Gość: ines
IP: *.enterpol.pl
25.09.07, 20:33
Witam wszystkich forumowiczow. otoz dol jakich malo, a to z powodu
dzisiejszych zakupow. Tak, tak, wszyskie babki zrozumieja, wiec moze i
pociesza...Otoz mam 26 lat, 167 cm i 57 kg, wedlug internetowych kalkulatorow
bmi jest w normie, ale po dzisiejszym dniu poczulam sie niebotycznie gruba.
Wybralam sie na zakupy, glownie w poszukiwaniu spodni - koszmar!Wszystkie
portki w rozmiarze 38 byly na mnie za ciasne (i za dlugie). Nie kupilam nic.
Wkurzona wrocilam przed chwila do domu. Sluchajcie to jakis koszmar. Dotad
zawsze miescilam sie w ciuchy 38, nie widze po starych rzeczach, bym jakos
strasznie przytyla, regularnie jezdze na rowerku (co drugi dzien po 40-45
min), jem malo i zdrowo, sporo warzyw, owocow, slodycze od jakiegos czasu w
ogole poszly w odstawke...co mam jeszcze zrobic, by nie tyc???I
schudnac...Dawniej (tzn 3-4 lata temu) bez zadnego problemu kupowalam ciuchy
rozmiar 36, nie cwiczac prawie w ogole...Co sie dzieje?Czy w pewnym wieku jest
juz ciezej zachowac dobra sylwetke?Prosze Was, kochani o pomoc, bo puchne - co
jesc, ile jesc (moze zrezygnowac z kolacji i katowac sie do 23.00 na gloda),
ile cwiczyc i jak (co dorzucic: aerobik?, basen?) Moze ktos zyczliwy rozpisze
mi plan dzialania......Przepraszam za te zolc, ale musialam.