Dodaj do ulubionych

Umowa a ostateczna kwota refundacji

29.10.05, 19:10
Witam,
czy spotkaliście się kiedyś z taką sytuacją?
Projekt jest zrealizowany w 100% bez problemów. Wyniki kontroli pozytywne.
Raporty złożone i zaakceptowane. Gdy przyszło do przelania pieniędzy RIF się
"obudził", że część wydatków jednak nie jest kosztem kwalifikowanym i tej
części dotacji nie przeleją. A przecież nie było żadnych uwag na etapie
podpisywania umowy, umowa zawiera budżet z tymi wydatkami po stronie dotacji.
Macie jakieś podobne doświadczenia?
Obserwuj wątek
    • hubertus_zamoscicus Re: Umowa a ostateczna kwota refundacji 31.10.05, 07:56
      diabla napisała:

      > Witam,
      > czy spotkaliście się kiedyś z taką sytuacją?
      > Projekt jest zrealizowany w 100% bez problemów. Wyniki kontroli pozytywne.
      > Raporty złożone i zaakceptowane. Gdy przyszło do przelania pieniędzy RIF się
      > "obudził", że część wydatków jednak nie jest kosztem kwalifikowanym i tej
      > części dotacji nie przeleją. A przecież nie było żadnych uwag na etapie
      > podpisywania umowy, umowa zawiera budżet z tymi wydatkami po stronie dotacji.
      > Macie jakieś podobne doświadczenia?


      A to ci historia.. :) prawdziwie polska można by powiedzieć...
      Do takich sytuacji chyba musimy się w tym kraju przyzwyczaić, co niestety
      dobrze o nim nie świadczy.
      Ale do rzeczy - jeśli w umowie miałaś zdefiniowane koszty kwalifikowane
      (budżet) to przy rozliczeniu Rif nie może się "obudzić", przelać tylko część
      kosztów kwalifikowanych i zamknąć w jego mniemaniu projekt. Umowa jest prawnym
      zobowiązaniem obu stron. W twojej sytuacji nie pozostaje nic innego jak
      interweniowanie w PARP. Nie byłem nigdy w tak absurdalnej sytuacji, ale racja w
      100 % jest po Twojej stronie.
      Czekamy na opinie i pomysły forumowiczów
      • diabla Re: Umowa a ostateczna kwota refundacji 31.10.05, 10:01
        Aktualnie wpłynęła na konto pomniejszona kwota dotacji. Napisaliśmy pismo z
        prośbą o wyjaśnienie, bo jak dotąd miały miejsce tylko rozmowy telefoniczne.
        Czekamy na formalne stanowisko. Dam znać jak cokolwiek odpiszą. Czuję, że racja
        jest po naszej stronie, wszak umowa zobowiązuje. Jednak mimo to, mam wrażenie,
        że z nimi nie wygramy. Ech... A potem dziwią się "ci na górze", że
        przedsiębiorcom nie chce się walczyć o dotacje. Pomijając procedurę, którą
        byliśmy w stanie przejść, to po takim "numerze" na pewno nie będzie drugiego
        razu. :|
        • vng Re: Umowa a ostateczna kwota refundacji 02.11.05, 09:27
          Normalnie kino..... jeszcze się nie spotkałem z taką sytuacją.... Ale moim
          zdaniem hubertus ma rację - masz umowę - teraz będzie przepychanka.... Jeżeli
          występujesz z ramienia firmy consultingowej to nie zazdroszczę - trochę Ci to
          utrudni dalsze kontakty z RIF-em podejrzewam.... Ale trzymam kciuki i informuj
          nas o dalszych perypetiach!
            • diabla Umowa a ostateczna kwota refundacji 02.11.05, 21:06
              Na szczęście nie występuję jako firma konsultingowa. Bardziej po znajomości niż
              dla zarobku pomogłam przy projekcie zaprzyjaźnionej firmie. Dla mnie to też było
              ogromnym zaskoczeniem, kiedy zadzwonili do mnie z tej firmy i powiedzieli, że
              tyle i tyle mają na koncie i jakich wyjaśnień udzielił im RIF w rozmowie
              telefonicznej.
              Pierwszy raz spotkałam się z taką sytuacją i w pierwszej chwili nawet nie
              wiedziałam jak zareagować, bo pomyślałam, że może ja coś zawaliłam. Ale
              przeanalizowałam na chłodno, stwierdziłam, że umowa jest umową i nie można po
              zrealizowanym projekcie jej zmieniać. Dlatego napisaliśmy pismo z prośbą o
              wyjaśnienie zaistaniłej sytuacji, abyśmy mieli na piśmie ich oficjane
              stanowisko, od którego będziemy się odwoływać. W chwili obecnej czekamy na
              odpowiedź.
              Powiem wam, że ja też pierwszy raz spotykam się z taką sytuacją, mimo, że mam
              już trochę doświadczeń, zarówno z bezpośredniej pracy własnej przy projektach,
              jak i z tzw. "odsłuchów" od uczestników szkoleń, które prowadziłam.
              Ale, że coś takiego może się zdarzyć, to bym w życiu nie wpadła.
              • hubertus_zamoscicus Re: Umowa a ostateczna kwota refundacji 03.11.05, 07:42
                diabla napisała:

                > Na szczęście nie występuję jako firma konsultingowa. Bardziej po znajomości
                niż
                > dla zarobku pomogłam przy projekcie zaprzyjaźnionej firmie. Dla mnie to też
                był
                > o
                > ogromnym zaskoczeniem, kiedy zadzwonili do mnie z tej firmy i powiedzieli, że
                > tyle i tyle mają na koncie i jakich wyjaśnień udzielił im RIF w rozmowie
                > telefonicznej.


                tzn. konkretnie jak to wyjaśnił RIF :-0)
    • j_bravo Re: Umowa a ostateczna kwota refundacji 03.11.05, 22:28
      a jaka jest różnica w kwocie wypłaty? Bo być może wynika to z różnic kursowych -
      dotacja do umowy była wyliczona pewnie przy ok. 4,4... a wypłacana przy 3,8...
      i już jest różnica 14-15%.
      Kolejne różnice wynikają stąd, że RIF porównuje planowane kwoty poszczególnych
      czynności z faktycznie poniesionymi kosztami, a nie koszt całego projektu.
      Przykład:
      plan/wykonanie
      maszyna 1: 100/120 - akceptacja 100
      maszyna 2: 100/90 - akceptacja 90
      Razem plan: 200
      Razem wykonanie: 210
      Kwota wnioskowana przez firmę: 200
      Akceptacja przez RIF: 190
      Różnica między wyliczeniem firmy a RIF: 10

      A poza tym, obcięcie przez RIF jest "lepsze" niż późniejsza wizyta UKS'u (Urząd
      Kontroli Skarbowej - dla niewtajemniczonych baaaardzo wredna instytucja) i
      zwrot nienależnej kwoty wraz z odsetkami...
      • hubertus_zamoscicus Re: Umowa a ostateczna kwota refundacji 04.11.05, 07:53
        po 1) Najważniejsze jest tu telefoniczne !!! (nie pisemne) wyjaśnienie RIFu

        po 2) Piszesz o planie i wykonaniu. Zgadza się - przetargi zazwyczaj (choć nie
        zawsze) zaniżają plan, ale zawsze do umowy-planu powinien być dołączony aneks
        umowa-po przetargach z bezwzlędnie wiążącymi dla obu stron (!) kwotami. Tak
        jest w przypadku funduszy dla samorządów - co jest logiczne i sądzę, że jest
        podobnie w przypadku MSP.

        po 3) Wszelkie różnice wynikające również z ryzyka kursowego muszą być zawarte
        w umowie, ale tylko jeśli umowa był sporządozna w kwotach EURO (!).
        Podejrzewam, że podobnie jak w ZPORRe dla JST umowy są kowty PLN, zatem
        argument kursowy do takiej umowy ma się nijak.

        pozdrawiam
        hubert
    • diabla Re: Umowa a ostateczna kwota refundacji 05.11.05, 19:54
      Różnica pomiędzy kwotą zawartą w umowie a kwotą wypłaconą nie wynika z różnic
      kursowych. lecz z odrzucenia części zakontraktowanych wydatków. Przybliżam
      szczegóły.

      Projekt zakładał połączenie oddziałów firmy (rozrzucownych w kilku punktach
      miasta) w sieć za pomocą łącza radiowego. W ramach projektu mieliśmy:
      1. Uruchomić łączność radiową pomiędzy oddziałami - w zakontraktowanym budżecie
      pod tytułem "Usługa instalacji i uruchomienia" - wszystko było dokładnie
      opisane, (nadajniki i odbiorniki w dzierżawie, miesięczna opłata abonamentowa -
      koszty użytkowania nie wchodziły od początku do projektu),
      2. Zakupić komputery oraz oprogramowanie. Oprogramowanie w umowie:
      - Windowsy,
      - programy specjalistyczne do zarządzania firmą - księgowość, sprzedaż, obsługa
      magazynowa itp.

      We wspomnianej rozmowie telefonicznej poinformowano, że:
      1. Usługa instalacji łączności radiowej jest kosztem, którego nam nie zwrócą
      (pomimo, że była w budżecie w umowie),
      2. Zakup Windowsów j.w.

      Nadal czekamy na pisemne wyjaśnienie.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka