taki sposób odżywiania...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.07, 11:15
niby wszedzie slyszy sie i czyta ze powinno sie jesc co 3 godziny,
srednio te 5 posilkow dziennie, nie powinno sie podjadac etc.
a ja natomiast odzywiam sie wlasnie w taki "podjadający sposob",
np. zjadam jakies male sniadanie ktore mnie syci ale juz po jakiejs
1,5 h odczuwam glod, wiec zjadam powiedzmy jakis serek Danio czy
jogurt i znow jestem chwilowo najedzona, po nast. godzinie znow jem
cos malego i tak caly czas wiec w sumie jem co 1,5- 2 godz. cos
malego czyli tak jakbym caly czas podjadala,
nie potrafie najesc sie na dluzej co czesto wkurza mojego mezczyzne
bo czesto marudze ze jestem glodna i gdy jedziemy gdzies w gory czy
gdzies tam np. zwiedzamy jakies miasta to ja musze miec przy sobie
zapas rozncyh przekasek:)on natomiast potrafi zjesc porzadne
sniadanie ktore trzyma go az do popoludnia
ale czy to jest dobry sposob odzywiania?
    • camel_3d Re: taki sposób odżywiania... 15.08.07, 12:42
      chodzi o to, ze jak sobie "rozciagniesz" zoladek duzymi porcjami to pozniej
      bedziesz potrzabowala wiekszych porcji, zeby poczuc sytosc i tak dalej. Potem
      twoj organizm ni ebedzie mogls spalic tego co mu wetkniesz i zaczniesz tyc.

      > niby wszedzie slyszy sie i czyta ze powinno sie jesc co 3 godziny,
      > srednio te 5 posilkow dziennie, nie powinno sie podjadac etc.
      > a ja natomiast odzywiam sie wlasnie w taki "podjadający sposob",
      > np. zjadam jakies male sniadanie ktore mnie syci ale juz po jakiejs
      > 1,5 h odczuwam glod, wiec zjadam powiedzmy jakis serek Danio czy
      > jogurt i znow jestem chwilowo najedzona, po nast. godzinie znow jem
      > cos malego i tak caly czas wiec w sumie jem co 1,5- 2 godz. cos
      > malego czyli tak jakbym caly czas podjadala,
      > nie potrafie najesc sie na dluzej co czesto wkurza mojego mezczyzne
      > bo czesto marudze ze jestem glodna i gdy jedziemy gdzies w gory czy
      > gdzies tam np. zwiedzamy jakies miasta to ja musze miec przy sobie
      > zapas rozncyh przekasek:)on natomiast potrafi zjesc porzadne
      > sniadanie ktore trzyma go az do popoludnia
      > ale czy to jest dobry sposob odzywiania?
      • lajton Re: taki sposób odżywiania... 15.08.07, 13:53
        przecież ona nie napisała, że je duże posiłki
        wręcz przeciwnie
        dlaczego więc (i czym) ma żołądek sobie rozypchać??
        • Gość: Radek Re: taki sposób odżywiania... IP: *.univ.szczecin.pl 16.08.07, 12:32
          Właśnie o to chodzi żeby jeść często
          5-6 posilkow jest ok, a wiecej to tez nic zlego, lepiej czesciej niz
          rzadziej
          wazne zeby ogolny bilans kalorii, ilosci bialka, wegli, tluszczu,
          witamin mineralow byl odpowiednio zachowany
          wieksza ilosc posilkow podkreca metabolizm a to jest ok jesli chodzi
          o uzyskanie ladnej sylwetki
          • oliffka5 Re: taki sposób odżywiania... 20.08.07, 05:28
            Jeśli takie odżywianie Ci odpowiada i dobrze się
            czujesz to pewnie ok. Ja bym zwariowała z takim
            ciągłym podjadaniem i myśleniem, że znowu jestem
            głodna, jak tu się skupić na innych czynnościch skoro
            ciągle w brzuchu burczy ;-)
Pełna wersja