Gość: 25-latka
IP: *.toya.net.pl
21.02.08, 20:45
Ludzie, podziwiam was! Skąd Wy bierzecie czas i energię na pracę nad
własnym ciałem? Nie macie pracy czy innych zajęć?
Zanim zaczęłam pracę, gdy byłam w szkole średniej albo na studiach
bez problemu udawało mi się znaleźć czas na codzienny spacer, basen,
rower czy stepper. Co jakiś czas wybierałam się gdzieś na coś
bardziej wykańczajacego. Teraz odkąd wyprowadziłam isę od rodziców,
pracuję po 8 godzin dziennie (od roku)nie mam na nic czasu. Z pracy
wracam o 17:30. Zanim coś ugotuję, zjem, odpocznę, posprzątam to się
okazuje, że jest godzina 22, jestem zmęczona i idę spać. To
straszne! W pracy non stop siedzę przed kompem, nigdzie nie
spaceruję bo jeżdżę samochodem a jak wracam to już się ciemno robi i
nie ma sensu nigdzie łazić.
Moje życie to bezruch totalny. Jak mam to zmienić? Czy tak bedzie
juz zawsze?
Zadaję sobie to pytanie od dłuższego czasu i nie doszłam do żadnych
wniosków. Może ktoś cos podpowie...