niekorzystny wpływ wakacji/ urlopu na figure:/

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.07, 17:55
w ciagu roku szkolnego jest super, jakas praca, jakies zajecia po pracy jakis
regularny fitness, studia itp. troche stresu, brak czasu na myslenie o
jedzeniu i wszystko jest w porzadku,
gdy tylko wyjezdzam na urlop lub tez mam ( oststnie juz na szczescie
wakacje:) wszystko sie rozregulowuje:/
ogolny luzik, bezstresowe zycie, zero wazniejszych obowiazkow, nie daj Boże
szwedzki stół i w udach przybywa:/ mimo ze sie regularnie w miare sportuje, 2
razy silownia po 1,5-2h w tym okolo 45 minut biegania, rower, jakas siatkowka
ze znajomymi, nic to wszystko nie daje, bo zdrowe odzywianie schodzi niestety
na dalszy plan:(
i nie zebym nie chciala zdrowo jesc, lubie sie tak odzywiac tylko po prostu
jest ciezko, to jakis grill, to lody etc. i po co ja cwicze caly rok skoro w
wakacje gdy sa upaly i mam wyskoczyc w stroju kąpielowym to dopadaja mnie
jakies komplexy:/
no dobra cwicze bo lubie i super sie potem czuje, poza tym zalezy mi na dobrej
kondycji ale coz zeby to wszystko cos dalo trzeba bardziej wyostrzyc swoja "
silna" wole i pilnowac kcal, a ja tak nie lubie sobie odmawiac,
mowie tu o zdrowym jedzeniu, nigdy nie bylam na zadnej diecie i nie
zamierzam,
slodycze i tak staram sie jesc tylko raz w tygodniu, ogolnie mi to wychodzi
ale w te wakacje ...
ehh niech juz bedzie ten pazdziernik i wszystko wroci do normy:)
ps. moi znajomi to raczej szczupleja, ponoc przy tych upalach nie chce sie
jesc, ciekawe...
    • dziewczyna-szamana Re: niekorzystny wpływ wakacji/ urlopu na figure: 20.07.07, 21:47
      a ja mam odwrotnie
      jak jest gorąco tak jak dziś to nie mam apetytu
      mam ochotę na lżejsze potrawy np nalesniki z owocami, jakos nie mam chętki na mięso
      jestem fanatykiem czekolady, ale jak jest tak gorąco to czekoladki się topią i
      sa niesmaczne ;( więc nie jem tyle czekolady co zimą.
      w ogóle więcej chce mi się jeść zimą, bo siedzę w domu i jest nudno,więc jem z
      nudów. latem jakoś więcej mam zajęć.
      poza tym latem jestem dużo bardziej aktywna, codziennie jeżdżę na długaśne trasy
      rowerem, gram w badmingtona chodze na dlugie spacery i w ogóle więcej sie ruszam.
      grille owszem, bywam, ale nie są codziennie ;)
      a no i jest to jakoś tam udowodnione że człowiek przybiera zimą, bo ogranizm
      chroni się przed utrata ciepła przy pomocy oponek.
      • Gość: mutant chce Ci sie to wszystko robic? IP: *.telprojekt.pl 23.07.07, 14:18
        ja jem ile chce, kiedy chce i chudy jestem
        tylko, ze ja wszedzie przemieszczam sie na wlasnych nogach
        i nie mam tu na mysli kiosku 30 metrow od domu ale takze np. centrum (w jedna strone 3 km - 30 minut spacerkiem) i raczej chudne niz tyje

        a Ty pewnie jedziesz na te cwiczenia samochodem albo autobusem i tam w sztucznych warunkach swirujesz cos na tych smiesznych urzadzeniach :D
        • Gość: beata Re: chce Ci sie to wszystko robic? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.07, 22:08
          jesli chcesz wiedziec to tez chodze wszedzie pieszo i to nie tylko jakies
          głupie 3 km tylko wiecej, na rowerze robie po 80 km a na silke jezdze rowerem
          ale z twojej ironii wynika ze chyba nie masz w ogole pojecia o cwiczeniu na
          silowni na "smiesznych urzadzeniach", pewnie sam nalezysz do tych smiesznych
          chuderlakow ktorym na silce wstyd sie pokazac wiec rozumiem podejscie:)
          pozdrawiam
      • milena_w Re: niekorzystny wpływ wakacji/ urlopu na figure: 27.07.07, 08:54
        mnie też latem jeść się nie chce. ale z tego co opisujesz to jesteś bardzo
        wysportowaną i zdrową laską, więc nie sądzę żeby Ci przybywało "w tych udach"
        tyle abyś się musiała wstydzić ;)
    • Gość: gordon Re: niekorzystny wpływ wakacji/ urlopu na figure: IP: 131.207.206.* 23.07.07, 12:58
      czy twoje wątpliwości mają jakiekolwiek odzwierciedlenie w rzeczywistości? np.
      na wadze?

      coś mi się wydaje że twoje "tycie w udach" to początek anoreksji
    • Gość: kasia Re: niekorzystny wpływ wakacji/ urlopu na figure: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.07, 13:59
      ja też tak mam!
    • Gość: kasia Re: niekorzystny wpływ wakacji/ urlopu na figure: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.07, 14:05
      właśnie wróciłam z nadmorskich wakacji z moim chłopakiem, który bardzo lubi mi
      dogadzać w różny sposób;) i zauważyłam że przybyło mi sporo tłuszczyku na
      biodrach, co mnie mocno zmartwiło. Niestety mój organizm po prostu każdy kawałek
      gofra z bita śmietaną, smażoną rybę z frytkami czy czekoladę i lody odkłada w
      postaci wałeczków.Regularnie ćwiczę, przynajmniej 5 razy w tygodniu fitness a
      podczas wakacyjnych wyjazdów lubię spędzać aktywnie czas pływając i spacerując,
      ale niestety jak tylko przestaję myśleć o tym co jem, to tak jak autorce
      glównego wątku raczej przybywa. A później muszę dlugo wracać do stanu równowagi.
      • Gość: drow 5x fitness w tyg IP: *.netburg.pl 23.07.07, 21:37
        Nie rozśmieszaj mnie nawet. Jeśli rzeczywiście tyle ćwiczysz to nie ma prawa
        abyś przytyła. Chyba, że to taki fitness coby się nie spocić...

        5 dni w tygodniu ćwiczeń aerobowych to jest ogromna ilość spalonych kalorii, i
        znacznie podniesiona wydolność organizmu wraz z wzrostem PPM.

        Najpierw trzeba sobie w głowie poukładać a dopiero potem katować ciało...
        • Gość: re Re: 5x fitness w tyg IP: *.212.reserved.ish.de 09.08.07, 00:40

          > 5 dni w tygodniu ćwiczeń aerobowych to jest ogromna ilość
          spalonych kalorii,

          nie taka ogromna, zeby sie tego nie dalo zapsuc gofrem z bita
          smietana i pizza zjedzona na kolacje.
          • Gość: malina Re: 5x fitness w tyg IP: 81.210.48.* 09.08.07, 18:00
            dokladnie...
            5 razy w tygodniu fitness to rzeczywiscie BARDZO DUZO RUCHU. ale sa
            osoby o bardzo wolnej przemianie materii, i one naprawde tyja od
            najmniejszej ilosci slodyczy i tluszczu. moze ta dziewczyna tak ma?
            ja mam rewelacyjną przemianę materii - codziennie wtranzalam a to
            slodycze, a to czipsy, a nie tyje,a jesli juz to minimalne
    • ropniak1 Re: niekorzystny wpływ wakacji/ urlopu na figure: 23.07.07, 14:21
      Ja też tak mam:)
      wprawdzie muszę przyznać, że ani w zimie, ani w lecie nie żałuję sobie
      smakołyków i nie prowadzę aktywnego trybu życia, to tak jakoś samoistnie w
      lecie tyję jakieś 2 -3 kg, które również same gubią się w zimie.....
      przyczyną tego może być fakt, że kiedy panuje niska temperatura nasz organizm
      wykorzystuje o wiele więcej energii do tego, aby było nam ciepło, w pewnym
      sensie wykorzystuje nasze "boczki" (tłuszczyki), latem tego nie czyni co
      oznacza, że nasza aktywność fizyczna musi być większa.
    • Gość: Listek Re: niekorzystny wpływ wakacji/ urlopu na figure: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.07, 07:36
      Kobieto, przerażasz mnie. Nawet nie chcę wiedzieć ile kiełbasek z grilla trzeba
      w siebie wepchnąć, żeby przytyć pomimo 80 kilometrowych wycieczek na rowerze. :D
      • Gość: ToKu No, nie? IP: *.ibd.gtsenergis.pl 24.07.07, 12:43
        Dziwne.

        Ja dużo jeżdże na rowerze (ze 20 dziennie po mieście to najmarniej robię), 80
        km rezerwuje na weekend bo to dla mnie wyprawa będąca centralnym punktem dnia
        (w pozostałe dni jest nim praca).

        Generalnie dla mnie w lecie duzo łatwiej o ruch niz w zimie. Może dlatego, że
        na żadne fitnessy ie chodzę, a zimą po prostu lepiej się siedzi w domu niż
        smigać po dworzu na marznącej mżawce, co jest watpliwą przyujemnością (ew. po
        giga zimnej wichurze, co w najlepszej kurtce wszystkie dziury bezlitośnie
        wykryje i wykorzysta).

        W każdym razie mam zupełnie odwrotnie - tyję zimą.
    • Gość: tulipanna Re: niekorzystny wpływ wakacji/ urlopu na figure: IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.07.07, 11:15
      MAM TO SAMO!
      Latem zawsze, ale to zawsze tyję. Bo jest ciepło, więc organizm zuzywa mniej na
      ogrzanie ciała, a mne i tak chce się jesc. Bo sa wyjazdy i wtedy chce sie
      popróbowac, a to rybka, a to goferki, a to lofdzik z polewą. A poza tym
      nieregularyny try zycia na wakacjach - jak idziesz spac o trzeciej rano po
      kebbie z piwem to nie ma cudow.. Generalnie PO wakacjach zawsze musze sie cala
      zime odchudzac..
      • Gość: monik Re: niekorzystny wpływ wakacji/ urlopu na figure: IP: *.centertel.pl 25.07.07, 11:33
        Dołączam do grona tyjących w wakacje ;) Cieszę się, że nie jestem odosobniona w
        tej kwestii. Ja tyję w wakacje odkąd pamiętam, od czasów wczesnej podstawówki
        aż do teraz....tj do wczesnej trzydziestki... I zawsze jest to samo: w wakacje
        wpadają zbędne dwa-trzy kilogramy pomimo roweru, basenu, fitnesu czy
        codziennych dwugodzinnych przynajmniej spacerów z pieskami. Upały nie
        przeszkadzają mi w tym, że i tak jestem głodna i muszę zjeść coś treściwego, a
        nie tylko jogurt z owocami... W zimę mam lepszą figurę niż w lato ;(
    • Gość: no name Re: niekorzystny wpływ wakacji/ urlopu na figure: IP: *.4web.pl 24.07.07, 13:16
      Nie jestem w stanie uwierzyć jak mozna tyć latem...Jakim cudem? Po pierwsze -
      nei chce się w ogóle jeść, bo jest gorąco. Po drugie - pije sie tyle wody, ze
      juz i tak nie ma gdzie włożyć cośdo jedzenia. Po tzrecie są takei ilosci warzyw
      i owoców, których nie ma zimą, ze sie człowiekowi nie chce patzrec na jakieś
      mąki i cukry;/ Nie kumam, a 80 km na rowerze, to jest kurde , jak ode mnie do
      Łowicza , chyba nawet trochę dalej - kobieto, na czymś takim nie mozna przytyć,
      po 30 się chudnie.
      • taja11 Re: niekorzystny wpływ wakacji/ urlopu na figure: 24.07.07, 20:33
        Jestem zadowolona-ale nie z tego ze wcale nie cwicze ale z tego ze jestem
        szczupla-jem wszystko na co mam ochote tylko nie wstaje od stolu przejedzona-no
        dobra,odstawilam batoniki jak przeczytalam ile maja kolorii(ale to
        wszystko).Pozdrawiam Was serdecznie-nie katujcie sie...
        • Gość: Velika Re: niekorzystny wpływ wakacji/ urlopu na figure: IP: 217.98.40.* 25.07.07, 14:16
          Ehh ja też tyję latem. No i znam przyczynę- studiuję daleko od domu więc w ciągu
          roku akademickiego sama sobie gotuję niskokaloryczne dania, biegam po sklepach,
          na uczelnię, nie kupuję słodyczy. A w wakacje siedzę w w domu rodzinnym, w
          którym zawsze jest coś słodkiego i czasami nie potrafię sobie odmówić. No i
          dochodzą liczne wyjścia ze znajomymi, praktycznie co 2 dzień- więc zawsze jakieś
          piwo czy wino się wypije,zje chlebek z grilla i kalorii przybywa ;) Na razie
          udało mi się zrezygnować z fast foodów i powoli wracam do swojego normalnego
          odżywiania. Na szczęście jestem tylko 1,5 kg na plusie, muszę walczyć żeby nie
          przybyło mi więcej. A i na mnie nie działają bzdury typu że latem się mniej je.
          Mnie się chce jeść jak zawsze:) Zwłaszcza jak jest takie paskudne lato jak teraz.
      • lilith76 Re: niekorzystny wpływ wakacji/ urlopu na figure: 26.07.07, 13:35
        > Nie jestem w stanie uwierzyć jak mozna tyć latem...Jakim cudem? Po pierwsze -
        > nei chce się w ogóle jeść, bo jest gorąco. Po drugie - pije sie tyle wody, ze
        > juz i tak nie ma gdzie włożyć cośdo jedzenia. Po tzrecie są takei ilosci warzyw
        >
        > i owoców, których nie ma zimą, ze sie człowiekowi nie chce patzrec na jakieś
        > mąki i cukry;/

