gimnastyka w szatni..._:)))

01.08.07, 18:28
hej..bylem wlasnie w Szczecienie ürzez cztery dni..i tak sobei postanowilem
pojsc do fitnesklubu.. Ogolnie ok. Ale ubawilem sie w szatni. Tu nikt nie
robi ceregieli z przebierania sie czy kapania pod prysznicem.. W Szczecinei
ubawilem sie po pachy widac kilku gosci ktorzy brali prysznic w slipach:))) a
w przebnieralni byla prawdziwa giimnastyka z obwiazywaniem sie recznikami i
przebieranie:) najlepsze byly akcje kied taki recznik sie odwiazla i
zsunal..wtegdy jegomosc lapal jedna reka treczni, druga trzymal do kolan
naciagniete slipy...
:))) hehehhe...dobre:)))
czy tak jest wszedzie?
    • Gość: beata Re: gimnastyka w szatni..._:))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.07, 18:59
      mnie sie wydaje ze jesli chodzi o facetow w szatniach czy to na silce czy na
      basenie to raczej sie tam nie zakrywaja, przynajmniej tak twierdzi moj, co
      innego z kobietami, tu to jest dopiero gimnastyka:)
      • cioccolato_bianco Re: gimnastyka w szatni..._:))) 01.08.07, 19:41
        ja nie widzialam zeby kobiety sie gimnastykowaly i zakrywaly reczkiami czy
        kapaly w bieliznie, malo kiedy tez ktoras jest w saunie owinieta w recznik...
    • silowka Re: gimnastyka w szatni..._:))) 01.08.07, 21:26
      ja tam się zasłaniam ręcznikiem.
      nie każdy musi czuć się komfortowo, oglądając kogoś drugiego nago.
      ale jakoś nie zarejestrowałam takiej "grzeczności" u innych; paradowanie na golasa po szatni jest dla
      niektórych obowiązkiem posiłownianym...
      • camel_3d Re: gimnastyka w szatni..._:))) 02.08.07, 08:29
        > ja tam się zasłaniam ręcznikiem.
        > nie każdy musi czuć się komfortowo, oglądając kogoś drugiego nago.

        przeciez nie musi sie patrzec... a gimnastyka recznikowa jest smieszna...
        prowokuje do patrzenia sie.. szczegolnie kiedy recznik sie obsuwa i taka osoba
        nie wie co robic - tu cos trzyma, tam cos lapie:) hhehehhe
    • Gość: adusia74 Nie kąpią się - nie pokazują IP: 81.190.126.* 02.08.07, 09:27
      U mnie na siłowni w szatni nikt się nie zakrywa ręcznikiem, ale też żadna
      kobieta nie pokazuje się z gołą pupą, co najwyżej odkrywa górną część. Baaardzo
      rzadko widać gołą pupę.
      Nie wyobrażam sobie kąpać się w majtkach tak jak to pisze autor wątku. Kąpię
      się nago, potem zakładam bieliznę i wychodzę, w szatni zakładam resztę.

      Kobiety też nie pokazują sie nago, ponieważ nie maja po co. Ponieważ....wiele
      się nie kąpie po zajęciach!!! Kąpię sie zazwyczaj sama, w wyjątkowych
      przypadkach znajdzie się pod prysznicem jeszcze któraś chętna. Pryszniców jest
      8.
      Ja tego nie rozumiem. Jak można po zajęciach z fitnessu, kiedy człowiek jest
      cały spocony i aż kapie z niego potem się nie wykapać. I to kobiety!!!!
      Po zajęciach wchodzą do szatni, ewentualnie wycieraja twarz ręcznikiem i pod
      pachami, czasem myja twarz pod kranem. POtem albo idą do domu w tym co
      ćwiczyły, albo ubierają inne ubranie.

      Ja bym tak nie mogła. Chodzę do Activa w Szczecinie na Kilińskiego.
      • camel_3d Re: Nie kąpią się - nie pokazują 02.08.07, 11:04
        Gość portalu: adusia74 napisał(a):



        > Kobiety też nie pokazują sie nago, ponieważ nie maja po co. Ponieważ....wiele
        > się nie kąpie po zajęciach!!!

        a..to penwie dlatego pozniej smierdzi w autobusach i tramwajach....



        > Po zajęciach wchodzą do szatni, ewentualnie wycieraja twarz ręcznikiem i pod
        > pachami, czasem myja twarz pod kranem. POtem albo idą do domu w tym co
        > ćwiczyły, albo ubierają inne ubranie.

        o ja piernicze...kuzwa..Kazachstan po prostu...
        • Gość: adusia74 Re: Nie kąpią się - nie pokazują IP: 81.190.126.* 02.08.07, 12:39
          Niedawno po zajęciach dwie kobiety rozmawiały i usłyszałam taki tekst:"masz coś
          na zmianę?". Druga na to:"Chyba jesteś niepoważna, przecież jestem samochodem."
          Zastanawiałam się, czy jak się jedzie samochodem to tak przyjemnie siedzieć
          spoconą i lepką.
          • camel_3d Re: Nie kąpią się - nie pokazują 02.08.07, 15:50
            no jak dl amnie to byloby obrzydliwe zalozyc na takie prrzepocone cialo
            ubranie...inne niz to do treningu..

            ale rozmawialem z moja kuzynka z lodzi i ona zawsze jezdzi na trening w ubraniu
            treningowym (wlasnym samochodem).. po treningu tez si enie przebiera bo brzydzi
            sie wspolnych prysznicow..ze wzgledu na grzybice itd...

            no powiedzmy ze jeszcz ejestems w stanie zrozumiec, ze ktos wlasnym samochodem
            jest..ale mimo wszytsko uwazame, ze to obrzydliwe...
      • Gość: Aga Re: Nie kąpią się - nie pokazują IP: 212.182.88.* 02.08.07, 12:27
        Można normalnie, ale jak ktoś mieszka 3 kroki od klubu - wracam i biorę prysznic
        w domu. Ale jak miałam siłownię dalej to faktycznie wyjście z niej bez prysznica
        było dla mnie niewyobrażalne.
        • camel_3d Re: Nie kąpią się - nie pokazują 02.08.07, 15:54
          no ja mam jakies 400 m...ale mimo to biore prysznic...z kilku powodow:


          a. mieszkam w centrum miasta i szczytem wiesniactwa byloby wyjsc w stroju
          fitness na ulice., szczegolnie przepoconym. Coz..inaczej byloby gdybym akurat
          jogging uprawial. Ale lezc z torba i w ubraniu z fitnessu.. obciach.

          b. taki mokry i przepocony wstydzilbym sie wyjsc na ulice..nawte gdybym mieszkal
          20 m od klubu. Szczegolnie ze ten pot widac i na koszulce i na spodniach.

          c. tutaj dresy nie sa strojem wyjsciowym:) heheheh
          • Gość: Aga Re: Nie kąpią się - nie pokazują IP: 212.182.88.* 02.08.07, 18:51
            Też mieszkam w centrum miasta ;) Ale po pierwsze moje ubranie to nie dresy i nie
            wygląda jak typowy strój fitness (zwłaszcza przy obecnej modzie na legginsy), a
            po drugie żeby się naprawdę spocić to muszę zrobić solidny HIIT, po treningu
            siłowym - a takie robię najczęściej - wychodzę niemal sucha. No, i do domu mam
            właśnie ze 20m ;)
            A siłownianych pryszniców wolę unikać też z innego powodu: mimo zachowania
            wszelkich zasad higieny złapałam tam kiedyś grzybka, i mimo, że moim obecnym
            klubie bardzo dbają o czystość, to podświadome opory mam...
            • adusia74 Re: Nie kąpią się - nie pokazują 02.08.07, 20:44
              Pod prysznic ubiera się klapki. To gdzie ten grzyb? Równie dobrze można złapać
              grzyba leżąc przyklejoną, spoconą na brudnej macie. Prawie nikt ręcznika nie
              używa ćwicząc na macie. Pod prysznicem dotykam tylko kranu. Na siłowni dotyka
              się więcej rzeczy, choćby rączek. Rękawiczek się nie zakłada.
              Więc...bez przesady z tym grzybem pod prysznicem. Niezbyt dobra wymówka.
              • Gość: Aga Re: Nie kąpią się - nie pokazują IP: 212.182.88.* 03.08.07, 00:14
                Nie wiem, gdzie ten grzyb. Nie mów mi o rzeczach oczywistych typu klapki, a
                ręcznik w moim ówczesnym klubie był WYMAGANY wszędzie. Rękawiczek akurat używam
                przy każdym treningu. Grzyba mogłam złapać tylko gdzieś na siłowni, a że
                prysznic jest miejscem najbardziej prawdopodobnym to z tym go kojarzę. I nie
                jest to wymówka, bo jak obecnie jestem poza domem i ćwiczę w klubie oddalonym od
                miejsca zamieszkania, to prysznic oczywiście (choć mało entuzjastycznie) biorę
                (bez ręcznikowej ekwilibrystyki, by wrócić do tematu). Ale jak mogę go uniknąć i
                przejść 20 m do własnej klatki to po co mam ryzykować?
                • atari800xl Re: Nie kąpią się - nie pokazują 03.08.07, 08:09
                  cza bylo se grzybowke ugotowac:)))

                  wiec skoro masz klaki to grzyba ciezko zlapac. rownie dorze mozesz go zlapac
                  przebierajac sie , wystarczy ze na chwile postawisz gola stope na podlodze..

                  poza tym..grzyba mozesz zlapac od wilgoci.. no al skoro masz 20 m do domu to
                  pewnie jeszcze sie w domu wykapiesz...




                  > Nie wiem, gdzie ten grzyb. Nie mów mi o rzeczach oczywistych typu klapki, a
                  > ręcznik w moim ówczesnym klubie był WYMAGANY wszędzie. Rękawiczek akurat używam
                  > przy każdym treningu. Grzyba mogłam złapać tylko gdzieś na siłowni, a że
                  > prysznic jest miejscem najbardziej prawdopodobnym to z tym go kojarzę. I nie
                  > jest to wymówka, bo jak obecnie jestem poza domem i ćwiczę w klubie oddalonym o
                  > d
                  > miejsca zamieszkania, to prysznic oczywiście (choć mało entuzjastycznie) biorę
                  > (bez ręcznikowej ekwilibrystyki, by wrócić do tematu). Ale jak mogę go uniknąć
                  > i
                  > przejść 20 m do własnej klatki to po co mam ryzykować?
                • buka007 Re: Nie kąpią się - nie pokazują 03.08.07, 08:55
                  Gość portalu: Aga napisał(a):

                  > Nie wiem, gdzie ten grzyb. Nie mów mi o rzeczach oczywistych typu klapki, a
                  > ręcznik w moim ówczesnym klubie był WYMAGANY wszędzie. Rękawiczek akurat
                  używam
                  > przy każdym treningu. .
                  nosilas klapki i rekawiczki i grzyba zlapalas??
                • adusia74 Re: Nie kąpią się - nie pokazują 03.08.07, 09:15
                  >Rękawiczek akurat używam
                  > przy każdym treningu.

                  Rękawiczki i tak nie są na całe palce, całej ręki nie osłaniasz.
                  • buka007 Re: Nie kąpią się - nie pokazują 03.08.07, 11:02
                    a nie dezynfekujecie sprzetu przed albo po uzyciu??
                    • adusia74 Re: Nie kąpią się - nie pokazują 03.08.07, 12:13
                      U anas nie ma czym dezynfekować
                      • camel_3d Re: Nie kąpią się - nie pokazują 03.08.07, 16:00
                        lee to co to za klub? :)))

                        kurcze ja dezynfekuje glwonie PO.
                        • buka007 Re: Nie kąpią się - nie pokazują 03.08.07, 16:05
                          camel_3d napisał:

