kiss.my.booty
04.05.09, 15:57
jestem zla! myslalam, ze cwiczenia regularne=nizsza waga. gowno! za
przeproszeniem.
nie posluchalam sie dietetyka, kory mowil ze chodzenie codziennie na
cwiczenia nie oznacza zrzucenia wagi tylko dowrotnie, bo tkanka
tluszczowa sie odklada zeby miec co spalic na drugi dzien.
nie mowiac o tym, ze nie mialam czasau na przyrzadzenie dobrego
posilku bo cwiczenia i dojazd okolo 4 godzin dziennie mi zajmowal.
po powrocie chcialo mi sie jesc jak wilkowi wiec pewnie dwa razy
wiecej nadrabialam kalorie spalone.
i takim cudem od konca stycznia do dzisiaj z 36 jestem rozmiar 38 i
jakiejs 4 kg na plusie. daje na wsteczny z cwiczeniami i odchudzam
sie zeby wrocic do normalnosci a potem pomysle co dalej.