        A ja jestem.
        Ludzie są różni. Ciężko uwierzyć, nie? ;)
        Ja, niestety, tak lubię jeść, że nawet w największy upał mam ochotę na mięsa, makarony, pizze. Piję 2-4 l wody dziennie, a i tak odczuwam głód - bez przesady nie taki żeby obżerać się jak wariatka, ale żeby zjeść normalny posiłek. Warzywa - ok. Owoce - jak pisałam niżej, to złudna rzecz, bo mają duże ilości cukrów, trzeba uważać.
        • Gość: no name Re: niekorzystny wpływ wakacji/ urlopu na figure: IP: *.4web.pl 12.08.07, 11:31
          Owoce są rózne - cukier z kg jablek to fruktoza, cukier z 3 batonów
          to mieszanka cuktu i tłuszczu - róznica jest gigantyczna . Nigdy nei
          utyjesz na samych jabłkach, na batonach , pączkach, słodkich
          bułkach - zawsze, własnie dzieki połączeniu cukier+ tłuszcz...
    • lilith76 Re: niekorzystny wpływ wakacji/ urlopu na figure: 26.07.07, 13:32
      Mam tak samo :D
      Od jesieni do wiosny jakoś kontroluję co jem, nie czuję wielkiego głodu, bo jestem zajęta pracą, robię różne rzeczy.
      A w czasie urlopu - lody, lokalne przysmaki, mnóstwo owoców (wbrew pozorom to mnóstwo cukru), ssanie w żołądku już w godzinę po śniadaniu. Je się albo "na mieście", a to festiwal tłuszczów i kalorii, albo dopieszcza się jedzenie robiąc ekstra rzeczy. Sukienki, które opinają ciało, ale nie dają wrażenia o tym jak się zmienia. I we wrześniu z zaskoczeniem ledwo dopinam guziki w spodniach.
    • beata825 Re: niekorzystny wpływ wakacji/ urlopu na figure: 29.07.07, 22:15
      fajnie wiedziec ze nie tylko mnie jest ciezko nie utyc w ciagu wakacji:)
      pozdrawiam
    • Gość: re Re: niekorzystny wpływ wakacji/ urlopu na figure: IP: *.212.reserved.ish.de 09.08.07, 00:38
      ja tez tyje w wakacje, a zwiazane jest to przedze wszytskim z tym,
      ze duzo jezdze (do rodzicow na jakisc czas, potem powrot do domu,
      potem na jakis wyjazd, potem do domu, potem znowu wyjazd, dom,
      rodzcie i takie mam cale studenckie wakacje), a kazda zamine miejsca
      pobytu odreagowuje objadaniem sie. To jest nienormalne, ale zawsze
      przez piec dni w nowym miejscu musze sie objadac, ajesli jade do
      rodzicow na piec dnia potem do domu na 7 to mi na 12 dni przypada 10
      objadania sie. I niestety powakacjach mam zawsze 5kg wiecej.
      • nike1 Re: niekorzystny wpływ wakacji/ urlopu na figure: 09.08.07, 11:45
        Witam,
        ja również tyje w czasie wakacji. W wakacje mam mniej zajęć, nie stresuje się
        (choć zauważyłam że jak się stresuje to zaczynam więcej jeść :D ) praktycznie
        nigdzie nie wychodzę i powoli odkłada się tłuszczyk tu i tam. Jestem z natury
        bardzo leniwa i nie chce mi się ćwiczyć, może czasami mam jakieś przebłyski i
        coś ćwiczę.... Zawsze się pocieszam ze przyjdzie zima i coś uda mi się zgubić :D
        a moja figura w tym roku nabrała w końcu zdrowych kształtów, czyt. w końcu mam
        prawidłową wagę :D wcześniej trochę za chuda byłam :)
    • Gość: rand Re: niekorzystny wpływ wakacji/ urlopu na figure: IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.08.07, 11:40
      U facetów też, browary tłuste żarcie, urlop od siłowni... Brzucho rośnie.
    • Gość: nudy korzystny wpływ poczęcia na śmierć IP: 213.199.198.* 09.08.07, 12:15
      s*anie w banie

      zacznij biegać tłusta krowo
    • Gość: dlugi No nie wiem jak Ty to robisz.... IP: *.dip.t-dialin.net 09.08.07, 12:28
      BZDURA!
      Ja na urlopie chudnę przeciętnie o 2-4 kilogramy w zależności od
      tego jak długo trwa.
      Normalnie, pracuję w biurze i mam prawie zero ruchu.Cwiczenia na
      siłowni co drugi dzień + spacery + ew. basen nie są w stanie
      mnie "odchudzić".
      Dopiero wyjazd na wczasy zmienia sytuację.Codzienne długie spacery
      często po pagórkowatym lub górskim terenie, regularne pływanie po
      1000 metrów dziennie i praktycznie żadne leżenie na plaży.Na nogach
      niemal cały dzień.
      Jem normalnie i nie ograniczam się w tym względzie na wczasach.
      Ale sam fakt nie "przesiadywania" powoduje znaczącą
      utratę "schabów".Niestety, powrót do pracy oznacza w powrót do
      normalnej (za dużej) wagi w ciągu 2 tygodni.
    • Gość: ssacrac Re: niekorzystny wpływ wakacji/ urlopu na figure: IP: 80.50.33.* 09.08.07, 14:05
      a ja uwielbiam okragle dziewczyny sa bardzo seksowne, si enie
      odchudzaj, kosciotrupy bleee
    • Gość: Paula Re: niekorzystny wpływ wakacji/ urlopu na figure: IP: *.cs.net.pl 09.08.07, 16:43
      Mam to samo, w tym roku po raz pierwszy byłam na wakacjach "all
      inclusive" i czułam się jak balon.
      Trzeba mieć ogromną siłę woli, żeby odmawiac sobie większości
      pyszności jakie serwują w hotelach. Ja tak nie potrafię :-)
      Nigdy więcej. Jak dla mnie wersja HB w zupełności wystarczy.
      • Gość: re Re: niekorzystny wpływ wakacji/ urlopu na figure: IP: *.211.1411C-CUD12K-02.ish.de 09.08.07, 16:55
        > Trzeba mieć ogromną siłę woli, żeby odmawiac sobie większości
        > pyszności jakie serwują w hotelach.

        jest b trudno bo masz wszystko na co tylko mialabys ochote i musisz
        wybrac, ale dla mnie duzo trudniej jest ze wzgledow finansowych, bo
        skoro place kase za wyzywienie to jakos trudno mi zjec na kolacje
        dwa pomidory i plasterek sera, a tyle powinnam, zeby nie utyc.
    • Gość: prezes Re: niekorzystny wpływ wakacji/ urlopu na figure: IP: *.lei3.cable.ntl.com 09.08.07, 19:06
      Trzeba zmienic zawod jak nauczycielskie nic nierobienie
      nieodpowiada!!Proponuje do jakiegos marketu(handlu ogolnie),lub
      fabryki.Urlop bedzie po kilkadni-raz w marcu,potem 5 dni w
      pazdzierniku,a tak zapierd..l caluski rok ze nawet niebedziesz miala
      czasu spojrzec w lustro-wogole przestaniesz myslec a takich bzdurach
      jak figura,a nawet zaczniesz sie martwic co do gara wlozyc zeby
      przytyc troche!!A na tym tygodniowym urlopie to bedziesz caly
      tydzien spac w lozku- bo niebedzie stac na wyjazd i po drugie nie
      bedziesz miec sily.A tak wielce zakichana hrabianka nauczycielka
      martwi sie nadmiarem czasu,lenistwa i pieniedzy!!
      • Gość: beata Re: niekorzystny wpływ wakacji/ urlopu na figure: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.07, 23:09
        hej a te ostre slowa to do kogo?
        ps. a tak poza tym to nauczyciele nadmiarem pieniedzy raczej nie
        grzesza:)
        • koniczynka777 Re: niekorzystny wpływ wakacji/ urlopu na figure: 10.08.07, 12:44
          To chyba zalezy w jakis sposob spedza sie urlop.
          Ja wedrujac po gorach codziennie nie przytylam ani grama,polecam
          aktywny wypoczynek:)
          • Gość: olo Re: niekorzystny wpływ wakacji/ urlopu na figure: IP: *.50.1411C-CUD12K-03.ish.de 10.08.07, 19:07
            > To chyba zalezy w jakis sposob spedza sie urlop.
            bardzo duzo do tego zaley ale tez od tego jak sie je.
            Ja wedrujac po gorach codziennnie utylam, bo zawsze okolo 20
            siadalismy do duzej i b przyjemnej kolacji (plus duze sniadanie i
            slodycze na szlaku, bo przeciez sie spala). Takze wszystkim z
            kiepska przemiana radze uwazac na jedzenie w gorach.
            • Gość: no name Re: niekorzystny wpływ wakacji/ urlopu na figure: IP: *.4web.pl 12.08.07, 11:25
              Wedrowac po górach mozna róznie - dokonałaś cudu - jesli chodząc po
              12 godzin przytyłaś.
              • Gość: olo Re: niekorzystny wpływ wakacji/ urlopu na figure: IP: *.212.reserved.ish.de 13.08.07, 17:39
                Nie dokonalam cudu, wszystko to da sie wyliczyc. Jesli ktos ma slaba
                przemiane, to musi uwazac na to co je, ile je i jak je. A i duzo
                zalezy od tego jaka sie robi trase.
    • 18_lipcowa1 dokladnie tak!!!!!!!! 11.08.07, 22:08
      latem tragedia, urlop, zero ruchu, lezenie gdzies na jeziorem,
      grill, wystarczyl mi tydzien by nie dopiac sie w dzinsy -

      inna pora roku, praca, fitness, sprawy, malo jedzenia no i anglia,
      gdzie ze zwyklego obrzydzenia jem malo,. w polsce za to ile wlezie
    • Gość: maksik Re: niekorzystny wpływ wakacji/ urlopu na figure: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.07, 00:34

      www.3dwhite.pl/?click=95b870c5bc64ed711b836ed7488f5616
    • Gość: wanzia Re: niekorzystny wpływ wakacji/ urlopu na figure: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.07, 16:07
      www.3dwhite.pl/?click=f6a5596f07e7fb4c0c80c9a213317e0a
    • Gość: dziewczyna-szamana Re: niekorzystny wpływ wakacji/ urlopu na figure: IP: *.acn.waw.pl 12.08.07, 23:01
      a ja wróciłam z urlopu lżejsza o jakieś 2 kg
      z tym że nie wybrałam opcji all inclusive, tylko aktywne wczasy.
      codziennie ok 20 km spacerów po lasach, wspinania się na pagórki i skałki (tzn
      nie wspinaczka tylko rekreacyjnie)
      zwiedziłam mnóstwo interesujących miejsc, cały czas byłam w ruchu
      jadłam bardzo obfite, tluste i mięsne obiadki (porcje ogromniaste) ale wszystko
      traciłam na długich spacerkach
      inna sprawa że nie mogłabym się wylegiwać na plazy plackiem bez ruchu, no nie
      mogłabym ;(
    • Gość: maksik Re: niekorzystny wpływ wakacji/ urlopu na figure: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.07, 12:07
      www.3dwhite.pl/?click=f6a5596f07e7fb4c0c80c9a213317e0a
      • feralcat Re: niekorzystny wpływ wakacji/ urlopu na figure: 14.08.07, 15:14
        ja wogole ani nie tyje ani nie chudne, dziwny mam organizm. Waga
        stoi w miejscu nawet jak jem codziennie lody i pizze.Ale zeby
        schudnac musze przejsc na ostra diete.
        W te wakacje wybralam sie do wloch codziennie lody po 2-3 porcje, do
        tego pizza na obiad, kolacje i jeszcze w nocy. Po 2 tyg.waga ta sama.
        Ostatni tydzien: jadalam malo, same warzywa, owoce,chude mieso i
        ryby + bieganie. Utrata wagi: 0 kg. O co chodzi?
        • jogger Re: niekorzystny wpływ wakacji/ urlopu na figure: 21.08.07, 17:21
          Zapewne masz bardzo dobry nechanizm regulacji metabolizmu
          spoczynkowego: jesz więcej - rośnie, jesz mniej - spada. Z
          ciekawości, jaką masz teraz rano temp. ciała?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja