ćwiczeń, ile intensywność. Wysiłek intensywny to
          zapotrzebowanie na glukozę a nie na tłuszcz, i tu dopiero przy długim czasie
          ćwiczeń powstaje problem niedocukrzeń (uczuscie nagłej słabości) oraz produkcji
          glukozy z białek mięśniowych (neoglukogeneza). Więc tracąc mięśnie zamiast
          tłuszczu robimy się coraz słabsi i coraz ciężej doprowadzić do spalania
          tłuszczu :-).
      • Gość: titta Re: Czy ćwiczenia naprawdę spalają kalorie? IP: *.botany.gu.se 22.06.07, 22:31
        Tak mysle i mysle...I mam teorie. Piszesz, ze jest ci slabo, wiec jednak,
        cwiczenia _(co jest oczywiste) wymagaja energi. Tylko, ze twoj organizm zuzywa
        ja na bierzaco, z tego co dostarczasz, a nie podejmuje metabolizmu tluszczu.
        Czesc, nie spalonej odrazu energi (np. tluszczy) jest przeksztalcana w tkanke
        tluszczowa. Te zasoby jednak nie sa ponownie uruchamiane. Potrzebujesz wiec
        dobrego endokrynologa, nie dietetyka, no i sportu, maksymalnie zmuszajacego do
        podniesienia metabolizmu. Restrykcyjna djeta tylko wyniszczy organizm i
        zmniejszy jeszcze poziom - i tak niskiego - spalania.
      • Gość: Eter Re: Czy ćwiczenia naprawdę spalają kalorie? IP: *.autocom.pl 24.06.07, 13:40
        Aniu - zaraz napize kilka stwierdzeń, ale tak czy inaczej zmień dietetyka, albo chociaz pojdź na konsultacje do innego...A przede wszystkim nie mów temu nowemu co stary wymyślił i zobaczysz.
        Tak, to prawda, teoretycznie potrzebujesz 14h stepu żeby spalić 1kg - i tak by to działało.Dlatego nie chudnie sie 10 kg na raz jak postepujesz 140 h bo si enie da tyle na raz.Ale - pamiętaj że nawet jedząc i śpiąc palisz kalorie. to raz.2 to nie bój się jak uprawiasz sport jeść 1200 - 1500 kalorii.Nie ma z tym problemu.U ciebie "rozrabiają" hormony.Nie przejmuj się.skoro uprawiasz tyle sportu - popatrz sie na siebie, albo najlepiej ktoś kto si ezna - trener z siłowni np.Niech Ci powie czy masz "sadło", czy głównie mięśnie i przez rozbudowane mięśnie wyglądasz "szerzej".Ruch, dużo wody itd.5- 6 posiłków dziennie.Ćwiczenia odchudzają! - widziałaś kidyś grubego maratończyka???
        A oni biegaja najwięcej!!! - najszczuplejsi.
        Jeśli nie masz chorych stawów - nie ograniczaj ruchu.
        Ja biegając schudłem 17 kg - uzbierało sie po poważnej kontuzji, po której mieszkałem w stanach (tamto jedzonko :)).Tobie może buć ciężej, ale nie martw sie.Uda SIĘ!!!!
        Żeby nie było - 7 lat wyczynowego pływania,AWF skończony, pracę pisąłem o treningu siłowym i redukcji tkanki tł. - pasja - siłownia, i odchudzanie znajomych.:D
        P.S.Nie jedz tylko tego co Ci szkodzi (na chorobę)A resztę (oprócz słodyczy i nap.gazowanych - normalnie)
        Będzie dobrze
    • skibunny Re: Czy ćwiczenia naprawdę spalają kalorie? 12.06.07, 03:36
      idz moze do innego lekarza endokrynologa, ktory ustawi ci tarczyce, ja mam tez
      bardzo duza niedoczynnosc, ale poprostu biore tabletki... ktore maja wplyw nie
      tylko na metabolizm, ale rowniez na samopoczucie ... od tego bym zaczela, jak
      rowniez zasiegnela rady innego dietetyka...
    • Gość: miu Re: Czy ćwiczenia naprawdę spalają kalorie? IP: *.fbx.proxad.net 13.06.07, 11:16
      Najpierw ustaw tarczyce i upewnij sie czy nie masz Hashimoto.

      Poza tym: rada Joggera jest najtrafniejsza: ty potrzebujesz lagodnych cwiczen z
      dobrze ustwionym tetnem. Moze zamiast palic tluszcz palisz wlasne miesnie, wiec
      masz coraz wieksza sklonnosc do tycia? Jesli nie masz pulsomierza, to go kup i
      uzywaj zawsze cwiczac.

      Jedz piec posilkow dziennie i komponuj wszystkie rano lub poprzedniego dnia
      wieczorem, kladac w jednym miejscu wszystkie produkty na caly dzien. Do tego
      waga kuchenna i kalkulator. Wtedy bedziesz dokladnie panowala nad kaloriami.
    • Gość: karcia Re: Czy ćwiczenia naprawdę spalają kalorie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.07, 20:07
      hm... jest problem gdyz to czy schudniesz ze zależne od tego jaki rodzaj sportu
      czy wysiłku fizycznego uprawiasz. Mówi sie 10 min dziennie i sa efekty. to nie
      prawad! gdzyż w trakcie ćwiczeń szybkościowych i siłowych energie organizm
      czerpie z glikogenu zmagazynowanego w wątrobie bądz mięśniach. zatem aby
      schudnąc potrzebujesz ubytku kalorii to prawda ... jednak w typ przypadku
      zalezy nam na ubytku tłuszczyku- czyli wykorzystaniu kwasó tłuszczowych jako
      żródło energii. Dlatego albu schudnąć twój wysiłek fizyczny ;powinien być długi
      ale nie intensywny. gdyż długi i mniej intensywny wysiłek (spacer) powoduje
      wykorzystanie gilogenu , i dopieor jak wykorzysta sie glikogen nastepuje
      wykorzystanie kw. tłuszcowych w organizmie... wiec wtedy racimy "sadełko". jak
      chcesz schudnac przez ćwiczenia to ćwiczdługo i o małej intensywnosci. NIĘĘĘĘĘ
      ćwicz któtko i intensywnie bo nie "spalisz tłuszczu". pozdrawiam

      aha i jeszcze jedno to czy schudniesz zalezy tylkod tego czy w twoim organizmie
      bedzie ujemny bilasn energetyczny. a niestey niedoczynnosć tarczycy powoduje
      obnizenie podsatowej przemiany materi aż o 30%. powodzenia

      aha moze pora zmienic dietetyka ...
      • szalicja Re: Czy ćwiczenia naprawdę spalają kalorie? 22.06.07, 13:00
        Ktoś już pisał o tentnie, bo ma ono wpływ na spalanie. Własciwe tętno do
        spalania to 140-160. Tak mi przynajmiej mówiona na siłowni od zawsze. A co do
        diety - mam swoje wielkie sukcesy w odcudzaniu. Próbowałam, tak jak ty
        drastycznego ograniczenia kalorii (w efekcie efekt jo-jo) a ostatnio south
        beach. Ta dieta oparta jest na indeksie glikemiznym. Jesz tyle, aby nie być
        głodnym, natomiast oczywiście nie wszystko można. Ja schudłam 15 kg, a miałam
        podobne "paramety" jak ty. Dietka jest super no i człowiek nie pada z głodu.
        Tym bardziej, że jesteś aktywna fizycznie, to wogóle wykluczone
        abyś "pojechała" na 800 czy 100 kc. Wogóle to olej kalorie, bo efektem jest
        ciągłe spowalnianie przemiany materi i popadasz w błędne koło. Organizm się
        przyzwyczaja do zmniejszonej ilośći kalorii i tak wkoło macieju. Ważne jest co
        jesz a nie koniecznie w jakiej ilości. Ja się zajadałam warzywami, chudym
        mięsem i nabiałami itd i było ok. Chudłam błyskawicznie. Radzę Ci na chwilę
        odstrawić dietę lekarki (i tak jest nieskuteczna) a spróbuj tej. Znajdziesz
        dużo informacji o tej diecie również na portalu gazety.
        --
        intelektualista to człowiek,
        który patrzy na kiełbasę, a myśli o Picasso.
        • Gość: ania Idz do dobrego trenera fitnesu i ustawi ci diete IP: *.ac.tuniv.szczecin.pl 22.06.07, 13:19
          Pilnuj tetna podczas cwiczen, odpowiedniej ilosci bialka i weglowodanów ( ale
          wywal biale pieczywo)w diecie. Wylecz te tarczyce bo cos nie tak.

          Dietetycy to oszusci ( z wyjatkami oczywiscie)
          najlepie znajdz dobrego trenera co ustawi ci plan cwiczen i diete, bo na
          kazdej silowni czy w fitnes klubie spotyka sie osby ktore cwicza codziennie
          przez pare godzin a nie maja efektów

          Kup sobie koniecznie pulsometr Polar to ci powinno pomoc.
          Pilnuj odpowiedniej ilosci powtorzen i obciazenia nie spalaj miesni tylko
          tluszcz

          1000 kalori to mninimum
          Powodzenia pamietnaj o tetnie podczas cwiczen
      • Gość: aja321 Re: Czy ćwiczenia naprawdę spalają kalorie? IP: *.agora.pl 22.06.07, 13:03
        A poza tym, jeśli chorujesz na niedoczynność tarczycy i nie możesz schudnąć
        biorąc tyroksynę, to oznacza, ze przyjmujesz za małą dawkę leku. Twoje TSH
        powinno byc w dolnej a nie górnej granicy normy. Bez tego Twój metabolizm jest
        zły i nawet jak będziesz bardzo intensywnie ćwiczyć i głodować waga nie
        spadnie. Zajrzyj na wątek „hashimoto”. pozdrawiam
    • pawelko56 Re: Czy ćwiczenia naprawdę spalają kalorie? 22.06.07, 13:14
      moja droga..

      jak widze.. do diety podchodzisz profesjonalnie.. dietetyk itd..
      nie czytalem powyzszych postów, ale sie zastanawiam, czy równie profesjonalnie
      podchodzisz do cwiczen.. czasami nieprawidlowe ich dobranie moze byc szkodliwe:)
      jesli chodzi o spalanie tluszczyku (kalorii).. jesli ja chce spalic zbedne
      kilogramy to pierwsze co robie to ide biegac lub na basen .. osobiscie bardzo
      polecam wlasnie te dwie formy spalania. Nawet nie za bardzo ograniczając sie do
      diety ... w ciagu miesiaca potrafie stracic do 3 kg (ustabilizowane).
      mam 183 cm i 90 kg..
      również moja żona odczówa pozytywne dzialanie tych form spalania 175cm i 76 kg
      obecnie.
      Chociaz widze ze u niej spalanie idzie wolniej nawet jesli rygorystyczniej niz
      ja trzyma diete.
      Wydaje mi sie ze powinnas cwiczyc pod okiem profesjonalisty i wszystko sie uda:)
      aha.. i nie jedz po 19:00:)
      i bez przesady z tą liczba kalorii... wiecej warzyw i owoców (dobrze dobranych)
      + czasami jakies nie za tluste mięso i bedzie oki... oczywiscie zero slodyczy
      (sam nie jadlem ich od 2 miesiecy.. no moze poza malym batonikiem raz na dwa
      tygonie).
      pozdrawiam
    • naprawdetrzezwy Nie, ćwiczenia nie tracą kalorii. 22.06.07, 14:15
      Natomiast ćwiczący jak najbardziej.


      ALE!

      ćwiczenia muszą być inne niż: zmiana kanałów TV za pomocą pilota, regularne podnoszenie do ust garści czipsów, systematyczne dżwiganie dwukilogramowej coca-coli w celu przelania zawartości do żołądka.
    • Gość: mads Re: Czy ćwiczenia naprawdę spalają kalorie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.07, 16:12
      uważam, że spalają i to bardzo skutecznie. mam problem z wagą, ale spowodowany
      nie złą dietą a chorobą i problemem z hormonami. w moim przypadku dieta
      prowadziła zawsze do anemii pomimo iż waże ponad 80kg. dopiero kiedy jakiś
      miesiąc temu zaczęłam ćwiczyć schudłam 7kg właśnie przez miesiąc. przy okazji
      naturalnie stosuję diete która polega na nie jedzeniu tłuszczów pochodzenia
      zwierzęcego ani dużej ilości węglowodanów (jadam zwykle nie wiecej niż 2
      posiłki dziennie). Jednak podobna dieta stosowana bez ćwiczeń w moim przypadku
      nie przynosiła żadnych skutków, a moja waga skakała aż lądowała na wartosci
      wyższej niż początkowa. Myśle jednak, ze organizm ludzki jest tak
      skomplikowany, że nie da się jednoznacznie stwierdzić co jest dla wszystkich
      dobre i co wszystkim mogło by przyniesc jakieś korzysci. Cwiczenia jednak,
      nawet jeśli ktoś kiedyś stwierdziłby, że kalorii nie spalają, działają jak
      naturalny prozak, więc czemu go sobie odbierać :) pozdrawiam- M.
    • Gość: eris Re: Czy ćwiczenia naprawdę spalają kalorie? IP: *.toya.net.pl 22.06.07, 18:17
      jezeli moge cos podpowiedziec to wez sie za tarczyce. nie jestem lekarzem ale
      mialam podobne problemy jestem 5lat po operacji tarczycy czuje sie swietnie a
      mam 60lat. noi ta kretynska ze tak powiem dieta 800kcal. to okrutne dla
      organizmu. wszystko odlada w tluszczyk na zapas. jedz min. 1000kcal. do 1200
      kcal czesto to zn. co 2-3 godz. wtedy organizm sie przestawi bo bedzie wiedzial
      ze znow dostanie swoja porcje i nie bedzie chmikowal w bioderkach. gimnastyka
      jak najbardziej. oczywiscie musisz zapomniec o tluszczach zwierzecych,
      tortach i fast.foodach.duzo warzyw teraz jest na to pora wspaniala owocow
      tyle oile bo tez potrafia dolozyc kalorii.np. banany czy winogrona.zycze
      zdrowia.
    • wenussa Hormony niestety nami rządzą :( 22.06.07, 20:05
      Niech nikt nie będzie głupi(wśród lekarzy to niestety często spotykane) i nie
      opowiada takich bredni, że wysiłek fizyczny nie odchudza, bo umrę ze śmiechu!
      Piszesz jednak, że masz chorą tarczycę :( Twoja nadwaga to jej wina, wina
      naszych nieprawidłowo działających hormonów. Możesz faktycznie ćwiczyć i nic :(
      Hormony naprawdę potrafią poprzewracać nasze życie do góry nogami. Tak już moja
      wiedza nie sięga i trzeba zgłosić sie jednak do lekarzy :/ Piszesz ,że dostajesz
      leki,na pewno zostałaś dobrze przebadana? Dam Ci rade, a raczej kontakt-świetna
      ginekolog,a przy okazji świetny endokrynolog: prof. Violetta Skrzypulec z
      Mikołowa-możesz ze spokojem oddać sie w jej ręce. Poszukaj kontaktu w necie.Warto.
      • sorrowandsadnessremains Re: Hormony niestety nami rządzą :( 22.06.07, 21:05
        wenussa napisała:

        > Piszesz jednak, że masz chorą tarczycę :( Twoja nadwaga to jej wina, wina
        > naszych nieprawidłowo działających hormonów. Możesz faktycznie ćwiczyć i nic :(

        No nareszcie ktoś napisał z sensem. Wenussa ma w 100% rację.

        Bo jak widzę komentarze co niektórych "znawców" to się łapię za głowę.

        "Nic dziwnego że jak tyle jesz to biedny organizm stara
        sie wszystko odłożyć w postaci tłuszczu - bo skoro sie głodzisz to musi mieć
        coś odłożone na zapas, no nie?"

        Ja pierd.lę skąd ludzie biorą takie pomysły O_o
    • Gość: titta Re: Czy ćwiczenia naprawdę spalają kalorie? IP: *.botany.gu.se 22.06.07, 22:14
      Gdyby twoja teoria byla prawdziwa, to powinnas dostac nagrode Nobla, za
      odkrycie...perpetum mobile. Kazda praca (w tym praca miesni) wymaga nakladu
      energi. Nie wierze tez, ze przy takiej djecie i cwiczeniach nie chudniesz.
      Rozumiem zaburzenia metabolizmu, ale juz samo utrzymanie przy zyciu organizmu
      wymaga energi a ty podobno cwiczysz.
      1. Wzrost wagi moze wynikac z zatrzymania wody w organizmie, nie tluszczu.
      2. Tkanka miesniowa wazy wiecej niz tluszcz.
      3. Przyjzyj sie swojej starej diecie: czy nie byla czym uzupelniana tak, ze to
      wcale nie bylo to 1200 kc, tylko dochodzily do tego jakies wspomagacze jak
      wlasnie napoj izotoniczny, odzywki, cos poza posilkami?
      4. majac problemy z tarczyca to ty chyba powinnas regularnie jesc?
      5. Nie rezygnuj z cwiczen
      6. Zmien dietetyka.
    • macarthur powiem ci tak 22.06.07, 23:32
      nie widzę różnicy w wadze a kontroluję codziennie czy przeleżę cały dzień w
      łóżku czy jestem w 8 godzin w pracy a później 40 km na rowerze, nawet powiem
      więcej jak przeleżę z pilotem w ręku to potrafię pół kilograma schudnąć tak
      więc z tym spalaniem kalorii przy wysiłku fizycznym sprawa jest dyskusyjna
      mocno tym bardziej że potem bardzo chce się żryć
      --
      Każdy tylko nie Kaczyński.
      • confused.girl Re: powiem ci tak 23.06.07, 22:38
        macarthur napisał:

        > nie widzę różnicy w wadze a kontroluję codziennie czy przeleżę cały dzień w
        > łóżku czy jestem w 8 godzin w pracy a później 40 km na rowerze, nawet powiem
        > więcej jak przeleżę z pilotem w ręku to potrafię pół kilograma schudnąć

        No jeżeli oczekujesz spadku wagi tego samego dnia, w którym jeździłas 40km na
        rowerze, to nie dziwię się, że wyciągasz takie wnioski.
    • vanilla.dream Po co się tak katować? 22.06.07, 23:47
      Ja sączę piwko, przegryzając frytkami. I mam to w dupie, nie żyję za karę przecież.
      Wymuskany szczurek pod krawatem chodzący do fitnes klubu (modnego koniecznie) ?
      Nie, dziękuję - otworzę kolejne piwesio

      Twoje zdrowie, za dobre samopoczucie Aniu
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka