nigy okres nie przeszkadzał mi w sporcie....

21.10.08, 16:13
jestem osoba bardzo aktywna fizycznie, od kiedy tylko pamiętam to grałam w piłkę, tenisa, pływałam, jeździłam na nartach, uprawiałam jeździectwo. Nigdy okres nie sprawiał mi większych problemów, szczerze mówiąc to nie odczuwałam za bardzo, ze go mam. współczułam zawsze dziewczyna, które nie mogły pograć w tenisa – bo miały okres, wyjść na imprezę- bo miały okres, pobiegać- bo miały okres. Nie wspomnę już o tych, które regularnie co miesiąc lądują w szpitalu. Niestety, już któryś miesiąc z kolei miewam bolesne miesiączki, tzn., nie tracę przytomności, ani nic z tych rzeczy, ale przez pierwsze dwa dni jakikolwiek wypad na siłownie nie wchodzi w grę. Co ja mowie na siłownie, nigdzie nie mam ochoty iść ze względu na ból. Nigdy nie brałam tabletek antykoncepcyjnych, bo nie mogę, nie wiedziałam, co mi jest. Poszłam do lekarza i powiedział, ze nie mam się martwic, ze tak czasem bywa, może mój biologiczny zegar daje mi znać, ze się powinnam starać o dziecko, itd. Jak dajecie sobie z tym rade? Zgłaszam się do kobiet, które borykają się z problemem od zawsze.
    • agula.r01 Re: nigy okres nie przeszkadzał mi w sporcie.... 21.10.08, 16:27
      oooooooooo, to witam w klubie ;-/ i wspolczuje. Mi niestety jest pisane przezywac to cierpienie co miesiąc. Moja rada- najzwyklejsza na swiecie- lykaj proszki, mi przynajmniej to pomaga. Nieraz musiałam startowac w zawodach, kiedy mialam okres tabletki przeciwbolowe ratowaly mi tylek. Inaczej nigdy bym nie wystartowala.
      • jannett Re: nigy okres nie przeszkadzał mi w sporcie.... 21.10.08, 16:37
        Wiesz, tego już próbowałam. Nie wiem, może za mało brałam, a może złe tabletki, ale jak dla mnie to wszystkie one są takie same, chyba.
        • dotka.ka Re: nigy okres nie przeszkadzał mi w sporcie.... 21.10.08, 17:07
          Nie, nie wszystkie sa takie same. Tzn, dla mnie większość była za slaba na bole
          menstruacyjne, ibupromy, apapy, ibumy itd. Teraz biore refastin- mocny,
          przynajmniej na tyle, ze funkcjonuje normalnie podczas okresu. swoja droga
          dziwne mi się wydaje, ze tak ni z tego ni z owego zaczęłaś mieć bole
          menstruacyjne. moze skonsultuj to jeszcze z jakims lekarzem, albo zbadaj sobie
          hormony. Bo co to niby ma być, ze organizm ci daje znac. Ja bym takiej diagnozie
          na pewno nie ufala.
          • jannett Re: nigy okres nie przeszkadzał mi w sporcie.... 21.10.08, 17:26
            Dziękuje bardzo za poradę. Może rzeczywiście powinnam iść jeszcze na badania.
            • zuziazia Re: nigy okres nie przeszkadzał mi w sporcie.... 21.10.08, 17:50
              ja nie uzywam lekow tylko kota. Wiem, ze brzmi dziwnie, ale to jest nawet
              udowodnione naukowo. Kot usmierza bol, jakby zabiera negatywna energie.
              Kładziesz po prostu na siebie kota i pomaga. Polecam.

    • cioccolato_bianco Re: nigy okres nie przeszkadzał mi w sporcie.... 21.10.08, 20:05
      srodki przeciwbolowe + ograniczona do minimum aktywnosc
      a poza tym sa szanse, ze bolesne miesiaczki to problem przejsciowy
    • falafala Re: nigy okres nie przeszkadzał mi w sporcie.... 21.10.08, 20:28
      nie no chwila, co to za glupawy tekst lekarza. Zegar biologiczny nie ma nic do
      bolesnych miesiaczek. Albo ma sie klopty z budowa, i stad bolesnosc, albo
      hormonalne. Jezeli nigdy ich nie miewalas to znaczy ze cos sie zmienilo i to w
      zlym kierunku. Powinnas pojsc do ginekologa, ktory podchodzi do swoich pacjetek
      powaznie, by wyslal cie na odpowiednie badania, lacznie z USG
      • edyta95 Re: nigy okres nie przeszkadzał mi w sporcie.... 21.10.08, 22:17
        zacząć od USG, u mnie przyczyną były mięśniaki a nie zegar
        biologiczny. Szlag mnie trafia na takich konowałów
        • jogger Re: nigy okres nie przeszkadzał mi w sporcie.... 25.10.08, 08:43
          Przeważnie jest to problem skurczów mięśni macicy spowodowany zaburzeniami
          elektrolitycznymi - równowagą między poziomem potasu i wapnia. Dlatego w takich
          przypadkach często wystarcza No-spa, którą zresztą zalecam niezależnie od płci i
          sam biorę dla redukcji tzw. bolesności opóźnionej - na 2-3 dzień po treningu. No
          i suplementować dodatkowo potas - aspargin bezreceptowy, kaldyum receptowe, sok
          pomidorowy bezreceptowy :-)
          • edyta95 Re: nigy okres nie przeszkadzał mi w sporcie.... 25.10.08, 11:39
            ale po no-spie krwawienie się wzmaga i wtedy ćwiczyć też się nie da
Inne wątki na temat:
Pełna wersja