Kto biega?

10.12.07, 22:29
Mam zamiar zaczac biegac.. wiem troche dziwne o tej porze roku... ale chcee
schudnac a wiem, że biegi temu sprzyjają. dodam do tego callanetics i mama
nadzieje, że efekty beda.

Czy jest ktos kto w ogol biega o tej porze roku?
    • tabita_1 Re: Kto biega? 11.12.07, 11:13
      Lepiej się teraz biega niz latem, człowiek się nie poci tak bardzo:)
      Poza tym po spedzeniu większości doby w przesuszonym ogrzewaniem
      pomieszczeniu aż miło chwycic w płuca wilgotne powietrze. I cera
      jest dotleniona. I deprecha zimowa człowieka się nie ima. I spac się
      chce mniej. Zimowe bieganie rulez :)
      • Gość: Zosia Re: Kto biega? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.12.07, 12:28
        Ja tam bolę biegać latem.
        Bo zimą to trzeba się ciepło ubrać, pada deszcz, więc nic nie widzę,
        bo mam okulary zachlapane.
        Jak są wahania temparatury to trzeba myśleć jak się ubrać no i
        szybko się robi ciemno. Ale dla chcącego nic trudnego.
        • jogger Re: Kto biega? 11.12.07, 19:21
          Wystarczy czapka z daszkiem i okularom nic nie będzie :-)
        • suwmiara Re: Kto biega? 18.12.07, 15:24
          > Bo zimą to trzeba się ciepło ubrać, pada deszcz, więc nic nie widzę,

          Niesamowitą rzeczą w bieganiu jest kompletne uniezależnienie od pogody. Jak już się biegnie to może padać, być ciemno, zimno i przyjemnie. Nawet wiatr można pokonać dobrą kurtką. Jedynie ślizgawica przeszkadza, ale to zdarza się nie aż tak często.
          • jogger Re: Kto biega? 18.12.07, 19:22
            suwmiara napisała:
            > Jedynie ślizgawica przeszkadza, ale to zdarza się nie aż
            > tak często.
            Mam koszykarskie adidasy przeciwpoślizgowe i mogę spox biegać po ślizgawce :-)
    • shedirr Re: Kto biega? 11.12.07, 18:20
      Jasne ja biegam i latem i zimą. I teraz też mi sie biega lepiej. No
      tylko trzeba sie zaopatrzyć w dobre buty. Powodzenia i pozdrawiam.
      • Gość: mary-ann Re: Kto biega? IP: *.adsl.inetia.pl 22.12.07, 13:15
        Moze głupie pytanie zadam, ale... nie macie przez bieganie w zimie problemów z
        gardłem? Pare razy próbowałam biegac własnie zimą, ale gardło bolało mnie zawsze
        po nawet krókiej rundzie (chociaz staram sie oddychac przez nos)
        • suwmiara Re: Kto biega? 22.12.07, 19:11
          Jeśli zaczniesz przygodę z bieganiem wczesną jesienią i będziesz systematycznie
          wychodzić na dwór, niezależnie od pogarszającej się stopniowo pogody, to po
          pewnym czasie, nawet przy dużym zimowym mrozie, twoje zahartowane gardło nie
          będzie boleć.

          To, że łapiesz przeziębienie po wysiłku i lekkim przechłodzeniu jest
          konsekwencją kłopotów z ogólną odpornością. Choroba pojawia się skutkiem tego,
          że osłabiony organizm nie ma zapasu sił na walkę z infekcją, chłodem i dodatkowo
          na aktywność.

          Jeżeli jednak będziesz rozsądnie budować kondycję, to i odporność wzrośnie, a do
          tego odpowiednia dieta oraz odpoczynek pozwolą Ci *zapomnieć o przeziębieniach i
          grypie prawie w ogóle*.
          Teraz zimą możesz zacząć od spacerów.

          Ruch na świeżym powietrzu naprawdę pomaga, w przeciwieństwie do cudownych
          pastylek różnej maści, które działanie mają równie efektywne jak placebo ;)
          • jogger Re: Kto biega? 22.12.07, 21:15
            Warto brać dowolną tabletkę do ssania - wydzielana ślina stanowi
            ochronę przed zimnem. Ja stosuję L-karnitynę, ale może być np.
            Echinamax - jeżówka to nie placebo :-)
            • ron5 Re: Kto biega? 24.12.07, 10:31
              biegam prawie codziennie,zima mi nie przeszkadza-biegam w domu na
              biezni,przy otwartym oknie,ogladam w tym czasie filmy na dvd.
              Oczywiscie zaraz się odezwą hardcorowcy i będą pokpiwać-ale ze
              wzgledów treningowych takie bieganie jest pełnowartościowe.Jak
              chodzi o dotlenianie nie mam problemów bo pracuję na powietrzu.
              Polecam i pozdrawiam
              • Gość: Zosiaa Re: Kto biega? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.12.07, 11:58
                Do Rona5:
                A jaką masz tę bieżnię i ile kosztowała? Ja również myślałam nad
                zakupem bieżni, bo biegam w lesie i w zimie nie mogę ze względu na
                to, że jest szybko ciemno, a w lesie nie ma oświetlenia.
                Ale wiem, że ćwiczenia w domu są nudne i trzeba mieć więcej silnej
                woli by biegać po bieżni, niż w terenie.

                Do Suwmiary:
                Masz rację, że porządka kurtka rozwiązuje problem i mam taka kurtkę
                ale i tak jakoś w tym roku boję się panicznie, że się rozchoruję. W
                tym roku biegałam od lutego, więc również było zimno. Ale wtedy
                miałam inną pracę i biegałam kiedy było widno.

                A co myślicie o bieganiu chodnikami koło ulic?
                Chyba to niezdrowe, bo wdycha się spaliny od których można dostać
                raka. Ale więcej jest korzyści czy wad?
                • ron5 Re: Kto biega? 25.12.07, 15:13
                  mam bieżnię firmy jkexcer,Taiwan,kupiona na allegro za ok 1650+70
                  transport.Na razie bez zarzutu.
                  Co do nudy-mam ustawiony telewizor z dvd i w trakcie biegania
                  oglądam filmy.Można sie uczyć języków,kontemplować,myśleć,marzyć-
                  wszystko w trakcie biegania.Polecam
                • suwmiara Re: Kto biega? 25.12.07, 23:18
                  Zaosiaa

                  > ale i tak jakoś w tym roku boję się panicznie, że się rozchoruję. W

                  Jeśli nie jesteś osłabiona, nie chorujesz (masz prawidłową morfologię) to
                  biegając raczej nie będziesz łapać infekcji. Ale... sama siebie znasz najlepiej.

                  Co do chodników to mają dwie ogromne wady: spaliny i twardą nawierzchnię oraz
                  kilka drobnych zalet: są blisko domu, są oświetlone, są w miarę równe.
                  Jeśli jest wybór i nie przygotowujesz się do jakiegoś maratonu czy półmaratonu
                  ulicznego lepiej wybierać naturalne, nieutwardzone ale w miarę równe
                  nawierzchnie. Na ciemności można wyposażyć się w czołówkę.
    • Gość: martuskaa Re: Kto biega? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.07, 00:12
      ja jakos teraz nie moge sie zmobilizowac,brak czasu i szalony okres
      swiateczny nie biegam tak regularnie jak wczesniej, ale zima
      rzeczywiscie sie lepiej biega, pocisz sie mniej, jest ze tak
      powiem "bardziej rześko". jedyny minus ktory czasem wystepuje to
      slizgawki a takze bieg po ubitym sniegu, na ktorym rowniez mozna sie
      poslizgnac, szczerze mowiac mi sie jeszcze nie zdarzylo przewrocic
      (tzn raz czy dwa ale nie prze slizgawke tylko przez nieuwage,
      dopiero po dokonczmiu biegu i powrocie do domu mimo calych spodni
      zauwazylam zdarte kolana - mama powiedziala ze
      jestem "nienormalna":) ogolnie to biegam w butach ktore sie raczej
      nie nadaja na to pore-zwykle nike do biegania ale co zrobic:)
      jak czlowiek sie wkreci w bieganie to pozniej bedziesz sie
      zastanawiala dlaczego inni siedza w domu, poczatki sa ciezkie ale
      pozniej naprawde sprawia to przyjemnosc, no i wyniki tez :))
      • Gość: Zosiaa Re: Kto biega? IP: *.centertel.pl 30.12.07, 15:54
        Moja mama nie mówiła, że jestem nienormalna, ale jak kiedyś rano
        miałam grypę żołądkową i wymiotowałam, a wieczorem wyzdrowiałam i
        poszłam biegać to dziwnie się na mnie patrzyli z ojcem.

        Ale faktycznie nic nie daje takiej przyjemności jak przebiegnięcie
        paru kilometrów.

        Ja też w zimie biegam w zwykłych butach Nike.
        W moim małym mieście ciężko jest kupić cokolwiek bardziej
        specjalistycznego do uprawiania sportów, a o antypoślizgowych,
        koszykarskich adidasach to chyba można sobie pomarzyć. Ale nieważne,
        kiedyś się wybiorę do Poznania na zakupy.

        Mnie jak już częściowo pisałam w bieganiu zimą irytuje ubranie. Mam
        3 rękawy na sobie: podkoszulka z długim rękawem, bluza i kurtka.
        Kurtka ma dużo kieszeni i można pochować co się chce, ale razem z
        szalikiem robi się to wszystko strasznie niewygodne. Czuję, że
        dźwigam na sobie te wszystkie rzeczy i że mi one ciążą. A do tego
        tamują mi ruchy, kurtka napiera mi na kark, co jest nieprzyjemne, a
        i tak mam wrażenie, ze mi wieje po szyji.

        Chciałabym móc ubrać - jak w lecie - jedną koszulkę i bluzę.(tak się
        ubieram jak jest co najmniej +8 stopni, jak jest mniej niż 8 to
        chyba trzeba nakładać kurtkę oddychająca, ale przeciwiatrową i
        przeciwdeszczową.)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja