jak powinno sie chodzic czy tez maszerowac?

18.11.03, 15:50
no wlasnei poratujcie laiczke..bieganie mnei nudzi a do tego moja kondycja
jest na jednynke wytrzymuje 10 minu truchtania...i do tego jak sobei pomsyel
ze nastepnego dnia znow brrr to juz wole chodzic ale jak najlepiej? Zeby
schudnac...zwlaszca z "dolu"
    • jogger Re: jak powinno sie chodzic czy tez maszerowac? 18.11.03, 17:09
      Po tych 10min przechodź właśnie do marszu, za chwilę podbiegnij kawałek itd.
      Staraj się utrzymywać pozycję ciała jakbyś schodziła/zbiegała z górki - pomoże
      to na tył ud i pośladki.
      • muggz R/W - dokładnie tak... 20.11.03, 13:52
        czyli RunWalk,
        a po naszemu marszobieg :)

        świetna metoda na zwiększenie wytrzymałości, dystansu i generalnie na początek
        idealna.
        na początek nie patrz na zegarek, tylko powolutku (POWOLI) biegnij dopóki nie
        czujesz, że dalej nie możesz (bez przesady ale też bez obijania się) i przejdź
        na szybki marsz. idź dopóki nie "odsapniesz" (tylko pamiętaj, że to nie
        spacer) i biegnij dalej. czas i dystansy poszczególnych odcinków bedą różne -
        ale to nie szkodzi. ważne, że z każdym kolejnym dniem będzie lepiej i dość
        szybko dojdziesz do tego, że możesz biec 10, 15, 30 minut non-stop.

        a sama technika sensu stricte - Galloway to promuje w USA, w związku z czym
        jego zalecenia przekładają się na dystanse w milach i rozmieszczenie punktów z
        napojami (chyba jakieś 3 cykle na jeden punkt) - tak, że idealnie wplata się w
        rytm biegów długodystansowych i "przerw" (łatwiej się napić maszerując niż
        biegnąc).

        jogger napisał bardzo ważną rzecz, która często umyka przy bieganiu tzn.
        większość biegaczy biegnie pochylona do przodu, co oczywiście jest naturalne -
        jednak wyprostowanie / lekkie odchylenie pleców do tyłu daje świetne efekty
        dokładnie tam, gdzie wskazał jogger ;)

        ja dodałbym tylko praktyczną sugestię:
        bieg 9 minut.
        marsz 1 minutę.
        w ten sposób zamykasz się w cyklach 10 minutowych, co znacznie ułatwia
        kontrolę czasu (wystarczy zwykły stoper i "głowę" masz wolną).

        aha, bieganie po podłożu naturalnym (pola, lasy, parki) jest o NIEBO ciekawsze
        i przyjemniejsze. plus zdrowsze dla Twoich kolan.
        • blesia Re: R/W - dokładnie tak... 21.11.03, 12:40
          a! to juz wiem ze bez biegu sie nie obedzie:) dzieki z wskazowki
          • muggz obejść może i można... 24.11.03, 10:02
            ... tylko czy masz na to czas?

            prawda jest taka, że solidne marsze (dobre tempo i dystans - czyli parę godzin
            chodzenia jak nic) dają podobną zaprawę wytrzymałościowo-aerobową (serce +
            płuca), a mniej obciążają kolana. odchudzić też mogą.

            tyle tylko, że spróbuj wygospodarować po te min. 2h na marsz co najmniej 3x w
            tygodniu... (a najlepiej codziennie) :(

            zamiast tego bieg (czy marszobieg) 30-60 minut - no na początku mniej :)
    • Gość: Magda Re: jak powinno sie chodzic czy tez maszerowac? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.11.03, 13:15
      Cześć,

      ja też nie lubilam biegania. Latem chodziłam prawie codziennie po 1,5 h na
      spacery z wozkiem szybkim tempem marszowym i dalo to super rezultaty. Ale teraz
      zima i ciemno a Malusia nie chce dreczyc na takim zimnisku. Wiec biegam od 9
      tygodni wg. przepisu na stronie www.bieganie.pl. Na poczatek bieggalam na
      zmiane 3 mi i maszerowalam 3 min 5 razy. I tak 4 razy na tydzien. Uwierz mi, to
      byl horror. Ale teraz biegam juz 14 min ide 1 min, potem znow 14 min. i ide i
      koncze. Mysle, ze w przyszla niedziele pobiegne juz 30 min. Poszlo szybko i
      sprawnie i teraz bez biegania zyc nie moge. I tylko zdrowy rozsadek i brak
      czasu powstrzymuja mnie od biegania codziennie.

      Daj sie namowic na bieganie!!

      Pozdrawiam i zycze wytrwalosci!
      Magda
Inne wątki na temat:
Pełna wersja