Gość: Agata
IP: *.brnt.cable.ntl.com
30.03.08, 18:55
Od ponad 4 miesiecy cwicze regularnie na silowni, robiac zestaw czterech
cwiczen (dwa na nogi, plus dwa na ramiona). Cwiczenia na nogi to: leg press i
wyprost w kolanie (nie wiem czy to wlasciwe nazwy), a na rece ciezarki i
opuszczanie na wyprostowanych rekach. Do tego biegi (trening interwalowy i
cross po ok. 20-30 min).
Na poczatku robilam po 12 powtorzen w 3 seriach, po dwoch miesiacach kiedy juz
bez wysilku wykonywalam te cwiczenia, za rada trenera zwiekszylam ilosc
powtorzen do 20tu, przy tym samym ciezarze (aby nie zwiekszac masy miesni, a
jedynie ich sile, prawda to?). No i jakby stanelam w miejscu. Nogi jeszcze ok,
czuje ze te 20 powtorzen robi sie coraz latwiejsze (zwlaszcza na leg pressie),
i przy bieganiu w ogole nogi sie nie mecza, ale te rece... Ledwo koncze
poszczegolne cwiczenia i nic sie nie poprawia. Za kazdym razem ostatnie 20 w
serii to jest walka. Ciekawe jednak jest to, ze na drugi dzien wcale nie mam
zakwasow, ani zadnego bolu w miesciach, ktore by wskazywaly na to, ze
cwiczylam. Jakbym nic nie robila na silowni.
Co robie zle? Jak poprawic sile miesni? Dieta?