Czy dorosla niewysportowana osoba

04.11.07, 16:20
moze nauczyc sie robic szpagat? Chodze na rozne zajecia
rozciagajace, niektore calkiem trudne i intensywne i patrze na
niektore dziewczyny/kobiety ktore od kilku lat cwicza i dalej maja
problem zeby zrobic sklon i dotknac dlonmi ziemi. Ostatnio chodze na
takie zajecia ze po dlugich rozciaganiach probujemy zrobic szpagat
na boki i nikomu ale to nikomu sie nie udaje nawet zblizyc do ziemi,
nawet tym, co bardzo dlugo cwicza. I zastanawiam sie, czy takie
rozciaganie sie w doroslym wieku w ogole ma jakikolwiek sens i
przynosi konkretne efekty? Ja dopiero zaczelam chodzic na te
zajecia, ale czy po powiedzmy 5 latach cwiczen bedzie jakakolwiek
roznica?? Akurat jestem rozciagnieta (chyba najbardziej ze
wszystkich nawet tych co cwicza od 5 lat) bo kiedys (jak mialam 7-9
lat)chodzilam na balet i gimnastyke, ale tak sobie mysle, ze chyba w
pewnym wieku po prostu juz nic sie nie da zrobic.
    • Gość: kasia Re: Czy dorosla niewysportowana osoba IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.07, 20:32
      Szkoda, ze nikt sie nie odezwał w tym wątku. Też jestem ciekawa jak z tym jest.
      • kradam Re: Czy dorosla niewysportowana osoba 16.11.07, 20:54
        Powinno dać radę przy systematycznym treningu. Tylko, że aż do szpagatu nie ma
        sensu. Z punktu widzenia fizjologii szpagat jest patologią.
        • Gość: zezzz Re: Czy dorosla niewysportowana osoba IP: *.4web.pl 17.11.07, 15:55
          Hej, hej, ja też parę ładnych latek mojego życia przetańczyłam; dlaczego mówisz
          ze szpagat jest patologią? Ja myślę tak: przecież gdyby człowiek nie miał mięśni
          i ścięgien to jego nogi latałyby w każdą stronę tak daleko, jak daleko
          pozwalałyby na to stawy(widziałeś kiedyś model szkieletu?). To mięśnie i ścięgna
          utrudniają zrobienie szpagatu. Cała sztuka polega na tym żeby je rozciągnąć. W
          starszym wieku chyba jest trudniej, bo mięśnie są już sztywniejsze i trzeba
          poświęcić na to więcej czasu ale uważam ze można. Wiecie jak mówili moi
          nauczyciele, "bardzo dobrze, że boli a jeszcze lepiej jak bardzo boli". Po
          prostu trzeba sukcesywnie ćwiczyć aż do odczucia oporu, starać się jak najdłużej
          wytrzymać, ale wszystko w miarę rozsądku, Pod okiem mądrego trenera, który wie
          co robi nic nie powinno sie stać; a efekt przyjdzie.
          • mary_an Re: Czy dorosla niewysportowana osoba 17.11.07, 17:34
            O, ale fajnie, ze ktos mi odpowiedzial.
            Mnie by jeszcze interesowalo, czy takie rozciaganie sie w ogole do
            czegos jest potrzebne. Chodzilam kiedys na takie godzinne zajecia
            strechingowe, fajnie sie porozciagac i dobrze sie potem czulam, ale
            czy to konkretnie cos daje? Np. korzystnie wplywa na figure,
            zdrowie? Czy jest jakas roznica pomiedzy osoba rozciagnieta (co
            dotknie w sklonie podlogi) i nierozciagnieta (taka, co tego nie umie
            zrobic)? Czy chodzi tylko o satysfakcje, ze sie ma rozciagniete
            miesnie i sciegna?
            • Gość: KRADAM Re: Czy dorosla niewysportowana osoba IP: *.pia.airbites.pl 18.11.07, 22:05
              Jest coś takiego jak normy elastyczności. Przykładowo w leżeniu na plecach kąt
              między rozsuwanymi nogami przy jakim powinniśmy odczuć pierwszy opór to 90
              stopni. Jeśli bardzo odbiegamy od tej normy, to możemy mieć problem. Rozciąganie
              jest po to, aby z czasem nie być dużo poniżej niej. Szpagaty są powyżej. Są one
              potrzebne w sportach walki, gimnastyce, tańcu.
              • Gość: kalina Re: Czy dorosla niewysportowana osoba IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.07, 08:56
                >Szpagaty są powyżej. Są one
                > potrzebne w sportach walki, gimnastyce, tańcu.

                Tak z pieprzykiem, to w pewnych sytuacja tez fajnie jak kobietka jest
                rozciągnięta więc każdej może się przydać :)
            • Gość: % Re: Czy dorosla niewysportowana osoba IP: *.spray.net.pl 01.12.07, 19:24
              Elastyczne mięśnie to mniejsze ryzyko kontuzji!
Pełna wersja