Jakosc herbat green i pu-erh - WAZNE

18.07.03, 22:01
hey, poniewaz czesto sie mowi o tym na forum warto ciagnac temat.
Rozmawialem z wieloma sprzedawcami w sklepach, patrzylem w necie na ceny w
EUR i $, ktos przywiozl mi herbatke z niemiec, czytalem ksiazke itd.
A wiec wnioskuje z tego wszystkiego ze herbaty zarowno zielona jak i
czerwona kupowane w marketach (bio-active itp.) w cenach ok.3-6 zl za 100g
luznej herbaty, to sa herbaty po prostu niskiej jakosci. Prawdopodobnie tez
niskiej jakosci zdrowotnej. W naszych sklepach z kawami i herbatami 100g
lepszej herbaty kosztuje ok.15-20 zl i jest to cena porownywalna z cenami na
zachodzie gdzie herbaty z klasy "dobra klasa srednia" kosztuja po 4-5 EUR za
100g a i nazwy tych herbat pokrywaja sie z tymi jakie widac u nas. Pozadny
zielony Gunpowder, japonska Sencha czy wreszcie dobry (takze aromatyzowany)
Pu-erh zeby byl taki jak powinien byc, trzeba jednak troszke wydac. Ja tez
kiedys myslalem ze zielsko za 3 zl + ladna ulotka reklamowa to gwarancja
zdrowia ale po przestudiowaniu tematu widze ze jednak to nie jest tak do
konca. Zaleta jest tez taka ze sprzedawcy tych herbat to fajni ludzie a i
wybor swietny i wachanie probek z puszek ...sama radosc. Moj osobisty
faworyt: PU-ERH jablko-cynamon z Five-o-clock bodajze :)))))
    • drzazga1 Re: Bardzo dobry temat Xxero:-))) 20.07.03, 15:56
      xxero napisała:

      > hey, poniewaz czesto sie mowi o tym na forum warto ciagnac temat.
      > Rozmawialem z wieloma sprzedawcami w sklepach, patrzylem w necie na ceny w
      > EUR i $, ktos przywiozl mi herbatke z niemiec, czytalem ksiazke itd.
      > A wiec wnioskuje z tego wszystkiego ze herbaty zarowno zielona jak i
      > czerwona kupowane w marketach (bio-active itp.) w cenach ok.3-6 zl za 100g
      > luznej herbaty, to sa herbaty po prostu niskiej jakosci. Prawdopodobnie tez
      > niskiej jakosci zdrowotnej.

      Jako indywiduum, które upodobało sobie "śmierdziuszka" i to naturalnego, bez
      dodatków zapachowych, zgadzam się w 100%. Gdyby moje pierwsze spotkanie było
      własnie z pu-erh Bio-active, to drugiego by nie było. Na szczęscie moje
      pierwsze 10 deko nabyłam w sklepie z herbatami. Trafiłam na dobry gatunek,
      trzeci napar był tylko nieznacznie mniej aromatyczny i esencjonalny od
      pierwszego. Czytałam, że naprawde dobre gatunki zaparza sie do czterech razy.
      Niestety, ponowny zakup (w tym samym sklepie) był juz ciut gorszy, mimo, że
      cena i jak zapewniano, gatunek ten sam...


      W naszych sklepach z kawami i herbatami 100g
      > lepszej herbaty kosztuje ok.15-20 zl i jest to cena porownywalna z cenami na
      > zachodzie gdzie herbaty z klasy "dobra klasa srednia" kosztuja po 4-5 EUR za
      > 100g a i nazwy tych herbat pokrywaja sie z tymi jakie widac u nas. Pozadny
      > zielony Gunpowder, japonska Sencha czy wreszcie dobry (takze aromatyzowany)
      > Pu-erh zeby byl taki jak powinien byc, trzeba jednak troszke wydac. Ja tez
      > kiedys myslalem ze zielsko za 3 zl + ladna ulotka reklamowa to gwarancja
      > zdrowia ale po przestudiowaniu tematu widze ze jednak to nie jest tak do
      > konca.

      Hehe, reklama dźwignią handlu...

      Co do tanich herbat zielonych, ostatnio udało mi sie kupić polecana przez
      Ciebie w którymś ze starszych wątków Ga-... cos tam. Całkiemn dobra, opakowanie
      trzymam w pracy, bo latem jednak wole popijac zieloną, a pu-erh zostawiam na
      chłodniejsze dni:-)))


      Zaleta jest tez taka ze sprzedawcy tych herbat to fajni ludzie a i
      > wybor swietny i wachanie probek z puszek ...sama radosc. Moj osobisty
      > faworyt: PU-ERH jablko-cynamon z Five-o-clock bodajze :)))))

      Poza tym w takich sklepach towar jest świeży, a herbata nie wino, tak jak
      czekolada, najlepsza świeża:-)
      • xxero Re: Bardzo dobry temat Xxero:-))) 20.07.03, 20:51
        ...GUNPOWDER drzazgo? Gunpowder temple of heaven moze nawet:) Takie drobne,
        pozwijane w kuleczki listki, to dobry gatunek. Japonska Sencha tez jest super
        a powiem Ci ze na poczatek dnia czy aby polaczyc wszystko co najlepsze popijam
        mieszanki! Np. Gunpowder z Pu-erh z cytryna i imbirem. Albo sencha plus pu-erh
        jablko-cynamon i jeszcze dorzucam swoje kawaleczki suszonych jablek i swoj
        cynamon. Probuj, to fajna sztuka
        • drzazga1 Re: Bardzo dobry temat Xxero:-))) 20.07.03, 21:22
          xxero napisała:

          a powiem Ci ze na poczatek dnia czy aby polaczyc wszystko co najlepsze popijam
          mieszanki! Np. Gunpowder z Pu-erh z cytryna i imbirem.

          Ja wrzucam po prostu plasterek świeżego imbiru na dno kubeczka :-)
          Uwielbiam imbir:-)


          Albo sencha plus pu-erh
          > jablko-cynamon i jeszcze dorzucam swoje kawaleczki suszonych jablek i swoj
          > cynamon. Probuj, to fajna sztuka

          Gdzie kupujesz w Wawie cynamon w kawałkach? Szukam , bo lubię też do kawy
          dodać, a ten proszkowy tworzy jakiś taki osad:-(

          Na razie do zielonej herbaty zdażyło mi się wrzucać kawałki suszonego rajskiego
          jabłuszka, zanjoma skądś przywiozła:-) prawie jak cytrynka.

          Herbat zielonej z czerwoną jeszcze nie próbowałam mieszać, więc wszystko przede
          mną. Dodatek, który moim zdaniem szkodzi herbacie to cukier:-)
          • drzazga1 Re: Bardzo dobry temat Xxero:-))) 20.07.03, 21:24
            I jeszcze jedna zielonka, która lubię - japońska kokeicha, bardzo śmieszne małe
            jakby igiełki:-)
          • xxero Re: sprostowanko 20.07.03, 21:30
            Hey, nie wiem czemu serwer tytuluje mnie per "napisala" i wcale nie jestem z
            Wawy:) Unikam spedzania zycia w dziurach:) Jestem ON, mieszka we Wroclaw i
            uzywa imbiru mielonego. Sprobuje ze swiezym
            • drzazga1 Re: sprostowanko 20.07.03, 23:29
              xxero napisała:

              > Hey, nie wiem czemu serwer tytuluje mnie per "napisala"

              Bo jak zakładałeś skrzynke pocztową, to nie chciało Ci sie pewnie kliknąć we
              właściwe okienko :-))) i domyślnie zostałeś kobitką:-))))

              Wiem, że jesteś "on", bo we wcześniejszych wpisach pisałeś o sobie wyraźnie w
              rodzaju męskim:-))), trochę mnie co prawda to "napisała" zdziwiło...


              i wcale nie jestem z
              > Wawy:) Unikam spedzania zycia w dziurach:)

              Heh, nie będę protestować;-)))


              Jestem ON, mieszka we Wroclaw i
              > uzywa imbiru mielonego. Sprobuje ze swiezym

              Spróbuj, świeży lepszy:-), nie tylko do herbaty.
Pełna wersja