                          > lee to co to za klub? :)))
                          >
                          > kurcze ja dezynfekuje glwonie PO.
                          >
                          tez sie dziwie, dezynfekcja to raczej standard..
                          • adusia74 Re: Nie kąpią się - nie pokazują 03.08.07, 16:10
                            Kurcze! Dałyście mi do myślenia. Dziś idę na siłownię i obadam sprawę.
      • cledomro Re: Nie kąpią się - nie pokazują 03.08.07, 10:55
        ja czasem podziwiam takie elegantki, które nawet bieliznę mają na zmianę, ale
        pod prysznic nie wejdą, za to później obowiązkowa tapeta na twarz i dezodorant
        pod pachy. błe.
    • cledomro Re: gimnastyka w szatni..._:))) 02.08.07, 13:54
      właśnie miałam założyć taki wątek :). przez pół roku mieszkałam w czechach i tam
      mnie uderzyło w klubie fitness, że 90% kobiet normalnie się rozbiera, idzie nago
      pod prysznic i nie robi z tego żadnego halo. nagość była normalna, w końcu
      jesteśmy w szatni, więc jak mamy wyglądać? tym bardziej, po powrocie do polski,
      uderza mnie to, co dzieje się w szatniach. to chowanie się za szafkami, za
      ręcznikami etc., byleby nikt stanika nie zobaczył. a ostatnio nawet podsłuchałam
      rozmowę dwóch dziewczyn (przed 30tką), które były oburzone widokiem kobiety w
      samym staniku i uznały, że to obleśne i że ich nagość jest "zastrzeżona dla ich
      mężczyzn". ciekawe, czy u lekarza też się nie rozbierają. generalnie, żenada.
      • camel_3d Re: gimnastyka w szatni..._:))) 02.08.07, 15:58
        no nie wiem jak jest w damskiej szatni..ale moja kolezanka z Polski, ktopra
        meiszka w Belrinie od 4 miesiecy tez zaczela chodzic do klubu. Namowila ja
        kolezanka z pracy. Po pierwszej wizycie, po treningu przebrala sie bez
        prysznica..jej kolezanka byla w szoku..zapytala czy ona zawsze tak bez prysznica
        przepocona, po treningach wraca do domu... Koleznak wytlumaczyla sie tym, ze
        bardzo si espieszy.. Ale to byl pierwszy i ostatni raz kiedy po treningu nie
        wziela prysznica. Po 2-3 tygodniach przeszedl jej wstyd..i juz sie przebiara.

        To co mnie rzeczywscie uderzylo w szczecienie w klubie to ta gimnastyka i
        kapielowki pod prysznicem. Na 8 facetow 5 mialo kapielowki..i nie bylo w
        jakimspodeszlym wieku..kolo 24-30 lat.
    • diavoletta Re: gimnastyka w szatni..._:))) 03.08.07, 09:31
      to u mnie na silowni jest chyba ok bo z tego co zauwazylam to raczej wiekszosc
      sie myje ;P
    • huskyman Re: gimnastyka w szatni..._:))) 03.08.07, 12:27
      U mnie na dalekim południowym-wschodzie Polski ;))) to jest roznie. Osobiscie nie wyobrażam sobie zeby nie wejsc pod prysznic po siłowni. Jest to dla mnie tak jakby rytuał :D Obowiązkowe wylegiwanie się kilka-kilkanascie min. Nie musze się oczywiście spieszyć bo za duzo chętnych nie ma zazwyczaj :) A ten ręczniczek i podtrzymywanie to raczej standard, ale chyba nie ma takiego jednego stylu zachowania w szatni :)
      • camel_3d Re: gimnastyka w szatni..._:))) 03.08.07, 16:02
        z tego co wiem to kobiety sa bardziej krytyczne niz mezczyzni...
        i bardzije sie potrafia "gapic" na inne porownujac je do siebie lub innych..ale
        to tylko takie spostrzezenie... moze nie do konca prawdziwe..

