Pobiec w maratonie

04.10.07, 20:00
Nie wiem czy to dobre forum, ale nie znalazlam zadnego o bieganiu.
Postanowilam pobiec za rok w polmaratonie w moim miescie, mam
jeszcze 6 miesiecy na przygotowanie sie. Czy ktos z was moze biegl w
maratonie i moze podzielic sie wiedza na temat przygotowania?
Znalazlam w internecie informacje, ze powinny biegac osoby, ktore
biegaja minumum od roku, ja dopiero teraz zaczynam (ale jeszcze
intensywnie uprawiam fitness).
Jakies porady dotyczace biegania? Ile powinno sie najlepiej dziennie
biegac? Chodzi mi zarowno o odleglosci jak i czas. Na razie biegam
ok. 4-6km po 30 minut dziennie. Gdzies czytalam w Internecie, ze nie
powinno sie biegac wiecej niz 5 dni w tygodniu - dlaczego?
Zastanawiam sie, po jakim czasie bede w stanie przebiec 10-15km -
jak to bylo u was?
    • scept89 Re: Pobiec w maratonie 04.10.07, 23:07
      Zobacz watek:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=342&w=53350187&v=2&s=0
      6 miesiecy w zupelnosci wystarczy na przygotowania do polmaratonu (zakladam ze
      nie masz 20kg nadwagi i bioder tuz przed wszczepem endoprotezy).

      >Ile powinno sie najlepiej dziennie biegac?
      Nie biega sie tyle samo takim samym tempem kazdego dnia nawet jesli trenuje sie
      do ultra-maratonow. Trening sa od ok 30min (intensywne interwaly lub przebiezki
      odpoczynkowe po ciezkim biegu w dniu poprzednim) do >2h (bieg dlugi, zwykle 1x
      na tydzien).

      Na polmaraton potrzeba ok 2h. Jest tylko jeden sposob aby miec prawie pewnosc ze
      jestes w stanie przebiec 21km: biec ok 2h. Nie codziennie oczywiscie ale jako
      sprawdzian przynajmniej na kilka tygodni przed biegiem wlasciwym. Przebiegniesz
      2h jakies 2-3x odpowiednio wczesnie przed polmaratonem to po prostu pofruniesz
      do mety.

      > Zastanawiam sie, po jakim czasie bede w stanie >przebiec 10-15km -

      Pierwszy bieg (wczesniej jedynie rowerowanie)->
      10-12km wokol jeziora marszobiegiem:
      - 15min biegu, zgon,
      -15min marszu,
      -10min biegu, zgon jeszcze wiekszy,
      -15min marszu
      - 5min biegu. skurcze, zgon, zgon, zgon

      Chyba dopiero za 3-5 razem po jakis 3 tyg dotruchtalem pelne okrazenie.

      Znacznie lepiej wygladalo to ostatnio (codzienne rowerowanie 2x 8-10km do pracy
      + plywanie na wakacjach):
      dzien 1:
      - 2min, kawa, 30 min truchtu
      dzien 2
      - 2min, kawa, 55 min truchtu z bieganiem po plazy, wbieganiem na wzgorze i
      schodki choc przyznaje dosc zolwim tempem

      Pzdr.
      • mary_an Re: Pobiec w maratonie 05.10.07, 14:16
        ooo a kiedy jest ten maraton warszawski??? Jak mi sie uda przebiec
        moj polmaraton (o ile mi sie uda...) to moze bym sie wybrala do
        warszawy, juz od dawna chcialam tam odwiedzic znajomych, to mogloby
        byc ciekawe doswiadczenie :)

        dzieki za linka i za rady, ja na razie od 4 lat codziennie jezdze na
        uniwerek i do pracy i w ogole wszedzie na rowerze, czasami plywam,
        chodze na fitness, ale biegac dopiero zaczelam. Na razie biegam po
        ok. pol godziny zolwim tempem, ale mam zamiar zwiekszac czas az
        dojde do godziny.

        Najgorsze jest to, ze ten nasz maraton jest po gorach i mimo tego ze
        to tylko 21km to jest strasznie meczacy.

        A jak to jest z bieganiem w zimie? Jak jest powiedzmy mroz - jak
        biegac, zeby sie nie pochorowac? Czy jak bede teraz duzo biegala to
        moj organizm przyzwyczai sie do zimnego powietrza, czy w zimie musze
        lepiej chodzic na bieznie na silownie?
        • ggigus bieganie w zimie 05.10.07, 14:33
          tu moge sie wtracic, bo niejedna zime przebiegalam.

          bieganie w zimie jest przyjemne, bo w czasie biegu jest ci cieplo, nazywam to
          kolderka wokol siebie, ale to niezbyt fachowe okreslenie.
          W mrozy ok- -10 zaczynalam w rekawiczkach, czapce i szalu i musialam poluzowac
          szal, zdjac rekawiczki, ale czapke zostawailam.
          (kaptur dresu to fajny schowek:))

          w zimie kiedys sie biega, to sie czlowieka choroby nie imaja i to jest prawda,
          biegalam, jezdzilam metrwm, wokol wszyscy kichali, smarkali, a ja nic

          problemem jest rozgrzewka - wyjsc z domu, zmusic sie, bo sie mysli, ze zimno, ja
          rzgrzewke w zimie sie nauczylam robic jakies 10 min od poczatku biegania i tak
          robie do dzis
          uwazam, ze jest przyjemniej, kiedy miesnie sa rozgrzane

          jedyny problem to powrot do domu - wracam rowerem i te piec minut, teraz bedzie
          dziesiec, bo park dalej, to czlowiek zmarznie
          a jak piechota - to polecam truchtac pod sam dom
          no i prysznic po bieganiu w zimie to dziwne uczucie - z wierzchu jest ma sie
          zimna jak diabli skore, a w srodku czlowiekowi goraco
          ale moze to daje odpornosc??

          poza tym odpada wymowka deszcze, bo w sniegu biec mozna!
          pozdrowka i milego biegania
    • suwmiara Re: Pobiec w maratonie 06.10.07, 13:05
      Niemożliwe, że nie znalazłaś forum o bieganiu.

      Jedno:
      biegajznami.pl/forum/index.php
      i lokalnie drugie (tu starczy zapukać) :)
      bieganie dla żółtodziobów

      A co do maratonu to jeśli jesteś zdrową osobą i umiesz się zmobilizować do
      systematycznej pracy to maraton masz w kieszeni :)
      Zależnie od kondycji będziesz potrzebować minimalnie 1/2 roku a lepiej rok do
      debiutu.

      Maraton Warszawski odbywa się pod koniec września a półmaraton jest w marcu. W
      obu przyszłorocznych imprezach masz więc zupełnie realną szansę spróbować sił.

      Bezpośrednie przygotowania startowe (które zaczyna się około dwa miesiące przed
      imprezą) jest sens podejmować jeśli średnio biegasz w tygodniu ok. 40 km i
      dajesz sobie radę jednorazowo z dystansem kilkunastu kilometrów.

      Co do biegania 5 razy w tygodniu lub więcej to trzeba po prostu słuchać
      organizmu. Jeden czy dwa dni wolne od biegania, ale nie koniecznie od ruchu w
      ogóle, dają czas organizmowi na zregenerowanie się. Z drugiej strony przerwy
      większe niż trzy dni utrudniają uzyskiwanie postępów. Zatem regularnie i z
      rozsądkiem trzeba sobie dawkować tę radość bo inaczej można nabawić się kontuzji
      np. stawów.

      Pytałaś o bieganie zimą. Na obu forach znajdziesz nie mało informacji o tym. Od
      razu jednak uspokoję Cię. Jeśli zaczniesz biegać jesienią organizm powoli
      przystosuje się do zmieniających się i co raz chłodniejszych warunków. Co więcej
      Twoja odporność wzrośnie. Wręcz przestaniesz się przeziębiać a jeśli coś Cię
      złapie to przejdziesz to znacznie lżej. (Oczywiście trzeba pilnować diety, i
      właśnie odpoczynku. Nadmierne przemęczenie, odchudzanie itp. mogą zadziałać
      odwrotnie).

      Bieganie maratonu po górach wymaga przygotowania się do takich warunków. Jak to
      zrobić znajdziesz na forach, których adresy podałam a także w książkach np.
      Skarżyńskiego:
      www.skarzynski.pl/terminBPZ.html
      a zupełnie podstawowe informacje w tej broszurze:
      www.maratonwarszawski.pl/pl/maraton/treningi/plany%20treningowe%202005.pdf
      Bardzo ważne jest to o czym napisano w podanych pozycjach. Samo bieganie to nie
      wszystko. Żeby czerpać z niego korzyści i nie narażać się na kontuzje trzeba
      zadbać o równomierny rozwój (rozciąganie, gimnastyka) i odpoczynek.

      Miłej lektury i zapraszam na żółtodzioby.
      • mary_an Re: Pobiec w maratonie 06.10.07, 13:26
        Dzieki, do zoltodziobow zglosilam sie juz wczoraj, byl link w linku
        ktorego dostalam w odp na moj post :)

        Tak czy tak ja biegne u siebie w Niemczech, coroczny Heidelberger
        Halbmarathon jest jakos tak w kwietniu, jesli go przezyje to potem
        moge myslec, co dalej. Na razie biegam od tygodnia wiec trudno mi
        cokolwiek na ten temat powiedziec...

        Na razie nie wyrabiam biec dluzej zolwim tempem niz 30 minut, ale
        czytalam na forum ze sporo osob w ogole na poczatku nie wyrabia
        dluzej niz 15 min wiec sie nie poddaje. A dzisiaj zamiast biegac
        chyba sobie pojde na dlugi spacer :)

        Zoltodzioby juz czytalam, fajne forum, sporo sie dowiedzialam, bede
        miala lepsza motywacje, dzieki za przyjecie!
Pełna wersja