iwu
18.04.08, 11:42
Chodzę 4 razy w tygodniu na pilates, stretching oraz zajęcia o
wdzięcznych nazwach Płaski Brzuch i Fat Killer. Czasem jeszcze
yogalates zamiast któregoś z nich. Dopiero zaczęłam, to znaczy dwa
tygodnie temu. Chciałabym tak pociągnąć do końca czerwca, tzn
ćwiczyć w ten sposób 4 do 5 razy w tygodniu.
Problem polega na tym, że nie mogę chodzić na zajęcia jednego typu,
bo mi nie pasuje godzinowo. Zresztą może to i lepiej, bo jest to
jakieś urozmaicenie. Ale pytanie brzmi: jakie rezultaty to da i po
jakim czasie? Czy jest jakaś szansa, że zmniejszy mi się niewielka
oponka na brzuchu? W sumie to chodzi mi o to, żeby się rozruszać, bo
starość nie radość, ale jeśli mi się poprawi figura, to się wcale
nie obrażę. O ile w ogóle. Tylko jak? I kiedy?