        mezczyzni nie specjalnie zwracaja uwage na to czy ktos ma wiecej sadla czy mniej...
        • buka007 Re: gimnastyka w szatni..._:))) 03.08.07, 17:05
          camel_3d napisał:
          > z tego co wiem to kobiety sa bardziej krytyczne niz mezczyzni...
          > i bardzije sie potrafia "gapic" na inne
          bez przesady.. :))
    • Gość: skibunny Re: gimnastyka w szatni..._:))) IP: 63.212.166.* 03.08.07, 17:42
      tak mnie tez smiesza te uniki, ja sie tam zadnymi recznikami nie owijam, bo nie
      mam po co, normalnie zdejmuje co trzeba, zakladam drugie i tyle:)
      ale... co kraj to obyczaj... w NY nalezalam do klubu, ktory w saunie wymagal
      kostiumu kapielowego:) oraz delikatnie zwrocono mi uwage, zebym sie
      tak "jawnie" nie rozbierala, bo to godzi w skromnosc innych pan, dodam ze byl
      to klub tylko i wylacznie dla kobiet:)
      zaraz po tej uwadze zmienilam klub... i teraz sie nieskromnie eskponuje:)
      mam tez taka uwage na marginesie: dziwie sie, ze w Polsce dziewczyny tak sie
      chowaja za recznikami, poniewaz ogolnie to na ulicy nie maja takich oporow;
      dekolty przepastne, biusty wypychane pod szyje i spodniczki, ktore nic nie
      zaslaniaja, brzuchy na wierzchu bez wzgledu na pore roku...
      teraz jest lato i przyjezdza tutaj duzo "dzieciakow" z Polski i polskie
      elegantki zdecydowanie odbiegaja od rowiesniko-tubylcow:) zwlaszcza ze ubieraja
      sie tak bez wzgledu na okazje: na zakupy do spozywczego, na kolacje z babcia i
      na wyjscie do klubu:)
      ech.. satrzeje sie...
      • Gość: ja Re: gimnastyka w szatni..._:))) IP: *.hsd1.ga.comcast.net 04.08.07, 02:55
        a ja jestem troche na poludnie od ny i tutaj w klubie nikt sie nie gimnastykuje
        oprocz mnie i mojej kolezanki z polski. chociaz na scianie wisi"respect others,
        be modest" kobiety tego nie zauwazaja. chodza gole i sie nie krepuja nic a nic.
        bardzo tego nie lubie, zeby jesczez mialy co pokazac jak nasze polki na ulicy
        ale one... moja babcia nigdy by tak nie zrobila, taka gola ze wszystkimi. co do
        sauny stroj kapielowy tez jest konieczny.
        • buka007 Re: gimnastyka w szatni..._:))) 04.08.07, 08:12
          jakos nie moge sobie wyobrazic sauny w stroju kapielowym.. chociazby ze
          wzgledow higienicznych... fuj,
          ciekawe czemu Polki takie wstydliwe... religia czy taka tradycja??
          • cioccolato_bianco Re: gimnastyka w szatni..._:))) 04.08.07, 08:17
            heh, jeszcze raz informuje, ze nie wszedzie tak jest. ja sie nigdzie z takim
            zachowaniem nie spotkalam, a kilka klubow zaliczylam ;)
            • buka007 Re: gimnastyka w szatni..._:))) 04.08.07, 09:14
              cioccolato_bianco napisała:

              > heh, jeszcze raz informuje, ze nie wszedzie tak jest. ja sie nigdzie z takim
              > zachowaniem nie spotkalam, a kilka klubow zaliczylam ;)

              moze to kluby jakichs wspolnot duchowych.., :))
              • Gość: j Re: gimnastyka w szatni..._:))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.07, 11:12
                wystarczy zajrzeć na forum "kobieta" tam taaaaakie osy i "żmieje" że cżłowiekowi sie blokada włącza...

                każda sznurowka, guzik, włosy na rękach, długośc palców u stóp, wszystko wszystko jest komantowane1

                zero luzu, dystansu, wyrozumiałości...średniowiecze, niestety NIEKTÓRE "baby" tak mają


                • Gość: j Re: gimnastyka w szatni..._:))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.07, 11:14
                  ... i stąd opory wrażliwszych obywateli, IMHO
                  • buka007 Re: gimnastyka w szatni..._:))) 04.08.07, 11:47
                    no to dlaczego wstydza sie mezczyzni??
                    tez tacy wrazliwi??
                    • camel_3d Re: gimnastyka w szatni..._:))) 05.08.07, 13:12
                      wielu mysli, ze ich przyrodzenie jest za male i ze inni zaraz beda sie
                      smiac..takie kompleksy z dziecinstwa.



                      > no to dlaczego wstydza sie mezczyzni??
                      > tez tacy wrazliwi??
                      >
                      • Gość: jj Re: gimnastyka w szatni..._:))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.07, 16:28
                        ^ świeta prawda! ;)

                        ale wiecie, to wszystko, cały ten temat zależy od punktu widzenia, sposobu patrzenia na świat...dla mnie to nie jest rzecz do wytykania, te wygibasy, tylko traktuję to jako sympatyczny epizod, nic wielkiego :)
                        • camel_3d Re: gimnastyka w szatni..._:))) 06.08.07, 08:52
                          > zenia na świat...dla mnie to nie jest rzecz do wytykania, te wygibasy, tylko tr
                          > aktuję to jako sympatyczny epizod, nic wielkiego :)


                          nmasz racje...szczegolnie smieszne jest to, ze takie wygibasy zciagaja na seibie
                          jeszcze wieksza uwage... szczegolnie jak ktos nagle gubi recznik i zaczyna
                          panikowac z majtkami w reku:))))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja