bieganie czy rower?

IP: *.tkb.net.pl 30.06.03, 20:56
Zastanawiam się jakie mięśnie ćwiczę podczas jazdy na rowerze. Rok temu przez
trzy miesiące codziennie biegałam po ok 30 min, co razem z dietą
niskokaloryczną dało mi -15 kg. Przy tym ciało zrobiło się zwarte, brak
cellulitisu itp...
W tym roku kupiłam sobie rower i zastanawiam się, czy rowerem mogę zastąpić
bieganie, częściowo lub całkowicie, bo wydaje mi się że na rowerze nie ćwiczę
tylu mięśni i nie męczę się tak jak przy bieganiu.

pozdrawiam
    • Gość: kaszka manna Re: bieganie czy rower? IP: *.acn.pl 30.06.03, 23:01
      Dobry rower nie zniszczy Ci stawów. Pobiegasz jak będziesz w lepszej kondycji
      po treningu rowerkowym.
    • spector1 Re: bieganie czy rower? 01.07.03, 16:45
      Gość portalu: kasza napisał(a):

      > Zastanawiam się jakie mięśnie ćwiczę podczas jazdy na rowerze. Rok temu przez
      > trzy miesiące codziennie biegałam po ok 30 min, co razem z dietą
      > niskokaloryczną dało mi -15 kg. Przy tym ciało zrobiło się zwarte, brak
      > cellulitisu itp...
      > W tym roku kupiłam sobie rower i zastanawiam się, czy rowerem mogę zastąpić
      > bieganie, częściowo lub całkowicie, bo wydaje mi się że na rowerze nie ćwiczę
      > tylu mięśni i nie męczę się tak jak przy bieganiu.
      > pozdrawiam

      Nawet wyczynowym biegaczom zaleca sie czasami jazde na rowerze.
      Prawie polowa wyczynowcow, biegaczy ma kontuzje zwiazane z bieganiem.
      Niektorym osobom wrecz zabronilbym biegania.Bieganie jest dobre,gdy osoba
      biegajaca zna mechanizm i przyczyny kontuzji nekajacych biegajacych, ma
      zezwolenie od lekarza i ortopedy.
      Na rowerze przy umiarkowanym wysilku,przy prawidlowo dobranym rowerze to nie
      grozi.Jedynie kraksa jest ryzykiem.
      Nikogo nie namawialbym do biegow jakie ostatnio uprawialem.
      Sprint na 100m.Scigalem sie z moim psem,sredniej wielkosci psem mysliwskim.
      W pierwszej rundzie wygral pies o 2m.Po kilku min, w drugiej rundzie psu
      zabraklo sily na 10m przed meta i ja wygralem z przewaga ok 3m.Pies jest w
      super formie.W sprintach decyduja silne nogi.Sile nog wyrobic mozna w jezdzie
      na rowerze.Jesli nie meczysz sie na rowerze to tylko dlatego,ze jedziesz przy
      malym obciazeniu.Ostatnio jadac na zwyklym rowerze,mialem w plecy lekki wiatr.
      Na prostej jechalem 40-45km/h.Przejechalem ok 50km. Nogi czulem przez 3dni.
      Trenuje systematycznie.
      Rower calkowicie moze zastapic bieganie.Jedynie miesnie podudzia nie pracuja
      specjalnie na rowerze,ale jedynie jesli zalezy ci na masie jak kulturyscie to
      mozesz uzupelnic rower silownia.Jesli nie masz warunkow do jazdy na rowerze,
      -jazda np.w parku po alejkach jest strata czasu.Musi byc to jazda non stop,przy
      takim obciazeniu jak podczas biegu.
      Nawet osoby narzekajace na bol kolan podczas chodzenia trenuja na rowerze bez
      bolu kolan.Mozesz polaczyc rower z bieganiem.Biegac np raz, 2x w tygodniu a
      3x wtygodniu rower.Trzeba pamietac o dozowaniu wysilku.Po ciezszym biegu
      nastepnego b.lekki trening,dla rozluznienia miesni.
      Reasumujac,jesli nabawisz sie kontuzji i kontuzja nie bedzie prawidlowo
      wyleczona,ryzykujesz odnawianiem sie kontuzji,ktora bedzie cie nekac latami.
      Nie tluszcz jest tu wazny,bo zawsze on zniknie a unikanie kontuzji.
      Pozdrowienia



    • jogger Re: bieganie czy rower? 01.07.03, 19:09
      Bieganie zdecydowanie lepsze, chyba że jazda terenowa na rowerze :-)
      • Gość: Jack Re: bieganie czy rower ? IP: 198.53.232.* 02.07.03, 07:52
        Dlaczego tak uwazasz?
        Z tego by wynikalo ze Lance Amstrong nie jest w tak dobrej formie ?
        • jogger Re: bieganie czy rower ? 02.07.03, 15:29
          Gość portalu: Jack napisał(a):

          > Dlaczego tak uwazasz?
          > Z tego by wynikalo ze Lance Amstrong nie jest w tak dobrej formie ?
          Bieganie angażuje więcej mięśni i powoduje jednostronny rozwój, jeśli jest
          jedynym ćwiczeniem. Szurkowski kiedyś mówił, że będąc w szczytowej formie przed
          Wyścigu Pokoju do kiosku po gazetę jechał rowerem, bo nie mógł przejść 50m.
      • Gość: Bodzio Re: bieganie czy rower? IP: *.dop.krakow.pl 02.07.03, 08:53
        jogger napisał:

        > Bieganie zdecydowanie lepsze, chyba że jazda terenowa na rowerze :-)

        Podzielam powyższe zdanie, ale uważa,że wymaga rozwinięcia (pamiętam też
        wyjściowe pytanie tego wątku)
        -Jeździć można różnie, np. jeżeli mamy noski przy pedałach, to noga nie tylko
        naciska w dół, ale ciągnie do góry, zatem pracują także intensywnie mięśnie
        brzucha. Noski umożliwiają także większe zaangażowanie mięśni tylnej strony
        uda.
        -Jeżeli mamy ustawione twarde przełożenie, jazda może być trudnym ćwiczeniem
        siłowym. Oczywiście istotne jest jest tempo i dystans na jakim jedziemy.
        -Jazda terenowa stawia duże wymagania także mięśniom przedramion, ramion i
        tułowia, ale znowu pod warunkiem, że jest odpowiednio intensywna, a teren jest
        trudny.
        -Dla osób ciężkich,albo mających zmiany zwyrodnieniowe w stawach kolanowych,lub
        uszkodzony aparat więzadłowy w stawach skokowych, zdecydowanie bezpieczniejszy
        jest rower.
        Dla mnie rower jest przede wszystkim środkiem komunikacji po mieście,
        ekologicznym, szybkim i w sumie zdrowym (acz obdarzonym pewnym ryzykiem).

        Bieganie jest potencjalnie, oczywiście zdecydowanie lepszym środkiem rozwoju
        ciała. Daje szansę na osiągnięcie różnych celów i czynnościowych i nazwijmy to,
        sylwetkowych ( proszę porównać wydolność i sylwetki sprinterów, milerów i
        maratończyków).
        Ale o bieganiu, po pierwsze, napisano już dużo na tym forum, a po drugie, można
        jeszcze tak szeroko, że dzisiaj nie mam czasu. Tylko jeszcze uwaga specjalna,
        żylaki lub skłonność do ich występowania to zachęta do wybrania biegu, a nie
        roweru. Na marginesie,jeżeli ktoś ma zwyrodnienia w stawach i żylaki, to
        pozostaje pływanie i ćwiczenia na leżąco.
        Pozdrawiam
        • joanna_1 Re: bieganie czy rower? 02.07.03, 12:32
          A co to znaczy twarde przełożenie?
          I ten dystans, tzn. ile km uważa się za odległość wystarczającą by mówić o
          jeździe stawiającej spore wymagania mięśniom. Oczywiście chodzi mi o teren. Po
          asfalcie jeżdżę tak w granicach 60-100 km z prędkością średnią 25km/h i ciągle
          mam niedosyt :-)

          Co do ekologii to byłabym ostrożna zwłaszcza w poruszaniu się w dużych miastach
          w zorientowaniu na relację środowisko-nam. Mijając kilka ikarusów na ulicach
          mam wrażenie, że wkrótce będę mutantem :-(
          • Gość: Bodzio Re: bieganie czy rower? IP: *.dop.krakow.pl 02.07.03, 14:32
            -Twarde przełożenie to duża zębatka z przodu i mała z tyłu.
            -100 km zrobione w 4 godz. to dobry wynik (przynajmniej dla mnie), jeżeli to
            Cię nie satysfakcjonuje to zwiększ tempo. W "terenie" trudno mówić o czasie i
            dystansie, jeżeli odcinek jest dobrze dobrany, to może wystarczyc 15 min. i ma
            się dość.
            -Podejście ekologiczne, to jest to co my robimy dla środowiska, a nie to, jak
            zdegenerowane środowisko znęca się nad nami ( a na serio, lepiejoczywiście
            nadłożyć deptania w pedały, niż jechać np. Alejami)
            Pozdrawiam
    • Gość: kasza Re: bieganie czy rower? IP: *.tkb.net.pl 02.07.03, 16:36
      ale fakt pozostaje faktem, ze przy bieganiu spala sie duuzo wiecej kalorii...
      • Gość: kaszka manna Re: bieganie czy rower? IP: 213.134.130.* 03.07.03, 12:16
        .........i faktem jest, że rower bardziej oszczędza stawy.
        • Gość: nika10 Re: bieganie czy rower? IP: WAWZZ* / 10.0.6.* 03.07.03, 16:47
          Czy ma rację - lepsza godzina biegania niż jazdy na rowerze - porównując
          wydatek kaloryczny?
          Do godziny biegów trzy razy w tyg. jakie ćwiczenia dobrze jest dołożyć? Zaraz
          po bieganiu czy w inne dni?

          Pozdr i dzięki

          Nika
          • Gość: oskaros Re: bieganie czy rower? IP: 195.94.210.* 04.07.03, 08:46
            ale rower to oprócz "spalacza kalorii" jescze świetna zabawa. Osobiście
            biegałam kiedyś trochę ale znudziło mi się to po 2 tygodniach a rower może być
            prawdziwą pasją. Wypady rowerowe ze znajomymi to prawdziwa frajda a wtedy nie
            myśli się o spalaniu kalorii. Z doświadczenia wiem, że jeżeli do czegoś się
            zmuszam to robię to "na krótką metę" a to chyba nie o to chodzi. Dlatego
            uważam, że trzeba znaleźć sobie coś co będzie się robiło z przyjemnąścią - to
            jedyna gwarancja, że po 2 tygodniach robienia tego nie będziemy sobie szukali
            usprawiedliwienia żeby już więcej tego nie robić.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja