Dodaj do ulubionych

rozpoczynam..kto się przyłączy?

IP: 80.51.247.* 23.10.03, 23:16
Hey all! Ja od soboty tj. 25.10.2003r rozpoczynam dietę kopenhaską a potem
niskokaloryczną z środkami wspomagającymi odchudzanie(np. ananas firmy
ortis) .Oczywiście suplementy,witaminki:) Czy ktoś się do mnie
przyłączy,zawsze to lepiej niż w pojedynkę. Można się wspierać duchowo:D
czekam na odpowiedzi..jeśli macie jakieś pytania to proszę pisać,odpowiem na
wszytskie. Mam nadzieję,że chociaż jedna osoba przyłączy się do mojego
odchudzania... PoZdRooFFki :)
Obserwuj wątek
    • kama6 Re: rozpoczynam..kto się przyłączy? 24.10.03, 09:58
      Cześć Nika,
      Wiem, że ta dieta i posty o niej na tym forum u niektórych powodują odruchy
      wymiotne(a właśnie - gdzie się podziało forum odchudzanie?) ale chciałam
      zawiadomić Cię, że ja zaczęłam dzisiaj. Właśnie piję sobie mineralną...
      Pozdrawiam Cię i życzę sukcesów. Będę się odzywać i dzielić odczuciami. Mam
      nadzieję, że Ty też.
      P.S. A po kopenhadze - Montignac (działa:))
      • Gość: IWRA Re: rozpoczynam..kto się przyłączy? IP: *.gdynia.mm.pl 25.10.03, 19:53
        hey,kilka dni bylam tu pierwszy raz,i czytalam jak inne pisaly,ze juz
        czwarty...piaty i szosty dzien kopenhaskiej....ja wtedy wlasnie zaczelam...dzis
        jest moj dzien piaty...i naprawde da sie wytrzymac...choc mam momenty,ze bardzo
        mi sie "czegos"chce,zaraz lapie za wode,wypijam z poltorej szklanki i
        przechodzi jak reka odjal....i powiem jedno-schudlam!juz schudlam...widze
        to,czuje..poza tym zrobilam sobie pierwszego dnia pomiary
        ciala..udo,pas,brzuch,podbrzusze...no wszystko to,co jest gdube i ma
        schudnac;)...waga nigdy nie odda faktycznego stanu,tylko pomiar,bo to o to
        przeciez chodzi,prawda?TRZYMAM ZA WAS KCIUKI..i mowie wam,ze tym co jest w
        diecie,mozna sie najesc;)...a na kazdy moment zwatpienia polecam WODE!WODE!I
        WODE!!:)...IWRA
      • Gość: Iwra Re: rozpoczynam..kto się przyłączy? IP: *.gdynia.mm.pl 25.10.03, 20:58
        NIKA,POWIEM CI,ZE JESTEM W SZOKU,ALE WIDZE DUZE ZMIANY...SAMA WAGA POKAZALA 3
        KG...CHOC NA WAGE NIE PATRZE ZBYTNIO,ups..Caps lock;)...ale widze golym
        okiem,czuje sie lzejsza...no i zmiescilam sie w spodnie,w ktore nie wchodzilam
        tydzien temu...wczoraj poszlam na urodziny...i bylam cala happy,ze ubralam sie
        tak,jak marzylam...ale czytalam inne osoby,ktore pisaly,ze waga zaczela im
        spadac np.dopiero po 5 dniu,wiec uzbroj sie w cierpliwosc...bylam na tych
        urodzinach i ze smakiem zajadalam swoj jogurt naturalny,do ktorego wrzucilam
        owoce z puszki...najadlam sie i nic mnie nie obchodzilo to co bylo na stole,ani
        tez alkohol...bylam dumna z siebie,ze jestem na tyle silna....po tej diecie mam
        nadzieje utrzymac zwyczaj picia wody zamiast jedzenia...bede sie starala
        dobierac jedzenie niskokalorycznie...no i mam ochote na zrobienie
        glodowki,jesli nie schudne wystarczajaco..mysle,ze ta dieta pozwala sie na tyle
        przestawic,zeby ta glodowke przeprowadzic...nie mniej badzmy w kontakcie,bo juz
        zaczelam trzymac kciuki za Ciebie!!!:)...pozdro Iwra:)
    • ada296 rozpoczynam.. 25.10.03, 22:32
      witajcie cieplutko
      ja zaczynam od jutra
      kiedyś się już w kopenhaską "bawiłam"
      po 4 dniach schudłam 3,5 kg i rzuciłam ten sport
      ale wagę utrzymałam do teraz
      nie wiem czy wytrzymam 13 dni
      zwłaszcza, że niedługo spotkania rodzinne połączone z jedzeniem
      trzymam za Was i za siebie kciuki
      pozdrawiam :-))
      Ada
    • ada296 rozpoczynam.. 25.10.03, 22:32
      witajcie cieplutko
      ja zaczynam od jutra
      kiedyś się już w kopenhaską "bawiłam"
      po 4 dniach schudłam 3,5 kg i rzuciłam ten sport
      ale wagę utrzymałam do teraz
      nie wiem czy wytrzymam 13 dni
      zwłaszcza, że niedługo spotkania rodzinne połączone z jedzeniem
      trzymam za Was i za siebie kciuki
      pozdrawiam :-))
      Ada
      • Gość: Iwra Re: rozpoczynam.. IP: *.gdynia.mm.pl 25.10.03, 23:01
        Ada...Twoja tresc dziala optymistycznie:)...bo to,ze sie chudnie to juz
        wiem...jutro zaczne szosty dzionek:)...ale fajne jest to,ze mowisz,iz nie
        przytylas..nie mniej namawiam do 13 dni:)...ja bylam na imprezie i nic mnie nie
        ruszylo...pomysalalam sobie,ze jesc bede tylko chwilke,a problem bede miala all
        time...wiec wole sie przemeczyc te 13 dni...poza tym w sumie na tej diecie
        mozna soe najesc tez:)....WYTRZYMAJ..pomysl,ze jesli wtedy schudlas 3,5 kg...to
        ile mozna schudnac w 13 dni:))))))do juterka....pozdro:)
        • Gość: ..::NIKA::.. Re: rozpoczynam.. IP: 80.51.247.* 26.10.03, 00:39
          IWRA najmocniej Cię przepraszam.Nie zauważyłam tamtej wypowiedzi,nie wiem jak
          mi umknęła. Ale jestem pełna podziwu dla Ciebie,taki efekt,no i ta
          impreza..tylko pozazdrościć:)Widzę,że przyłaczają się kolejne soby.Siemka
          Ada.Bardzo pocieszył mnie fakt,że utrzymałaś wagę,może i mnie się uda.Mam taką
          nadzieję.IWRA ja też myślałam,żeby zrobić głodówkę jak efekt nie będzie
          zadowalający.Ale nie na samej wodzie tylko na sokach(niedosładzanych
          oczywiście). Ponadto po zakończeniu z pewnością dieta niskokaloryczna
          i...ananas firmy ortis.Juz kupiłam:)Ten produkt + niskokaloryczna dieta =
          efekty widoczne po 3 tygodniach. Mimo tego,że jestem 1 dzień na kopenhaskiej i
          niewiele mogę stwierdzić,to z pewością to,że nie jestem głodna i mam świetne
          samopoczucie. Dziewczyny , razem z pewnością wytrawmy. 3majcie i nie
          puszczajcie! PoZdRooFFka:)
      • Gość: Iwra Re: rozpoczynam..kto się przyłączy? IP: *.gdynia.mm.pl 26.10.03, 17:23
        Witam Cie Nika serdecznie:)....mija mi juz szosty dzien...jestem ciekawa,jak
        Tobie idzie?
        Pytasz,czy widac efekty golym okiem?...otoz moja euforia pochodzi wlasnie z
        tego,ze widac!!!:)...mialam takie miejsca tluszczyku na brzuchu i na
        biodrach,tzwane szynki....i to mi sie w duzym stopniu wstapilo!!!czuje sie
        mniejsza...poza tym,mialam spodnie,w ktore sie nie miescilam tydzien temu,a na
        ta impreze poszlam wlasnie w nich i nie musialam zakladac jak zwykle dlugiej
        bluzy...WIDAC TE EFEKTY!!wiec nie poddawaj sie,rob swoje i czekaj cierpliwie!!
        pozdro Iwra:)
    • ada296 rozpoczynam.. 26.10.03, 19:10
      witajcie
      pierwszy dzień mam w zasadzie za sobą
      nie czuję głodu
      opita wodą jestem po czubek nosa
      ale lubię wodę mineralną
      chociaż wolę gazowaną
      poza tym przespałam pół dnia więc nie miałam kiedy być głodna
      trzymam za Was kciuki

      Ada
    • Gość: ..::NIKA::.. Re: rozpoczynam..kto się przyłączy? IP: 80.51.247.* 26.10.03, 19:32
      IWRA,nawet nie masz pojęcia jak mnie pocieszyłaś!Dzięki Ci za to:)Jesteś
      KoChAnA!Mój drugi dzień mija spokojnie.Czekam na efekty ze
      zniecierpliwieniem..Ale jak pomyślę,że za kilka dni..ach,jak to mnie
      motywuje.Ja pije wodę mineralną,herbatę Pu-erh(podobno rewelacyjnie spala
      tłuszcz)i zieloną:)Podobno 10 minut dziennie z hula hop daje efekty po dwóch
      tygodniach,więc tego też przestrzegam.Oczywiście jeszcze inne ćwiczenia:)IWRA
      życzę dalszych sukcesów!W zasadzie nie liczą się kilogramy,ale tłuszcz
      (brzuch,uda,biodra,pośladki).Nie mogę się doczekać efektów,ale spokojnie..dam
      rade:)Ada 3maj się,jesteśmy prawie na tym samym etapie.Nio to PoZdRooFFka!
      • Gość: IWRA Re: rozpoczynam..kto się przyłączy? IP: *.gdynia.mm.pl 26.10.03, 19:56
        Nika....pisze tak na szybkiego,bom jest zajeta bardzo:)ale do rzeczy....nie
        jestem pewna,czy mozesz pic teraz ta herbatke...wiem,ze jest dobra,ale nie wiem
        czy mozna przy tej diecie....na ogolnym napisalam list do Joggera...przeczytaj
        go...jesli jogger mi odpowie,to bedziemy wiedzialy bardzo duzo...i tez mozesz
        zadac pytanie do niego o ta herbatke...tylko w temacie wymien nicka
        Jogger.....3mkaj sie mocno...do poczytanka....:)
    • Gość: ..::NIKA::.. Re: rozpoczynam..kto się przyłączy? IP: 80.51.247.* 27.10.03, 17:38
      Hey dziewczynki jak wam idzie??Bo ja..wstyd się przyznać już mam dość..:(Chodzi
      o to,że dzisiaj zgrzeszyłam a jutro taki pyszny dzień.Nie wiem czy zacząć od
      nowa czy dalej ciągnąć.Mianowicie-oto moja zdrada-nie jadłam nic
      słodkiego,tylko..śniadanie według diety,ale potem nie zjadłam nic z diety tylko
      4 jabłka:(Jakoś tak wyszło:(Chyba będę dzielić posiłki,żeby móc zjeść trochę
      ok.10-11, a potem resztę przepisowo.Ale dzisiaj miałam godzinę ostrej
      koszykówki i mnooostwo stresu(za dużo).No i na tym nie poprzestanę!Dzisiaj
      trzeba jeszcze trochę poćwiczyć,tylko kiedy ja znajdę czas:( Jak mi radzicie z
      tą dietą...mam taaakie wyrzuty sumienia.Ale nie zjadłam nic słodkiego ani
      nadprogramowo,był jeden owoc,czyli zjadałam za dużo o 3 jabłka,ale jednocześnie
      nie jadłam lunchu ani obiadu.Co robić??
    • Gość: Iwra Re: rozpoczynam..kto się przyłączy? IP: *.gdynia.mm.pl 27.10.03, 21:46
      Witaj Nika,witajcie wszystkie,ktore sie przylaczyly...jak widzisz Nika,nasz
      kochany Jogger jest czujny bardzo:))pytalas nas,a on podzielil sie z Toba i
      przez to z nami swoja wielka i cenna wiedza:))prawda,ze jest wspanialy?:)
      a u mnie konczy sie 7 DZIEN!!!!dzis tylko kawalek z grilla...troszke czuje sie
      glodna,ale to dlatego,ze zbyt malo wody wypilam...zaraz pochlone dwie szklanki
      i po glodzie...ale ciesz sie,ze czas tak szybko leci...jak zaczynalam,to sobie
      myslalam,ze kiedys nastapi ten 7..8..dzien...tak tez i dotrwam do
      konca....troszke zle zrozumialam tresc tej diety,i wczoraj na sile pchalam w
      siebie dwie nogi od kurczaka i cala piersc!!myslalam,ze chodzi o
      calego...smieszne co??i czuje sie jakas pelna...jeszcze nie wchodzilam na
      wage,ale po ciuchach-nic nie zmienilo sie na gorsze,wiec to moze tylko takie
      uczucie...ja sie nie poddam...i licze na Was!:)...acha,na ogole jest moje
      pytanie do Joggera..looknijcie tam,jest mnostwo ciekawych odpowiedzi od
      niego....no to trzymkajcie sie kochane...do juterka:)
    • Gość: ..::NIKA::.. Re: rozpoczynam..kto się przyłączy? IP: 80.51.247.* 27.10.03, 23:01
      Hey!Nadal mam straszne wyrzuty:(Ale dzięki Jogger za odpowiedź:)No nic,jutro
      spróbuję przestrzegać diety..trzymajcie kciuki,aby mi się udało.Najwyżej
      przedłużę kopenhaską o tydzień.Czytałam wiele postów,że nie szkodzi to zdrowiu
      i spokojnie można tak zrobić.O wiele łatwiej jest w
      weekend;sobota,niedziela..można wytrzymać-ale w tygodniu-łamię się przy
      pierwszym dniu.Chciałabym być tak jak Ty IWRA w 7.JeSsU,jak ja bym chciała...A
      Tobie jak idzie Ada?Wytrwałości dziewczyny!PoZdRooFFki!
        • Gość: Iwra Re: jestem głodna !!nie musisz:) IP: *.gdynia.mm.pl 28.10.03, 11:18
          moje kochane...13 dni,to nic w porownaniu z tym,ile pozniej bedziemy
          szczuplejsze...zastanowcie sie....ilez dni meczarni bylo z tym tluszczem
          niepotrzebnym..ilez smutnych i co tu ukrywac zazdrosnych spojrzen na inne
          szczuple dziewczeta...ilez dni bolu,kiedy musialysmy ogladac swoje cialka po
          kapieli przed lustrem....czy nie warto zamienic tych tak wielu dni na te jedyne
          13??kiedy najdzie was slabosc...glod zajrzy w oczy,pomyslcie,ze po pierwsze-
          jesli sie prawidlowo przeprowadza diete,glod powinien zniknac(tak pisal
          jogger),po drugie-kazdy glod mozna oszukac wodą,wiec pijcie duzo,zeby nie byc
          glodnym i dlatego,ze tak wlasnie trzeba...i po trzecie,nie ma co mi
          zazdroscic,bo i za wami stoi juz cala rzesza,ktore wam zazdroszcza,bo maja
          dopiero pierwszy dzien...kazdy moj nastepny dzien to nastepny i dla
          was:))...P.S.Nikka---Twoje wyrzuty sumienia tylko pomoga Ci sie nie zlamac
          wiecej:) a pomysl,z przedluzeniem diety bardzo mi sie podoba:)chyba sprobuje i
          to bedzie juz fajne,ze nie bede tego robic na sile:)Pozdrawiam pijac smaczna
          kawe z kostka cukru(zawsze sypalam 2 czubate...brrrr:)
    • Gość: ..::NIKA::.. Re: rozpoczynam..kto się przyłączy? IP: 80.51.247.* 28.10.03, 17:31
      IWRA,ty jestes koffana:)Potrafisz podnieść na duchu.Tylko niestety,ja nie mogę
      teraz przeprowadzać tej diety z kilku powodów,o których nie chcę pisać.Ale
      tylko kombinuje,żeby już mogła zacząć znowu od piątku lub ewentualnie
      soboty.Oczywiście przez te dni nie jem nic,co by mogło zepsuć wszystko co
      dotychczas osiągnęłam.Ale teraz nie mogę:(W sumie tylko dwa dni,a i tak nie jem
      kolacji.Chciałabym zacząć już w piątek.Mam nadzieję,że będzie mozliwość..Ale ta
      dieta nie jest trudna,nie ma uczucia głodu.Tzn,ja nie jestem głodna wieczorami
      tylko rano..zawsze jadłam zdrowe,pożywne śniadanie.Z tym jest mi trudno.Ale od
      piątku lub soboty zaczynam kopenhaską bez żadnych odchyleń,to tylko 13
      dni,które muszę przetrwać,żeby potem cieszyć się sylwetką.Ja muszę
      zrzucić "trochę" kilogramów..Nie wyglądam tragicznie,ale nie mogę na siebie
      patrzeć.Przytyłam kilka miesięcy temu:(Jak patrzę na fotografie sprzed kilku
      miesięcy..ażmi się chce płakać.Nio to narka.PoZdRooFFki!
      • Gość: IWRA Re: rozpoczynam..kto się przyłączy? IP: *.gdynia.mm.pl 28.10.03, 20:52
        No heyka dziewczynki:)...ja was bardzo namawiam do tej diety...kiedy ja
        zaczynalam,nosilam dlugie bluzy,a dzis przymierzalam krotka kurteczke do
        spodni:)zniknal brzuch-tlusciutki i rozepchany..zniknelo to cos z bioder i pupa
        calkiem sie prezentuje..juz nawet nie wchodze na wage-bo i po co,kiedy wszystko
        sama widze golym okiem:)...zwaze sie na koniec diety:)...w ta niedziele skoncze
        dietke-wiec zostalo mi jeszcze tylko 5 dni od jutra-a nie 13:)))to leci szybko
        i warto..poza tym-nie tylko jedzeniem sie zyje,prawda?mozna sobie innymi
        jakimis ulubionymi zajeciami umilic zycie....czekam,kiedy zaczniecie-i bede
        pilnowac,zebyscie nie robily glupotek:))))pozdrowaska:)
    • Gość: ..::NIKA::.. Re: rozpoczynam..kto się przyłączy? IP: 80.51.247.* 28.10.03, 21:05
      IWRA,coś jest ze mną nie tak.boję się..Dzisiaj musiałam zjeść kolację,a ja już
      się oduczyłam i nie mogę za dużo jeśćpopołudniu,nie mówiąc o wieczorze.A
      teraz..ja chyba zwymiotuję..nie mogę jest mi tak nie dobrze,boli mi
      żołądek,chyba muszę iść do łazienki wyrzucić to z siebie.Nigdy nie
      wymiotowałam,choć czasami o tym myślałam,boję się.Nie chcę robić sobie
      krzywdy,ale chyba nie wytrzymam..Nie mogę,niedobrze mi...
      • Gość: miła już jestem pewna.... IP: *.icpnet.pl 28.10.03, 22:45
        kiedy czytam te wszystkie listy to ciesze się ze nie było takich forów
        wzajemnego wsparcia jak byłam w liceum , tego wzajemnego wpędzania sie w
        paranoję...jeden przykład tego co się dzieje z Niką mi wystarczy...miałam w
        klasie wstę pna anorektyczkę...przez 4 lata katowania się i okrsów normalnosci
        osiągnęła tyle że ważyła tyle samo co na początku...a teraz żyje zupełnie
        normalnie...sport i te rzeczy...ja rozumiem że niektóre z was chcą
        schudnąć...ale za cenę niemozności normalnego funkcjonowania...tego zrozumieć
        nie potrafię...i sa normalniejsze diety niz kopenhaska...ale one nie trwaja
        trzynaście dni...

        Trzymaj się Nika mam nadzieję że nie będzie oki :-))))
    • Gość: Iwra Re: rozpoczynam..kto się przyłączy? IP: *.gdynia.mm.pl 29.10.03, 00:24
      Nika-zmartwilas mnie bardzo.Mila ma racje,ze nie mozna robic pewnych rzeczy za
      wszelka cene.Nie uwazam,zeby ta dieta byla czyms nienormalnym,bo nie jest to
      jakas glodowka,lecz odpowiedni sposob zywienia,ktory pozwala nie chodzic
      glodnym a jednoczesnie spalac nadmiar tluszczu.Pozwala takze zmienic pewne
      zwyczaje,polegajace na opychaniu sie czy pojadaniu kilkanascie razy na dobe.Co
      wiec w tym zlego,ze jemy szpinak,mieso,rybe,kurczaka,warzywa i owoce?Jednak z
      jedzeniem jest troszke podobnie jak z piciem i paleniem..czasem moze to byc jak
      nalog,ktory trudno odrzucic.Jest chyba nawet gorsze od nalogu-bo czesto obniza
      w sposob bardzo widoczny nasza samoocene,gdyz jemy-tyjemy-potem nie mozemy na
      siebie patrzec,jednak chcemy o tym zapomniec na chile,zamykamy wiec blogo oczy
      jedzac znow cos smakowitego,zaraz potem mamy wyrzuty sumienia,znow nienawidzimy
      swojej sylwetki-i tak powstaje bledne,zaklete kolo,z ktorego trudno jest
      wyjsc.Jestesmy tak naprawde ofiarami gazet i reklam z tymi obrzydliwie chudymi
      modelkami,ktore oprocz kosci nie maja nic z cialka..my zapatrzone w to
      wszystko,zaraz dajemy sobie najgorsze oceny,negujemy siebie tak mocno,ze to
      odbija sie na naszej psychice.Nie znam sie tak do konca na mechanizmach psycho-
      fizycznych bulimii czy anoreksji,ale wiem,ze jesli widzimy najpierwsze sygnaly
      i umiemy je nazwac-to jest moment,kiedy nalezy sobie zadac pytanie-czy warto
      dac sie az tak zwariowac?czy warto dac sie zwariowac....Nika,wydaje mi sie,ze
      jesli ta dieta tak na Ciebie wplywa-poprostu pomysl o innej,polaczonej z
      cwiczeniami,ale takiej,ktora nie bedzi Cie az tak paralizowac,ze jak zjesz cos
      ponad program-to zaraz beda wyrzuty sumienia tak silne,ze az sie chce
      wymiotowac...bulimia to straszna choroba...nie zycze jej nikomu!Nika-daj znac
      sloneczko-jak sie czujesz?moze jogger tez cos na to nam tu powie?czekam na odp.
      • jogger Re: rozpoczynam..kto się przyłączy? 29.10.03, 02:08
        Zaraz zaraz, Nika, piszesz, że nigdy nie jesz wieczorem, więc musiałaś zjeść
        kolację z względów 'towarzyskich', czy to był atak głodu? Ja np. po wieczornym
        treningu też potrafię się nażreć nieprzytomnie, a potem cierpię :-) efekt
        gwałtownego rozciągnięcia żołądka.
      • Gość: Iwra Re: rozpoczynam..kto się przyłączy? IP: *.gdynia.mm.pl 29.10.03, 09:42
        Witaj Nika:)nie odezwalas sie,ale mam nadzieje,ze to nastapi.Jak widzisz nasz
        jogger jest czujny,wychwycil Twoj rozpaczliwy list i odpisal.Widac,ze to
        trzezwe,meskie spojrzenie,bo rzeczywiscie,byc moze nie ma co
        panikowac.Przeczytaj to co napisal i daj sobie odpowiedz,czy nie bylo tak jak
        on pisze...no nie martw sie,nadmiar wagi to nie rak czy inna trudna bardzo
        sprawa...wszystko da sie zrobic,byle nie dac sie zwariowac.Polub troszke siebie
        bardziej niz do tej pory..kazdy ma prawo byc takim jakim jest wraz ze swoimi
        slabosciami,wiec glowa do gory:)))nie jestes sama,pamietaj!!!!
    • Gość: ..::NIKA::.. Re: rozpoczynam..kto się przyłączy? IP: 80.51.247.* 29.10.03, 11:11
      Witam!Miła dzięki,że się zainteresowałaś,ale..ja nie jestem bulimiczką i nigdy
      nie będę.Nic mi nie jest.Każdy ma chwile słabości.Ja mam kilka dni wolnego i w
      piątek lub sobotę zabieram się za kopenhaską.Ta dieta nie jest dla mnie
      rygorystyczna.Uwzględniam inne rozłożenie posiłków.Dlatego chyba zmienię sobie
      pory..zjem śniadanie.Np.jedno jajko na śniadanie a reszta przepisowo.Z każdego
      dziennego jadłospisu zostawię coś na śniadanie.A teraz lecę.PAPA...PoZdRooFFki!
      • Gość: iwra Re: rozpoczynam..kto się przyłączy? IP: *.gdynia.mm.pl 29.10.03, 22:02
        ano cicho jakos...ja zgrzeszylam...nie wytrzymalam...zjadlam w 9ty dzien 1/4
        kromki chleba z pasztetem...robilam mojemu malemu kolacje i
        zwariowalam...pomyslalam sobie,ze z tego co czytalam w postach to nic chyba nie
        bedzie...od rana czulam u siebie jakis kryzys...to cos psychicznego...i zjadlam
        troszke metki,tak na czubku lyzeczki....nie mam wyrzutow sumienia bo nie chce
        ich miec...ale mam nadzieje,ze to co zrobilam,to nie jest powod do tego,zeby
        przerwac diete,bo jest juz niewazna????glupio mi,ale takimi ludzmi wlasnie
        jestesmy...chce sie akceptowac wraz se swoimi slabosciami...musze...i
        chce...pozdrawiam....
          • Gość: Iwra Re: rozpoczynam..kto się przyłączy? IP: *.gdynia.mm.pl 29.10.03, 22:20
            dzieki Nika za usmiech i cieple slowa:)...ja czulam,ze taki moment nastapi,ale
            ciesze sie,ze nie puscilam dalej i nie wpadlam do lodowki cala i na tydzien:)))
            juz mi przeszlo...bardzo bym chciala przedluzyc dietke,bo jeszcze ze 3 kg by
            sie przydalo zrzucic...troche jednak brakuje mi wiedzy,co tak naprawde robic
            dalej...ciekawe,czy kopenhaska robiona dalej bedzie dawala dalszy efekt
            chudniecia?Pozdrawiam Cie cieplutko:))
            • jogger Re: rozpoczynam..kto się przyłączy? 29.10.03, 22:43
              Po kopenhaskiej warto utrzymać pewne zasady: kawa z grzanką na śniadanie,
              podstawa odżywiania to białko i warzywa zielone (o pieczywie i potrawach
              mącznych lepiej zapomnieć :-) ), można najpierw dodać kolejny posiłek, potem
              nowe warzywa, potem owoc do każdego posiłku etc. W ten sposób można dojść do
              diety równowagi, zapobiegając ulubionemu jojo :-)
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka