Atkins a kopenhaska

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.03, 17:09
macie jakies doswiadczenia porownawcze? Podobno na atkinsie chudnie sie
szybciej, a po kopenhaskiej dosc szybko wraca sie do normy a wrecz mozna
przytyc.? fakt, ze znajoma schudla na atkinsie 8 kilo bez problemu.....
    • Gość: eris Re: Atkins a kopenhaska IP: *.icpnet.pl 03.09.03, 23:32
      witaj,
      bylam na kopenhaskiej-schudlam 4 kg, ale po diecie niestety rzucilam sie na
      owoce (bardzo mi ich brakowalo, w dodatku to byl sezon na moje ulubione
      truskawki i czeresnie)i dosc szybko przybylo mi 5 kg. Przeszlam na Atkinsa
      (choc nie jest to taki typowy Atkins, moze raczej cos atkinsopodobnego) i w
      ciagu 10 dni stracilam owe 5 kg. Potem waga sie zatrzymala na jakis tydzien
      ale teraz znow cos sie ruszylo i jest jeszcze dodatkowo o 1 kg mniej. A co
      najwazniejsze na Atkinsie tak planuje posilki, ze codziennie moge sobie
      pozwolic na maly kasek jakiegos owocu.
      Jak dla mnie wiec Atkins jest nie tylko skuteczniejszy, ale rowniez znacznie
      przyjemniejszy.
      pozdr.
    • Gość: basia Re: Atkins a kopenhaska IP: *.bluu.net / 192.168.1.* 04.09.03, 13:18
      hej, no na pewno na tkinsie przyjemniej się zrzuca. ja przeszłam przez
      kopenhaską, dużo zrzucilam ale potem wróciło wszystko:)
      zresztą ten dietowy jadłosk=pis mi nie odpowiadał, bo nie lubię sałaty,
      szpinaku więc rzuciłam się szybko na wszystko po diecie, zresztą 13 dni to mało
      jak na zmianę nayków żywieniowych- zresztą by nie przytyć po kopenhaskiej
      należy dodać po diecie jeden posiłek więcej, nie stać mnie na to psychicznie.
      • Gość: kaska Re: Atkins a kopenhaska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.03, 14:22
        tak wlasnie myslalam. Sporo osob po kopenhaskiej natychmiast wrocilo do wagi.
        Ja na razie jestem w pierwszych 2 tygodniach , wiec owocow jeszcze nie moge
        jesc. A po tych 2 tygodniach przerzuce sie na Montignaca i niech tak juz
        pozostanie. Kolega trzyma sie montiego od dawna, bo to nie tyle dieta co styl
        zycia. To ma przynajmniej jakis sens. Bo dieta typu jajko na twardo i spzinak
        moze i powoduje spadek wagi ale kto do konca zycia bedzie sie tak odzywial?!!
Pełna wersja