Gość: nela
IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl
23.08.03, 21:04
No wlasnie... Chodze na joge, a tam sylwetek tyle co uczestnikow: to jeszcze
jest zrozumiale, bo w grupach sa ludzie o roznym stopniu zaawansowania, ale
rowniez gdy spojrzec na instruktorow, to jest bardzo roznie. Niektorzy:
miesniacy, inni - z brzuszkiem, bywaja bardzo wychudzeni albo o sylwetce
naprawde fajnej, wysportowanej... Nasuwa mi sie wniosek, ze... joga nie ma
zadnego wplywu na wyglad zewnetrzny. CZyzby tak bylo???