mniejsze chudnięcie niż spalanie

12.08.08, 22:48
3 kg w 5 tygodni, ale jednocześnie 20tys dodatkowych kcal spalonych.
Czy to nie za mało?
W odżywianiu za dużo nie zmieniłem (i nie mogę z różnych powodów- czas itd).
Na pewno wyeliminowałem rzeczy niepotrzebne organizmowi (słodycze i za dużo
owoców).
4 razy w tygodniu basen rano (45 szybkiego pływania), 3 razy siłownia z
ćwiczeniami siłowymi po około 80minut i 30 minut biegania. Kilka raz w tym
okresie ostry rower lub inne aeroby.
Co do cholery jeszcze robić, żeby intensywniej chudnąć?
Przecież nie będę całe życie teraz uprawiał sportu 12 godzin tygodniowo.
Przy moim wzroście i masie i tak mało jem (185cm i około 100kg): śniadanie:
płatki, kefir 0%, 70g chudego sera i jabłko; jakaś kanapka lub dwie około 18 i
po siłowni pierś z kurczaka (ok 100g) i ze dwa pomidory. W dni beztreningowe-
drugi posiłek jest ostatnim, do tego dochodzi owoc. Nie mam możliwości
praktycznie jeść między 8 a 18.

Czy mam jeszcze poczekać na jakiś moment przełamania? Przecież nie jestem
perpetum-mobile. Spalam tygodniowo w ramach sportu około 6000kcal, a chudnę
tylko 0,5kg. Skąd organizm bierze energię?

Macie może jakąś prostą radę, żeby to jakoś przyspieszyć?
Aha, może to ważne: procentowo większy jest spadek tłuszczu (5%) niż masy
(3%), następuje wzrost wody w organiźmie (1%) i mięśni (1,5%). Ale kiedy to
się zacznie przekładać na masę?
    • falafala Re: mniejsze chudnięcie niż spalanie 13.08.08, 11:29
      tak przy takiem trybie w koncu nadchodzi "przelamanie" i dochodzi do
      wycieńczenia organizmu :-(
      To co podajesz to sa teoretyczane cyferki, ktore nie przekladaja sie tak ladnie
      na rzeczywistosc, nie jestesmy robotami, twoj organizm borni sie rozpaczliwie
      przed glodem ktory mu zafundowalas, twoj styl cwiczenia to tez zajezdzanie sie a
      nie trening na odchudzenie.
      Jak nie masz mozliwosci jesc miedzy 8-18 to zapomnij o tym ze bedziesz chudszy,
      nierownomierne jedzenie to jeden z powodow otylosci, oczywiscie ze w koncu
      schudniesz tylko pozniej zaczniesz tyc od byle czego.
      Nie wiem co robisz ze nie mozesz zjesc w czasie dnia systematycznie malych
      posilkow, ale bez tego trudno bedzie o rozsadne odchudzenie bez ryzyka brakow
      skladnikow odzywczych, trwalosci efektu. :-(
      • raks5 Re: mniejsze chudnięcie niż spalanie 13.08.08, 21:39
        tego jedzenia, jak ktoś słusznie powiedział, nie jest tak mało.
        Nie zmieniłem za bardzo ilości jedzenia od kilkudziesięciu miesięcy. Po prostu
        dodałem sport.
        Czy pomoże dużo, jeśli gdzieś o 13 zjem kanapkę i ewentualnie porcję warzyw
        Winiar (taka zupka z proszku, ale z błonnikiem)?

        Co mam zrobić, żeby chudnąć? Trenować mniej?
        Jeść mniej już nie powinienem. Trening na razie mnie nie męczy zanadto, więc nie
        jest go pewnie za dużo. więc co zmienić?
    • Gość: Dosia Re: mniejsze chudnięcie niż spalanie IP: 195.33.121.* 13.08.08, 14:22
      > Przecież nie będę całe życie teraz uprawiał sportu 12 godzin
      tygodniowo.


      Alez nie grozi Ci to :) Za pare tygodni takiego treningu, przy
      takiej diecie, zaliczysz klasyczny stan przetrenowania i dalej nie
      ruszysz palcem.
      • cioccolato_bianco Re: mniejsze chudnięcie niż spalanie 13.08.08, 14:45
        ja bym nie byla wcale taka pewna czy tego jedzenia jest az tak malo.
        nie wiadomo ile kefiru, jakie platki, z czym/z czego kanapki etc.

        poza tym jak ktos slusznie napisal, nie jestesmy robotami i kazdy ma
        inne zapotrzebowanie co do ilosci jedzenia, jak rowniez
        predyspozycje do chudniecia/tycia.
        • Gość: Dosia Re: mniejsze chudnięcie niż spalanie IP: 195.33.121.* 13.08.08, 15:22
          > śniadanie: płatki, kefir 0%, 70g chudego sera i jabłko;
          jakaś kanapka lub dwie około 18 i po siłowni pierś z kurczaka (ok
          100g) i ze dwa pomidory.

          Uwazasz, ze to jest jadlospis doroslego faceta o wzroscie 185cm???
          Chyba, ze platkow jest cala paczka, a kefirow 10, a kanapka
          wielkosci duzego samochodu. Chyba nie wierzysz w to, prawda?

          Do tego w dni beztreningowe nawet tego kurczaka 100 gramowego nie ma.
          To jest raczej jadlospis anorektyczki, a nie wielkiego chlopa
          trenujacego jak wariat.
          • cioccolato_bianco Re: mniejsze chudnięcie niż spalanie 13.08.08, 16:02
            tak, uwazam ze to jest jadlospis doroslego faceta o takim wzroscie.
            znam wielu, ktorzy mniej wiecej tyle jedza i maja sie dobrze
            • Gość: Dosia Re: mniejsze chudnięcie niż spalanie IP: 195.33.121.* 13.08.08, 16:19
              Taka dieta to nie wiecej niz 800-900 kcal. Do tego gosciu prowadzi
              mordercze treningi. Nie wierze, ze znasz takich, ktorzy tyle jedza,
              trenuja i maja sie dobrze.

              • raks5 Re: mniejsze chudnięcie niż spalanie 13.08.08, 21:46
                ta dieta ma nie mniej niż 1300-1500kcal, więc nie tak mało. Choć teoria
                wskazuje, że potrzebuję przy takim treningu około 3000kcal przeciętnie, więc...?
                mam nadzieję, że za jakiś czas zacznie spadać nie tylko tłuszcz, ale i masa
                • Gość: inna Re: mniejsze chudnięcie niż spalanie IP: *.lanet.net.pl 14.08.08, 20:31
                  wystarczy zacząć przestrzegać pewnych reguł a zobaczysz efekty, jestem tego zywym przykładem 25 kg w 7m,
                  1.posiłki podzielić na małe porcje i nie jeść do syta a raczej tylko aby przestać czuć głód,czyli 4-5-6 porcji ,
                  2.węglowodany jesli już to rano, w południe białko -mięso , wieczorem jaklepiej do 18-20 warzywa , soki, ,owoce i broń boze nie łaczyć , jak owoc to owoc , jak weglowodany to tylko one , mięso , białko z weglowodanami to tłuszcz.
                  3,żadne tam zupki z proszku , warzywa krótko gotowane lub świeże, sałaty-z jogurtem ,soki świeże najlepiej wł.produkcji lub te jednodniowe,
                  4.nie jeść przed treningiem 1h w czasie treningu tylko woda i 1/2h po , posiłek po 1 h.
                  i najwazniejsze co odchudza to nie łączyć -czyli taka dieta nie łączenia+niskoglikemiczna.
                  i coś dla ciała, słodycze to suszona śliwka, morela, ilka sztuk , żadnych batoników regularnie , jesli jakiś deser się zdarzy to trzeba poczekać 2h zanim coś się zje,
                  alkohol: czerwone -wytrawne, kawa czarna rozpuszczalna , herbata zielona-teraz w upały wskazana lub owocowa bez cukru ,
                  powoli zmieniłam swoje przyzwyczajenia , trochę wysiłku to kosztowało ale teraz już nie stanowi dla mnie problemu przygotowywanie sobie porcji na nastepny dzień.
                  do tych wniosków doszłam przez przypadek i czytrając to i owo w poradach dla odchuzajacych się ,ja nie ćwiczę forsownie bo nie lubię -dla mnie pozostał pilates , joga, marsz, i ogólna aktywność bo mam juz swoje 40++ latek
                  pozr.
          • cioccolato_bianco Re: mniejsze chudnięcie niż spalanie 13.08.08, 16:03
            ps. 185cm to nie jest taki znowu wielki chlop....
    • cioccolato_bianco Re: mniejsze chudnięcie niż spalanie 13.08.08, 14:47
      poczekaj jeszcze troche, waga powinna spadac dalej. na poczatku
      zawsze najpierw wzmacniaja sie miesnie, a dopiero pozniej spala
      tkanka tluszczowa.
      swoja droga - miesnie sa ciezsze niz tluszcz, wiec zamiast sie
      wazyc, zacznij mierzyc obwody ;)
      • falafala Re: mniejsze chudnięcie niż spalanie 14.08.08, 19:36
        cioccolato, spokojnie na takiej diecie to on żadnych miesni nie zrobi, a sie ich
        pozbedzie w dluzszym terminie, facet jest klasycznym przykladem czlowieka
        dazacego do wycienczenia organizmu.

        Teorie o rosnacych miesniach, bo ktos zaczal cwiczyc na diecie odchudzajacej
        mozna miedzy bajki wlozyc. Owszem w poczatkowej fazie mozna dorobic sie pewnej
        ilosci miesni, ale to na innej diecie redukcyjnej ze zwiekszona iloscia bialka,
        a i tak jest tego bardzo niewiele.
        Waga "zdobytych" tak miesni nie ma zadnego wplywu wyniki w odchudzaniu.

        No i chcialabym zobaczyc gdzie w tej diecie jest 1500kcal, chyba ze ladowane
        tluszczem :-)
    • raks5 Re: mniejsze chudnięcie niż spalanie 29.09.08, 18:03
      Napiszę o efektach, żeby może podtrzymać innych, którzy nie mają od razu efektów.
      Zmieniłem sposób postępowania, który na pierwszy rzut oka powinien zadziałać w
      drugą stronę:
      1. Zacząłem więcej jeść: śniadanie jak było, około 12-13 drugie śniadanie
      (kanapka), około 18 pierwszy obiad (200g warzyw gotowanych na parze, około
      70-100g piersi kurczaka na parze, około 10g makaronu brązowego). Drugi obiad
      około 21-22 (po siłowni)- to samo co na pierwszy.
      2. Mniej sportu: pływanie max 2 razy w tygodniu, w dni bez siłowni. Pływanie tak
      2750-3000m, raczej spokojnie (tętno 130-135). Siłownia na bardzo niskich
      obciążeniach, ale dużo powtórzeń i krótkie odpoczynki. Bieganie po treningu
      siłowym (min 30 minut), ale przed brzuchami (około 400-500). Dwa dni w tygodniu
      zupełnie bez sportu.

      Efekt: nagle (bo nie bezpośrednio po tych zmianach, a jakieś dwa tygodnie) waga
      zaczęła spadać jak szalona- około 1,5-1,8kg/tydz (i zero wzrostu w przypadku
      braku treningu i nieprzestrzegania diety) Co więcej, jeśli wierzyć mojej wadze z
      pomiarami (t/w/m)- rośnie udział wody, delikatnie udział mięśni i mocno spada
      udział tłuszczu.
      W wyglądzie spadek masy jeszcze bardziej widać niż na wadze.

      Każdy organizm jest inny, żadna metoda nie działa tak samo :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja