Rower rzadziej ale dłużej czy częściej a krócej?

09.03.09, 11:36
Tak się właśnie zastanawiam czy ma to jakieś znaczenie?

Do tej pory jeżdzę 2 x w tygodniu po 60 minut,
ale może jedną jazdę powinnam rozbić na 2 dni po 30 minut?

Sama to wymyśliłam. Chodzi o to że jestem w siłowni 3 razy w
tygodniu. W poniedziałki i piątki obok innych zajęć jeżdzę na
rowerze. Ale jestem na siłowni też w środę kiedy do rowera się nie
zbliżam. Więc może jedną jazde rozbić na 2 dni po 30 minut?

Co o tym sądzicie?

Zależy mi by troche schudnąć. Mam 167 cm waga to 57 kg. Chyba niby
wszystko ok ale na brzuchu mam tłuszcz w górnej i dolnej części.
Nigdy w moim 34 letnim życiu nie było tak bym tego tłuszczu nie
miała, więc czy wogóle mam szansę się tego pozbyć?
Za mną są 2 ciąże ale podczas ich trwania przybierałam na wadze do
10kg, nie mam żadnych rozstępów.

Co o tym sądzicie?

Pozdrawiam Aśka.

    • maras2011 Re: Rower rzadziej ale dłużej czy częściej a kró 09.03.09, 12:35
      Ile kilometrów robisz przez godz. na rowerze ? I co to za jazda ?
      Do tego rower na sam brzuch nie ma dużego wpływu , raczej (uda, łydki. pośladki)
      Co robisz na siłowni ? Jaki trening , ile serii , ile powtórzeń i jakie
      obciążenia ? Skupiłbym się bardziej na samym brzuchu !
      Tak to co napisałaś nic mi nie mówi :)
      • robbi2 Re: Rower rzadziej ale dłużej czy częściej a kró 09.03.09, 15:09
        Hejka!

        To ja, ta Aśka której niedawno udzielałaś/łeś rad.

        Ale tu takich jak ja na pęczki to ładnie tu skopiuję:


        Kiedy mogę spodziewać się pierwszych efektów?
        robbi2 03.03.09, 21:33 Odpowiedz Mój plan treningów wygląda
        następująco:

        poniedziałek:

        godzina jazdy na rowerze tak że wychodzę padnięta potem
        godzina strechingu

        środa:

        godzina pilatesa

        piątek:

        godzina pilatesa
        godzina rowera jak w poniedziałek.

        Robię to od miesiąca.
        Diety jakiejś szczególnej nie trzymam, to znaczy unikam słodyczy,
        jem raczej gotowane, z mięs 95% kurczak (pierś, nogi bez skóry), z
        pieczywa głównie ciemne choć nie zawsze.
        Czasem zgrzeszę czymś zakazanym w małej ilości.

        Godzinę przed każdą wizytą w siłowni łykam 2 kapsułki L-karnityny.

        Po siłowni jestem głodna jak wilk i wtedy zapycham się marchewką.

        Co o tym sądzicie?
        Re: Kiedy mogę spodziewać się pierwszych efektów?
        maras2011 04.03.09, 06:32 Odpowiedz Zależy czego oczekujesz po
        tym cyklu ?
        Re: Kiedy mogę spodziewać się pierwszych efektów?IP: 94.254.200.*
        Gość: aśka 04.03.09, 22:45 Odpowiedz to może ja nieładnie ( co
        absolutnie nie znaczy że złośliwie)
        odpowiem pytaniem:

        a czego mogę się po tym spodziewać?
        Re: Kiedy mogę spodziewać się pierwszych efektów?
        maras2011 04.03.09, 23:22 Odpowiedz Wizyta na siłowni (brzmi
        groźnie), ale powracając do tematu,
        Spodziewać się można spadku masy, czyli tkanki tłuszczowej,
        wyrzeźbienia mięśni na które jest wywierany największy nacisk
        podczas treningów,
        poprawa (znaczna) kondycji i wydolności organizmu co nam naprawdę
        ułatwi życie.
        Słowa dobierane profesjonalnie (streching) czyli jakaś książka
        przeczytana i OK,
        Re: Kiedy mogę spodziewać się pierwszych efektów?
        maras2011 04.03.09, 23:25 Odpowiedz Co do odżywiania się
        proponowałbym jeszcze zaopatrzyć się w otręby pszenne
        (bogactwo błonnika), a najlepiej smakują wymieszane z jogurtem lub
        maślanką :)))
        Re: Kiedy mogę spodziewać się pierwszych efektów?
        maras2011 04.03.09, 23:26 Odpowiedz Marchew czyli beta-karoten w
        dużych ilościach nie jest wskazany :)
        Re: Kiedy mogę spodziewać się pierwszych efektów?
        robbi2 05.03.09, 14:21 Odpowiedz Bardzo, ale to bardzo Ci
        dziękuje za odpowiedź.

        Muszę przyznać że zadziałała ona na mnie budująco, co oznacza że
        będę wkładała w to co robię jeszcze więcej pozytywnej energii.

        Otręby już wylądowały w szafce obok płatków kukurydzianych.


        Re: Kiedy mogę spodziewać się pierwszych efektów?
        maras2011 05.03.09, 14:25 Odpowiedz Ciesze się, jeszcze Aspargin
        forte 2x dziennie + chrom organiczny !




        Przez godzinę przejadę 23 km.
        Niewiem czy to dużo. Ostatnio licznik pokazał przejechanych 35 km w
        co nie chce mi sie wierzyć choć rzeczywiście pedałowałam mocniej.

        Jeżeli chodzi o obciązenie to zmieniam je sobie płynnie od lekkiego
        po znaczne i jak się zmęczę to znów luzuję by niedługo je dokręcić.

        Staram się dac z siebie wszystko. Wypijam w tym czasie 1,5 litra
        wody.

        Wiem że sama jazda nie rozwija mięśni brzucha ale chyba spala tkanke
        tłuszczową a o to mi głównie chodzi.

        Na pilatesie prowadząca wyżywa się na naszych mięśniach brzucha że
        bolą kilka dni, ale o inne mięśnie też dba.
        Streching chyba mnie tylko odpręża.

        Moja waga od rozpczęcia chodzenia na siłownie jest bez zmian.
        Czuję że się zdecydowanie rozciągnęłam, jestem mniej sztywna.

        Trening na maszynach mnie nie pociąga, jest nudny.
        Jedynie wskakuję na te które rzeźbią zewnętrzne i wewnętrzne mięśnie
        ud oraz tyłek.

        Tak to wygląda. Mam nadzieję że łapiesz się w tym bajzlu.

        • maras2011 Re: Rower rzadziej ale dłużej czy częściej a kró 10.03.09, 04:06
          Hej, sprawdziłem nick roobi2, ale nie o tym

          Samo że piszesz 23 km. w ciągu godziny daje ci super średnia, jest to dużo,
          23km./godz.
          Woda ok
          Spala tkankę
          Dziwne że po pilat... mięśnie brzucha bolą kilka dni, są zbyt mało regularne,
          lub zbyt ciężkie, ale i do bardzo ciężkich się przyzwyczajasz i nic już potem
          nie boli, chyba że zmieniasz ćwiczenie (postawa, tryb itp.)
          Ból po treningu to dobry ból, znaczy że coś się dzieję , tylko po pewnym czasie
          przestaje.(u ciebie wyjątkowo długo)po takim stażu .

          Co do wagi, zależy od budowy ciała, przemiany materii, rodzaju ćwiczeń i wiek,
          wzrost,waga itp.
          Jeśli treningi będą przesadzone czyli za ostre będziesz rosła, mięśnie w końcu
          zaczną rosnąć

          Co do jedzenia, chodziło mi bardziej o musli, niż same płatki kukurydziane,
          unikaj białego pieczywa i ziemniaków, przejdź na ryż.
          Czy bierzesz jakieś leki hormonalne lub inne co by mogły wpływać
          na twoją masę

          Tak rower częściej, a mnie kilometrów, palisz mięśnie, a jazda w tych samych
          warunkach powoduje że on też się przyzwyczai i nie będzie na niego to tak
          oddziaływało

          Nie jestem specjalistą od damskiego pilate... , poradzić ci mogę w żywieniu i
          zachowaniu kondycji, co prowadzi do zdrowej sylwetki.
          • robbi2 Re: Rower rzadziej ale dłużej czy częściej a kró 10.03.09, 11:45
            Tam mi właśnie wpadło do głowy: a może bolą mnie mięśnie bo jestem
            po 2 cesarkach??
            Mam szew poziomy nieco poniżej linii włosów. Nie mam w związku z nim
            żadnych dolegliwości na codzień.

            Szczerze mówiąc to zaczęłam się ruszać po 11 latach nic nierobienia.
            Jak dla mnie to sukces bo sądziłam że już nigdy nic z tym nie zrobię.

            Musli bardzo lubie, bardziej niż te kukurydziane, myślałam tylko że
            one są słodkie i ich nie powinnam.

            A jeżeli chodzi o rower to rozumię że mam jechać wolniej ale z
            większym obciążeniem. Czy tak?

            Żadnych leków nie biorę z wyjątkiem suplementów.

            Przepraszam że Cię tak zamęczam.
            Jeżeli będziesz miał mnie w którymś momencie dość to poprostu mi nie
            odpisuj, a tymczasem bardzo Ci dziękuję za cierpliwość.
            • maras2011 Re: Rower rzadziej ale dłużej czy częściej a kró 13.03.09, 09:59
              Odnośnie możliwości bólu po cesarce musiała byś zasięgnąć porady lekarza,
              aczkolwiek nie sądzę że ma to związek.
              Nie wolniej, mniej agresywnie , lecz częściej (o ile twoja jazda jest taka)
              sprawdź się w terenie .

              Pisz dokładnie na jakim sprzęcie ćwiczysz, czy jest to stacjonarne bieganie czy
              teren itd.

              Pozdrawiam :)
          • Gość: jackk3 Re: Rower rzadziej ale dłużej czy częściej a kró IP: *.abhsia.telus.net 10.03.09, 19:02
            > Samo że piszesz 23 km. w ciągu godziny daje ci super średnia, jest
            to dużo, 23km./godz.>
            Po raz setny powtarzam ta srednia nie znaczy nic! Nie ma zadnych
            norm na kalibracje tych sprzetow. Moze to bylo 23, moze 40 a moze
            15? Moze przeoczylem ale nigdzie nie widzialem aby podala np.
            stopien trudnosci. Bez podania np. tetn czy mocy takie dane nie
            wiele znacza. Dosc dobrym oznaczeniem byloby np. okreslenie
            subiektywne (np. w skali od 0 do 5) ale to wymaga doswiadczenia.
            <Woda ok Spala tkankę >
            Mozesz mi przyblizyc jak to sie dzieje?
            Zgoda picie wody jest OK ale nie 1.5 Litra na godzine! To jest
            stanowczo za duzo, szczegolnie gdy to jest SAMA woda.
            > Tak rower częściej, a mnie kilometrów, palisz mięśnie, a jazda w
            tych samych warunkach powoduje że on też się przyzwyczai i nie
            będzie na niego to tak oddziaływało>
            Nie palisz zadnych miesni jezdzac krocej na rowerze. Jezdzac krocej
            a bardziej intensywnie na rowerze palisz wiecej KALORII jezdzac
            dluzej a spokojniej. Teraz, procentowo bedzie tych kalorii mniej ze
            spalonego tluszczu ale i tak w liczbach ogolnych bedziesz spalala go
            wiecej (plus jeszcze korzystasz z efektu 'afterburn' jesli cwiczenie
            bylo odpowiedni intensywne).
            Do autorki oryginalnego postu: za duzo teoretyzujesz. Jesli waga ani
            drgnie 'przyrec troche srube', zwieksz int. cwiczen, zroznicuj je
            (interwaly). Wiosna idzie BTW a wiec rower na zewnatrz. To jest
            OLBRZYMIA roznica. I tam jak pojedziesz na plaskim 23km/h to bedzie
            to 23 (tam i z powrotem oczywiscie).
            Pzdr

    • Gość: robert Re: Rower rzadziej ale dłużej czy częściej a kró IP: *.ssp.dialog.net.pl 12.03.09, 14:35
      oj- takiej wagi tylko pozazdrościć.A kto ci powiedział że jesteś gruba???.A
      brzuszek to tylko kobieca natura.A co na to -??-tylko skłony,podnoszenie nóg.A
      rowerem jedz nad jezioro i popływaj -zacznij od maja,bo teraz zimna wodo.Pa
      • robbi2 Re: Rower rzadziej ale dłużej czy częściej a kró 13.03.09, 17:27
        Miłe to co piszesz.Poprawia humor babie.
        I nieskromnie zgadzam się z Tobą.
        Nie jestem gruba ale mój brzuch jest zwyczajnie brzydki, widzę tu
        tłuszcz, wałki i tego chcę się pozbyć. Chcę nosić strój 2 częściowy
        bez wstydu.
        Czy można się pozbyć brzucha wyłącznie ćwiczeniami ukierunkowanymi
        na brzuch?
        Myślę że to nie wystarczy dlatego męczę ten rower stacjonarny.

        Niestety stacjonarny bo jak dla mnie jazda na rowerze po śmierdzącym
        wielkim mieście to żadna rozrywka. Za wyjątkiem pobliskiego parczku
        nic tu ciekawego a inne ciekawe czyste tereny są dla mnie
        niedostępne ze względu na odległość.

        No i muszę przyznać że takie zbiorowe pedałowanie w klubie działa na
        mnie mobilizująco. To lubię.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja