Gość: elena
IP: *.pool8253.interbusiness.it
17.06.07, 17:10
Wiem, ze odpowiedzi na moje pytania pojawily sie w roznych watkach, ale moze
ktos mialby ochote na przedwakacyjne podsumowanie za ktore bylabym bardzo
wdzieczna?
Otoz sprawa wyglada tak,ze po ok rocznej niskiej aktywnosci fizycznej chce sie
ponownie za siebie wziac, bo po pierwsze zle sie czuje bez ruchu, a dwa,ze
zaczely sie pojawiac siodelka na udach i co gorsza cellulitis. Mam 170cm
wzrostu, waze jakies 60kg i mam dosc wysportowana sylwetke. Cel jaki
chcialabym osiagnac to zgubic jakies 2 kg tluszczyku (najchetniej z ud,
posladkow i lydek, ale wiem,ze wybiorczo nie mozna, ze w pierwszej kolejnosci
spali sie biust), ale przede wszystkim nadac cialu dawnej jedrnosci, a
miesniom twardosci.
Moja aktywnosc fizyczna teraz ogranicza sie do silowni 4-5 razy w tygodniu, a
na niej zajecia zorganizowane typu BPU lub cwiczenia ze sztanga, a przed lub
po jakies 30-40 min aerobow (rowerek lub bieznia). W dniach, w ktorych nie ma
zajec cwicze sama z ciezarkami - ramiona, barki, plecy i klata na przemian z
posladkami i nogami.I zawsze brzuch.
Rzecz o ktora prosze to nadanie rak i nog mojej aktywnosci, tzn co z czym
przeplatac, w jakiej kolejnosci zmieniac cwiczenia i jakie serie i
powtorzenia, z jakimi ciezarkami robic na dane partie ciala, by osiagnac
efekt, o ktorym wyzej.
Ponadto jesli chodzi i odzywianie to czego zdecydowanie unikac a co
zdecydowanie jesc przed i po treningu i w jakich odstepach czasowych.
Zaznaczam,ze najwczesniej udaje mi sie byc na silowni o 18:30, o 13 zjadam
obiad a ok 16 jakis owoc, wiec po treningu jestem zwykle glodna.
Bardzo dziekuje za ewentualne odpowiedzi.