gruba_dynia
15.10.08, 09:03
Przeszliśmy z mężem na diete Montignaca, wiosną. Po jakichś dwóch
miesiącach mąz się załamał, marny spadek wagi, potem były jakieś
mistrzostwa = piwo, potem wczasy itd. Ostatecznie teraz ma
gigantyczny efekt jojo. waga wyjściowa 100 kg. Spadek na montim -5
kg. Obecnie 105 kg. Mąż jest załamany. Problem polega na tym że on
ogólnie je bardzo mało jak na faceta. Węglowodany ograniczone do
minimum, mało tłuszcu jeśli juz to roślinny. Moim zdaniem ma bardzo
obnizony metabolizm. No i co robić? Na sport nie ma czasu ani checi.
Jedyny ratunek w diecie. Mąż nie jest jednak aż tak zdesperowany
zeby zrezygnowac zupełnie z alkoholu czy pysznego jedzenia na
imprezach od czasu do czasu. Więc dieta montignaca odpada.
Poradźcie proszę co z tym fantem zrobić.