Vat spędza mi sen z powiek (.. długie)

21.12.05, 10:37
ktoś to ostatnio wspominał o ciężkich przebojach z Vatem. Moje pytanie,a
araczej dywagacje są następujace, może ktoś już doszedl do jakichś
konstruktywnych wniosków i doradzi.

Istytucja X prowadzi dzialalność, częsciowo opodatkowana Vat, częsciowo
zwolnianoą z Vat. Kiedy zaczyna realizowac projekt, mamy 2 warianty:
1. w ramach projektu dokonuje tylko czynnosci zwolnionych z Vat. Wtedy jak
sie domyslam nie bedzie mogl odliczyć vatu z tytulu zakupu towarow (np.
materialy biurowe), ktore ebda wykorzystywane w projecie.
2. w ramach projektu dokonuje zarowno czynności zwolnionych z vat, jak i
niezwolnionych. I tu sie komplikuje, ponieważ zakupując towary/uslugi na
potrzeby całego projektu nie rozdziela ich na poszczególne rodzaje dzialań w
projekcie, tylko na cały projekt. Art. 90 ust.3 Ustawy Vat omawia taki
przypadek, ale proporcję czynosci z tyt. czynnosci, przy ktorych vat mozna
odliczyć w stosunku do wszystkich czynnosci oblicza sie na podstawie zeszłego
roku obrotowego. Rok poprzedni ma sie nijak do tego co instytucja chce robic
w projekcie, i do faktycznej proporcji czynnosci opodatkowanych Vatem i
wszytskich czynnosci wtylko w ramach projektu.
Macie jakies pomysly?
    • cotbus76 Re: Vat spędza mi sen z powiek (.. długie) 21.12.05, 11:45
      Cześć to ja miałam te przeboje z VAT. Sytuacja wyglądała tak :
      1. Gmina i Urząd Miejski mają odrębną osobowość podatkową ( czyli odrębny NIP)
      2. Urząd i Gmina są podatnikami VAT.
      3. Zgodnie z obowiązującą ustawą (ale wcześniejszą też)i Gmina i Urząd mogły
      korzystać z odliczenia VAT. Urząd to robi a Gmina nie.
      4. Sytuacja z pkt. 3 wynika z tego, że Gmina wykonuje prawie wszystkie sowje
      zadania nie zastrzeżone dla innych jednostek organizacyjnych poprzez Urząd
      Miejski. Vide : Gminie nie opłaca się bawić w biurokrację związaną z
      odliczeniem VAT jeżeli Gmina ma 20-30 faktur w roku a średni zwrot wynosiłby
      kilkaset złotych.
      5. Na scenie pojawiam się ja z wnioskiem do ZPORR, który musi złożyć Gmina.
      Pisząc wniosek w I naborze w dolnośląskim (lipiec 2004) z czystym sumieniem
      zaliczam VAT do kosztów kwalifikowanych, bo z obowiązujacej wówczas
      interpretacji wynikało, że jeśli wnioskodawca nie nie odlicza VAT i złoży
      oświadczenie o nieodzyskiwaniu VAT to może go zaliczyć do kosztów
      kwalifikowanych.
      6. Wniosek przechodzi i zostaje zarekomendowany przez Zarząd Województwa. Jest
      styczeń 2005 r. a realizacja została zaplanowana na maj/czerwiec 2005
      7. W lutym Wojewoda zaczyna robić pierwsze trudności tj. stwierdza, że nasz
      wniosek jest dotknięty wadami formalnymi uniemożliwiajacymi podpisanie umowy
      (kwalifikowalność VAT i brak WPI chociaż w działaniu 3.5.2 nie był to wówczas
      załącznik obligatoryjny). Nie pozwala nam poprawić wniosku, my składamy
      protest. Do Urzędu Wojewódzkiego wchodzi kontrola z Ministerstwa ( przełom
      lutegio i marca był okresem wielkiego szumu wokół nieprawidłowosci w wyborze
      wniosków ).
      8. W końcu lipca Wojewoda informuje nas, że kontrola się zakończyła i wznawia
      postępowanie w sprawie podpisania umowy.Wzywa nas do kolejnych zmian wniosku. w
      trakcie tej "przepychanki" pojawia się kwestia nowego wzoru oświadczenia o
      kwalifikowalności VAT.
      9. Nowe oświadczenie oznaczało dla nas prawdziwą rewolucję. Dlaczego ? Bo VAT
      czyli prawie 20 tys. złotych staje się wydatkiem niekwalifikowanym. Wynika to
      faktu, że zgodnie z treścią oświadczenia skarbnik i burmistrz muszą oświadczyć,
      że podmiot "NIE MA ŻADNYCH PRAWNYCH MOZLIWOŚCI ODZYSKANIA" VAT (cytuję z
      pamięci). A tego z czystym sumieniem nie mogli podpisać, bo możemy ale tego nie
      robimy.
      P.S. Umowę podpisaliśmy 29 września br. , projekt zakończymy realizować w dniu
      jutrzejszym i już mam gęsią skórkę na myśl o wniosku o płatność.
      • alohaa Re: Vat spędza mi sen z powiek (.. długie) 21.12.05, 12:50
        no tak, u was problem poelga na tym, że możecie vat odliczać ale tego nie
        robicie. z punktu prawa macie prawo ... przy wnioskach jest natomiast ta
        kwestia: teraz tego nie robicie, ale za rok, albo w kazdym inym momencie
        możecie zacząć, i choć wtedy ten VAt przestałby byc dla was refundowany, to
        pieniądze na vat zakontraktowane i mozna powiedziec stracone, bo tak, gdyby wam
        ich nie dano, dostałby je ktos inny.
        Ponadto dogrzebalam sie Rozporzadzenia Komisji nr 448 z 10.03.2004, zasada 7:
        (...) VAT podlegający zwrotowi nie może, w żadnym przypadku być uważany za
        koszt kwalifikowany nawet wtedy, gdy beneficjent końcowy lub indywidualny
        odbiorca pomocy nie uzyska jego zwrotu. Czyli jesli mógl, a nie nie zrobił tego
        to i tak nie dostanie refundacji za Vat.
Pełna wersja