Gość: Naturalalka
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
05.05.08, 09:06
Witam.
Chciałam schudnąć 10 kg i wyszczuplić (spalić tłuszcz) uda. Udało mi
się to.
Byłam na dicie kopenhaskiej, ćwiczyłam 2 razy dziennie w domu- ok.
godziny ( 10 min hula hop, potem 30 min "machania udami", następnie
jakieś rpzysiady, nożyce itp. i rozciąganie), do tego 5 razy w
tygodniu 45 min szybkiego marszu w ftinessclubie (jakieś 8km/h).
Chyba dobrze to ułożyłam?
Teraz stopniowo wychodzę z diety i mam pytanie? Jak ćwiczyć
dalej,żeby nie pryztyc i możenawet dalej trcić zbędne centymetry?
Mój problem polega na tym,że nie mam ciągle aż tyle czasu. Bo to 3
godz dziennie aktywności, a ja studiuję i odbija się to na moim
całym dniu. Druga sprawa to pieniądze- ok. mogę ćwiczyć w domu, ale
nie stać mnie ciągle na karnety do fitnessclubu, a nie mam w swojej
miejscowości żadnych obszarów gdzie mogłabym sobie maszerować w
takim tempie albo biegać . Ech...
Ratujcie!